Menu
  • Polski (PL)

Pomnik prałata Henryka Jankowskiego powrócił na skwer przy bazylice św. Brygidy

  • Kategoria: Regiony
Pomnik prałata Henryka Jankowskiego powrócił na skwer przy bazylice św. Brygidy

W sobotę tuż po godz. 7 rano ponowny montaż obalonego pomnika prałata Jankowskiego rozpoczęli członkowie stoczniowej „Solidarności”. W niedzielę w intencji prawdy i spokoju duszy tego wieloletniego proboszcza parafii św. Brygidy w Gdańsku odprawiona została msza święta w bazylice.

7 marca br. Rada Miasta Gdańska będzie obradowała nad dalszym losem pomnika i jego usytuowaniem.  Czy pozostanie na terenie przy ul. Stolarskiej, a skwer nadal będzie nosił imię prałata zależy zatem od gdańskich rajców.

– Zamiast potępić obalenie pomnika, ten akt barbarzyństwa, władze w Gdańsku robią wszystko, by na ten temat jak najmniej mówić, zatuszować, a najlepiej usunąć pomnik ks. Jankowskiego i wtedy nie będzie problemu. To oburzające – mówił na łamach „Tysola” Krzysztof Dośla, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność, który przewodniczy też komitetowi społecznemu odpowiedzialnemu za budowę pomnika.

Krzysztof Dośla przypomniał, że to grupa osób przyjechała z Warszawy i przewróciła pomnik księdza prałata Henryka Jankowskiego.

Całą nocną akcję w czwartek po 3 nad ranem sprawcy nagrali. Policja zatrzymała sprawców, którzy po zniszczeniu pomnika czekali na funkcjonariuszy. Odpowiedzą za znieważenie postaci i uszkodzenie mienia.

Członkowie NSZZ „Solidarność” zwrócili się o pomoc do rzemieślników o naprawę pomnika i  w asyście stoczniowców, po podniesieniu pomnika, postać prałata Jankowskiego wróciła na miejsce.

– Sprawa prałata Henryka Jankowskiego powinna zostać wyjaśniona, a do tego czasu pomnik powinien być ochraniany – stwierdził Karol Guzikiewicz, wiceprzewodniczący „Solidarności” Stoczni Gdańskiej i radny PiS pomorskiego Sejmiku.

Co ciekawe ze strony byłego wiceprezydenta Gdańska Pawła Grzelaka padły słowa o bezprawnym działaniu przywracających pomnik na jego miejsce. Tymczasem miastem rządzi komisarz wyznaczony przez premiera Morawieckiego i jest nim była wiceprezydent Aleksandra Dulkiewicz. Tymczasem były już zastępca prezydenta Gdańska wypowiedział się publicznie o wymogach budowlanych i o dokumentacji pomnika.

– Powinniśmy dostać decyzję komisarza o niemożności montażu pomnika. Sprawa prałata powinna zostać wyjaśniona i do tego czasu nie powinno się nic dziać. Natomiast pomnik powinien być teraz ochraniany przez miasto, od tego są służby publiczne – argumentował  Karol Guzikiewicz.

W niedzielę przed południem w bazylice św. Brygidy odprawiono mszę w intencji prawdy i za spokój duszy księdza Jankowskiego. Nabożeństwo odprawił proboszcz parafii ks. Ludwik Kowalski.

Po nabożeństwie złożono kwiaty pod pomnikiem prałata, a Grzegorz Pellowski, wiceprzewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika ks. Jankowskiego i znany gdański piekarz, podkreślił, że oczekuje decyzji radnych 7 marca. To wtedy Rada Miasta Gdańska zdecyduje, czy odebrać ks. Jankowskiemu tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska. będzie też głosowanie nad zmianą nazwy skweru.

www.solidarnosc.gda.pl

 

Czytaj całość...

Podwyżki w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju!

  • Kategoria: Regiony
Podwyżki w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju!
Wynagrodzenia zasadnicze najmniej zarabiających pracowników Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju w 2019 roku wzrosną łącznie o 300 zł brutto. Porozumienie w tej sprawie przedstawiciele organizacji związkowych zawarli z dyrekcją placówki 20 lutego.
 
Zgodnie z zapisami dokumentu, pierwszą podwyżkę, która wynosi 200 zł brutto, pracownicy szpitala otrzymają już z wynagrodzeniem za luty, czyli na początku marca. O kolejne 100 zł brutto ich płace zasadnicze wzrosną od 1 lipca. – Podwyżki otrzyma ok. 40 proc. pracowników. Są to m.in. sanitariusze, fizjoterapeuci, technicy radiologii, pracownicy administracji, sekretarki medyczne i rejestratorki – mówi Halina Cierpiał, przewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność w Katowicach i szefowa związku w jastrzębskim szpitalu.
 
Jak dodaje przewodnicząca, po wejściu podwyżek w życie najniższa płaca zasadnicza w placówce będzie wynosiła około 2100 zł brutto. – Do tego dochodzą pochodne, które stanowią mniej więcej 30 proc. podstawy wynagrodzenia. Konsekwentnie upominamy się o podwyżki dla pracowników, którzy zarabiają najmniej. Dzięki naszym staraniom ich zarobki systematycznie rosną. Jeszcze w 2017 roku najniższa płaca zasadnicza w szpitalu wynosiła ok. 1400 zł brutto – przypomina Halina Cierpiał.
 
W Wojewódzkim Szpitalu nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju zatrudnionych jest przeszło 1000 osób.
 
www.solidarnosckatowice.pl
Czytaj całość...

Wielkie rozczarowanie zamiast wielkiego kontraktu

  • Kategoria: Branże
Wielkie rozczarowanie zamiast wielkiego kontraktu
Ministerstwo Obrony Narodowej wycofało się z planów gruntownej modernizacji czołgów T-72. Dla Zakładów Mechanicznych Bumar-Łabędy kontrakt od MON miał być szansą na odbudowę potencjału technologicznego i przerwanie trwającej od lat stagnacji. Niestety, nadzieję na rozwój zastąpił niepokój o przyszłość miejsc pracy. 
 
 – Jeśli nic się nie zmieni, zostaniemy zmuszeni do podjęcia bardzo zdecydowanych kroków, żeby się ratować. Tak właśnie wygląda rozwój polskiego przemysłu. Aż trudno uwierzyć, że ten rząd tak postępuje – mówi Zdzisław Goliszewski, przewodniczący Solidarności w Zakładach Mechanicznych Bumar-Łabędy w Gliwicach.
 
Jeszcze późną jesienią ubiegłego roku wydawało się, że rozmowy pomiędzy MON i Bumarem-Łabędy dotyczące kontraktu na modernizację ponad 300 czołgów z rodziny T-72 są na ostatniej prostej, a polityczna decyzja w tej sprawie już zapadła. Do uzgodnienia pozostawał tylko zakres prac, których głównym wykonawcą miał być właśnie zakład z Gliwic. W najbardziej zaawansowanym spośród negocjowanych wariantów modernizacja miała obejmować m.in. wprowadzenie technologii cyfrowych do systemów obserwacji, łączności i kierowania ogniem, zaawansowanych systemów ochrony przeciwminowej i balistycznej, czy wymianę armat na bardziej nowoczesne. Tak gruntowna modernizacja zapewniłaby Bumarowi-Łabędy nie tylko przychody i stabilną pracę na lata, ale przede wszystkim odtworzenie kompetencji technologicznych.
 
Bumar-Łabędy od dawna czekał na taki kontrakt. Od wielu lat zakład wykonywał jedynie bieżące remonty dla wojska, które pozwalały firmie przetrwać, ale nie dawały szans na jakikolwiek rozwój. – Kontrakt na T-72 miał umożliwić nam skok technologiczny. Dzięki niemu udałoby nam się również odbudować pozycję eksportera. Armie wielu krajów na świecie wciąż mają w swoich zasobach czołgi T-72 – podkreśla Goliszewski. 
 
Już w styczniu związkowcy z Solidarności z Bumaru-Łabędy dowiedzieli się nieoficjalnie, że program gruntownej przebudowy i unowocześnienia czołgów T-72 zostanie wstrzymany przez MON, a nowy plan resortu ma zakładać jedynie remont tych jednostek. To jednak nie był koniec złych wiadomości. 12 lutego okazało się, że umowę na wykonanie remontu czołgów podpisano nie bezpośrednio z Łabędami, ale z Polską Grupą Zbrojeniową, do której należy gliwicki zakład. – To oznacza najprawdopodobniej, że remonty, których głównym wykonawcą zawsze była nasza firma, zostaną podzielone też pomiędzy inne zakłady. Jeśli nasze obawy się potwierdzą, trudno będzie odebrać to postępowanie inaczej, niż jako celowe działanie na szkodę naszego zakładu – zaznacza Goliszewski.
 
Gliwicki Bumar-Łabędy jest jedynym przedsiębiorstwem w polskiej branży zbrojeniowej mającym doświadczenie w produkcji, remontach i modernizacji czołgów. Jeszcze 10 lat temu zakład zatrudniał około 3 tys. osób. Dzisiaj jego załoga liczy nieco ponad 850 pracowników. 
 
www.solidarnosckatowice.pl

 
Czytaj całość...

Wiec przed bramami FCA: Jesteśmy Solidarnością i dlatego wygramy!

  • Kategoria: Branże
Wiec przed bramami FCA: Jesteśmy Solidarnością i dlatego wygramy!

Kilkaset osób uczestniczyło w czwartek 21 lutego 2019 w wiecu protestacyjnym przed bramą zakładu FCA Poland w Tychach, wzywając zarząd firmy do niezwłocznego podjęcia rozmów oraz wprowadzenia zbiorowej podwyżki stawek zasadniczych o 5 zł na godzinę. Wcześniej z takim żądaniem płacowym wystąpiły wszystkie działające w FCA Poland organizacje związkowe.

– W tej chwili jest złożone wspólne żądanie wszystkich związków zawodowych: 5 zł do godziny. Co z premią będzie dawałoby niecały tysiąc złotych – mówiła Wanda Stróżyk, przewodnicząca międzyzakładowej NSZZ Solidarność FCA Poland. – Przypominam, że w ciągu ostatnich ośmiu lat była tylko jedna podwyżka w Fiacie w Tychach, natomiast w Bielsku, w Powertrain ani jednej. W Tychach było tylko 110 zł do płacy zasadniczej.

Dla porównania w tym samym czasie płaca minimalna wzrosła o 864 zł, czyli blisko osiem razy więcej! Dlatego też uczestnicy wiecu domagali się nie tylko wyższych wynagrodzeń, ale również poszanowania zasad dialogu społecznego oraz ich praw pracowniczych i związkowych.

– Wzywam Zarząd FCA Poland do podjęcia natychmiastowego, rzeczowego i rzeczywistego dialogu z przedstawicielami załogo – związkami zawodowymi. Dialogu, który jest najlepszą metodą rozwiązywania trudnych problemów i budowania wspólnoty dla dobra firmy i pracujących w niej pracowników – napisał do uczestników wiecu Piotr Duda, przewodniczący NSZZ Solidarność, w liście odczytanym przez Tadeusza Majchrowicza, wiceprzewodniczącego Komisji Krajowej. – Jesteśmy z Wami i w Waszej słusznej walce będziemy Was wspierać. W myśl zasady – Solidarność to jeden i drugi. Piotr Duda podkreślił również, że pracodawca, który odmawia związkom zawodowym prawa do rzeczowego i partnerskiego dialogu łamie elementarne, gwarantowane konstytucją, prawa pracownicze. Ponadto wezwał do przestrzegania polskiego prawa i niestosowania podwójnych standardów, tylko dlatego, że koncern ma fabryki w różnych krajach. – Jesteśmy Solidarności i dlatego wygramy – zakończył swój list przewodniczący Solidarności.

– Cieszę się, że pracownicy mówią jedynym głosem nie dzieląc się i że Was nie podzielono – podkreślał Marek Bogusz, przewodniczący Zarządu Regionu Podbeskidzie NSZZ Solidarność. – Zawsze możecie liczyć na nasze wsparcie. Podbeskidzie jest gotowe, czeka tylko na sygnał. Przewodniczący podbeskidzkiej Solidarności zauważył jednak, że w kolejnym proteście powinny uczestniczyć wszyscy pracownicy. Wtórował mu Mateusz Gruźla, wiceprzewodniczący międzyzakładowej Solidarności FCA Poland apelując o zjednoczenie i mobilizację całej załogi.

Solidarność sprzeciwia się prowadzeniu polityki niskich płac, która spycha kolejne grupy polskich pracowników na sferę ubóstwa i niedostatku. Konieczny jest systematyczny wzrostu płac podstawowych i dlatego wzywamy zarząd do niezwłocznych rozmów oraz szybkiego ustalenia i wprowadzenia zbiorowej podwyżki płac zasadniczych. W równej wysokości dla każdego zatrudnionego.


mk/źródło: solidarnoscfiat.pl


 

Czytaj całość...

Zmarł Jerzy Lachowicz. W Solidarności był od 1980 r. Przewodniczący NSZZ "S" składa kondolencje

  • Kategoria: Regiony
Zmarł Jerzy Lachowicz. W Solidarności był od 1980 r. Przewodniczący NSZZ "S" składa kondolencje

Zmarł Jerzy Lachowicz. W NSZZ Solidarność od 1980 r. Wieloletni członek Zarządu Regionu Małopolskiego NSZZ "Solidarność", przewodniczący Regionalnej Sekcji Emerytów i Rencistów Regionu Małopolskiego NSZZ Solidarność, zastępca przewodniczącego Krajowego Sekretariatu Emerytów i Rencistów NSZZ Solidarność.

Pogrążonym w smutku Rodzinie i Przyjaciołom kondolencje w imieniu Komisji Krajowej składa Przewodniczący KK NSZZ Solidarność Piotr Duda

Spoczywaj w Pokoju Kolego

Czytaj całość...

"Władze Gdańska chcą zatuszować sprawę, a najlepiej usunąć pomnik. To oburzające"

  • Kategoria: W mediach
"Władze Gdańska chcą zatuszować sprawę, a najlepiej usunąć pomnik. To oburzające"

- Zamiast potępić ten akt barbarzyństwa, władze w Gdańsku robią wszystko, by na ten temat jak najmniej mówić, zatuszować, a najlepiej usunąć pomnik ks. Jankowskiego i wtedy nie będzie problemu. To oburzające, ale zdążyliśmy się przyzwyczaić, że władze w Gdańsku tak się zachowują niestety - mówi Krzysztof Dośla, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność, który przewodniczy też komitetowi społecznemu odpowiedzialnemu za budowę pomnika prałata. Rozmawiał Marcin Koziestański.

- Co dokładnie wydarzyło się w nocy w Gdańsku?
- Grupa osób przyjechała z Warszawy i przewróciła pomnik księdza prałata Henryka Jankowskiego i to w taki sposób, że zniszczeniu uległ monument łącznie z cokołem. Całą akcję chuliganie nagrali, przez co w internecie można obejrzeć, jak zaczepiają linę o pomnik i ciągnąc przewracają go. Zrobili to z jakiegoś sobie znanego względu. Mi trudno nawet nazwać, nie tylko takie zachowanie, ale i osoby, które dopuszczają się takich czynów.

- Kiedy Pan dowiedział się o tym, co się stało?
- Informację dostałem dokładnie o godz. 6.40 rano. Przyjechałem od razu pod pomnik, gdzie byli już policjanci, którzy zabezpieczali teren. Zatrzymali oni grupkę osób, która po zniszczeniu pomnika nawet nie uciekała, tylko czekała na policję, chcąc by ich zatrzymano. Sam złożyłem zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa  i wniosek o wszczęcie postępowania.

- Co się działo potem?
- My, jako Solidarność poinformowaliśmy firmę, która miała zająć się podniesieniem pomnika i jego postawieniem. W międzyczasie dostałem informacje, że jakieś osoby na zlecenie Urzędu Miasta Gdańska próbują wywieźć pomnik. Musieliśmy zareagować i uniemożliwić im to, choć jak przybyliśmy to pomnik był już załadowany na ciężarówkę. Działania władz miasta w sposób bardzo poważny uniemożliwiły nam dokonanie szacunków, jakie szkody zostały wyrządzone i jakie będą koszty przywrócenia pomnika do stanu poprzedniego.

- Jak Pan ocenia zachowanie władz Gdańska?
- Zupełnie nie rozumiem tego co zrobili, a tym bardziej tłumaczenia, że jak zabiorą pomnik, to nie będzie problemu. Zamiast potępić ten akt barbarzyństwa, to robią wszystko, by na ten temat jak najmniej mówić, zatuszować, a najlepiej usunąć pomnik ks. Prałata i nie będzie problemu. To oburzające, ale zdążyliśmy się przyzwyczaić, że władze w Gdańsku tak się zachowują niestety.

- W końcu władze miasta zabrały pomnik?
- Nie. Przez zamówioną przez nas firmę został postawiony cokół. Postument został zabrany, by poprawić w nim mocowania i zaczepy. Firma ma teraz oszacować koszt całej pracy. Będziemy robić wszystko, aby pomnik jak najszybciej wrócił na swoje miejsce.

www.tysol.pl

Czytaj całość...

Piotr Duda na ETS w Mediolanie: Dialog społeczny to sztuka kompromisu

  • Kategoria: Zagranica
Piotr Duda na ETS w Mediolanie: Dialog społeczny to sztuka kompromisu

Pod hasłem „Solidarność, pomocniczość, wspólne dobro – ścieżki od pokonania ubóstwa i niesprawiedliwości w Europie” zakończył się Europejski Tydzień Społeczny. W konferencji NSZZ „Solidarność” reprezentował przewodniczący Piotr Duda i zastępca przewodniczącego Jerzy Jaworski.

- W naszym kraju mamy narzędzia do prowadzenia dialogu społecznego. Tylko, że każda ze stron dialogu musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcemy z tych narzędzi korzystać. Dialog społeczny powinien wypływać z serca, żeby nie doprowadzać do strajków, żeby rozmawiać, żeby nie doprowadzać do manifestacji, do protestów. Najważniejsze w tym wszystkim, to żeby siedzieć przy stole negocjacyjnym, ale tego trzeba się nauczyć, bo dialog społeczny to sztuka kompromisu. Nie wszyscy odchodzą od tego stołu zadowoleni, każdy musi gdzieś ustąpić. I tego musimy się uczyć, bo narzędzia ku temu mamy - mówił Piotr Duda

Głównymi tematami dyskusji były zmiany na ryku pracy w związku z cyfryzacją i rozwojem technologicznym, wyzwania dla dialogu społecznego w Europie oraz kierunki rozwoju europejskich społeczeństw. W drugim dniu, w ramach panelu „Rzeczywistość i nowe wyzwania dla dialogu społecznego w Europie”, szef „Solidarności” Piotr Duda mówił o stanie dialogu społecznego w Polsce.

Europejski Tydzień Społeczny (ESW) współorganizowany przez Europejskie Centrum ds. Pracowników (EZA) zrzesza przedstawicieli pracowników, pracodawców i organizacji społecznych z całej Europy i odbywa się co pół roku. Promuje dyskusję na najważniejsze tematy pracownicze, społeczne i dialogu społecznego.

www.tysol.pl

Czytaj całość...

Najpierw dodatek, potem podwyżki!

  • Kategoria: Branże
Najpierw dodatek, potem podwyżki!
500 zł brutto – taki dodatek do wynagrodzenia będzie otrzymywała przez pół roku  większość pracowników Wojewódzkiego Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci w Jastrzębiu-Zdroju. Porozumienie w tej sprawie związki zawodowe zawarły z dyrekcją placówki 31 stycznia. Po raz pierwszy dodatek został wypłacony pracownikom wraz z wynagrodzeniem za styczeń, czyli na początku lutego.
 
Halina Cierpiał, przewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność w Katowicach i szefowa związku w jastrzębskim szpitalu podkreśla, że zapisami porozumienia objęci zostaną rehabilitanci, którzy stanowią ponad połowę załogi, a także diagności laboratoryjni, salowe, sekretarki medyczne oraz pracownicy administracyjni i techniczni. – Ten dodatek ma zniwelować różnice w wynagrodzeniach, które powstały po wejściu w życie podwyżek dla pracowników medycznych, m.in. pielęgniarek i położnych – mówi przewodnicząca.
 
Dodatek do wynagrodzenia będzie wypłacany przez sześć miesięcy, czyli po raz ostatni wpłynie na konta pracowników wraz z wynagrodzeniem za czerwiec.  W marcu w szpitalu rozpoczną się kolejne rozmowy płacowe. Halina Cierpiał zaznacza, że negocjacje będą dotyczyły włączenia dodatku do płac zasadniczych. 
 
Solidarność służby zdrowia od wielu lat zwraca uwagę na to, że podwyżki powinni otrzymywać wszyscy pracownicy placówek medycznych, a nie jedynie wybrane grupy zawodowe. –Dlatego staramy się negocjować porozumienia płacowe dla tych osób, które zostały pominięte – zaznacza przewodnicząca.
 
W Wojewódzkim Szpitalu Rehabilitacyjnym dla Dzieci w Jastrzębiu-Zdroju zatrudnionych jest ok. 200 osób.
 
www.solidarnosckatowice.pl
Czytaj całość...

Wiec protestacyjny pracowników FCA Poland

  • Kategoria: Regiony
Wiec protestacyjny pracowników FCA Poland

Wiec protestacyjny pracowników, będący wezwaniem do niezwłocznego rozpoczęcia rzeczowych, merytorycznych negocjacji płacowych oraz wprowadzenia zbiorowej podwyżki płac odbędzie się w czwartek 21 lutego 2019 o godz. 14.05 na parkingu przed bramą główną tyskiego zakładu FCA Poland.

Protest pracowników tyskiego Fiata jest reakcją na trwające od lat ignorowanie i łamanie przez dyrekcje FCA Poland oraz jej spółek zależnych podstawowych zasad dialogu społecznego – nie podejmowanie rozmów płacowych, podważanie i blokowanie sporów zbiorowych, nie przekazywanie danych ekonomicznych niezbędnych do prowadzenia statutowej działalności związkowej, nie wywiązywanie się z postanowień zakładowego układu zbiorowego pracy. 

W efekcie w FCA Poland w ciągu ostatnich ośmiu lat tylko raz (w 2015 r. i do tego dalece niewystarczającej w wysokości jedynie 110 zł miesięcznie płacy zasadniczej ) miała miejsce zbiorowa podwyżka stawek zasadniczych! Tymczasem w tym samym czasie ustawowo płaca minimalna wzrosła o 864 zł, czyli osiem razy więcej!

– Od lat domagamy się podniesienia wynagrodzeń pracowników FCA Poland oraz innych polskich spółek grupy FCA do poziomu odpowiadającego ich wysiłkowi i zaangażowaniu


– podkreśla Wanda Stróżyk, przewodnicząca NSZZ „Solidarność” FCA Poland.

– Jednak zgłaszane przez systematycznie przez związki zawodowe żądania zbiorowej podwyżki płac, są przez dyrekcję zbywane milczeniem .
Wszystkie organizacje związkowe działające w FCA Poland złożyły wspólne żądanie 5 zł brutto wzrostu płacy zasadniczej dla każdego pracownika ze skutkiem od 1 stycznia 2019 r.


Dlatego też w proteście 21 lutego 2019, wezmą udział wszystkie działające w tyskim FCA Poland organizacje związkowe, protest będzie jednocześnie wezwaniem do poszanowania praw pracowniczych i związkowych oraz zasad dialogu społecznego.

Poparcie dla protestujących i przybycie na czwartkowy wiec zapowiedzieli jednocześnie przewodniczący Zarządu Regionu Podbeskidzie NSZZ Solidarność oraz  za-ca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

mag

 

Czytaj całość...

Przystanek Historia IPN "Ludzie Wolności i Solidarności" - na żywo na Tysol.pl

  • Kategoria: Regiony
Przystanek Historia IPN "Ludzie Wolności i Solidarności" - na żywo na Tysol.pl

W czwartek, 28.02.2019 r., w Przystanku Historia IPN o godzinie 17:30 odbędzie się pierwsze spotkanie w ramach cyklu „Ludzie Wolności i Solidarności”. Będzie dotyczyć skomplikowanych losów rodzinnych i działalności opozycyjnej członków Solidarność z wrocławskiego Polaru w latach 1980-1989. Spotkanie będzie transmitowane na żywo na portalu Tysol.pl.

„W czasie gdy rodziła się córka, Krzysztof Zadrożny siedział za działalność opozycyjną w więzieniu. Kwiaty małżonce do szpitala zaniósł, udając męża, jego przyjaciel – Przemysław Bogusławski. Wkrótce i on trafił za kraty, gdzie sam nomen omen dowiedział się, że niebawem zostanie ojcem…”


– o skomplikowanych losach rodzinnych i działalności opozycyjnej opowiadają trzej działacze Solidarności w ZSSD „Polar” we Wrocławiu w etiudzie dokumentalnej przygotowanej przez dziennikarzy „Tygodnika Solidarność”. Etiuda będzie sercem spotkania, które odbędzie się w ramach z cyklu „Ludzie Wolności i Solidarności”.

Po projekcji dr Jarosław Szarek, prezes IPN, i Łukasz Sołtysik z oddziału IPN we Wrocławiu, autor książki „Solidarność w Polarze”, będą rozmawiać na temat stanu wojennego i działań „S” w tym czasie. Wydarzenie uświetni koncert piosenek antykomunistycznych zespołu Wołosewicz-Danielewicz. Usłyszymy m.in. kultowe „Mury”, „Piosenkę dla córki” czy „Boże nasz”.

Spotkanie odbędzie się w czwartek 28.02.2019 r. w Przystanku Historia IPN na ul. Marszałkowskiej 21/25 w Warszawie.

Organizatorami cyklu „Ludzie Wolności i Solidarności” są „Tygodnik Solidarność” i Instytut Pamięci Narodowej. Wydarzenie jest kontynuacją projektu „Solidarność. Spotkanie po latach” Prezesa IPN dr. Jarosława Szarka.

www.tysol.pl

 

Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.