Menu
  • Polski (PL)

Piotr Duda dla "Naszego Dziennika": Nie odpuścimy niedziel. Czujemy się w tej kwestii oszukani

  • Kategoria: Kraj
Piotr Duda dla "Naszego Dziennika": Nie odpuścimy niedziel. Czujemy się w tej kwestii oszukani

Na łamach "Naszego Dziennika" przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda wezwał posłów do przywrócenia pierwotnego kształtu ustawy o wolnych niedzielach w handlu. 

W sprawie niedziel mieliśmy w kampanii wyborczej jasną deklarację i czujemy się w tej kwestii oszukani


– powiedział Piotr Duda. Szef "Solidarności" przypomniał, że gdy PiS był w opozycji domagał się zakazu handlu we wszystkie niedziele i złożył nawet w tej sprawie "doskonale uzasadniony" projekt ustawy.
 

Dla nas to tak samo ważne jak wiek emerytalny. I tak samo jak wieku emerytalnego handlu w niedzielę nie odpuścimy


- stwierdził przewodniczący. Dodał, że to co się wydarzyło jest "głęboką rysą" na współpracy związku z rządem Prawa i Sprawiedliwości. Nadzieje na to, że projekt z czasem zostanie poszerzony o wszystkie niedziele, są płonne, gdyż komisja odrzuciła już poprawkę, aby wpisać do ustawy artykuł o poszerzeniu zakazu handlu po dwóch latach.
 

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że jeśli wprowadzi się ustawę tylko z dwiema niedzielami, to już nigdy tego nie zmienimy


- podsumował Piotr Duda. 

źródło: "Nasz Dziennik"

 

Czytaj całość...

Pamięć po naszych kolegach zostanie z nami

  • Kategoria: Kraj
Pamięć po naszych kolegach zostanie z nami
Z dużym smutkiem zawiadamiamy, że w zeszłym tygodniu zmarli nasi koledzy, wieloletni pracownicy zatrudnieni jako kierowcy w Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" : Ryszard Szrejder i Mirosław Kołomyjec.
 
Pan Ryszard pracował w "Solidarności" prawie od początku. Został zatrudniony w 1989 roku, na emeryturę odszedł w 2005 roku. Od kilku lat walczył z nowotworem. Miał 79 lat. Został pochowany w sobotę 4.11. na cmentarzu Łostowickim.
 
Mirek Kołomyjec miał 53 lata. Przepracował w krajówce 17 lat (1993-2010). Ostatnie dwa miesiące życia spędził w szpitalu. Odszedł w nocy 30 października, został pochowany w piątek 3.11. na cmentarzu Srebrzysko.
 
Rodzinie oraz bliskim składamy wyrazy głębokiego współczucia. Pamięć po naszych kolegach zostanie z nami.
Czytaj całość...

Dlaczego w naszym regionie zarobki powinny rosnąć

  • Kategoria: Branże
Dlaczego w naszym regionie zarobki powinny rosnąć
Po kryzysie gospodarczym, który rozpoczął się w 2008 roku dysproporcje w wynagrodzeniach w Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej zaczęły się powiększać w stosunku do bogatych państw Europy Zachodniej.
 
Takie wnioski płyną z raportu „Dlaczego Europa Centralna i Wschodnia potrzebują wzrostu płac” opracowanego przez Europejski Instytut Związkowy (European Trade Union Confederation ETUC). Publikacja została poświęcona sytuacji w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, które dołączyły do Unii Europejskiej w 2004 i w 2007 roku. 
 
Autorem raportu jest ekonomista dr Béla Galgóczi, ekspert ETUC w zakresie polityki gospodarczej i rynku pracy. - Polityka utrwalająca model rozwoju oparty na niskich płacach jest niezrozumiała i nieuzasadniona. Choć w naszym regionie nie istnieje jasno określona strategia oparta na niskich płacach, to jednak narzucono nam w międzynarodowym podziale pracy konkretną rolę cechującą się niskimi zarobkami – przekonuje autor publikacji. Zaznacza równocześnie, że poziom kwalifikacji pracowników w krajach Europy Środkowej i Wschodniej jest porównywalny z poziomem kwalifikacji pracowników w Europie Zachodniej.
 
Dysproporcje coraz większe
Wejście do Unii Europejskiej dla mieszkańców państw Europy Środkowej i Wschodniej oznaczało nadzieję na znaczącą poprawę jakości życia, stopniowe podwyższanie zarobków i zbliżenie ich do takiego poziomu, jaki osiągnęły bogate kraje UE. Zaraz po akcesji płace w nowych krajach członkowskich rzeczywiście zaczęły rosnąć w stosunku do zarobków w innych państwach unijnych. Jednak ten trend został przerwany przez kryzys na rynkach finansowych, który rozpoczął się w 2008 roku. Po załamaniu gospodarczym dysproporcje w wynagrodzeniach zaczęły się pogłębiać. Jak dowodzi autor publikacji, w 2000 roku średnie roczne zarobki w Polsce stanowiły 17,2 proc. średnich zarobków w Niemczech, a w 2008 roku 31,9 proc. Natomiast w 2010 roku było to już niespełna 30 proc., a w 2015 roku 25,1 proc. Podobne zależności odnotowano także m.in. w Czechach i na Węgrzech. Zdaniem ekonomisty kryzys poskutkował gwałtownym zahamowaniem wzrostu zarobków i utrwaleniem modelu konkurencyjności opartym na niskich wynagrodzeniach.
 
W odniesieniu do PKB
Udział płac w PKB w krajach Europy Środkowej i Wschodniej jest średnio o siedem punktów procentowych niższy niż w Europie Zachodniej. W dodatku udział płac w PKB cały czas zmniejsza się w większości państw regionu, a spadek  najbardziej widoczny jest w Polsce. W 1995 roku wskaźnik ten wynosił 65,8 proc., natomiast 2015, 53,9 proc. Na drugim miejscu znajdują się pod tym względem Węgry, gdzie odnotowano spadek z 65,9 do 55,7 proc. Umiarkowany spadek udziału płac w PKB wystąpił również w Estonii i na Łotwie. Natomiast na Litwie, w Czechach i na Słowacji wskaźnik ten jest najniższy i analogicznie wynosi 52, 51 i 49 proc. Równocześnie jak wynika z opracowania, nie ma żadnych dowodów, które wskazywałyby, że spadek udziału płac w PKB przyniósł tym krajom jakiekolwiek korzyści np. w postaci zwiększenia inwestycji zagranicznych.
 
Silne związki, wyższe płace
W ocenie dr. Béla Galgóczi jedną z przyczyn niskich wynagrodzeń w regionie jest niewysoki stopień uzwiązkowienia. - Kraje Europy Środkowej i Wschodniej, z wyjątkiem Słowenii, mają najniższy stopień uzwiązkowienia i objęcia układami zbiorowymi pracy w całej UE, który w dodatku z każdym rokiem jeszcze bardziej spada – podkreśla autor raportu. Zaznacza także, że w wielu krajach UE np. w Niemczech sytuacja jest odwrotna. W państwach Europy Zachodniej działają silne związki zawodowe, a kwestie pracownicze m.in. dotyczące wysokości wynagrodzeń regulowane są w ramowych porozumieniach. Autor przekonuje również, że gdyby nie inwestycje zagraniczne i migracja zarobkowa do Europy Zachodniej wynagrodzenia w regionie byłyby jeszcze niższe. 
 
Montownie dla bogatych państw
Utrzymywanie niskich płac w państwach Europy Środkowo-Wschodniej zamyka region w podległej i zależnej roli w międzynarodowym podziale pracy opartej na działalności montażowej i dostawczej o niskiej wartości dodanej i bez perspektyw dalszego rozwoju. Szansą na odwrócenie tego trendu mogłoby być jedynie uznanie kwalifikacji pracowników zatrudnionych w państwach regionu i przyzwolenie na wzrost wynagrodzeń, co umożliwiłoby bardziej selektywne decyzje inwestorów, a w konsekwencji zmiany w strukturze gospodarczej tych państw.
 

www.solidarnosckatowice.pl
 
 
 
 
Czytaj całość...

Czy będą emerytalne kominy?

  • Kategoria: W mediach
Czy będą emerytalne kominy?

Kwestia propozycji dotyczącej likwidacji tzw. trzydziestokrotności opłacania składek emerytalno-rentowych była tematem audycji Społeczny Punkt Widzenia w Polskim Radiu 24. Jak podkreślał członek KK NSZZ "Solidarność" Henryk Nakonieczny jest to zmiana fundamentalna, której nie skonsultowano niestety we właściwym czasie z partnerami społecznymi.

Propozycja – o której poinformował na posiedzeniuzespołu ds. ubezpieczeń spłecznych RDS wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, Maciej Zieleniecki –  zakłada zmianę dotyczącą naliczania składek. Obecnie, roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w danym roku kalendarzowym nie może być wyższa od kwoty odpowiadającej trzydziestokrotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok kalendarzowy. Nowe przepisy mają znieść ten limit.

"To fundamentalna zmiana. Stworzy sytuację tworzenia w systemie „kominów emerytalnych”. Niektórzy będą mieli kilka czy nawet kilkadziesiąt razy wyższe emerytury nie tylko od tych najniższych, ale także średnich" - mówił Henryk Nakonieczny.

Zdaniem gościa PR24, wiele do życzenia pozostawia także tryb przeprowadzania zmian.

"Informacja na temat projektu została nam udzielona dopiero wtedy, gdy padło pytanie dotyczące całej sprawy"- argumentował.

Przedstawiciel Solidarnożci dodał, że partnerzy społeczni zostali zaskoczeni, nie pierwszy raz.

"Dowiedzieliśmy się, że projekt już trafił do Komitetu Stałego Radych Ministrów, a to znaczy, że droga konsultacji jest już w zasadzie zamknięta. Nie zgadzamy się, by akty prawne, zwłaszcza o tak dużym znaczeniu, były procedowane w taki sposób" wyjaśniał.

Tutaj cała rozmowa

Anna Grabowska

Czytaj całość...

Solidarność nigdy nie wnosiła zastrzeżeń co do zatrudniania pracowników ze Wschodu

  • Kategoria: Branże
Solidarność nigdy nie wnosiła zastrzeżeń co do zatrudniania pracowników ze Wschodu

Nie wnosiliśmy zastrzeżeń co do zatrudniania pracowników ze Wschodu - powiedział przewodniczący Krajowej Sekcji Pracowników Handlu NSZZ Solidarność Alfred Bujara w rozmowie z PAP - podaje Stefczyk.info. Jest to reakcja na słowa wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który zaapelował w zeszłym tygodniu do "Solidarności", żeby otworzyła się bardziej na pracowników z Ukrainy czy Białorusi.

Mateusz Morawiecki przyznał, że byłby gotów zgodzić się na wolne niedziele, ale chciałby, żeby Solidarność wspierała ministerstwo w tym, "żeby otworzyć się bardziej na pracowników ze Wschodu, na imigrację zawodową".

My jako branża handlu nigdy nie oponowaliśmy przed zatrudnianiem pracowników ze Wschodu, gdyż oni byli niejednokrotnie jedynym ratunkiem na obsadę miejsc pracy w marketach

- komentuje wypowiedź wicepremiera Alfred Bujara

Nie ukrywam, że ci pracownicy są mniej wydajni, bo się uczą. Zanim się zaaklimatyzują w sklepie minie pół roku i często muszą odchodzić. Niejednokrotnie takiemu pracownikowi starszy kolega musi poświęcić więcej czasu. Nie dość, że musi pracować, to jeszcze musi go uczyć

- podkreśla i dodaje, że Solidarność nigdy nie wnosiła zastrzeżeń co do zatrudniania pracowników z Białorusi, czy Ukrainy, "mimo, że pracodawcy, zamiast przyciągnąć pracowników lepszymi wynagrodzeniami i warunkami pracy, łatają luki w zatrudnieniu tańszymi pracownikami ze Wschodu".

Zdaniem związkowca takie działanie rządu jest krótkowzroczne i błędne, bo juz nieługo "oni przestaną chcieć pracować tak ciężko za tak niskie pensje".

Przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda powiedział PAP, że w temacie wolnych niedziel "przestał się wypowiadać". Dodał, że wypowie się "dopiero po przyjęciu ustawy przez Sejm".

Źródło: Stefczyk.info

Czytaj całość...

Centrum Badań o "Solidarności" w Krakowie

  • Kategoria: Regiony
Centrum Badań o "Solidarności" w Krakowie

Pierwsze w Polsce i na świecie międzynarodowe centrum badań nad fenomenem Solidarności powstanie w Krakowie. W tej sprawie NSZZ Solidarność rozmawia z Wydziałem Filozoficznym Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Dziekan Wydziału Filozoficznego UPJPII ks. dr hab. Jarosław Jagiełło wskazuje, że nowe centrum będzie akademickim wsparciem dla NSZZ Solidarność. – Znajdą w nas dobre, intelektualne oparcie, natomiast my w głosie Solidarności odnajdziemy silny impuls do pracy badawczej na rzecz potrzeb wielu ludzi, zwłaszcza pracy nad fenomenem pracy. To ona jest kluczem do zrozumienia wszelkich kwestii społecznych i tego, co się dzieje w naszym narodzie od 1980 roku – podkreśla.

Bogdan Biś zauważa, że centrum stanie się dla Solidarności także wsparciem duchowym: – Wielokrotnie Kościół w Polsce popierał nasze działania. Tak jest chociażby w naszej walce o wolne niedziele w handlu. Solidarność silnie związana jest z wartościami chrześcijańskimi, opierając swoje ideały na katolickiej nauce społecznej. Mocne wsparcie mamy od metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia, a także Krajowego Duszpasterza Ludzi Pracy metropolity wrocławskiego abp. Józefa Kupnego i oczywiście od metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego.

www.tysol.pl

Czytaj całość...

Konstytucja nie jest suwerenem. Są nim obywatele

  • Kategoria: Kraj
Konstytucja nie jest suwerenem. Są nim obywatele

Praca jako jeden z najważniejszych aspektów ludzkiego życia powinna być w centrum nowej, napisanej wspólnie przez obywateli Konstytucji RP – wynika ze spotkania w ramach ogólnopolskiej kampanii społeczno-informacyjnej „Wspólnie o konstytucji”.

– Solidarność jest zaangażowana w projekt zmian, bo obywatelska konstytucja przygotowana przez związek nie została przed ponad 20 laty dopuszczona do referendum. Ówczesne elity polityczne zrobiły konstytucję dla siebie. Skutkiem tego jest słabość dzisiejszej ustawy zasadniczej. Wystarczy zwrócić uwagę, że im silniejsze jest lobby prawnicze i im więcej się zapłaci, tym lepsza jest – dla tego, kto płaci – interpretacja obecnie obowiązującej konstytucji – mówił szef Regionu Śląsko-Dąbrowskiego „S” Dominik Kolorz, gospodarz spotkania.
Witając zgromadzonych gości, szczególnie zwrócił się do posłów z ugrupowania Kukiz ’15: – Dobrze będzie, jeśli nurt liberalny posłucha, jak konstytucja ma chronić pracownika, a jak [obecnie] broni. Wolnościowcom to się przyda – mówił.

Prawo a codzienność

– Kiedy mamy przekonanie, że prawo nie przystaje do rzeczywistości, trzeba je zmienić. Mamy już 20 lat doświadczenia tej konstytucji. Tymczasem konstytucje – zarówno 3 maja, jak i marcowa – zakładały, że po 25 latach od ich przyjęcia odbędzie się debata nad ewentualnymi w nich zmianami. A dziś? Widzimy niedostatki naszej ustawy zasadniczej. Konstytucja zdezaktualizowała się w niektórych obszarach – przekonywał Paweł Mucha, wiceszef Kancelarii Prezydenta i pełnomocnik prezydenta ds. referendum konsultacyjnego. Zwracał uwagę, że z badań przeprowadzonych w roku 1997 wynikało, że Polacy chcieli mieć możliwość wyboru między konstytucją przygotowaną przez lewicowo-liberalne elity a konstytucją przygotowaną przez Solidarność. Kolejną ważną kwestią pozostaje obecność Polski w NATO i strukturach Unii Europejskiej. To sprawy z punktu widzenia Polski więcej niż kluczowe, determinujące naszą pozycję międzynarodową. Tymczasem w obowiązującej ustawie zasadniczej nie ma o nich słowa. – Konstytucja nie jest suwerenem, tylko wy nim, państwo, jesteście – zwrócił się do osób przysłuchujących się debacie.


Cały artykuł w Tygodniku Solidarność

 

www.tysol.pl

Czytaj całość...

[VIDEO] Państwowa Inspekcja Pracy oraz partnerzy i eksperci o delegowaniu pracowników

  • Kategoria: Zagranica
[VIDEO] Państwowa Inspekcja Pracy oraz partnerzy i eksperci o delegowaniu pracowników

„W kierunku ochrony pracowników delegowanych” pod takim tytułem odbywała się 19-20 października 2017 r. w Sali BHP w Gdańsku międzynarodowa konferencja poświęcona delegowaniu pracowników. Konferencja kończyła cykl dziewięciu spotkań w ramach projektu VS/2016/0024, które były doskonałą okazją przedyskutowania problemów pracowników delegowanych do innych państw członkowskich.

W materiale video prof. Monika Tomaszewska z Uniwersytetu Gdańskiego podkreśliła, że konferencja była doskonałym wydarzeniem naukowym i możliwością omówienia problemów praktycznych, a dyskusja na takie tematy jak rozróżnienie podróży służbowej i delegowania oraz problematyka minimalnych stawek wynagrodzenia stanowią wartościowy materiał do dyskusji.

Z kolei Ramune Mereckiene, jako przedstawiciel partnera projektu z Litwy (Centrum Szkoleń i Zarządzania Projektami) podziękowała za udział NSZZ „Solidarność” w projekcie. Udział przedstawicieli Inspekcji Pracy z Litwy, Łotwy, Estonii i Polski oraz przedstawicieli nauki spowodował, że konferencja była okazją dostrzeżenia, że mamy podobne problemy w tym obszarze geograficznym, podsumowała Ramune Mereckiene.

Dr Marek Benio (UEK, IMP), specjalizujący się w badaniach porównawczych w zakresie delegowania pracowników w ramach swobody świadczenia usług oraz w koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego, wskazał na rodzaje mobilności pracy. Zwrócił także uwagę na niewątpliwe korzyści z delegowania dla Polaków, którzy za granicą zarabiają więcej ale także na korzyści jakie odnosi polski system ubezpieczeń społecznych i podatkowy.

O problemach w praktyce stosowania przepisów o delegowaniu pracowników mówił prof. Leszek Mitrus z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego zdaniem w przepisach krajowych nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie jak technicznie, organizacyjnie i finansowo rozwiązać delegowanie pracowników w ramach świadczenia usług przez co dochodzi do szeregu problemów.

Dr Ewa Podgórska-Rakiel z Zespołu Prawnego KK (Uczelnia Łazarskiego) wskazała na jedną z podstawowych wątpliwości, która w praktyce prowadzi do zastępowania delegowania w ramach świadczenia usług przepisami o podróży służbowej z Kodeksu pracy. Zwróciła uwagę, że przydałaby się definicja delegowania pracowników do innych państw członkowskich i wyraźne odróżnienie delegowania od zawartej w Kp podróży służbowej.

Językoznawca, dr Dorota Majewicz (UG) specjalizująca się w mediacjach transgranicznych, uznała pokonanie bariery językowej za istotną przesłankę poprawy delegowania w praktyce, wskazując również na konieczność kształcenia mediatorów językoznawców.

Beata Krajewska z Departamentu Legalności Zatrudnienia Głównego Inspektoratu Pracy, która od początku uczestniczyła we wszystkich seminariach w ramach projektu tzw. litewskiego, podkreśliła, że cały projekt był udany i potrzebny ze względu na nawiązanie współpracy z partnerami społecznymi oraz ze względu na możliwość poznania doświadczeń inspektorów pracy z Litwy, Łotwy i Estonii. Konferencja stanowiła doskonałe źródło wiedzy na temat aktualnych problemów w zakresie delegowania pracowników.

Tutaj zobacz galerię zdjęć

KK NSZZ "S"

 

Czytaj całość...

Strajk w szpitalu

  • Kategoria: Regiony
Strajk w szpitalu

27 października w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. Stanisława Kryzana w Starogardzie Gdańskim odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. O formie protestu przesądziło referendum, w którym wzięło udział 390 pracowników (ponad połowa wszystkich zatrudnionych), z których 386 opowiedziało się za jego przeprowadzeniem, a czworo było przeciwnych. Protestujący domagali się poprawy warunków płacowych pracowników niemedycznych szpitala.

17 sierpnia 2017 Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” weszła w spór zbiorowy z dyrekcją szpitala. Spór dotyczył braku porozumienia w sprawie płac pracowników niemedycznych. Problem wynika z faktu, że ustawa „o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych” z 8 czerwca 2017 r. pomija pracowników niemedycznych.

Ustawodawca w art. 5 wspomnianej wyżej ustawy zakłada, że współczynniki pracy do regulaminu wynagrodzeń dla pracowników niemedycznych opracuje pracodawca w uzgodnieniu ze związkami zawodowymi. Powstały dwie propozycje: dyrekcji i związkowców. Związkowcy wypracowali je na podstawie poprzedniego regulaminu i współczynników dla zawodów medycznych. Różnią się one od tych, które zaproponowała dyrekcja (do 2021 r.) kwotą docelowo 400 zł na minus dla pracowników niemedycznych.

Ponadto związkowcy domagali się przyznania dodatku 230 zł do płacy zasadniczej dla pracowników niemedycznych. Trzeci postulat dotyczył wprowadzenia do regulaminu wynagradzania w taryfikatorze kwalifikacyjnym i tabeli zaszeregowania IX kategorii „starszy salowy” po trzech latach pracy w szpitalu.

Na dzień przed planowanym strajkiem udało się dojść do porozumienia w sprawie dodatku i statusu salowych, niestety, nie ma zgody co do postulatu wprowadzenia współczynników pracy w regulaminie wynagradzania dla zawodów niemedycznych analogicznych jak w ustawie o sposobie ustalenia najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiocie leczniczym.

– Nie spodziewałem się tak licznego udziału pracowników w proteście. Na pikiecie przed budynkiem dyrekcji szpitala, a także potem w sali zebrań, gdzie odbywał się dwugodzinny strajk, przybyło bardzo wielu z nich. Część osób popierających nasz protest musiała zostać na oddziałach, aby zapewnić bezpieczeństwo chorym. Pokazuje to zdesperowanie pracowników – mówi Edmund Zieliński, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w szpitalu. Sytuacja pracowników niemedycznych jest bardzo zła. Zarobki salowych na oddziale dla podsądnych wynoszą 1,6-1,7 tys. zł na rękę. Pracownicy na lżejszych oddziałach otrzymują jeszcze mniej – ok. 1,4 tys. zł. – Coraz więcej osób rezygnuje z pracy u nas. Praca jest bardzo ciężka i stresująca, a wynagrodzenie nie pozwala na godne życie. W szpitalu około 80 pracowników na umowie o pracę ma dopłaty do minimalnego wynagrodzenia – podsumowuje przewodniczący Zieliński

Po zakończeniu strajku ostrzegawczego związkowcy wysłali petycję dotyczącą sytuacji pracowników niemedycznych w szpitalu do marszałka pomorskiego, ministra zdrowia oraz posła na Sejm RP Jana Kiliana. – Liczymy na wsparcie dla rozwiązania systemowego i zwiększenia nakładów finansowych dla pracowników niemedycznych. Naszym zdaniem niezbędny jest nowy kontrakt dla szpitala – mówi przewodniczący zakładowej „Solidarności”.
 

www.solidarnosc.gda.pl

 

 

 

 

Czytaj całość...

Pracownicy sądów i prokuratury zapowiadają ogólnopolski protest

  • Kategoria: Branże
Pracownicy sądów i prokuratury zapowiadają ogólnopolski protest
Pracownicy sądów i prokuratury przygotowują się do przeprowadzenia ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. Domagają się podwyżek płac. W poniedziałek 30 października w siedzibie śląsko-dąbrowskiej Solidarności w Katowicach odbędzie się briefing prasowy, podczas którego przedstawiciele Solidarności Pracowników Sądownictwa oraz Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP, przedstawią szczegółowy harmonogram protestu. 
 
- Zostaliśmy zmuszeni do wyjścia na ulicę. Pracownicy, którzy nie będą mogli przyjechać na manifestację do Warszawy, przeprowadzą czynne akcje protestacyjne w siedzibach sądów i prokuratury w całym kraju. Wielokrotne próby rozwiązania naszych problemów w drodze dialogu zawiodły – mówi Edyta Odyjas, przewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ Solidarność Pracowników Sądownictwa. 
 
Jak informuje przewodnicząca, resort sprawiedliwości podjął kroki w celu zapewnienia dodatkowych środków w przyszłorocznym budżecie na wzrost wynagrodzeń dla kuratorów, asystentów sędziów, urzędników i innych pracowników sądów niebędących sędziami. Jednak jak dotąd propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości nie uzyskała akceptacji resortu finansów. - Nie domagamy się wielkich pieniędzy. W przeliczeniu na etat to ok. 100 zł brutto miesięcznie. Jednak dla pracowników zarabiających na poziomie płacy minimalnej, którzy są zmuszeni korzystać z opieki społecznej, nawet taka kwota ma ogromne znaczenie – podkreśla Odyjas. 
 
Wynagrodzenia pracowników sądów były zamrożone przez 8 kolejnych lat od 2008 roku. W 2016 i 2017 roku nieznacznie zwiększono fundusz płac w sądownictwie, ale nie oznacza to, że wszyscy pracownicy dostali podwyżki. Jak zaznaczają związkowcy, dodatkowe środki zostały przeznaczone głównie na niwelowanie dysproporcji płacowych pomiędzy osobami zatrudnionymi na tych samych stanowiskach. W efekcie ok. 40 proc. pracowników sądów od 10 lat nie miało żadnej podwyżki.
 
Ponadto, jak informuje Edyta Odyjas, zgodnie z obowiązującymi przepisami pracownicy sądów i prokuratur nie mają możliwości dorobienia do skromnych pensji – Podjęcie jakiegokolwiek dodatkowego zatrudnienia wymaga zgody przełożonych. Nagminnie zdarzają się sytuacje, gdy pracownik składa wniosek o zgodę na podjęcie dodatkowej pracy, polegającej np. na wykładaniu towaru w supermarkecie. Z reguły dostaje odpowiedź odmowną, bo w ocenie przełożonych taka praca nie licuje z powagą sądu czy prokuratury. Szkoda tylko, że nikt nie widzi niczego urągającego w tym, że pracownicy nie mają za co utrzymać siebie i swoich rodzin – dodaje przewodnicząca. 
 
Związkowcy alarmują, że z powodu niskich wynagrodzeń, coraz większa liczba pracowników sądów rezygnuje z pracy i szuka innego, lepiej płatnego zajęcia. Tylko w ciągu ostatnich 3 lat z sądów odeszło ponad 17 tys. asystentów sędziów, urzędników i pracowników obsługi. Liczba ta nie uwzględnia odejść na emerytury. – Jeśli ten niebezpieczny proces nie zostanie powstrzymany, zamiast zapowiadanej przez rządzących reformy sądów, będziemy mieli do czynienia z ich paraliżem – zaznacza Edyta Odyjas.
 

www.solidarnosckatowice.pl
 
 
 
Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.