Decyzja Prezydium KK nr 146/19 ws. przedstawicieli NSZZ „Solidarność” w zespołach problemowych Rady Dialogu Społecznego
- Kategoria: Prezydium Komisji Krajowej
26 listopada o godzinie 10:00 uczniowie z ponad 550 szkół w całej Polsce przystąpili do pierwszego etapu ogólnopolskiego konkursu „Olimpiada Solidarności. Dwie
dekady historii”. Wydarzenie organizowane przez Fundację Centrum Solidarności odbywa się już po raz siódmy, z roku na rok ciesząc się coraz większym zainteresowaniem
uczniów. Uczestnicy na etapie szkolnym będą mogli sprawdzić swoją wiedzę z najnowszej historii kraju lat 1970-1990. Najlepsi z nich spotkają się na finale i powalczą o
stypendia naukowe i indeksy na studia. Patronat medialny nad konkursem sprawuje "Tygodnik Solidarność".
Olimpiada skierowana jest do uczniów II klas liceów i III klas techników. Z każdej szkoły dwoje uczestników z najwyższą liczbą punktów z egzaminu zostanie
zakwalifikowanych do etapu wojewódzkiego konkursu, który odbędzie się w marcu 2020 roku w 16 miastach wojewódzkich. Finał VII edycji odbędzie się w czerwcu 2020 roku w
Szczecinie. Co roku Olimpiada Solidarności ma swojego Ambasadora Muzycznego. W tym roku jest nim Tomasz Organek, który zagra koncert na zakończenie konkursu.
Przed finałem grupa 48 finalistów wojewódzkich przyjedzie do Gdańska na trzydniową wizytę studyjną, podczas której uczestnicy będą brali udział, m.in. w warsztatach
tworzenia krótkich form filmowych, dziennikarskich, kreatywności i wystąpień publicznych. Zwiedzą także miejsca związane z historią lat 1970-1990. Zdobytą wiedzę i
umiejętności wykorzystają podczas egzaminu finałowego, do którego przystąpią w trzyosobowych drużynach wojewódzkich. Na zwycięzców czekają indeksy na czołowe uniwersytety,
stypendia naukowe i atrakcyjne nagrody rzeczowe. Nauczyciele zwycięskich drużyn również otrzymają nagrody finansowe.
Patronaty honorowe nad konkursem objęli: Minister Edukacji Narodowej, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ośrodek
Rozwoju Edukacji. Partnerami projektu są: Miasto Gdańsk, Instytut Pamięci Narodowej oraz Instytut Dziedzictwa Solidarności. Patronaty medialne nad VII edycją objęło: TVP
Historia, Polska Press Grupa, Onet.pl, Tysol.pl i Radio Gdańsk.
www.tysol.pl / mk
Wczoraj w całej Polsce odbyły się protesty pod sklepami Castoramy przeciwko bezprawnemu zwolnieniu 9 członków Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”. W samej Warszawie zgromadziło się około tysiąca osób. Znamy wyniki rozmów pomiędzy związkowcami, a zarządem Castoramy.
Postawiliśmy jasny warunek: możemy rozmawiać, jeśli wycofają te wypowiedzenia. Chcą rozmawiać bez wycofania wypowiedzenia. My nie możemy się na to zgodzić. Kończymy na dziś, spotykamy się w gronie szefów regionów, ustalamy ciąg dalszy. Jeżeli oni nie chcą poprawić wizerunku Castoramy, to jest ich wybór. Dzięki za to co już zrobiliście. Wracamy jeszcze z niczym, ale to nie jest ostatnia wizyta i nie tylko tu, ale także w tych miejscach, od których zależy ich biznes
- mówił podczas przemówienia na zakończenie dzisiejszych protestów zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej Tadeusz Majchrowicz.
Oczywiście poniesiemy konsekwencje my jako prezydium Komisji Krajowej, bo nasze zgromadzenie jest nielegalne, ale wisi nam to, czy to jest nielegalne czy nie. Oni też nielegalnie wyrzucili naszych ludzi z roboty. Bardzo serdecznie wam dziękuję, że byliście zdyscyplinowani
- kontynuował przewodniczący.
Oni chcą dialogu, ale widać, że tak naprawdę nie chcą. Bo gdyby im zależało, to by te wypowiedzenia cofnęli. Powiedziałem: jeżeli okaże się, że prokuratura która rzekomo została zawiadomiona, jeżeli się okaże, że ktokolwiek z członków komisji złamał prawo, to my okiem nie mrugniemy. O ile złamał prawo, bo póki co oni są niewinni. I my nie możemy się na to zgodzić, by oni w taki sposób postępowali. Być może chcą, żeby Castorama była pierwszą firmą, którą przegonimy z Polski. Być może tego chcą
- dodał.
Jestem 40 lat w związku. Jeszcze nigdy pikieta nie trwała 4 godziny. Bardzo wam dziękuję za wytrwałość, za to że przyjechaliście. Spotykamy się w trybie pilnym z szefami regionów i opracowujemy dalszy scenariusz działań. Szczęść Boże, szczęśliwego powrotu do domu i zobaczymy się na kolejnych akcjach
- podsumował Tadeusz Majchrowicz.
www.tysol.pl / raw
W całej Polsce trwają protesty pod sklepami Castoramy przeciwko bezprawnemu zwolnieniu 9 członków Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”. W samej Warszawie
zgromadziło się około tysiąca osób. Jak poinformował zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej Tadeusz Majchrowicz, trwają rozmowy pomiędzy zarządem Castoramy, a
związkiem zawodowym Solidarność.
Przedstawiliśmy nasze argumenty, powiedzieliśmy jakie są nasze oczekiwania, nasze warunki. Oni przedstawiali swoje, w tej chwili poprosili o czas, żeby mogli między sobą się porozumieć. Myśmy powiedzieli, że nie wchodzi w grę jakiekolwiek wznowienie dialogu jeśli nie zostaną przywróceni do pracy koledzy, którzy zostali zwolnieni
- mówił Tadeusz Majchrowicz.
Z naszej strony to warunek numer 1 - wtedy możemy usiąść i zastanawiać się co ewentualnie, jeżeli złego zrobił związek, czy nie zrobił, ale warunek [ci pracownicy-red.] muszą być przywróceni do pracy. Na te 12 tysięcy ludzi [których zatrudnia Castorama-red.], 9 osób to jest 0,00075 całej załogi. Więc jeśli twierdzą, że jest to działanie na szkodę firmy to nawet nie jest ta przysłowiowa kropla dziegciu. I oni muszą być przywróceni do pracy, wtedy możemy usiąść [do rozmów-red.], zadeklarował Henryk Nakonieczny. Zadeklarowaliśmy, że dajemy ekspertów z Komisji Krajowej do rozmów, siadamy, opracowujemy zasady dialogu, współpracy, pomiędzy Solidarnością, a Castoramą. Ale warunek przedstawiliśmy taki, o jakim mówimy. Poprosili o czas, zastanawiają się, zaraz wracamy do rozmów. Przekazaliśmy, że nie jesteśmy w stanie wszystkim tutaj powiedzieć "jedźcie do domu, spokojnie, nic się nie stało", dopóki nie będziemy mieli zapewnienia, że te wypowiedzenia będą wycofane. Tyle na ten moment
- podsumował przewodniczący.
Zarząd Castorama Polska bezprawnie zwolnił 9 członków Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” za wpisy na portalach społecznościowych informujące o łamaniu przepisów BHP i warunków pracy w sklepach. - Żądamy natychmiastowego przywrócenia do pracy członków Komisji Zakładowej oraz wyciągnięcia konsekwencji dyscyplinarnych wobec osób, które dopuściły się bezprawnych działań antyzwiązkowych - podkreślają związkowcy, którzy protestują dziś pod sklepami sieci Castorama w całej Polsce.

Czytaj więcej: "Będziemy pod sklepami w całej Polsce". Solidarność idzie na wojnę z Castoramą. W poniedziałek protesty
Czytaj więcej: P. Duda: To skandal, że Castorama, międzynarodowa korporacja, nie przestrzega prawa pracy i konstytucji

Szczęść Boże kochani!
Jest taki czas, że trzeba się wziąć w troki i przyjechać w takie miejsce jak Warszawa. Może w innych okolicznościach byłoby miło. Nie jest miło i będzie jeszcze bardziej niemiło! Kochani, na Podbeskidziu nie zdążyliśmy założyć organizacji związkowej. Dzisiaj tradycyjnie miał być u nas Zarząd Regionu. Obecnie Zarząd Regionu jest tu, bo tu jest potrzeba być jako Solidarność, z tymi którzy są traktowani w taki sposób, jak w tej chwili w Castoramie!
- wołali związkowcy podczas protestów.
www.tysol.pl / raw
Przesłanie Sekretarza Generalnego ONZ
Organizacja Narodów Zjednoczonych pozostaje zobowiązana do skończenia ze wszelkimi formami przemocy wobec kobiet i dziewcząt.
Przemoc to jedno z najbardziej przerażających, uporczywych i rozpowszechnionych nadużyć, które łamią prawa człowieka. Dotyka ona co trzecią kobietę na świecie.
Oznacza to, że przemoc dotyczy kogoś w twoim otoczeniu. Może to być ktoś z rodziny, osoba z którą pracujesz czy przyjaciółka. A może sama jej doświadczasz.
Przemoc seksualna wobec kobiet jest zakorzeniona w panującej przez wieki dominacji mężczyzn.
Nie zapominajmy, że to nierówność na tle płci napędza kulturę gwałtu. Zjawisko to sprowadza się zasadniczo do braku równowagi sił między kobietami i mężczyznami.
Stygmatyzm, błędne mniemania, nieinformowanie i słabe egzekwowanie prawa utrwalają bezkarność.
Gwałt nadal jest stosowany jako straszliwa broń wojenna.
I to wszystko musi się zmienić… już teraz.
Wzywam rządy państw, sektor prywatny, społeczeństwo obywatelskie i ludzi na całym świecie do zajęcia zdecydowanego stanowiska przeciwko przemocy seksualnej i mizoginii.
Musimy wykazać większą solidarność z kobietami dotkniętymi przemocą, aktywistami i obrońcami praw kobiet.
Musimy promować prawa kobiet i równe szanse dla kobiet i mężczyzn.
Razem możemy, a nawet musimy skończyć z gwałtami i atakami na tle seksualnym w każdej formie.
Dziękuję.
Źródło” https://www.unic.un.org.pl/oionz/miedzynarodowy-dzien-eliminacji-przemocy-wobec-kobiet/3289; 2019-11-22,
-------------------------------
List EKZZ do Ursuli von der Leyen w sprawie propozycji nasilenia działań UE przeciwko przemocy wobec kobiet
Pani Ursula von der Leyen
Przewodnicząca Komisji Europejskiej
Helena Dalli
Komisarz
Szanowna Pani Ursula von der Leyen,
Szanowna Pani Helena Dalli,
Przemoc wobec kobiet musi się skończyć i kropka. Związki zawodowe w całej Europie w pełni popierają Wasz apel do Unii Europejskiej, by ta zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby walczyć z przemocą wobec kobiet. Możecie na nas polegać; jesteśmy z Wami w tej bitwie, którą musimy wygrać.
Przemoc wobec kobiet nie kończy się na progu domu kobiety. Przemoc fizyczna lub psychiczna wobec kobiet ma miejsce również w miejscu pracy, niezależnie od sektora, zawodu czy poziomu wykształcenia. Niektóre zawody są szczególnie narażone, na przykład pielęgniarki, nauczycielki, opiekunki, pracownice sprzątające, pracownice sektora transportu, handlu detalicznego, hotelarstwa i gastronomii, a także pracownice gospodarstw domowych. Ale ryzyko jest realne dla wszystkich:
- 63% kobiet pracujących w sektorze transportu w całej Europie doświadczyło niedawno co najmniej jednego aktu przemocy;
- 1 na 4 pracownice w Holandii było narażonych na przemoc ze strony klientów, studentów lub pasażerów;
- 50% pracowników służby zdrowia w Bułgarii doświadczyło przemocy w miejscu pracy.
Związki zawodowe i pracodawcy odgrywają ważną rolę w zapobieganiu przemocy wobec kobiet w miejscu pracy, ustalając odpowiednie procedury zgłaszania i rejestrowania przypadków przemocy i molestowania w miejscu pracy, wspierania ofiar i postępowania ze sprawcami. Coraz częściej przemoc i molestowanie są przedmiotem układów zbiorowych w całej Europie (EKZZ zebrała informacje na temat 80 takich układów).
Popieramy Wasze żądania i konkretne propozycje powstrzymania przemocy wobec kobiet. Przyłączamy się do Was, wzywając do:
· przystąpienia UE do Konwencji stambulskiej przeciwko przemocy wobec kobiet;
· większego wsparcia, ochrony i praw ofiar przemocy wobec kobiet, jeżeli konwencja pozostanie zablokowana w Radzie Europejskiej;
· dodania przemocy wobec kobiet do wykazu przestępstw na poziomie UE (wspieranie zapobiegania, ochrony i zadośćuczynienia, w tym wydania transgranicznego europejskiego nakazu aresztowania w przypadku przestępstw związanych z przemocą wobec kobiet).
Wzywamy również do podjęcia pilnych kroków w celu:
· ratyfikowania Konwencji Stambulskiej przez sześć państw członkowskich UE, które jeszcze tego nie uczyniły (Bułgaria, Czechy, Węgry, Łotwa, Litwa, Słowacja i Wielka Brytania);
· ratyfikowania przez wszystkie państwa członkowskie UE Konwencji MOP nr 190 w sprawie przemocy i molestowania w miejscu pracy.
Przystąpienie UE do Konwencji Stambulskiej i ratyfikacja konwencji MOP przez państwa członkowskie znacznie zwiększyłyby wysiłki związków zawodowych, pracodawców i innych organizacji na rzecz rozwiązania problemu przemocy wobec kobiet, w tym w świecie pracy. Wspierałyby one bardziej zdecydowane wdrażanie europejskiego Porozumienia ramowego partnerów społecznych w sprawie nękania i przemocy w miejscu pracy.
Zatem w Międzynarodowym Dniu Eliminacji Przemocy wobec Kobiet, obchodzonym 25 listopada i każdego innego dnia, chcemy, aby UE wspierała pracowników i ich związki zawodowe oraz osiągnęła nasz wspólny cel, jakim jest zapobieganie przemocy wobec kobiet w pracy, w domu i wszędzie tam, gdzie ma ona miejsce w krajach Unii Europejskiej.
Esther Lynch,
Zastępca sekretarza generalnego EKZZ
-------------------------------
Czas na ratyfikację Konwencji MOP Nr 190
Wspólne oświadczenie MKZZ-EI-BWI-PSI-UNI-IUF-IndustriALL-ITF-IDWF z okazji 25 listopada, Międzynarodowego Dnia ONZ w sprawie eliminacji przemocy wobec kobiet. Związki
zawodowe wzywają rządy do szybkiego działania na rzecz ratyfikacji Konwencji MOP Nr 190.W czerwcu 2019 r., w czasie Międzynarodowej Konferencji Pracy (MOP), przyjęto nowy
międzynarodowy standard w celu położenia kresu przemocy i nękania w świecie pracy. Konwencja MOP po raz pierwszy definiuje czym jest przemoc i nękanie, uznaje prawo każdego
człowieka do świata pracy wolnego od przemocy i nękania oraz kładzie szczególny nacisk na rozwiązywanie problemów przemocy i nękania ze względu na płeć.
Konwencja wraz Zaleceniem MOP Nr 206 są potężnymi narzędziami służącymi poprawie życia zawodowego milionów kobiet, zwłaszcza tych najbardziej zmarginalizowanych i
pracujących w niepewnych, nisko opłacanych, niebezpiecznych miejscach pracy oraz w gospodarce nieformalnej. Konwencja ma zastosowanie do każdego sektora i wszystkich
pracowników, niezależnie od ich statusu zatrudnienia. Uznaje się w niej, że zajmowanie się dyskryminacją oraz promowanie równości, zdrowia i bezpieczeństwa są integralną
częścią walki z przemocą i nękaniem. Wzywa się rządy do zajęcia się kwestią nierównych stosunków władzy, które często leżą u podstaw przemocy i nękania ze względu na
płeć.
Konwencja rozszerza koncepcję świata pracy poza bezpośrednie fizyczne miejsce pracy, obejmując sytuacje związane z pracą lub z niej wynikające, takie jak podróże związane z
pracą, dojazdy do pracy i z pracy lub działalność społeczną oraz "cybernękanie", a także wymaga, by przemoc i nękanie z udziałem stron trzecich - klientów, pacjentów lub
członków społeczeństwa – było również brane pod uwagę. Wymaga to zarazem działań mających na celu złagodzenie skutków przemocy domowej w świecie pracy, zapewniając pomoc
ofiarom przemocy domowej, które w przeciwnym razie mogłyby stracić pracę lub zostać zmuszone do dokonania wyboru między dochodem a bezpieczeństwem.
Przyjęcie Konwencji i Zalecenia jest owocem wieloletnich zmagań światowego ruchu związkowego, a zwłaszcza jego członków - kobiet. Jest to reakcja związków zawodowych na
odrodzenie patriarchatu i wzrost liczby mizoginii, rasizmu, bigoterii i nietolerancji, które przenikają również nasz świat pracy.
Jeżeli standardy te będą stosowane, ratyfikowane i egzekwowane, mogą zmienić życie. Związki zawodowe, organizacje feministyczne, organizacje kobiece i organizacje praw
człowieka będą kontynuować swój sojusz, aby mieć pewność, że stanie się tak niezwłocznie.
aw
Życzenia z okazji Dnia Kolejarza od Piotra Dudy, lidera Związku.
Z okazji Dnia Kolejarza składam wszystkim pracownikom kolei i ich rodzinom najserdeczniejsze życzenia wszelkiej pomyślności. Życzę Wam, by Wasza ciężka praca była
powszechnie doceniana, a Wasi szefowie podejmowali mądre i odpowiedzialne decyzje, tak aby nasza kolej państwowa była nowoczesna i szybka, bezpieczna i przyjazna
otoczeniu.
Specjalne słowa kieruję do członków kolejarskiej „Solidarności”. Nasz Związek ciągle musi upomina się o godność ludzi pracy. Dziękuję Wam za to, że jesteśmy razem. Życzę Wam
wiary w lepsze jutro oraz zrealizowania wszystkich zamierzeń i planów zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym.
Piotr Duda, przewodniczący KK NSZZ "Solidarność"
------------------------
Dzień Kolejarza jest ściśle związany ze wspomnieniem liturgicznym Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej w Kościele Katolickim. Ta święta jest właśnie patronką kolejarzy.
– Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania związków zawodowych. I to jest dla nas najważniejsze (...) Państwo musi być tam, gdzie obywatelowi dzieje się krzywda – mówił w programie "Debata" szef Solidarności Piotr Duda.
Gościem programu „Debata” na antenie TVP Info był przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarności” Piotr Duda. W rozmowie z prowadzącą wyraził opinię na temat exposé
premiera Mateusza Morawieckiego, skomentował popularną ostatnio sprawę zniesienia limitu 30-krotności składek na ZUS, a także kwestie związane z polityką klimatyczną kraju i
propozycjami Rady Europejskiej.
„To jest ten kierunek, który powinniśmy utrzymywać”
Odnosząc się do exposé Mateusza Morawieckiego, szef Komisji Krajowej zatrzymał się przy sprawie repolonizacji polskich marek oddanych w ręce zagranicznych inwestorów.
Przyznał, że przez ostatnie cztery lata rządów Zjednoczonej Prawicy „widać, że nastąpiła repolonizacja”. – Wiele firm wróciło do macierzy, w ręce polskiego kapitału.
Chociażby Stocznia Gdańska – zwrócił uwagę.
To jest ten kierunek, który powinniśmy utrzymywać, bo to polski kapitał i tam, gdzie rząd ma piecze nad spółkami skarbu państwa, tam te standardy zatrudnienia powinny być na bardzo wysokim poziomie
– podkreślił szef Solidarności.
Podczas swojego exposé premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że Polacy „przestali konkurować niskimi płacami”. Z kolei prowadząca „Debatę” odniosła się do niektórych opinii
pracodawców, którzy twierdzą, że nie dadzą rady podwyższyć płacy minimalnej, na taką którą zakłada rząd Zjednoczonej Prawicy.
– Po 30 latach od transformacji, przyszedł czas najwyższy, aby zaczęli konkurować nie kosztami wynagrodzeń, tylko innowacyjnością, innymi kosztami, a nie kosztami
wynagrodzeń – mówił szef Solidarności.
Czas najwyższy, aby pracodawcy doszli do tego wniosku
– dodał.
„To nie jest tak, że przyjęto nas do UE, dlatego że nas tak bardzo kochają”
Duda pozytywnie ocenił ostatnie cztery lata rządów Zjednoczonej Prawicy w sprawie minimalnych wynagrodzeń, podkreślając, że wreszcie postępujący wzrost PKB „przełożył się na
kieszeń zwykłego Polaka”. – To bardzo dobry kierunek. Musimy przestać być kolonią dla starej piętnastki UE – podkreślił.
To nie jest tak, że przyjęto nas do UE, dlatego że nas tak bardzo kochają, tylko mieliśmy być dla nich rynkiem zbytu. Okazuje się, że jest odwrotnie — nasza gospodarka bardzo dobrze się rozwija. Globalne korporacje, które przychodzą do naszego kraju robić biznes, muszą przestrzegać wysokich standardów, jeżeli chodzi o kodeks pracy i ustawę o związkach zawodowych
– zwrócił uwagę Duda.
„Państwo musi być tam, gdzie obywatelowi dzieje się krzywda”
Szef Solidarności nawiązał także do sytuacji związanej z korporacją Castorama Polska. Zarząd Castorama Polska bezprawnie zwolnił 9 członków Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” za wpisy na portalach społecznościowych informujące o
łamaniu przepisów BHP i warunków pracy w sklepach.
Te standardy muszą być zachowane przez wszystkie firmy, które prowadzą działalność gospodarczą w naszym kraju
– zaznaczył.
Piotr Duda odniósł się również do nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, na skutek której, jeśli sąd pierwszej instancji uzna zwolnienie pracownika za
bezprawne, skutecznie może nakazać jego dalsze zatrudnianie bez czekania na prawomocne orzeczenie.
– Te zmiany weszły właściwie w listopadzie, chociaż chcieliśmy, żeby do czasu rozstrzygnięcia przez sąd, szczególna ochrona funkcjonowałaby tak, że ten pracownik nie byłby w
ogóle zwolniony – przyznał szef „S”, choć jak zwrócił uwagę, przepis wprowadzony w listopadzie „to i tak wielki krok do przodu”. – Jeśli pracownik wygra już w pierwszej
instancji, to jest przywracany do pracy. Nie czeka kilka lat, aż przejdzie całą instancję, a w tym czasie nie ma z czego żyć i zostaje z niczym – zwrócił uwagę.
To też jest pokłosie mojego spotkania z ministrem Ziobro w Gdańsku, w Sali BHP, gdzie omawialiśmy zmiany w Konstytucji, szczególnie art. 12 mówiący o tym, że Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania związków zawodowych. I to jest dla nas najważniejsze. Tutaj, w przypadku Castoramy Polska jest zwyczajnie naruszana Konstytucja. Tu też państwo musi stanąć w obronie tych osób, które chcą się zrzeszać, działać w związkach zawodowych, a globalne korporacje im to utrudniają. Państwo musi być tam, gdzie obywatelowi dzieje się krzywda
– podkreślił szef Komisji Krajowej.
System emerytalny i sprawa 30-krotności
Kolejnym tematem, który w „Debacie” poruszył szef Solidarności, była sprawa systemu emerytalnego, a także tzw. 30-krotności składek na ZUS.
Przypomnijmy, że w
ubiegłym tygodniu poseł Prawa i Sprawiedliwości zgłosił projekt dotyczący zniesienia limitu 30-krotności składek na ZUS, lecz od początku nie akceptowali go posłowie frakcji
Porozumienia Jarosława Gowina. Ostatecznie projekt wycofano.
Po tej „nerwówce”, która miała miejsce w związku z tzw. 30-krotnością, powinniśmy usiąść w Radzie Dialogu Społecznego i rozpocząć wielką debatę na temat systemu emerytalnego. Zrobić rewizję, przygotować co możemy zmienić w systemie, a nie tylko wyciągać poszczególne segmenty i je zmieniać, bo to do niczego nie prowadzi
– stwierdził przewodniczący Solidarności.
– My chcemy rozmawiać o emeryturach stażowych, chcemy, aby w niedługim okresie wreszcie zostały oskładkowane umowy zlecenie od pełnego dochodu, a nie tylko od
minimalnego wynagrodzenia. Chcemy rozmawiać o całym systemie emerytalnym – mówił Piotr Duda. Przyznał również, że jest przeciwny twierdzeniu o istnieniu tylko „jednego
rozwiązania” jakim jest podwyższenie wieku emerytalnego. – Musi być spełnione kilka warunków. Przede wszystkim pracownik musi pracować i musi mieć w ogóle
odprowadzaną składkę. Ta składka musi być na tyle wysoka, żeby ta emerytura była godna. Ale przecież, żeby ta składka była na tyle wysoka to wynagrodzenie
również musi być godziwe – podkreślił.
Dobrze, że mamy to za sobą, że w przyszłym roku będzie na poziomie 2600 zł. W budżetówce będzie to dla niektórych pracowników więcej, bo w końcu wyłączony jest też dodatek za pracę w godzinach nocnych, wyłączona jest wysługa lat, a chcemy jeszcze w 2020 r. rozmawiać na temat wyłączenia z minimalnego wynagrodzenia tzw. dodatku za pracę w warunkach niebezpiecznych i szkodliwych. Przecież to jest dodatek, każdy dodatek nie może być wliczany w minimalne wynagrodzenie!
– zaznaczył Piotr Duda.
Lewica opowiada bzdury, a Platforma wreszcie mówi prawdę
Wypowiedział się także o pomyśle Lewicy, która proponuje zniesienie limitu 30-krotności składek na ZUS, ale w zamian za to wprowadzenie limitu wypłaty emerytalnej.
Duda jednoznacznie skrytykował pomysł polityków lewicy, sugerując im zapoznanie się z tym, jaki obecnie mamy system emerytalny. – Takie mówienie, że trzeba zrobić
maksymalną emeryturę na poziomie 15 tys. zł, jest przecież niezgodne z art. 32 Konstytucji – dodał.
Mamy przecież system kapitałowy. Kto sobie ile uzbiera, to taką ma emeryturę, a teraz co? Pozostałe składki, które sobie uzbiera, to państwo je znacjonalizuje? To jakieś totalne nieporozumienie, to są parlamentarzyści, osoby, które mają tworzyć prawo i, przepraszam bardzo, opowiadają takie bzdury
– mówił w TVP Info szef Solidarności.
Duda odniósł się również do pomysłów podwyższenia wieku emerytalnego, o którym mówili politycy Platformy Obywatelskiej. – Wreszcie PO mówi prawdę – skwitował szef „S”. – W
ich sercach jest to, że trzeba podwyższać wiek, nie płacić składek, pracować na czarno – to jest ich kierunek – dodał.
Trzymajmy się Porozumienia Paryskiego
Prowadząca „Debatę” poruszyła także sprawę klimatu i kwestię porzucenia przez kraje UE polityki energetycznej opartej na węglu.
Premier mówił o mixie energetycznym, o tym, że jeszcze tradycyjna energia będzie oparta na węglu. Pewnie, że musimy myśleć o innowacyjnych, zielonych źródłach energii, ale musi być zachowana równowaga energetyczna
– mówił Duda.
Szef Solidarności poinformował również, że tydzień temu wystosował pismo do Mateusza Morawieckiego, w którym zaznacza, by polski premier pamiętał o tym, „co stało się w
czerwcu 2019 r.”. – Że po raz pierwszy polski premier zablokował tzw. neutralność klimatyczną, która powinna obowiązywać już od 2050 r. Dobrze, że udało się to wraz z
Węgrami, Estonią i z Czechami to zablokować, ale pamiętajmy, że Komisja Europejska nie odpuści – zaznaczył.
Na kolejnym szczycie, prawdopodobnie w grudniu, będzie chciała to przeforsować. To byłaby tragedia dla naszej całej gospodarki. My, jako NSZZ Solidarność, uważamy, że Porozumienie Paryskie powinno być tym, które ma być zrealizowane. Tam mamy czas do końca wieku, aby przebudować naszą gospodarkę i to jest ten kierunek, w którym powinniśmy iść
– podkreślił.
Zwrócił się także do szefa nowo utworzonego ministerstwa klimatu. „Ministerstwo klimatu na czele z panem Kurtyką powinno współpracować z partnerami społecznymi, bo jeśli
stałoby się coś złego, jeśli chodzi o kolejny szczyt i byłaby decyzja dotycząca 2050 r. jeżeli chodzi o neutralność klimatyczną, to my jako Solidarność nie będziemy
czekali” – wyznał szef Solidarności.
Będą wielkie protesty, bo to jest tragedia dla całej polskiej gospodarki, nie tylko dla górnictwa, ale i hutnictwa i całego przemysłu energochłonnego. Jestem przekonany, że premier to rozumie
– zakończył przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.
źródło: TVP Info
www.tysol.pl / kpa
- Chciałem dzisiaj zwrócić uwagę Wysokiej Izby na sytuację, jaka zaistniała w Castorama Polska, jeśli chodzi o relacje pracodawca a reprezentujący pracowników związek zawodowy "Solidarność" - mówił 20 listopada poseł na Sejm RP Jan Mosiński podczas przemówienia w parlamencie.
Otóż w Castoramie nigdy nie działo się dobrze jeśli chodzi o relacje i dialog społeczny między "Solidarnością" a pracodawcą. M.in. w grudniu roku 2018 "Solidarność" weszła w spór zbiorowy, domagając się podwyżki wynagrodzenia w wysokości 900 zł brutto, a także zwiększenia zatrudnienia o 10%. Pracodawca jednak nie chciał o tym słyszeć i założył swoje własne związki zawodowe, tzw. żółte związki zawodowe. Stąd "S" zdecydowała się przeprowadzić akcję na rzecz rozwoju i promocji "Solidarności"
- mówił Jan Mosiński.
Kolejnym zgrzytem był fakt, że Solidarność nie chciała się zgodzić, aby w taki a nie inny sposób zagospodarowywał fundusz świadczeń socjalnych. "S" nie chciała się zgodzić, by środki z tego funduszu były wydawane na imprezy integracyjne w formie dyskotek z alkoholem, finansowane ze środków socjalnych, czyli środków wszystkich pracowników
- dodał parlamentarzysta. Wskazał, że 5 listopada 9 członków Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" otrzymało dyscyplinarne zwolnienia.
W tym miejscu należy podkreślić, że osoby te są pod szczególną ochroną prawną i pracodawca nie ma prawa zwolnić ich bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej NSZZ "Solidarność". Castorama chyba ma świadomość tego, że narusza w sposób poważny nie tylko powszechną deklarację praw człowieka art. 23 punkt 4 (...) Być może Castorama Polska nie wie, że łamie konwencję nr 85 o koalicji związkowej, o wolności zrzeszania się w związki zawodowe. Być może nie wie, że łamie również ustawę zasadniczą, pomijając kwestie dialogu społecznego
- podkreślił poseł.
Nie wiem co w tej sytuacji zrobić. Bez wątpienia Wysoka Izba musi wiedzieć, że w XXI wieku, w firmie, której głównym udziałowcem jest Kingfisher, angielski podmiot, łamane są prawa związkowe. Myślę że Główna Inspekcja Pracy tym się zajmie, ale ja z tego miejsca zwracam się do głównego udziałowca spółki Castorama Polska, by przywrócił zwolnionych działaczy związkowych, aby nie wprowadzał scenariuszy rodem z XIX-wiecznego kapitalizmu, bo to nie przystoi tak poważnej firmie. A swoją drogą wystąpię pisemnie do głównego udziałowca, aby wpłynął na destruktywne działania spółki Castorama Polska
- podsumował Jan Mosiński.
www.tysol.pl