Menu

11 października br. weszła w życie ustawa o Kasach Zapomogowo-Pożyczkowych

  • Kategoria: Kraj

Nowe przepisy dostosowują działalność Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej do znowelizowanej ustawy o związkach zawodowych. Zgodnie z ustawą do Kasy zapomogowo-pożyczkowej  w przedsiębiorstwach będą mogli przystępować  nie tylko pracownicy, lecz także np. zleceniobiorcy i samozatrudnieni. Będzie to możliwe w przypadku zgłoszenia deklaracji chęci przystąpienia co najmniej 10 osób.

Zgodnie z ustawą, że celem działania kas jest udzielanie pomocy materialnej w formie nieoprocentowanych pożyczek oraz,  w miarę posiadanych środków,  także zapomóg. Osoba chętna zostanie przyjęta w poczet członków KZP na podstawie złożonej deklaracji i będzie zobowiązana do wpłacenia wpisowego oraz miesięcznych wkładów członkowskich (lub wyrazić zgodę na ich potrącenie z pensji) oraz  do wskazania co najmniej jedną osobę uprawnioną do otrzymania zgromadzanych w ten sposób środków (w razie śmierci zatrudnionego).

W ustawie określono zasady kontroli nad kasami zapomogowo-pożyczkowymi u pracodawcy, u którego nie działają związki zawodowe. Zasadą jest, że kontrolę nad kasami sprawuje działająca u pracodawcy zakładowa organizacja związkowa. W sytuacji gdy taka organizacja nie działa, kontrolę nad kasami sprawować będzie rada pracowników, a w razie jej braku - reprezentacja osób wykonujących pracę zarobkową wyłoniona w trybie przyjętym u danego pracodawcy.

Wejście w życie ustawy uchyla rozporządzenie Rady Ministrów z 19 grudnia 1992 r. (Dz.U. nr 100, poz. 502 ze zm.), określające dotychczasowe zasady funkcjonowania kas.
 

Tutaj dostępna treść ustawy


aw

 

Czytaj całość...

Koncepcja Rozwoju Kraju 2050 - dzisiaj "Nowe technologie"

Piotr Duda: Życzę Wam, aby Rząd wywiązał się z podpisanych porozumień

Piotr Duda apeluje do europosłów ws. Turowa. "To obrona polskiej racji stanu"

Walne Zebranie Delegatów Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”

Postulat dotyczący obniżenia podatku VAT na energię elektryczną, nierealizowanie przez rząd „Programu dla Śląska” oraz sprzeciw wobec unijnego pakietu „Fit for 55” były najważniejszymi tematami Walnego Zebrania Delegatów Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”, które odbyło się 14 października w Zabrzu. Delegaci podsumowali działalność związku w minionych trzech latach i przedyskutowali priorytetowe działania, które będą podejmowane w najbliższej przyszłości.

W stanowisku skierowanym do premiera Mateusza Morawieckiego Walne Zebranie Delegatów Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „S” zgłosiło postulat dotyczący obniżki podatku VAT na energię elektryczną z obecnych 23 proc. do 15 proc. W ocenie delegatów krok ten jest konieczny w obliczu kryzysu energetycznego, w jakim znajduje się obecnie cała Europa.

Obniżka VAT najlepszym lekarstwem
Związkowcy wskazali, że kryzys ów został wywołany przez unijną politykę klimatyczno- energetyczną. Bardzo niska efektywność odnawialnych źródeł energii połączona z drastycznymi podwyżkami cen gazu ziemnego oraz uprawnień do emisji CO2 spowodowała, że giełdowe ceny energii w zdecydowanej większości krajów UE wzrosły w ciągu ostatniego roku nawet o kilkaset proc. – Polskie spółki energetyczne zapowiedziały, że będą wnioskować do Urzędu Regulacji Energetyki o zgodę na podniesienie taryf energetycznych dla gospodarstw domowych w przyszłym roku o kilkadziesiąt proc. Podwyżka cen energii dla przedsiębiorstw będzie jeszcze bardziej dotkliwa – czytamy w stanowisku WZD.

W czasie konferencji prasowej po zakończeniu WZD przewodniczący Dominik Kolorz wyraził opinię, że obniżenie podatku VAT będzie znacznie lepszym rozwiązaniem niż jakikolwiek system rekompensat dla wybranych grup społecznych. – Zawnioskowaliśmy, aby ten VAT był nie wyższy niż 15 proc. Myślę że wiele krajów UE też chce iść w tym kierunku i to jest najlepsze rozwiązania dla obywateli, jak również dla przedsiębiorców – podkreślił szef śląsko-dąbrowskiej „S”.

„Fit for 55” to zapaść gospodarcza
W odrębnym stanowisku WZD wezwało rząd do zablokowania przygotowanego przez Komisję Europejską Pakietu „Fit for 55”, który stanowi kolejne zaostrzenie polityki klimatycznej. Pakiet zakłada m.in. radykalne zwiększenie opodatkowania paliw kopalnych, wprowadzenie opłat za emisję CO2 powstających m.in. w transporcie i ogrzewaniu budynków oraz zakaz produkcji samochodów z silnikami spalinowymi na terenie Unii od 2035 roku. Delegaci zaznaczyli, że „Fit for 55” spowoduje zapaść gospodarczą oraz zubożenie społeczeństwa szczególnie w wysoko uprzemysłowionych regionach takich Górny Śląsk i Zagłębie-Dąbrowskie.

Albo, albo
Walne Zebranie Delegatów wyraziło również rozczarowanie i oburzenie brakiem realizacji przez rząd „Programu dla Śląska”. Współautorem tej wieloletniej strategii rozwoju gospodarczego naszego regionu była śląsko-dąbrowska „Solidarność”. Jak podkreślono w stanowisku, najważniejsz e inwestycje gospodarcze i przemysłowe zapisane w programie nie weszły nawet we wstępny etap realizacji, choć od przyjęcia PdŚ minęły już niemal cztery lata. – Z przykrością należy stwierdzić, że dokument, który miał być kamieniem milowym w gospodarczej historii naszego regionu, został potraktowany przez rząd wyłącznie jako element propagandy sukcesu, a nie zadanie do zrealizowania – napisano w przyjętym stanowisku.

– Bardzo krytycznie oceniliśmy realizacje „Programu dla Śląska”. Mamy do tego prawo, a wręcz jest to nasz obowiązek, bo „Solidarność” śląsko-dąbrowska była matką chrzestną tego programu. Stanowisko jest bardzo ostre. Na tę chwile wycofujemy wszystkich swoich przedstawicieli ze wszystkich rad wykonawczych tego programu i żądamy od pana premiera Morawieckiego, żeby tego programu nie wykorzystywać propagandowo, lecz aby go realizować, albo po męsku zakończyć – powiedział Dominik Kolorz.

Rząd musi się z tego wywiązać
Wśród postulatów zgłoszonych podczas obrad w Zabrzu znalazło się również żądanie realizacji projektów inwestycyjnych w zakresie nowoczesnych technologii węglowych, które zostały zapisane umowie społecznej dotyczącej transformacji górnictwa z 28 maja 2021 roku. WZD wezwało też rząd do realizacji porozumienia płacowego podpisanego w 2019 roku z oświatową „Solidarnością” w sprawie powiązania płac w oświacie ze średnią płacą w gospodarce narodowej.

Krytycznie o postawie rządu w tej ostatniej sprawie mówił w czasie konferencji prasowej po zakończeniu WZD przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, a zarazem delegat na WZD Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” Piotr Duda. – Rząd, jeśli chce być wiarygodny, musi się z tego porozumienia wywiązać. Ja już nie proszę, ja żądam od pana premiera, aby to porozumienie została zrealizowane – powiedział przewodniczący.

Solidarność z Turowem
Uczestnicy WZD przyjęli także m.in. stanowisko wyrażające „Solidarność” z pracownikami KWB Turów, których miejsca pracy są zagrożone w związku z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazującym zamknięcie kopalni. W stanowisku zawarty były też apel o solidarny udział w proteście. – Trzeba postawić jasno granice. To, co dzieje się w Turowie, może się stać w każdym innym polskim mieście, w każdym innym regionie kraju. Wystarczy jedna decyzja unijnego urzędnika, żeby tu czy tam doprowadzić do likwidacji przedsiębiorstwa i tysiące ludzi posłać na bruk – podkreślono w stanowisku. Podczas obrad omówiono przygotowania do manifestacji w obronie Turowa, która ma zostać przeprowadzona 22 października w Luksemburgu.

Wsparcie dla postulatów innych branż
Kolejne przyjęte przez WZD stanowiska dotyczyły systemowych rozwiązań dotyczących służby zdrowia m.in. w zakresie kształtowania wynagrodzeń oraz wyceny świadczeń medycznych. Delegaci zaapelowali też o wsparcie rządu dla branży motoryzacyjnej, która znajduje się obecnie w głębokim kryzysie. Zadeklarowali także wsparcie dla pracowników sądów i prokuratury, którzy walczą o wzrost płac oraz stworzenie w tych instytucjach czytelnych zasad wynagradzania i awansu zawodowego. WZD przyjęło też stanowisko, w którym zaapelowało do rządu RP o rozwiązanie problemu nierównego traktowania części matek w programie „Mama 4 +”.

Walne Zebranie Delegatów to najwyższa władza NSZZ „Solidarność” w regionie. Czwartkowe posiedzenie miało charakter sprawozdawczy. Kolejne WZD, podczas którego zostaną wybrane władze śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”, odbędzie się za dwa lata.

www.solidarnosckatowice.pl

 

Czytaj całość...

"Zarząd Essity Operations Poland Sp. z o.o odgradza się murem od dialogu społecznego"

IPN otrzymał nieznaną wcześniej korespondencję do Anny Walentynowicz. "Świadectwo represji stanu wojennego"

Wobec zagrożonego „Siarkopolu” Grzybów konieczne są pilne działania, w tym zmiany ustawowe!

Dialog społeczny na poziomie samorządów - warsztaty eksperckie w Gdańsku

W środę 13 października w historycznej Sali BHP odbył się kolejny etap realizacji projektu “Schematy Dialogu Społecznego dla Godnej Pracy w sektorze publicznym na poziomie samorządów”. Zrealizowano warsztaty eksperckie, na których m.in omówiono rezultaty pilotażowego programu w gminach Jaworzno i Płock; przedstawiono również wstępny model prowadzenia dialogu społecznego w sferze samorządu terytorialnego.

Na początku spotkania ekspertka NSZZ Solidarność z zakresu prawa pracy i stosunków przemysłowych Barbara Surdykowska przedstawiła, jak wygląda sytuacja w Polsce dot. struktur i funkcjonowania dialogu społecznego. – Możemy mówić o dialogu dwustronnym: między związkami zawodowymi, a pracodawcami. W Polsce ten dialog przebiega głównie na poziomie zakładowym i w niektórych wypadkach doprowadza do zawarcia układów zbiorowych, jednak nasz wskaźnik pracowników objętych układami zbiorowymi niestety należy do jednych z najniższych w Europie – podkreśliła ekspertka. – Wynika to z kilku czynników. M.in mamy do czynienia z dosyć szczegółową regulacją zawartą w kodeksie pracy. To jest różnica w kontekście stosunków przemysłowych w licznych państwach, w których nie mamy tak wyczerpującej regulacji na poziomie ustawowym. Niski poziom pokrycia układami zbiorowymi pracy wynika także z faktu, że mamy do czynienia z dominacją układów zawieranych na poziomie zakładowym, gdzie nie mamy do czynienia z układami branżowymi.



Rezultaty pilotażu w Jaworznie i Płocku

W dalszej części omówiono rezultaty pilotażu w gminach Jaworzno i Płock. Głos zabrali koordynatorzy: przewodniczący NSZZ "Solidarność" w Wodociągach Jaworzno Andrzej Dudzik, a także zastępca przewodniczącego regionu płockiego NSZZ "Solidarność", Stanisław Szkopek. – Na samym początku założyliśmy sobie, że porozumienie będzie ukierunkowane w trzech głównych tematach, które od lat przewijają się w negocjacjach pracodawca-związek zawodowy. Chodzi o kwestie informacyjną, konsultacyjną i negocjacyjną. Wobec każdej z nich wdrożono zapisy i mamy nadzieję, że rozwiązania w nich zawarte przyczynią się do wprowadzenia mądrego, rzetelnego, niepozorowanego dialogu między poszczególnymi grupami – mówił Andrzej Dudzik. Następnie zabrał głos koordynator z Płocka, Stanisław Szopek. – Kolega Andrzej mówił o dobrej współpracy z samorządem w Jaworznie. My w Płocku mamy trudniejszą sytuację. (…) Nie znaczy to, że nie prowadzimy dialogu, ale wygląda on różnie. Dlatego cieszę się, bo ten projekt daje nam możliwość by usiąść wspólnie do stołu i porozmawiać na wszystkie ważne tematy. I my to traktujemy jako dobry początek dalszych rozmów. Porozumienie określa kiedy się spotykamy i czego nasze rozmowy mają dotyczyć. To dla nas bardzo ważne – powiedział Stanisław Szopek.
 


Negocjacje lokalne i dialog społeczny w sektorze samorządowym

Jak wygląda dialog społeczny w sektorze samorządowym w Norwegii zaprezentował Christian Larsen, doradca związku zawodowego KS. KS to stowarzyszenie samorządów, do którego należą wszystkie 356 gminy i 11 regionów w Norwegii oraz 500 przedsiębiorstw komunalnych. – W Norwegii istnieje coś takiego jak "Główny układ zbiorowy pracy", który określa m.in wynagrodzenia i ogólne warunki pracy, urlopy i godziny pracy dla całego sektora samorządowego na poziomie krajowym. Zapisy dotyczące płacy mają zastosowanie jako poziom minimalny, ale samorządy lokalnie mogą podwyższyć poziom płac – mówił Christian Larsen. – Coroczna aktualizacja warunków płacowych jest często przeprowadzana jako połączenie negocjacji centralnych i lokalnych, w ramach których elementy makroekonomiczne są ustalane centralnie, podczas gdy pozostałe negocjacje prowadzone są lokalnie. Ważną rolę w tym procesie pełni Komitet Obliczeń Technicznych, który przedstawia podstawy statystyczne i ekonomiczne, akceptowane przez wszystkie strony – podsumował Larsen
 


Negocjacje zbiorowe w Norwegii

Håvard Sivertsen, reprezentujący związek zawodowy Fagforbundet, przedstawił jak się przygotowują, jak przebiegają i kto prowadzi negocjacje. Fagforbundet to największy Związek w Norwegii, do którego należy 400 tysięcy członków, reprezentujący ponad 100 zawodów, w tym 80 proc. to kobiety, które w większości pracują w sektorze publicznym. – W Norwegii płace są przedmiotem corocznych negocjacji na wiosną, natomiast co dwa lata negocjowane są inne kwestie takie jak; godziny pracy, dni wolne od pracy, wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych i nocnych oraz np. emerytury. Przed negocjacjami powoływana jest grupa robocza, która opracowuje główne tematy i prosi członków o przedyskutowanie i ustalenie 8-10 priorytetowych zagadnień. Odpowiedzi mogą być indywidualne lub grupowe, a następnie lista priorytetów wysyłana jest do macierzystego Związku – mówił Håvard Sivertsen – Negocjacje na poziomie krajowym prowadzą centralne organizacje pracodawców i pracobiorców, a na poziomie lokalnym poszczególne gminy lub przedsiębiorstwa oraz związki mające członków w danej jednostce. Największe organizacje LO i NHO negocjują ramowy układ zbiorowy pracy dla danego roku, biorąc pod uwagę poziom płac w krajach, z którymi konkurują. Przed rozpoczęciem negocjacji wszystkie układy zbiorowe zostają rozwiązane. Oznacza to, że w przypadku braku porozumienia ogłoszony zostaje strajk – podsumował Sivertsen
 


 

Jak wzmacniać dialog?

Ważnym punktem warsztatów był także panel dyskusyjny dot. wyzwań w sferze dialogu z samorządem terytorialnym, w którym udział wzięli naukowcy, eksperci, a także przedstawiciele różnych związków zawodowych. Rozważano m.in, jak wzmacniać rolę dialogu społecznego: czy należy dążyć do rozwijania mechanizmów instytucjonalnych, czy lepiej oprzeć się o promowanie dobrych praktyk? O tę kwestię zapytaliśmy prelegentów. – Jedno i drugie jest nieodzowne. Jednak warunkiem koniecznym jest wzmacnianie i rozwijanie ram instytucjonalnych. Lata praktyki w dialogu społecznym na różnych poziomach pokazują, że dobre praktyki, czy miękkie instrumenty typu zalecenia i rekomendacje same w sobie nie są wystarczające. Pilotażowe praktyki z Jaworzna i Płocka wyznaczyły nam pewien kierunek i warto z tego skorzystać, nie tracąc jednak z oczu głównego celu, jakim jest wzmacnianie instytucji – przekonywał w rozmowie z “TS” dr Jan Czarzasty. Rozmawialiśmy również dr. Liwiuszem Laską z FZZ Metalowców i Hutników. – Dobre praktyki powinny wpływać na tworzenie dobrych przepisów, a dobre przepisy powinny zachęcać do dialogu, budowania praktyk. W chwili obecnej nie mamy do końca ani jednego, ani drugiego. Doświadczamy kryzysu dialogu społecznego i kryzysu instytucji, a wynika to także z braku rozwiązań prawnych. Przepisy obowiązujące w Polsce nie promują zawierania układów, przez co więcej układów jest rozwiązywanych niż zawieranych. Przykład samorządu jest o tyle dobry, że mówimy o dobru wspólnym. Ci pracownicy są zarazem mieszkańcami danego miasta, więc wydaje się to najlepsze miejsce do stworzenia platform dialogu – powiedział dr Liwiusz Laska.
 


Model prowadzenia dialogu

Na zakończenie spotkania Barbara Surdykowska przedstawiła model prowadzenia dialogu w sferze samorządu terytorialnego. – W ramach projektu po przeprowadzeniu fazy pilotażu musimy opracować krok po kroku model wsparcia rozwoju dialogu i negocjacji między związkami zawodowymi, a samorządem. Należy zbadać swoje siły i dokonać analizy, czy działamy tylko poprzez NSZZ Solidarność, czy współpracujemy ze strukturami innych związków zawodowych? W następnej fazie należy zastanowić się, jakie inne tematy chcemy podjąć w negocjacjach. Kolejny etap to bezpośrednie negocjacje: co jeśli nastąpi pat w rozmowach? Chcemy opisać zadania struktur NSZZ Solidarność: m.in wymianę dobrych praktyk, inspirowanie, wsparcie prawne – powiedziała ekspertka. Poinformowała, że powstanie raport końcowy, zawierający wnioski z dwóch pilotaży, ale także część “abstrakcyjną”, kreującą spojrzenie w przyszłość. – Chcemy zawierać kolejne porozumienia z samorządami. Te dwa porozumienia wiele nie zmienią. Związki zawodowe i przedstawiciele samorządów powinni wspólnie zwracać się do strony rządowej, ale musi to wynikać z konkretnego, sformalizowanego dialogu między nimi – podsumowała Barbara Surdykowska.
 


 

Projekt jest realizowany przez Komisję Krajową NSZZ „Solidarność” wspólnie ze Związkiem Miast Polskich, Norweskim Związkiem Pracowników Komunalnych i Powszechnych Fagforbundet oraz Norweskim Stowarzyszeniem Władz Lokalnych i Regionalnych KS.

pm, rw

 

Czytaj całość...

Maciej Tyczyński: Współpraca Krajowej Sekcji Młodych i "Tygodnika Solidarność" przyspiesza jak Pendolino

Wyższe pensje dla pracowników Poczty Polskiej!

Gorąca jesień w oświacie. Nauczyciele mówią „dość!” ministrowi edukacji!

Nobel w dziedzinie ekonomii

Nagroda Nobla z ekonomii dla naukowców, którzy wykazali, że wzrost płacy minimalnej nie musi spowodować wzrostu bezrobocia.

Laureatami tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii zostali David Card, Joshua Angrist and Guido Imbens za badania nad zależnością pomiędzy wzrostem płacy minimalnej a poziomem bezrobocia, przeprowadzone w latach ’90. Ich prace na ten temat wykazały w sposób empiryczny, że głosy krytykujące wzrost wynagrodzeń minimalnych w obawie o możliwy spadek liczby miejsc pracy, nie opierają się na faktach.

Warto przypomnieć, że każdego roku przy okazji dyskusji nad wzrostem wynagrodzenia minimalnego w Polsce pracodawcy i wielu probiznesowych polityków straszy, że wyższe podwyżki najniższej płacy spowodują masowe bezrobocie. Pokazuje to jak można narzucić taką narrację, nawet jeśli nie jest ona w żaden sposób uzasadniona faktami.

Docenienie pracy laureatów przypada w czasie gdy na szczeblu europejskim prowadzone są nad projektem dyrektywy ws. adekwatnych wynagrodzeń minimalnych w UE. Jednym z argumentów przeciwników tej regulacji jest m.in. możliwy wzrost bezrobocia. Wiemy już że to nieprawda.

msz


 

Czytaj całość...

Szkolenie w Bułgarii dla członków Europejskich Rad Zakładowych

Poparcie dla włoskich związkowców!

Dziś Międzynarodowy Dzień Godnej Pracy

Związkowy mentoring i pomoc dla nowych członków Związku

O wymianie doświadczeń pomiędzy związkowcami tej samej branży, związkowym mentoringu i pomocy dla nowych członków Związku, rozmawialiśmy z Emilem Rzęsickim, przewodniczącym komisji zakładowej „S” w SM Łapy i Waldemarem Kiszkielem, członkiem Rady Krajowej Sekcji Przemysłu Mleczarskiego, Spirytusowego i Koncentratów Spożywczych NSZZ „S”.

- Zostałeś przewodniczącym zakładowej „Solidarności” w spółdzielni mleczarskiej w Łapach, Wasza organizacja wstąpiła do sekcji branżowej. Jak Ty, osoba młoda i bez doświadczeń związkowych radzi sobie w nowej roli?

- Właśnie dlatego, że potrzebuję pomocy i wsparcia, nasza komisja przystąpiła do Sekcji i Sekretariatu branżowego – mówi Emil Rzęsicki. Mam świadomość, że wiele będę musiał się nauczyć i dlatego chcę korzystać z wiedzy innych, którzy już kiedyś przeszli tę samą lub podobną drogę co ja.

- Bardzo dobrą cechą Emila jest jego otwartość na nowe tematy, chęć podnoszenia kwalifikacji – dodaje Waldemar Kiszkiel

- Jakie wyzwania stoją obecnie przed związkowcami w spółdzielni w Łapach?

E.R. – Mówiąc ogólnie to właściwie w każdej kwestii jest dużo do zrobienia.

W.K. – W tym konkretnym przypadku mamy podręcznikowy obraz komisji, która stoi na początku swej drogi. Dlatego istotne jest aby rozpoczynać od podstaw, zaznajomienia się z zakładowymi aktami normującymi system pracy, świadczenia, wynagrodzenia, czyli elementarnymi kwestiami, które obowiązują w zakładzie. Ważne jest również aby uruchomić dialog z pracodawcą.

E.R. – Dla mnie to są nowe sprawy, o których wcześniej nie myślałem.

W.K. – To zrozumiałe. Zazwyczaj tak jest. Pracownik działa wedle obowiązującego regulaminu, otrzymuje wypłatę etc. Dopiero gdy pojawi się świadomość, że skoro w moim miejscu pracy spędzam ok. 1/3 swojego życia to dobrze byłoby aby to miejsce było miejscem przyjaznym. Dlatego tak ważne jest dzielenie się kompetencjami z osobami wchodzącymi w życie związkowe.

- Wy to właśnie robicie

W.K. – Staramy się. Moja współpraca w Emilem to wynik pewnej strategii jaką przyjęliśmy w Sekretariacie Spożywców. Postawiliśmy na związkowy mentoring. Tak aby osoby z danego regionu Polski mogły liczyć na pomoc związkowców z większym doświadczeniem. To naturalne, że osoby wchodzące w życie związkowe potrzebują informacji jak współpracować z pracodawcą, na jakie wsparcie instytucjonalne można liczyć. Warto też wspomnieć, że działając w Sekcji branżowej dowiadujemy się jakie są realia pracy w innych zakładach tego samego sektora. Można ocenić jak nasz zakład i nasze warunki pracy wypadają na tle ogółu, ale również zrozumieć, że pracodawca działa w określonych realiach biznesowych. Dla ilustracji przytoczę rozmowy, jakie nie tak dawno, prowadziliśmy w gronie kilku organizacjiz naszego Sekretariatu mając możliwość oceny sytuacji gospodarczej i finansowej poszczególnych podmiotów funkcjonujących w obrębie branży i dzięki temu orientacji czy dany pracodawca powinien mieć przestrzeń do określonych negocjacji. Taka możliwość wymiany opinii to rzecz bardzo cenna.

E. R. – Dokładnie. Dobrze to widać na naszym przykładzie. Obecnie wystąpiliśmy do pracodawcy o dostęp do szeregu dokumentów do wglądu w które, jako związek zawodowy, mamy prawo. Nabyliśmy wiedzę jakie działania podjąć i na jakich zapisach prawnych możemy się oprzeć.

W.K. – Powiem więcej. Część z tych regulacji, o których wspomniał Emil, komisja zakładowa, jako reprezentant pracowników, winna współtworzyć np. zakładowy fundusz świadczeń socjalnych. Istotne jest również to aby pracodawcy rozumieli, że funkcjonowanie w firmie związku zawodowego to nie powód do niepokoju i obierania kolizyjnego kursu we wzajemnych relacjach. W dniu dzisiejszym, wśród wielu pracodawców, zakorzeniła się już świadomość, że związek zawodowy to może być wartość dodana dla firmy. Świadomość, że jest się partnerem dla swojego szefa, ma się dobre warunki pracy i płacy, wiedzę o sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstwa, pozwala łatwiej zrozumieć, że również pracodawca ma swoje problemy i zderza się z presją cenowo- kosztową.

E.R. – Do takiego modelu chcielibyśmy dążyć w naszym zakładzie. Na dziś cieszymy się, że mamy wytyczoną ścieżkę działania. Również świetną sprawą jest fakt, że biorę udział w szkoleniach, które organizuje Sekretariat. W naszej Komisji jest poczucie, że nasze działania mają sens i widzą to też inni pracownicy. Zresztą odnośnie wymiany doświadczeń z innymi związkowcami to dla mnie bardzo ważne były działania kolegów z OSM Myszków. Dzięki ich zaangażowaniu i przykładowi jak rozwiązują swoje problemy otrzymaliśmy bodziec do działania aby i w naszym zakładzie pracownicy stali się istotnym elementem firmy.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

pp

 

 

 

Czytaj całość...

Jednoczymy się we wspólnych zmaganiach o poszanowanie naszej godności!

To dopiero początek budowania struktur

„Solidarność” w Adient Foam

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.