Menu
  • Polski (PL)

Drogą do równowagi jest unifikacja rynku pracy

  • Kategoria: W mediach
Drogą do równowagi jest unifikacja rynku pracy

- Nie może być tak, że polski pracownik fabryki Fiata zarabia trzykrotnie mniej niż włoski pracownik tej samej fabryki, robiąc te same samochody, na tych samych maszynach. Musi się to zmienić, inaczej dalej będziemy migrować tam, gdzie za tę samą pracę zarabia się więcej - podkreślił na antenie "Radia Gdańsk" Marek Lewandowski, rzecznik KK NSZZ "S".

NBP opublikował raport o inflacji i wzroście gospodarczym. Autorzy wskazali, że inflacja w tym roku wyniesie 3,4 procent, w przyszłym 2,6 procent, a w 2022 roku 2,7 procent. Na ile wytrzyma to nasza gospodarka? O tym w audycji "Ludzie i Pieniądze" na antenie "Radia Gdańsk" m.in. mówił Marek Lewandowski, rzecznik Solidarności.

- Polska jest jednym z tych krajów, które poradziły sobie najlepiej, co nie znaczy, że nie jesteśmy w kryzysie. Widać, że druga fala pandemii zaskoczyła wszystkich skalą. Stąd zmiana prognoz. Ja nie przykładałbym do tego zbyt wielkiej wagi, bo trudno jest w tak niezbadanej sytuacji polegać na ekonomicznych prognozach. Myślę, że odbicie przyjdzie trochę szybciej. Ale to zależy od tego, jak odbije się niemiecka, francuska czy amerykańska gospodarka - mówił Marek Lewandowski.

Rzecznik KK zwrócił szczególną uwagę na kwestię europejskiej płacy i unifikowania europejskiego rynku pracy. - Wszystkie nierówności mają swoje konsekwencje. Jeśli mamy niby jednolity europejski rynek, swobodę przepływu kapitału, swobodę działalności gospodarczej, a funkcjonują tak ogromne nierówności na rynku pracy, to ma to swoje konsekwencje. Drogą do równowagi jest unifikacja rynku pracy. Pierwszy krok został zrobiony. Zaczyna się mówić o europejskiej płacy minimalnej. Nie może być tak, że polski pracownik fabryki Fiata zarabia trzykrotnie mniej niż włoski pracownik tej samej fabryki, robiąc te same samochody, na tych samych maszynach. Musi się to zmienić, inaczej dalej będziemy migrować tam, gdzie za tę samą pracę zarabia się więcej - podkreślił Lewandowski.

www.tysol.pl

 

 

Czytaj całość...

Przedstawiciele "S" u Prezydenta RP

  • Kategoria: Branże
Zbigniew Kuszlewicz

Z inicjatywy Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność” odbyło się spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy ze związkowcami reprezentującymi leśników. Rozmowy dotyczyły głównie planów przeniesienia Lasów Państwowych do resortu rolnictwa. Leśnicy nie chcą tego połączenia. Prezydent w pełni popiera stanowisko związkowców w tej sprawie.

Stronę związkową prezentowali Przewodniczący KSNOŚiL Zbigniew Kuszlewicz oraz Przewodniczący KSPL Jacek Cichocki. Ze strony prezydenta w spotkaniu uczestniczyli Minister Piotr Ćwik oraz Doradca prezydent RP ds. ochrony środowiska Piotr Sałek.

Jak przebiegło spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą?

Przede wszystkim jestem zadowolony z tego, że prezydent znalazł czas aby się spotkać, pomimo trwającego zagrożenia wirusowego COVID-19 oraz lawiny niepokoi społecznych. Spotkanie było głównie poświęcone tematowi planu połączenia lasów z rolnictwem. Prezydent wysłuchał naszych krytycznych argumentów i zdecydowanie poparł nasze działania obronne. W naszej argumentacji opieraliśmy się głównie na aspektach historycznych i merytorycznych. Dwukrotnie w historii Polski lasy i rolnictwo były nadzorowane przez tego samego ministra. Te okresy nie pozostawiły po sobie pozytywnych ocen. Koncepcja ta oparta głównie na pozbawionej krytyki konsumpcji nie sprawdziła się!

– mówi portalowi Tysol.pl Przewodniczący Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa, Zbigniew Kuszlewicz.

Konieczność pozostawienia lasów w resorcie środowiska – od niedawna klimatu i środowiska -  wynika też z niepodważalnego faktu, iż lasy są największym i najważniejszym elementem środowiska przyrodniczego i klimatycznego. Lasy to 1/3 powierzchni kraju, to największe zielone płuca Polski

– tłumaczy leśnik.

Argumentem formalnym, który poruszyłem w trakcie wystąpienia był brak konsultacji społecznych w tak rewolucyjnym planie. Pozbawienie społeczeństwa możliwości wypowiedzenia się w tak ważnej dla wielu środowisk kwestii, odbieram bardzo negatywnie. Przypadek ten nie jest odosobniony. Ostatnio odnoszę wrażenie, iż politycy uważają siebie za najmądrzejszych i nieomylnych. Poprosiłem Prezydenta, aby podpisując ustawy zwrócił na to uwagę

– dodaje lider „S”.

Lasy Państwowe w ostatnich latach bardzo dużo zainwestowały w bioróżnorodność i ochronę środowiska, zmieniła się filozofia użytkowania lasów, na pytanie czy wraz z przejściem pod ministerstwo rolnictwa może to zostać zaprzepaszczone Zbigniew Kuszlewicz odpowiada: 
 

Jestem o tym przekonany. Polityka lasów zawsze będzie spójna z klimatem i ochroną środowiska. W momencie, gdy każdy będzie prowadził swoją politykę, będziemy mieli różne koncepcje w podejściu do ekologii. Pogłębi się trend marginalizowania zdania fachowców, dzięki którym polskie lasy są w czołówce najlepiej utrzymanych na świecie. Innym zagrożeniem, które przedstawiłem Prezydentowi, jest propozycja Komisji Europejskiej wyłączenia 30 proc. lasów z działalności gospodarczej. Dla Polski byłby to cios kolosalny, ponieważ wiekowo mamy mocno zaawansowane zasoby leśne. Drzewostany powyżej 80 lat mają być pozostawione w ramach skansenu. Pozostawiając naturze starodrzew, w czasach ogromnego zachwiania stabilności klimatycznej, wywołanej głównie działalnością człowieka, nastawioną na maksymalizację zysku, doprowadzi jedynie do degradacji środowiska przyrodniczego. W rezultacie starsze drzewostany ulegną wymarciu, a perspektywie kilkudziesięciu lat, w Polsce pozostaną młode drzewostany. Jedyną korzyścią Brukseli będzie zrównanie poziomu gospodarki leśnej Polski do krajów zachodniej Europy. A może o to chodzi, abyśmy nie byli w czymś lepsi od uważających się za najlepszych! Poza tym, ograniczenie działalności w drzewostanach, w przypadku Polski może osiągnąć poziom 50 proc.. Będzie się to wiązało z analogiczną utratą miejsc pracy. W lasach i branżach powiązanych z produkcją drewna zatrudnionych jest około pół miliona pracowników.


Zastanawiające jest milczenie środowisk ekologicznych, które pierwsze powinny bić tutaj na larum.

Być może te środowiska liczą, że nasza kampania obronna przyniesie pozytywny skutek.  Zapewne krzyk zostanie podniesiony po fakcie połączenia lasów z rolnictwem, jeśli do tego dojdzie. Ale będzie to „musztarda po obiedzie”. W działaniach skrajnych środowisk przyrodniczych często dominuje irracjonalność, wobec czego i w tym przypadku nie spodziewam się rozsądku. Być może nie zabierają głosu, bo na ten moment nie jest to temat chodliwy i medialnie mało newsowy. Proszę zauważyć, że celem tych środowisk, jak dotychczas była tylko agresja i bunt.


www.tysol.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj całość...

„Odbudowa z myślą o przyszłości Europy – rola Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego”

  • Kategoria: Zagranica
„Odbudowa z myślą o przyszłości Europy – rola Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego”

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny na swoim pierwszym posiedzeniu w nowej kadencji podkreślił pozytywny wpływ dialogu społecznego na stabilność gospodarczą oraz odporność gospodarek.

27-29 października Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny odbył swoją inauguracyjną sesję plenarną w kadencji 2020-2025. Posiedzenie poświęcone było ukonstytuowaniu wszystkich ciał wewnątrz EKES, a w szczególności została wybrana nowa Przewodnicząc Komitetu, którą została Austriaczka reprezentująca Grupę Pracodawców Christa Schweng. Wiceprzewodniczącymi zostali zaś Irlandczyk Cillian Lohan z Grupy reprezentującej trzeci sektor, który odpowiada za komunikację oraz Włoszka z Grupy Pracowników Giulia Barbucci, która będzie odpowiedzialna za Budżet EKES.

W czasie posiedzenia odbyła się debata na temat: „Odbudowa z myślą o przyszłości Europy – rola Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego”. Swoje wystąpienia wygłosili m.in. David Maria Sassoli, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej, Ursula Von Der Leyen, przewodniczącea Komisji Europejskiej, a także Luka Visentini, sekretarz generalny Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych.

Przyjęte zostały liczne opinie EKES wśród których znaleźć można m.in. opinie do dokumentów dotyczących zaktualizowanego programu na rzecz umiejętności oraz wzmocnionych gwarancji dla młodzieży. Na szczególną uwagę zasługuje opinia opracowana na wniosek prezydencji niemieckiej w Radzie dotycząca dialogu społecznego jako istotnego filara stabilności gospodarczej oraz odporności gospodarek, z uwzględnieniem wpływu ożywionej debaty publicznej w państwach członkowskich. W dokumencie czytamy, że „dialog społeczny na szczeblu krajowym i europejskim odgrywa znaczącą rolę w kształtowaniu polityki gospodarczej, polityki w dziedzinie pracy i polityki społecznej, które propagują pozytywną konwergencję warunków życia i pracy we wszystkich państwach członkowskich”. EKES stwierdził, że „ skuteczny dialog społeczny musi obejmować: reprezentatywnych i uprawnionych partnerów społecznych, którzy dysponują wiedzą, zdolnościami technicznymi i terminowym dostępem do stosownych informacji, by móc uczestniczyć w dialogu; wolę polityczną i zaangażowanie w uczestnictwo w dialogu społecznym; przestrzeganie praw podstawowych w zakresie autonomii partnerów społecznych, wolności zrzeszania się i rokowań zbiorowych, które wciąż stanowią podstawę stosunków pracy, a także wspomagające ramy prawne i instytucjonalne w celu wspierania procesów dialogu społecznego w ramach sprawnie funkcjonujących instytucji.” Zwrócono uwagę na to, że dialog pozwala na opracowanie szybkiej odpowiedzi na taki kryzys z jakim obecnie mamy do czynienia. Podkreślono również, że należy nadać priorytet rokowaniom zbiorowym na wszystkich szczeblach.

Cały dokument dostępny jest tutaj.

 

 

Czytaj całość...

Komunikat Prezydium Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”

  • Kategoria: Branże
Komunikat Prezydium Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”

12 listopada 2020 r. odbyło się pierwsze spotkanie Prezydium Krajowego Sekretariatu Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność” z Ministrem Edukacji i Nauki prof. Przemysławem Czarnkiem. Sekretariat reprezentowali w nim: Przewodniczący KSNiO Ryszard Proksa, Przewodniczący KSN Dominik Szczukocki, Przewodniczący KS PAN Wojciech Nasalski, wiceprzewodniczący KSOiW Zbigniew Świerczek oraz sekretarz KSNiO Agata Adamek.

Podczas spotkania przedstawiciele sekretariatu przedstawili ministrowi najważniejsze problemy dotyczące polskiej oświaty. Wyrazili żądanie natychmiastowej realizacji porozumienia zawartego między „Solidarnością” a Rządem RP w kwestii nowego systemu wynagradzania nauczycieli oraz wznowienia prac zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty.

Prof. Przemysław Czarnek poinformował, że trwają prace nad powstaniem nowej struktury ministerstwa integrującej dotychczasowe resorty. Zapowiedział, że w pierwszym kwartale 2021 r. zostanie przedstawiony projekt nowego systemu wynagradzania nauczycieli. Zadeklarował chęć częstych konsultacji i spotkań z przedstawicielami KSOiW w celu rozwiązywania istotnych problemów polskiej edukacji. Najbliższe ma odbyć się jeszcze w listopadzie tego roku.

Przedstawiciele KSOiW wyrazili nadzieję, że Minister Edukacji i Nauki będzie konsekwentny w realizacji tego, co zadeklarował podczas spotkania oraz podczas swoich wystąpień medialnych.

Monika Ćwiklińska
rzecznik prasowy
KSOiW NSZZ „Solidarność”

 

Czytaj całość...

„S” pisze do europosłów: Potrzebujemy stabilnej struktury zapewniającej wzrost wynagrodzeń!

  • Kategoria: Kraj
„S” pisze do europosłów: Potrzebujemy stabilnej struktury zapewniającej wzrost wynagrodzeń!

28 października 2020 r. Komisja Europejska przedstawiła projekt dyrektywy w sprawie adekwatnych wynagrodzeń minimalnych. Będzie on niebawem przedmiotem intensywnych prac Parlamentu Europejskiego. NSZZ „Solidarność” zwraca się o wsparcie tej inicjatywy niosącej ze sobą pozytywne skutki dla polskiego świata pracy. Dlatego wysłała w tej sprawie list do wszystkich polskich europalamentarzystów.

„Projekt przygotowany przez Komisję Europejską witamy z zadowoleniem, gdyż jest to ważny krok w kierunku implementacji zasad Europejskiego filaru praw socjalnych odnoszących się do uczciwych warunków pracy, w tym wprowadzenia uczciwej płacy minimalnej i promowania efektywnych rokowań zbiorowych. W ten sposób służy to budowaniu społecznego wymiaru procesu integracji europejskiej. Z polskiej perspektywy najważniejsze jest zapisane w projekcie dyrektywy wzmocnienie roli rokowań zbiorowych i negocjacyjnego kształtowania stosunków pracy, a więc tego czego brakuje w naszym kraju” – czytamy w liście do europosłów.

W ocenie Solidarności projekt dyrektywy odpowiada w znacznej mierze na oczekiwania polskich pracowników. Związek widzi jednocześnie potrzebę dalszych prac nad redakcją jego zapisów w pewnych obszarach. Niepokojący jest np. brak doprecyzowania definicji „collective agreement”. Ale to nie wszystko. „W odniesieniu do art. 5 odnoszącego się do wysokości płacy minimalnej postulujemy wprowadzenie tam określonych relacji procentowych pomiędzy minimalnym wynagrodzeniem a średnią płacą oraz medianą płacy (60 % mediany oraz 50% przeciętnej płacy) zależnie który wskaźnik jest wyższy w danym państwie” – pisze w imieniu KK przewodniczący Piotr Duda.

Solidarność podkreśla, że liczy na pozytywne podejście do tej ważnej dla polskiego świata pracy inicjatywy. „Pandemia unaocznia kluczową rolę często nisko wynagradzanych pracowników sektora opieki, transportu czy handlu. Potrzebujemy stabilnej struktury zapewniającej wzrost wynagrodzeń co gwarantuje zachowanie niezbędnego dla odbudowy gospodarek popytu wewnętrznego” – podkreślono w liście.

--------------------------------

Szanowni Państwo!

28 października 2020 r. Komisja Europejska przedstawiła projekt dyrektywy w sprawie adekwatnych wynagrodzeń minimalnych (COM (2020) 682 final).). Będzie on niebawem przedmiotem intensywnych prac Parlamentu Europejskiego. Mając powyższe na względzie NSZZ „Solidarność” zwraca się o wsparcie tej inicjatywy niosącej ze sobą pozytywne skutki dla polskiego świata pracy.

Projekt przygotowany przez Komisję Europejską witamy z zadowoleniem, gdyż jest to ważny krok w kierunku implementacji zasad Europejskiego filaru praw socjalnych odnoszących się do uczciwych warunków pracy, w tym wprowadzenia uczciwej płacy minimalnej i promowania efektywnych rokowań zbiorowych. W ten sposób służy to budowaniu społecznego wymiaru procesu integracji europejskiej. Z polskiej perspektywy najważniejsze jest zapisane w projekcie dyrektywy wzmocnienie roli rokowań zbiorowych i negocjacyjnego kształtowania stosunków pracy, a więc tego czego brakuje w naszym kraju. Polskie związki zawodowe brały aktywny udział w wypracowywaniu stanowiska europejskiego ruchu związkowego w odpowiedzi na konsultacje, przeprowadzone przez Komisję z europejskimi partnerami społecznymi w oparciu o art. 154 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

W naszej ocenie projekt dyrektywy odpowiada w znacznej mierze na oczekiwania polskich pracowników. Widzimy jednocześnie potrzebę dalszych prac nad redakcją jego zapisów w pewnych obszarach. Poniższe uwagi mają charakter roboczy i wskazują na niektóre niedostatki przedstawionego projektu.

1. Projektowany art. 2 dotyczący podmiotów objętych dyrektywą ma zbyt wąski zakres.

W naszej ocenie zakres ten powinien być jak najszerszy i obejmować także osoby wykonujące podporządkowaną pracę, która:

- finansowana jest ze środków publicznych (odwołując się do polskiego przykładu: osoby wykonujące staż w rozumieniu Ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy winny otrzymywać świadczenie nie niższe od ustawowej płacy minimalnej);

 - wykonywana jest w oparciu o umowę nie będącą umową o pracę lub umową zlecenia (polska instytucja umowy o pomocy przy zbiorach). Definicja zawarta w projektowanym art. 2 powinna „odrywać” się od uwarunkowań krajowych i zmierzać w kierunku stworzenia unijnej definicji pracownika.

2. Niepokojący jest brak doprecyzowania definicji „collective agreement”.

Należy jednoznacznie zdefiniować, że porozumienia zbiorowe w rozumieniu dyrektywy po stronie pracowników zawierane są przez związek zawodowy. Odwołujemy się w tym zakresie do polskich doświadczeń z wprowadzeniem regulacji w kodeksie pracy pozwalającej na wydłużanie okresu rozliczeniowego do 12 miesięcy, na podstawie porozumienia które (w przypadku braku reprezentacji związkowej) pracodawca może zawrzeć z dowolnie przez siebie wyłonioną doraźną reprezentacja pracowników. W docelowej dyrektywie potrzebna jest definicja, która w żadnym procesie implementacji krajowej nie pozwoli na uznanie, że porozumieniem zbiorowym jest porozumienie zawarte przez pracodawcę z reprezentacją wybraną ad hoc (także kilkuosobową).

3. W odniesieniu do art. 5 odnoszącego się do wysokości płacy minimalnej postulujemy wprowadzenie tam określonych relacji procentowych pomiędzy minimalnym wynagrodzeniem a średnią płacą oraz medianą płacy (60 % mediany oraz 50% przeciętnej płacy) zależnie który wskaźnik jest wyższy w danym państwie.

Spektrum tych uwag jest oczywiście szersze i w przypadku zaistnienia takiej potrzeby eksperci NSZZ „Solidarność” z chęcią doprecyzują i rozwiną nasz komentarz. Liczymy na pozytywne podejście do tej ważnej dla polskiego świata pracy inicjatywy. Pandemia unaocznia kluczową rolę często nisko wynagradzanych pracowników sektora opieki, transportu czy handlu. Potrzebujemy stabilnej struktury zapewniającej wzrost wynagrodzeń co gwarantuje zachowanie niezbędnego dla odbudowy gospodarek popytu wewnętrznego. Szczególnie w obecnym trudnym okresie walki z pandemią potrzebujemy działań, które określą społeczny wymiar odbudowy ekonomii i umocowania jej na zasadach wskazanych w polskiej konstytucji czyli społecznej gospodarki rynkowej.

Za Komisję Krajową
Piotr Duda

Czytaj całość...

ZUS: Jak dokumentowana jest kwarantanna i izolacja oraz jak ubiegać się o świadczenia?

  • Kategoria: Regiony
ZUS: Jak dokumentowana jest kwarantanna i izolacja oraz jak ubiegać się o świadczenia?

Nie ustaje druga fala pandemii koronawirusa. Osoby skierowane na kwarantannę lub poddane izolacji, w tym tej w warunkach domowych mają prawo do świadczeń chorobowych – wynagrodzenia za czas choroby, albo zasiłku chorobowego. Dotyczy to osób objętych ubezpieczeniem chorobowym, np. w związku z zatrudnieniem na podstawie umowy o pracę, umowy zlecenia czy prowadzeniem działalności gospodarczej.

Podstawą wypłaty świadczeń chorobowych osobie poddanej kwarantannie lub izolacji domowej jest informacja w systemie informatycznym Centrum e-Zdrowia (EWP). ZUS pozyskuje dane z tego systemu i udostępnia je płatnikom składek i ubezpieczonym na ich profilach na portalu PUE ZUS w zakładce (Kwarantanna, izolacja domowa).

Dane dotyczą osób, których kwarantanna lub izolacja trwała 22 października albo zaczęła się po tym dniu. PUE ZUS jest zasilane danymi raz na dobę, w godzinach nocnych. Dane dotyczą stanu na dzień poprzedni.

Ponieważ podstawą do wypłaty świadczenia chorobowego jest informacja z systemu, osoby, które zostały skierowane na kwarantannę lub są objęte izolacją domową i ubiegają się o wypłatę świadczenia, nie muszą dostarczać decyzji sanepidu do ZUS lub pracodawcy. Nie muszą też mieć zwolnienia lekarskiego z powodu przebywania w izolacji domowej. Powinny jednak pamiętać o poinformowaniu swojego pracodawcy o przyczynie nieobecności w pracy.

Aby otrzymać świadczenie, trzeba złożyć wniosek o zasiłek chorobowy, bezpośrednio lub za pośrednictwem swojego pracodawcy. Wniosek można wypełnić i wysłać elektronicznie poprzez PUE ZUS. Do wypłaty świadczenia przez pracodawcę wystarczy informacja o kwarantannie lub izolacji, która będzie znajdować się w panelu Płatnika na PUE ZUS.

Jeśli zdarzy się, że ubezpieczony przebywa na kwarantannie lub w izolacji domowej, a na profilu pracodawcy na PUE ZUS nie będą widoczne odpowiednie dane to w ciągu 3 dni roboczych od zakończenia obowiązkowej kwarantanny albo izolacji powinien złożyć płatnikowi składek pisemne oświadczenie o ich odbyciu. Jest ono podstawą do wypłaty świadczeń przez płatnika składek po potwierdzeniu informacji zawartych w oświadczeniu w Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Od 3 listopada br. osoba współzamieszkująca lub prowadząca wspólne gospodarstwo z zakażonym SARS-CoV-2 ma obowiązek poddać się kwarantannie. Rozpoczyna się ona od dnia uzyskania pozytywnego wyniku testu przez zakażonego i kończy 7 dni po zakończeniu jego izolacji.

W takim przypadku inspekcja sanitarna nie wydaje decyzji. Podstawą do wypłaty świadczeń chorobowych jest oświadczenie o konieczności odbycia kwarantanny. Powinno ono zawierać: imię i nazwisko, numer PESEL, jeśli go posiada, informację o dniu rozpoczęcia obowiązkowej kwarantanny i dniu jej zakończenia oraz dane dotyczące osoby zamieszkującej z ubezpieczonym lub prowadzącej wspólne gospodarstwo domowe, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2. Pracodawca lub ZUS może wystąpić do Państwowej Inspekcji Sanitarnej o potwierdzenie informacji zawartych w oświadczeniu.

Jeżeli świadczenia chorobowe wypłaca pracodawca, do ich wypłaty wystarczy oświadczenie o kwarantannie. Jeśli zasiłek chorobowy wypłaca ZUS, płatnik składek jak najszybciej (do 7 dni) powinien przekazać oświadczenie ubezpieczonego do ZUS. Może to zrobić przez portal PUE ZUS. W takim przypadku skan lub zdjęcie oświadczenia potwierdzonego za zgodność z oryginałem dołącza do zaświadczenia Z-3 / Z-3a.

Osoby prowadzące działalność pozarolniczą i osoby z nimi współpracujące składają oświadczenie w ZUS. Oświadczenie można przekazać za pośrednictwem portalu PUE ZUS wraz z wnioskiem ZAS-53. Do wniosku trzeba dołączyć skan lub zdjęcie podpisanego oświadczenia.

Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS województwa pomorskiego
Krzysztof Cieszyński

Czytaj całość...

Komisja Europejska szuka rozwiązań jak wzmocnić dialog społeczny na poziomie UE

  • Kategoria: Zagranica
Komisja Europejska szuka rozwiązań jak wzmocnić dialog społeczny na poziomie UE

Andrea Nahles, specjalna doradczyni Komisarza UE ds. zatrudnienia rozpoczęła konsultacje z unijnymi partnerami społecznymi dotyczące możliwości poprawienia kondycji europejskiego dialogu społecznego.

12 listopada 2020 r. odbyło się spotkanie w tej sprawie, w którym wzięli udział przedstawiciele EKZZ oraz europejskich organizacji pracodawców: BusinessEurope, CEEP i SMEunited. Andrea Nahles (była minister pracy RFN) ma za zadanie opracować ekspertyzę dotyczącą możliwych działań mających na celu wzmocnienie dialogu społecznego jako jednego z filarów europejskiego modelu społecznego.

Po wygłoszeniu zwyczajowego stwierdzenia, że dialog społeczny stanowi fundament społeczeństwa europejskiego zarówno na poziomie UE jak i krajowym i jest instrumentem szczególnie użytecznym oraz niezbędnym w okresach trudnych takich jak czas epidemii Covid-19 pani Nahles przeszła do konkretów: wskazała na konieczność zwiększenia widoczności dialogu oraz potrzebę dokonywania ocen każdej unijnej legislacji pod kątem wpływu na dialog społeczny -w jej ocenie w powinno się to czynić w każdej Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej. Promowani powinni być liderzy dialogu społecznego.

W toku dyskusji reprezentanci EKZZ, BusinessEurope, CEEP oraz SMEunited wskazali na kwestie kluczowe, które w ich ocenie mogą odrodzić dialog społeczny na poziomie UE.  Oczekiwania przedstawicieli pracowników i pracodawców były dużej mierze zbieżne i dotyczyły m.in. postulatu prowadzenia przez Komisję Europejską wnikliwych i „skrojonych na miarę” konsultacji z partnerami społecznymi tak aby ich głos był brany pod uwagę w procesach decyzyjnych. Przy tej okazji poruszono kwestię postrzeganą jako szczególnie istotną przez partnerów społecznych, a więc odmowę ze strony Komisji przekazania porozumienia ramowego (dotyczącego prawa do informacji i konsultacji dla pracowników administracji centralnej) do Rady UE w celu przekształcenia w dyrektywę pomimo wspólnego wniosku stron, które porozumienie podpisały. To z kolei spowodowało, że sprawa zajmuje się obecnie Trybunał Sprawiedliwości UE, co nie jest najlepszą promocją zaangażowania Komisji w popieranie europejskiego dialogu społecznego.

W skąd delegacji EKZZ na spotkanie z Andreą Nahles wchodziła Barbara Surdykowska z NSZZ „Solidarność”.

– Na wcześniejszym związkowym spotkaniu przygotowawczym ustaliliśmy, że ja przedstawię kwestię potrzeby wzmacniania środkami z Europejskiego Funduszu Społecznego zdolności partnerów społecznych do efektywnej implementacji na poziomie krajowym europejskich porozumień autonomicznych. Jest to kwestia istotna z polskiej perspektywy, gdyż przykładowo mamy problem z zaangażowaniem naszych organizacji pracodawców w działania dwustronnego Zespołu partnerów społecznych ds. Zagrożeń Psychospołecznych, który realizuje zadania związane z implementacją dwóch europejskich porozumień ramowych. Po prostu twierdzą że brakuje im ekspertów i środków – mówi Barbara Surdykowska. -Samo spotkanie przebiegało w konstruktywnej atmosferze. Uzgodniono, ze jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia europejscy partnerzy społeczni przekażą Andrei Nahles wspólne postulaty, a w styczniu odbędzie się kolejne spotkanie mające za zadanie omówienie projektu przygotowywanej przez nią ekspertyzy – dodaje ekspertka.  

bs

Czytaj całość...

Dodatkowe możliwości związane z oszczędzaniem w PPK

  • Kategoria: Kraj
Dodatkowe możliwości związane z oszczędzaniem w PPK

Chociaż zasadniczo celem Pracowniczych Planów Kapitałowych jest oszczędzanie na czas, kiedy zakończymy naszą aktywność zawodową, a dokładniej kiedy osiągniemy wiek 60 lat, to ustawa o pracowniczych planach kapitałowych (Dz.U.2020.3142 tj.) daje możliwości wykorzystania oszczędności zgromadzonych w PPK także wcześniej. Dzisiaj, kiedy niektórzy mają wątpliwości, czy PPK nie okaże się „kolejnym OFE, na które połasi się Państwo”, świadomość, że w każdym momencie możemy wycofać nasze oszczędności, powinna pomóc w podjęciu decyzji o udziale w tym długoterminowym programie oszczędnościowym.

Wycofanie zgromadzonych oszczędności przed 60. rokiem życia

Zgodnie z ustawą o PPK możemy wycofać środki z PPK niezależnie od przyczyny. W tym celu należy złożyć wniosek o zwrot środków. W takim przypadku, instytucja finansowa przekaże 30% środków pochodzących z wpłat sfinansowanych przez podmiot zatrudniający na rachunek bankowy wskazany przez ZUS. Co ważne, informacja o tej kwocie zostanie zaewidencjonowana na koncie ZUS ubezpieczonego, jako jego składka na ubezpieczenie emerytalne. Ponadto środki pochodzące z wpłaty powitalnej i dopłat rocznych zostaną zwrócone w całości do Funduszu Pracy (wpłatę powitalną i dopłaty roczne sfinansowano z tego Funduszu). Natomiast uczestnik programu otrzyma: 70% środków pochodzących z wpłat sfinansowanych przez podmiot zatrudniający, po uprzednim pomniejszeniu o należną kwotę podatku od zysków kapitałowych oraz całość środków pochodzących z wpłat sfinansowanych przez tego uczestnika, także pomniejszonych o podatek od zysków kapitałowych.

Istnieje również możliwość wypłaty środków z PPK przed 60. rokiem życia bez wskazanych wyżej pomniejszeń, przy czym ustawa o PPK przewiduje dwie takie sytuacje.

Wkład własny potrzebny do uzyskania kredytu

Ustawa wychodzi naprzeciw potrzebom wsparcia budownictwa mieszkaniowego, w związku z czym uczestnik PPK, który nie ukończył jeszcze 45. roku życia i potrzebuje wkładu własnego w związku z zaciągnięciem kredytu na zakup mieszkania czy budowę lub przebudowę budynku mieszkalnego, ale także zakup ziemi, może wypłacić do 100% środków zgromadzonych na jego rachunku PPK. Możliwość taka jest jednak obwarowana pewnymi warunkami: wypłacone kwoty muszą zostać zwrócone na rachunek PPK nie później niż w ciągu 15 lat od dnia ich wypłaty. Termin zwrotu środków na ten rachunek nie może rozpocząć się później niż 5 lat od dnia ich wypłaty. Zasady i terminy zwrotu środków określa się w umowie między uczestnikiem a instytucją finansową, z którą zawarta jest umowa o prowadzenie PPK. Taką umowę o wypłatę można podpisać z każdą instytucją finansową, w której mamy rachunek PPK, pod warunkiem, że z wypłacanych środków finansowana będzie ta sama inwestycja. Po zawarciu umowy o wypłatę z daną instytucją finansową, nie można zawrzeć z nią kolejnej takiej umowy. Oczywiście to rozwiązanie jest dobre dla osób, które zdecydowały się na przystąpienie do PPK odpowiednio wcześnie, aby zgromadzić środki wystarczające na pokrycie lub uzupełnienie wymaganego wkładu własnego

Poważne zachorowanie

Przewidziano jeszcze jeden przypadek wypłaty środków z PPK przed osiągnięciem 60. roku życia bez negatywnych konsekwencji finansowych (m.in. bez utraty środków z dopłat od państwa i bez obowiązku zapłaty podatku od zysków kapitałowych). W razie poważnego zachorowania uczestnika PPK, jego małżonka lub dziecka, istnieje możliwość wypłaty do 25% środków zgromadzonych na rachunku PPK. Zgodnie z definicją zawartą w ustawie o PPK, poważnym zachorowaniem jest całkowita niezdolność do pracy (ustalona przez lekarza orzecznika lub komisję lekarską ZUS na co najmniej 2 lata), umiarkowany lub znaczny stopień niepełnosprawności (ustalony przez zespół ds. orzekania o niepełnosprawności na co najmniej 2 lata), a także niepełnosprawność osoby, która nie ukończyła 16 lat (ustalona przez zespół ds. orzekania o niepełnosprawności). W takim przypadku, do wniosku o wypłatę trzeba dołączyć orzeczenie wydane przez wskazany wyżej podmiot. Poważnym zachorowaniem jest także zdiagnozowanie jednej z chorób wymienionych w ustawie o PPK. Lista tych chorób jest inna dla osób dorosłych, a innych dla dzieci*. W przypadku choroby z tej listy, do wniosku o wypłatę środków z PPK dołącza się zaświadczenie lekarza medycyny potwierdzające daną diagnozę.

Pracownicze Programy Kapitałowe to nowa forma oszczędzania, także dla osób, które mają świadomość, że w życiu natrafiamy na problemy, których nie da się przewidzieć, a gromadzone oszczędności mogą dać poczucie bezpieczeństwa finansowego w trudnych chwilach.

Więcej informacji na stronie www.mojeppk.pl – oficjalnym portalu Pracowniczych Planów Kapitałowych.


Agata Baranowska-Grycuk
Zespół Polityki Społecznej KK NSZZ „Solidarność”

 

 

Czytaj całość...

Pyrzowickie lotnisko nie uniknie redukcji etatów

  • Kategoria: Branże
Pyrzowickie lotnisko nie uniknie redukcji etatów
Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach coraz dotkliwiej odczuwa skutki pandemii Covid-19. Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze, spółka zarządzająca lotniskiem, zapowiedziała redukcje zatrudnienia o 35 osób. Jednak, jeśli kryzys jeszcze się pogłębi, zwolnienia mogą być większe. 
 
Informacje dotyczące trudnej sytuacji portu, zarząd GTL przekazał związkom pod koniec października. Redukcja zatrudnienia zostanie rozłożona w czasie i potrwa do końca przyszłego roku. W pierwszej kolejności zwolnieni zostaną emeryci oraz osoby, które nabędą uprawnienia emerytalne. Planowane jest także nieprzedłużanie umów terminowych. – W tej ostatniej grupie znajduje się ok. 25 osób, są to zarówno pracownicy administracji i obsługi lotniskowej, jak i służby ochrony lotniska. Taka redukcja zatrudnienia jest brana pod uwagę tylko pod warunkiem, że sytuacja nie będzie uległa dalszemu pogorszeniu, a lotnisko w przyszłym roku obsłuży 3 mln pasażerów. Jeśli sytuacja się pogorszy, zwolnienia mogą być większe – mówi Arkadiusz Derebisz, przewodniczący „Solidarności” w GTL. Dla porównania, w zeszłym roku lotnisko obsłużyło 4,8 mln podróżnych.
 
Pyrzowickie lotnisko dotkliwie odczuwa skutki pandemii COVID-19. Tylko w pierwszym półroczu tego roku port w Pyrzowicach obsłużył o 1,37 mln osób mniej niż w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2019 roku. To oznacza spadek o blisko 70 proc. Dramatyczna sytuacja miała miejsce od 15 marca do 17 czerwca, kiedy loty pasażerskie zostały wstrzymane. – Ruch pasażerski w dalszym ciągu jest mocno ograniczony. Samym cargo nie nadrobimy strat, a na tę chwilę nikt nie jest w stanie przewidzieć, co przyniosą kolejne miesiące  – zaznacza szef „S” w GTL. 
 
Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze S.A zatrudnia 435 osób. Są to pracownicy administracji, obsługi lotniskowej oraz służby ochrony lotniska. 
 
www.solidarnosckatowice.pl / ak
Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.