Najwięcej zyskają najmniej zarabiający
- Kategoria: Branże
www.solidarnosckatowice.pl
Wczoraj podczas XXVII Sprawozdawczo-Wyborczego Walnego Zebrania Delegatów Krajowej Sekcji Kolejarzy NSZZ "Solidarność", Henryk Grymel ponownie został wybrany na funkcję przewodniczącego. Dwudniowe WZD KSK odbyło się w Warszawie.
Gośćmi obrad byli m.in. szef Solidarności Piotr Duda i prezes Grupy PKP Krzysztof Mamiński. Obecni byli również przedstawiciele wszystkich spółek należących do Grupy PKP.
ml
W wyniku wyborów, które odbyły się 8 maja Zdzisław Czapski został kierownikiem Oddziału Starogardzkiego NSZZ „Solidarność”. Oddział ten skupia 18 organizacji, do których łącznie przynależy około 2100 członków. Podstawowym założeniem Oddziału na najbliższą kadencję będzie rozwój Związku poprzez zwiększenie liczebności członków.
W mijającej kadencji przy Oddziale starogardzkim zostały zarejestrowane cztery nowe organizacje: KZ Bank Spółdzielczy w Starogardzie Gdańskim nr. 1226, KZ „STAR-WIK” Sp. z o.o. w Starogardzie Gdańskim nr. 1230, KO/58 przy Komendzie Regionalnej Straży Kolei w Gdańsku z siedzibą w Tczewie, KO/22 przy Tesco Polska. Niestety z powodów organizacyjno-strukturalnych doszło do połączenia organizacji zakładowych ze Starkomu i MZK – powstała jedna organizacja międzyzakładowa. Ponadto Organizacja Zakładowa „S”, działająca w Banku Spółdzielczym przyłączyła się do Organizacji Międzyzakładowej Terenowej powiatu starogardzkiego nr 1130.
Oddział może poszczycić się zwiększeniem liczby członków o 60 osób w stosunku do liczby członków w poprzedniej kadencji. Nowo wybrane władze Oddziału stawiają na pozyskiwanie dla Związku nowych członków, jak i organizacji. Jednym z atutów Oddziału jest, wprowadzona pod koniec 2017 r., pomoc prawna w sprawach nie tylko pracowniczych, ale i rodzinnych, spadkowych, administracyjnych, lokalowych i innych. Ważne jest to, że w większości przypadków pomoc ta kończyła się pozytywnie dla zainteresowanego członka Związku. W tej kadencji, jak zapowiada Zdzisław Czapski, prawnik związkowy nadal będzie przyjeżdżać do Starogardu raz w miesiącu (w 3-cia środę miesiąca), aby służyć pomocą Związkowcom.
Członkowie starogardzkiej „S” uczestniczyli w wielu uroczystościach. Włączyli się także w pomoc finansową dla rodzin poszkodowanych przez nawałnicę, która przeszła przez Pomorze w sierpniu 2017 r. m.in. Komisja Międzyzakładowa ZF Polpharma, najliczniejsza (637 członków) przekazała ok. 10 tys. złotych.
Na członków Rady Oddziału wybrano: Ryszarda Lisa (KZ MZK-STARKOM sp.z.o.o.), Leszka Świeczkowskiego (KM Z.F POLPHARMA S.A), Hannę Orlikowską (KZ.S.I Pomorzanka), Tomasza Muszyńskego (KZ Dovista Polska), Wacława Ciecholińskiego (KZ Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych) i Mieczysława Haronka (KZ Urząd Miasta Starogard Gd).
Krzysztof Dośla, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”, który uczestniczył w spotkaniu, a także kierownik Oddziału Zdzisław Czapski, w imieniu Rady Oddziału, złożyli podziękowania Edmundowi Zielińskiemu za długoletnią pracę w Związku. Przekazali mu również upominki. Edmund Zieliński był wieloletnim przewodniczącym „S” w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie chorych im. Stanisława Kryzana w Starogardzie Gdańskim.
Hanna Orlikowska – przewodnicząca KZ NSZZ „S” S.I Pomorzanka
– Załoga naszego zakładu, to w większości osoby w wieku średnim. Wszyscy chcemy dopracować do emerytury. W poprzedniej kadencji mieliśmy trudną sytuację, bo pracodawca wprowadził zatrudnienie na ¾ etatu. Wybrnęliśmy z tego. Może dlatego, że jedna trzecia pracowników, to członkowie Związku – na 132 pracowników do „Solidarności” przynależy 46 osób. Nie chcemy, aby w tej kadencji sytuacja się powtórzyła. Dlatego podstawowym naszym zadaniem będzie dbanie o zachowanie stanowisk pracy.
Mieczysław Talaśka – przewodniczący KZ NSZZ „S” przy Nadleśnictwie Starogard
– Właściwie, jako Organizacja nie mamy większych kłopotów z pracodawcą. Dzięki dobrym stosunkom z pracodawcą udało się uzyskać wiele korzystnych rozwiązań dla pracowników. Obecnie naszym największym problemem jest przyjęta przez Sejm ustawa łowiecka, która włącza leśników do prac związanych z szacowaniem i likwidowaniem szkód łowieckich. Leśnicy nie mają instrumentów do szacowania strat rolników. Od tego są rzeczoznawcy.
http://www.solidarnosc.gda.pl/
1-2 czerwca odbędzie się XXII Międzynarodowa Spartakiada Przemysłu Spożywczego NSZZ „Solidarność”. Impreza sportowa odbędzie się w Ośrodku Wczasowym Ostrów
Pieckowski - www.epiecki.pl
Patronat:
Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność"
Bogdan Kubik, zastępca przewodniczącego KK NSZZ "S"
Józef Dziki, przewodniczący Regionu Warmińsko-Mazurskiego
Mirosław Nowicki, przewodniczący Przemysłu Spożywczego
Podczas tegorocznej Spartakiady rozgrywane będą następujące konkurencje:
17 listopada 2017 r. podczas Szczytu Społecznego na rzecz Sprawiedliwego Zatrudnienia i Wzrostu Gospodarczego w Göteborgu wszystkie państwa członkowskie Unii
Europejskiej uroczyście przystąpiły do Europejskiego filaru praw socjalnych. Jest to inicjatywa często określana jako mapa drogowa dwudziestu wspólnych działań mających na
celu pozytywną konwergencję standardów socjalnych. Realizacja tych zamierzeń ma przyczynić się do pokazania obywatelom UE, że proces integracji nie polega tylko na
korzyściach ekonomicznych, które niekoniecznie przekładają się na ich sytuację bytową lecz niesie za sobą wizję lepszego życia zawodowego i osobistego.
Wdrożenie postanowień Filaru ma stanowić wspólną odpowiedzialność: państw członkowskich, Komisji, a także unijnych oraz krajowych partnerów społecznych. NSZZ Solidarność
jest jednym z głównych protagonistów tych działań w naszym kraju.
Filar składa się z trzech komponentów podzielonych na szczegółowe punkty:
- Równe szanse i dostęp do zatrudnienia
- Uczciwe warunki pracy
- Ochrona socjalna i integracja społeczna
Poniżej prezentujemy uwagi, zawierające także komentarz naukowców, które mają przybliżyć członkom Związku wiedzę na temat poszczególnych punktów Filaru.
komponent: Ochrona socjalna i integracja społeczna
18. Opieka długoterminowa
Każdy ma prawo do przystępnych cenowo i dobrej jakości usług opieki długoterminowej, w szczególności opieki w domu i usług środowiskowych.
W ramach Filaru po raz pierwszy na szczeblu unijnym potwierdzono prawo osób zależnych od opieki do usług opieki długoterminowej. Wezwano do świadczenia usług wysokiej
jakości, które pozwolą słabszym lub niesamodzielnym osobom jak najdłużej utrzymać ich dobry stan zdrowotny i funkcjonalny oraz zwiększyć ich samodzielność. Co więcej, w
ramach Filaru wymaga się, aby ceny usług opiekuńczych były przystępne, ponieważ usługi opieki sformalizowanej mogą pociągać za sobą duże koszty finansowe, uniemożliwiając
zaspokojenie potrzeb osób uzależnionych od opieki. Chociaż w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej określono, że osoby w podeszłym wieku powinny mieć prawo do godnego
i niezależnego życia, najważniejszym elementem zastosowania tego prawa jest przystępność cenowa, odpowiedniość i jakość świadczonych usług.
Jak podkreśla dr hab. Marek Rymsza (UW) wskazanie na potrzebę upowszechniania usług opieki długoterminowej, tak aby zapewnić ich powszechną dostępność w skali kraju
po przystępnej cenie jest właściwym kierunkiem programowania polityk publicznych. Pozostawia się przy tym państwom członkowskim UE znaczną swobodę w określaniu
modelu finansowania tychże usług (w Polsce właśnie aspekt finansowy budzi najwięcej kontrowersji).
Także wskazanie na pierwszeństwo świadczenia usług w społeczności lokalnej i przy wykorzystaniu potencjału w zakresie domowych usług opiekuńczych jest właściwe. Sektor
usług społecznych jest rozwinięty w Polsce w stopniu wysoce niewystarczającym, a w szczególności dotyczy to sfery usług opiekuńczych dla osób w podeszłym wieku i osób
niepełnosprawnych. Rząd dostrzega jednak tę lukę, a prowadzone działania programujące uwzględniają nakreślone w projekcie dokumentu kierunki i priorytety.
W szczególności prowadzone są w Polsce zaawansowane prace analityczno-programujące w zakresie uwzględnienia w systemie zabezpieczenia społecznego nowego ryzyka socjalnego,
jakim jest niesamodzielność życiowa. Kluczową rolę odgrywa tu Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W I półroczu 2018 roku planowane jest zakończenie prac i przedstawienie
odpowiedniego projektu ustawy. Z kolei w Ministerstwie Zdrowia prowadzone są prace nad integracją usług opieki zdrowotnej z uwzględnieniem usług long-term care. W
przyszłości konieczne będzie zintegrowanie usług świadczonych w ramach pomocy społecznej i w ramach ochrony zdrowia. W tym zakresie nie ma jeszcze propozycji rozwiązania
systemowego.
Na uwagę zasługuje posłużenie się w projekcie dokumentu terminem „domowe usługi opiekuńcze”, który jest znacznie bardziej trafny niż „usługi świadczone przez opiekunów
nieformalnych”. Warto trzymać się tego terminu i upowszechniać go w polskich dokumentach programujących polityki publiczne.
Zarazem należy podkreślić, że jedną z istotnych luk w polskim systemie usług społecznych jest deficyt wsparcia wytchnieniowego dla domowych opiekunów osób niesamodzielnych
(zależnych). Pewną poprawę przyniósł tu rządowy Program za Życiem, ale wymagane (i planowane) są dalsze działania.
-Liczba osób w wieku 65 plus wzrośnie w ciągu najbliższych 20 lat w Polsce o około 3 mln czyli do 8,5 mln osób. Nie możemy zapominać, że konsekwencją tego trendu
demograficznego będzie większa liczba zachorowań na choroby przewlekłe czy rosnąca liczba jednoosobowych gospodarstw domowych – komentuje Barbara Surdykowska (Biuro
Eksperckie KK NSZZ Solidarność). Stanowi to olbrzymie wyzwanie, na które odpowiedzią mają być prawa zawarte w punktach 15, 16 czy 18 Europejskiego filaru praw
socjalnych.
Tutaj można przeczytać o 17
punkcie Filaru
bs
O 12,6 proc. wzrosła liczba zabitych pracowników w roku 2017 w stosunku do roku 2016. Najwięcej wypadków śmiertelnych wydarzyło się w budownictwie. Zginęło 58
osób.
„12 grudnia 2017 roku policja zawiadomiła inspektora pracy o wypadku, któremu tego samego dnia ok. godz. 10.30 na budowie w Bydgoszczy uległ pracownik zakładu budownictwa inżynieryjnego w Łodzi. Podczas rozładunku rur przy użyciu HDS nastąpił upadek transportowanego ładunku. Spadające rury uderzyły także pracownika, który w wyniku odniesionych urazów poniósł śmierć”
– podaje Okręgowy Inspektorat Pracy Bydgoszczy PIP. Ta sucha informacja nie oddaje jednak tragedii, jaka spotkała rodzinę zabitego. A wypadków przy pracy nie brakuje.
Według GUS w 2017 r. liczba poszkodowanych w wypadkach przy pracy wyniosła ogółem 88 330 osób, z czego wypadkom śmiertelnym uległo 269 osób. 87 400 osób uległo
wypadkom przy pracy ze skutkiem lekkim, a 661 osób wypadkom z ciężkimi obrażeniami ciała. Dane GUS opierają się na złożonych do urzędu formularzach Z-KW, czyli
statystycznych kartach wypadków.
Informacje Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają w pewnej mierze dane PIP. Inspekcja pracy twierdzi, że w roku 2017 w wyniku wypadków przy pracy śmierć poniosły 263
osoby (o sześć osób mniej niż w danych GUS), a ponad 900 doznało trwałego uszczerbku na zdrowiu.
Najwięcej wypadków śmiertelnych w budownictwie
Podobnie jak rok wcześniej najwięcej wypadków śmiertelnych wydarzyło się w budownictwie. 58 osób zginęło. Niewiele bezpieczniejszymi branżami są transport i gospodarka
magazynowa – 56 ofiar śmiertelnych – oraz przetwórstwo przemysłowe, tu zginęły 43 osoby.
Kto winny?
GUS wskazuje, że przyczyną wypadku w przeważającej mierze (60,2 proc wszystkich wypadków) było niewłaściwe zachowanie się pracownika, co sugeruje, że to pracownik odpowiada
za wypadek. Jednak PIP twierdzi, że za większość wypadków przy pracy winę ponoszą pracodawcy. Uchybienia z ich strony dotyczą m.in. nieprzestrzegania przepisów BHP, złej
organizacji pracy, braku odpowiedniego nadzoru nad pracownikami wykonującymi prace niebezpieczne, niezapewnienie niezbędnych środków ochrony indywidualnej lub braku
przeszkolenia przed podjęciem niebezpiecznej pracy. „Co drugi zakład pracy nie przygotowuje oceny ryzyka, a w konsekwencji w ogóle nie zaznajamia pracowników z zagrożeniami,
jakie mogą wystąpić na ich stanowiskach pracy. Zdarza się, że pracownik, który rozpoczyna pracę przy maszynie, nawet nie wiedział, że powinny zostać na niej zamontowane
osłony” – mówi Jakub Chojnicki, dyrektor Departamentu Nadzoru i Kontroli w Głównym Inspektoracie Pracy, portalowi solidarnosckatowice.pl. Inspektor zaznacza, że pracodawcy
często próbują przerzucić odpowiedzialność za wypadek na pracownika. „Próbują mu zarzucić, że nie zachował dostatecznej czujności przy wykonywaniu pracy” – twierdzi
Chojnicki.
PIP oraz inne instytucje zajmujące się bezpieczeństwem pracy przypominają, że obowiązkiem pracodawcy jest organizowanie szkoleń BHP (wstępnych i okresowych) dla pracowników
w godzinach ich pracy. Koszty szkoleń ponosi pracodawca. Pracodawca jest też zobowiązany do przeprowadzenia wstępnych, okresowych i kontrolnych badań lekarskich. Odpowiada
także za organizację pracy zgodnie z zasadami BHP, ich przestrzeganie oraz kontrolę i usuwanie ewentualnych uchybień.
Związki na straży bezpieczeństwa
Wielu liderów zakładowych struktur Solidarności wskazuje, że działania związku koncentrują się także na zapewnieniu bezpieczeństwa pracownikom..
www.tysol.pl
XVI edycja Wojewódzkiego Konkursu Wiedzy o NSZZ Solidarność zgromadziła na starcie ponad 530 uczniów w 32 szkołach ponadgimnazjalnych województwa
świętokrzyskiego.
Z eliminacji szkolnych przeprowadzonych 9 marca br. do finału wojewódzkiego zakwalifikowało się 81 uczniów, którzy 12 kwietnia w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach
przystąpili do testu finałowego. 26 kwietnia w siedzibie świętokrzyskiej Solidarności w Kielcach uroczyście ogłoszono wyniki i wręczono nagrody zwycięzcom.
Pomimo że konkurs ma już swą historię i udało się już trochę o nim powiedzieć i napisać, to jednak warto przypomnieć chociaż kilka podstawowych informacji. Skierowany jest
do uczniów szkół ponadgimnazjalnych województwa świętokrzyskiego. Jego organizatorami są: świętokrzyska Solidarność oraz Świętokrzyskie Kuratorium Oświaty. Tematycznie
konkurs skupia się głównie na historii Solidarności ukazanej na tle najnowszej, powojennej historii Polski oraz historii ruchu związkowego w kraju i na świecie. Jego
tematyka dotyka także prawa związkowego, prawa pracy, w tym kwestii dotyczących BHP, a nawet teoretycznych podstaw (uniwersalne funkcje i cele) działania związków
zawodowych. Patronat honorowy nad konkursem sprawuje przewodniczący Solidarności Piotr Duda, natomiast patronat medialny objął „Tygodnik Solidarność”. W uroczystości
ogłoszenia wyników, obok władz regionu z przewodniczącym Waldemarem Bartoszem na czele oraz laureatami konkursu wraz z opiekunami, uczestniczyli także goście:
współorganizator – Świętokrzyski Kurator Oświaty Kazimierz Mądzik oraz reprezentujący Piotra Dudę, jego zastępca – Tadeusz Majchrowicz. On też wręczył zwycięzcy główną
nagrodę, którą był ufundowany przez szefa Solidarności wysokiej klasy laptop oraz przenośny dysk twardy.
Zwycięzcą konkursu został Rafał Skrzypek, uczeń LO im. ks. kard. Wyszyńskiego w Staszowie. Drugie miejsce (ex aequo) zajęli: Łukasz Woś z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr
5 w Łopusznie oraz Agnieszka Orłowska z LO nr 3 im. W. Broniewskiego w Ostrowcu Świętokrzyskim. W nagrodę oboje także odebrali tablety. Na trzecim miejscu, otrzymując
nowoczesny smartfon, uplasowała się Agnieszka Orłowska z Zespołu Szkół Ekonomicznych im. Jana Pawła II w Staszowie. Piętnastkę dalszych finalistów uhonorowano nagrodami
rzeczowymi, otrzymali m.in. słuchawki bezprzewodowe, cyfrową kamerę video, głośniki komputerowe i „inteligentny” zegarek. Nagrody zostały ufundowane przez życzliwych
sponsorów, którymi, oprócz organizatorów, byli jeszcze: Komisja Krajowa NSZZ Solidarność, Prezydent Kielc, Wojewoda Świętokrzyski, Burmistrzowie Jędrzejowa i Staszowa oraz
Starostowie Powiatów: Ostrowieckiego i Jędrzejowskiego. Sponsorem była także Fundacja Wspomagania Oświaty w Połańcu oraz Zarząd Grupy Azoty KiZChS „Siarkopol” SA Grzybów.
Ponadto były to nasze organizacje związkowe, tj. Solidarność w skarżyskim Mesko, w ostrowieckiej Hucie Celsa, w Grupie Azoty KiZChS „Siarkopol” SA Grzybów oraz Solidarność w
Elektrowni Połaniec. Tradycyjnie hojne wsparcie popłynęło również od kieleckich organizacji związkowych, którymi były: Solidarność w Delfo - SHL, w Chemarze oraz w Polskiej
Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, a także z NSK Bearings Polska SA i Solidarność w Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.
Gratulując tegorocznym zwycięzcom oraz nauczycielom poziomu wiedzy wychowanków, należy ufać, że konkursowa młodzież, która już niebawem wejdzie w dorosłe życie zawodowe,
będzie w praktyce korzystała ze zdobytej przy tej okazji wiedzy.
Wszystkich zainteresowanych organizatorzy odsyłają na: www.solidarnosc-swietokrzyska.pl, gdzie znaleźć można testy z pytaniami i odpowiedzi.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (20/2018) do kupienia w wersji cyfrowej
tutaj.
Pensje w budżetówce zamrożono w 2010 roku. Teraz „S” postuluje, aby wzrosły o 12 proc. Prezydium Komisji Krajowej „S” przedstawiło propozycje podwyżki płac w budżetówce, wzrostu wynagrodzeń, minimalnego wynagrodzenia oraz wzrostu emerytur i rent w 2019 roku. O szczegółach mówi Henryk Nakonieczny, członek prezydium „S” do spraw dialogu społecznego, w rozmowie z Andrzejem Berezowskim.
Pan odnosi się do przedstawionej przez rząd wstępnej prognozy wielkości makroekonomicznych na rok 2019?
– Te propozycje są raczej ostrożnym szacunkiem. Wskaźnikiem, na który będziemy zwracać szczególną uwagę, jest zakładany wzrost PKB, który jest oparty głównie na wzroście
konsumpcji prywatnej. Bez odpowiedniego wzrostu wynagrodzeń trudno będzie o wzrost konsumpcji gospodarstw domowych, tym bardziej że zostanie ona również ograniczona przez
planowane wprowadzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych. Pracodawcy będą ostrożni w kreowaniu polityki wzrostu wynagrodzeń i inwestycji długoterminowych do czasu przyjęcia
ostatecznego kształtu systemu PPK.
Jeśli chodzi o przewidywany poziom inflacji w 2019 roku – 2,3 proc. – to jest on zbliżony do naszego celu inflacyjnego, czyli optymalnego poziomu dla naszej gospodarki.
– Na podstawie tych prognoz „S” postuluje, aby w 2019 roku wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej wzrosły nie mniej niż o 12 proc. Dlaczego?
– Wszystkie nasze propozycje wynikają z obliczeń. Zaproponowany poziom wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej wynika z przeliczenia skumulowanego poziomu
inflacji od 2010 roku, czyli przez cały okres zamrożenia wskaźnika waloryzacji. Dla porównania: wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wzrosły o około 39 proc., natomiast
wynagrodzenie minimalne o ponad 60 proc. Pokazuje to wieloletnie zaniedbania i wielkość przepaści pomiędzy wynagrodzeniami w sferze prywatnej i państwowej. Niski poziom płac
w sferze budżetowej jest już odczuwalny. Obserwujemy odpływ fachowców do sfery prywatnej, obniża się też jakość świadczonych usług – pracownicy są nadmiernie obciążani pracą
ze względu na brak nowych kadr.
– „S” postuluje też, aby wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę wynosił co najmniej 8,5 proc.
– Już w 2009 roku, w czasie kryzysu, podpisano porozumienie, na mocy którego powinna zostać opracowana ścieżka dojścia wynagrodzenia minimalnego do poziomu 50 proc.
wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Tegoroczny stosunek wynagrodzenia minimalnego do przeciętnego wynosi 46,5 proc. Jeśli przyjęlibyśmy poziom minimalnego wynagrodzenia,
który wynika z ustawy – 2217 zł – to ta relacja jeszcze nam się nieznacznie obniża, zamiast zbliżać się do poziomu 50 proc. Wzrost minimalnego na poziomie 8,5 proc. wydaje
się nam kompromisowym rozwiązaniem. Wynagrodzenie minimalne będzie stanowić po takiej podwyżce ok. 47,8 proc. przeciętnego. Jest to naszym zdaniem rozsądny poziom, który nie
wpłynie negatywnie na rynek, a ożywi konsumpcję i będzie odczuwalny dla pracowników.
– A czy widzi Pan szanse na przyjęcie w najbliższym czasie rozwiązań zaproponowanych w obywatelskim projekcie ustawy z 10 października 2002 roku o minimalnym
wynagrodzeniu za pracę przygotowanym przez NSZZ Solidarność?
– Wszystkie argumenty zawarte w uzasadnieniu do projektu obywatelskiego przygotowanego przez „S” są nadal aktualne. Poprawa sytuacji na rynku pracy w ostatnich latach,
pomimo stosunkowo wysokich wzrostów wynagrodzenia minimalnego, pokazuje, że jest cały czas przestrzeń dla podnoszenia wynagrodzenia minimalnego. Teraz jest bardzo dobry
moment na wypracowanie odpowiedniej relacji minimalnego do przeciętnego i cały czas mamy nadzieję, że zarówno posłowie, jak i rząd dostrzegą tę szansę na naprawę sytuacji
osób najniżej zarabiających.
– Zdaniem Solidarności nominalny wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej powinien wynosić 7,37 proc. Jest na to szansa?
– Wzrost ten zależy od wielu czynników, o których wspominałem powyżej. Jednak przede wszystkim w przyszłym roku będzie determinowany przez dobrą sytuację na rynku pracy oraz
coraz bardziej odczuwalny brak rąk do pracy, który zwiększa presję płacową. Jeśli rząd dodatkowo zdecyduje się na odpowiednie wzrosty wynagrodzeń w sferze budżetowej oraz
wynagrodzenia minimalnego, to osiągnięcie ponad 7 proc. wzrostu wynagrodzeń jest jak najbardziej możliwe.
– Solidarność widzi potrzebę systemowego zagwarantowania waloryzacji najniższych świadczeń emerytalno-rentowych. Dlaczego takie rozwiązanie jest
potrzebne?
– Wydatki uboższych emerytów mają inną strukturę niż świadczeniobiorców o wyższych dochodach. Waloryzacja świadczeń emerytalno-rentowych ma przede wszystkim utrzymać
możliwości zaspokojenia potrzeb na godnym poziomie. Dzisiejszy sposób waloryzacji sprawia, że wyższe świadczenia rosną szybciej, a minimalne świadczenia wzrastają
niezauważalnie, nie nadążając za tempem wzrostu gospodarki. Stąd potrzebne jest rozwiązanie, które dopasuje waloryzację świadczeń najniższych do poziomu rozwoju kraju, tak
aby wszystkie grupy emerytów mogły cieszyć się wzrastającym dobrobytem.
– Jak do tego rozwiązania będą się miały PPK lub inne podobne formy oszczędzania?
– PPK to rozwiązania dla pracowników wchodzących na rynek pracy lub tych, dla których emerytura jest daleką perspektywą. Nie będą oddziaływały na wysokość dzisiejszych
świadczeń. PPK nie są częścią systemu emerytalnego, dlatego nie należy ich łączyć z systemowym rozwiązaniem dotyczącym waloryzacji.
Cały wywiad w najnowszym Tygodniku Solidarność