Menu

Wizyta Julii Tymoszenko w ośrodku Solidarności. Piotr Duda: Uchodźcy w Spale są rodziną NSZZ

  • Kategoria: Kraj
Rozpoczęła się wizyta ukraińskich parlamentarzystów w należącym do Solidarności ośrodku „Savoy” w Spale, który po wybuchu wojny na Ukrainie przyjął uchodźców z tego kraju.
 
Wśród gości wizytujących ośrodek jest m.in. była premier Ukrainy Julia Tymoszenko i szef Konfederacji Wolnych Związków Zawodowych Ukrainy Michaił Wołyniec. Parlamentarzyści zgodę na przyjazd do naszego kraju musieli uzyskać od prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. 
 
Parlamentarzystów wraz z przewodniczącym Piotrem Dudą i członkami prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” powitały mieszkające w „Savoyu” dzieci. Jedna z dziewczynek z Ukrainy odegrała na skrzypcach hymn tego państwa, następnie dzieci odśpiewały popularną pieśń – „Czerwona kalina”. Julia Tymoszenko rozmawiała z dziećmi, pytając je o to, jak wygląda teraz ich nauka, i o to, jak spędzają czas. Opowiedziała również o sytuacji na Ukrainie. Polityk podziękowała przewodniczącemu Piotrowi Dudzie za przyjęcie gości. 
 
– Dla nas teraz to nasza rodzina. Ci ludzie są rodziną NSZZ „Solidarność” – odparł Piotr Duda.
 
Kolejnym punktem programu jest spotkanie robocze ukraińskich parlamentarzystów i związkowców. 
 
www.tysol.pl / kk
 
Czytaj całość...

Wyższa dieta w delegacji krajowej dzięki „S”

Dzień Rodziny - 15 maja

Propozycja wzrostu wynagrodzeń od 2023 r.

Funkcjonariusze i pracownicy Policji rywalizowali w turnieju piłki siatkowej

W sobotę (21 maja) w hali GOSiR w Jedliczu odbył się I Turniej o Puchar Przewodniczącego Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Funkcjonariuszy i Pracowników Policji Województwa Podkarpackiego w Piłce Siatkowej.

W sportowej rywalizacji wzięło udział dziewięć drużyn z: Krosna, Rzeszowa, Strzyżowa, Leska, Sanoka oraz Nowego Sącza.

Pierwsze miejsce w turnieju zajęła Komenda Miejska Policji w Nowym Sączu, jako OM NSZZ „Solidarność” Funkcjonariuszy i Pracowników Policji Województwa Małopolskiego. Drugie przypadło Komendzie Powiatowej Policji w Strzyżowie, zaś trzecie Oddziałowi Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Tuż za podium uplasowała się Komenda Miejska Policji w Krośnie, jako OM NSZZ „Solidarność” Funkcjonariuszy i Pracowników Policji Województwa Podkarpackiego.

W trakcie turnieju została przeprowadzona zbiórka pieniężna na rzecz 5-letniej Mai Pawłowskiej z Potoka, która w wyniku niedotlenienia okołoporodowego choruje na mózgowe porażenie dziecięce. Zebrane środki zostały przekazane podczas Nocnej Jazdy Ratowników.

W turnieju uczestniczyli m.in.: Tadeusz Majchrowicz - przewodniczący NSZZ „Solidarność” Regionu Podkarpacie wraz z zastępcami - Krzysztofem Falem i Lucjanem Fejklem, Jacek Łukasik - przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Funkcjonariuszy i Pracowników Policji Województwa Małopolskiego, wiceburmistrz miasta Marcin Filip, asp. sztab. Marcin Krężel - Komendant Komisariatu Policji w Jedliczu, Piotr Woźniak - przewodniczący Rady Miejskiej oraz Wojciech Florczak - dyrektor GOSiR w Jedliczu.

Region Podkarpacie

 

Czytaj całość...

Charytatywny bieg „Solidarni z Ukrainą”

Kolejne dolnośląskie świątynie otrzymają relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Słoneczna pielgrzymka do Henrykowa

Węgiel coraz droższy, ekwiwalent coraz mniejszy

Według członków NSZZ „Solidarność” w Przedsiębiorstwie Budowy Kopalń PeBeKa wysokość ekwiwalentu za deputat węglowy jest zaniżona w stosunku do rynkowej ceny węgla. Związkowcy napisali pismo w tej sprawie do Marka Pietrzaka, wiceprezesa zarządu ds. korporacyjnych w KGHM.

Pracownicy poprosili prezesa o interwencję w sprawie wysokości deputatu węglowego. Ich zdaniem jego wysokość jest zaniżona gdy porównać ją z rynkową ceną węgla. Pismo, które zostało wystosowane do Pietrzaka we wtorek, mówi o nieścisłościach, które związkowcy zauważają w funkcjonowaniu spółki. Proszą o wyjaśnienie i interwencję w ich sprawie. Jak możemy wyczytać z pisma: - Po pierwsze, pracownicy naszej Spółki od lat otrzymują ekwiwalent za deputat węglowy w zaniżonej wysokości, zupełnie nieadekwatnej do rynkowej ceny tego surowca ogłaszanej corocznie przez GUS. Pomimo zapisów w przepisach płacowych analogicznych do tych obowiązujących w innych Spółkach Grupy Kapitałowej, pracownicy naszej Spółki są traktowani zdecydowanie gorzej. Liczne interwencje i wezwania do udzielenia wyjaśnień, kierowane do Zarządu PeBeKa w Lubinie, nie przyniosły, jak dotąd żadnego rezultatu – informują związkowcy.

Kolejną problematyczną według pracowników kwestię stanowi wysokość składki przeznaczanej na Pracownicze Programy Emerytalne. W ich spółce kwota ta faktycznie jest znacznie niższa niż w pozostałych przynależnych do KGHM: - (…) nasza Spółka odprowadza również najniższą z całej Grupy Kapitałowej składkę 3,5 proc. na Pracownicze Programy Emerytalne. (…) Pracownicy Przedsiębiorstwa Budowy Kopalń PeBeKa w Lubinie poprzez swoją pracę przyczyniają się do budowy Polskiej Miedzi w równym stopniu, co pracownicy innych Spółek Grupy Kapitałowej – mają więc prawo do równych świadczeń” – piszą pracownicy Przedsiębiorstwa. Nie sposób się z nimi nie zgodzić.

Przedsiębiorstwo Budowy Kopalń PeBeKa z siedzibą w Lubinie to spółka z Grupy KGHM, która specjalizuje się w górnictwie podziemnym, projektach górniczych, wiertniczych, tunelowych a także infrastrukturalnych. W spółce zatrudnionych jest ponad 2 tysiące wysoko wykwalifikowanych specjalistów.

msz

Czytaj całość...

30-lecie Krajowego Sekretariatu Przemysłu Spożywczego NSZZ „Solidarność”

Trwa akcja zbierania podpisów pod petycją w sprawie zwiększenia zatrudnienia w sklepach Stokrotka

Pielęgniarki i Położne, ukłony za waszą pracę!

„Solidarność” z międzynarodowym apelem w sprawie Sofidelu

Pracownicy ciechanowskiego Sofidelu strajkują od dziewięciu dni. Są zdeterminowani, aby kontynuować akcję, póki pracodawca nie spełni ich postulatów. Niestety, ten w dalszym ciągu milczy. Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „S” zwrócił się o poparcie żądań polskich pracowników do struktur międzynarodowych.   

Trwający od ponad tygodnia strajk w Sofidelu będzie kontynuowany do skutku. - Nikt ze strajku nie rezygnuje, wszyscy zdają sobie sprawę, że teraz albo nigdy. Siedzimy w ubraniach roboczych cały czas gotowi do podjęcia pracy, zależy to tylko od decyzji Zarządu Sofidel Poland – mówi przewodniczący „S” w ciechanowskiej spółce, Piotr Kurowski. Za organizacją murem stoi region Mazowsze, ale również Komisja Krajowa z przewodniczącym na czele. Na wtorkowym posiedzeniu zarządu regionu podjęto stanowisko w sprawie poparcia dla strajkujących, w którym wzywa się pracodawcę do wznowienia rozmów z przedstawicielami pracowników. Spółka postawiła jednak ultimatum: negocjacje w wyznaczonym przez firmę miejscu za zawieszenie strajku. Dziś Komisja Krajowa wystosowała list z prośbą o poparcie nie tylko do europejskich central związkowych, ale też do światowego zarządu firmy.

Jak w liście informują związkowcy: „średnie wynagrodzenie miesięczne brutto zatrudnionych pracowników produkcyjnych wynosi 3764 zł brutto czyli niewiele ponad obecnie obowiązującą kwotę płacy minimalnej w Polsce. W latach 2014-2022 płaca minimalna w Polsce wzrosła o 80%, podczas gdy w spółce Sofidel jedynie o 43%. Biorąc to pod uwagę żądania podwyższenia pensji o 1000 zł brutto dla każdego pracownika nie są wygórowane.”. Negocjacje, które trwały od zeszłego roku nie przyniosły żadnych rezultatów. Pracodawca zaproponował podwyżkę w wysokości 6% brutto i wypłacenie jednorazowej zapomogi w wysokości 1400 zł, na co związkowcy nie zgodzili się. Za przystąpieniem do strajku opowiedzieli się niemal wszyscy głosujący (frekwencja wynosiła 65%). Strajkujący zaproponowali spółce dwie opcje: wzrost wynagrodzenia zasadniczego brutto od 1 stycznia 2022 r. w wysokości 600 zł, a od 1 lipca o kolejne 400 zł, co oznacza wyrównanie już przyznanej podwyżki do kwoty 1000 zł brutto lub wzrost wynagrodzenia zasadniczego brutto od 1 stycznia 2022 r. w wysokości 800 zł. Pracownicy we wsparciu regionu zaproponowali kolejny termin na rozmowy z przedstawicielami pracodawcy 13 maja.

Sofidel to włoski, międzynarodowy producent bibuły do ​​użytku sanitarnego i domowego. Firma ma swoje oddziały w 13 krajach świata i zatrudnia łącznie niemal 6,5 tysiąca pracowników. Ciechanowska fabryka to 444 pracowników.

msz

Czytaj całość...

VIII Kongres Czesko-Morawskiej Konfederacji Zwiazków Zawodowych

Kampania na rzecz natychmiastowego uwolnienia białoruskich związkowców

Aresztowania związkowców na Białorusi

W wodzisławskim sanepidzie powstała „Solidarność”

 
Pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Wodzisławiu Śląskim założyli „Solidarność”. Podkreślają, że jednym z największych atutów „S” są silne struktury, które sprawdziły się nie tylko w trudnym czasie pandemii Covid-19.
 
„Solidarność” w wodzisławskim sanepidzie powstała w połowie kwietnia. Na zorganizowanie się pracownikom placówki wystarczyły zaledwie dwa tygodnie. – Rozwiązaliśmy związek branżowy, który nie spełniał naszych oczekiwań i założyliśmy „Solidarność” – mówi Agata Olszewska, przewodnicząca nowej organizacji.
 
Tę decyzję przyspieszyła pandemia, która obnażyła fatalną kondycję inspekcji sanitarnej. – Okazało się, że do walki z koronawirusem mamy jedynie kartki, długopisy i po jednym komputerze na kilka osób. Rozpoczęła się walka o pieniądze i sprzęt – dodaje.
 
Przewodnicząca nowej organizacji podkreśla, że w trudnym czasie pandemii „Solidarność” okazała się skuteczna. – Dostaliśmy nowe komputery i telefony służbowe do przeprowadzania wywiadów epidemiologicznych. Wcześniej musieliśmy korzystać z prywatnych komórek – podkreśla Agata Olszewska.
 
Przypomina także, że jednym z najważniejszych postulatów krajowych struktur „Solidarności” było ujęcie pracowników stacji sanitarno-epidemiologicznych w ustawie o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. – Ta ustawa jasno określiła zasady naliczania naszych wynagrodzeń. Mamy świadomość, że nie spadła ona z nieba, tylko została wywalczona. Gdyby nie „Solidarność”, wciąż tkwilibyśmy z wypłatami na poziomie płacy minimalnej – dodaje przewodnicząca.
 
Związkowcy podkreślają, że obecnie jedną z największych bolączek sanepidów jest brak rąk do pracy. Mimo że trwa proces informatyzacji inspekcji sanitarnej, to nie rozwiązuje to problemu. W ocenie przedstawicieli „S”, żeby stacje mogły sprawnie działać, tylko w województwie śląskim potrzeba ok. 80 dodatkowych etatów. Jak dodają reprezentanci struktur „S” w sanepidach, niezbędna jest także modernizacja przestarzałego parku maszynowego. Zaznaczają, że część urządzeń znajdujących się w laboratoriach ma nawet kilkadziesiąt lat i powinna zostać jak najszybciej wymieniona.
 
Region Śląsko-Dąbrowski / aga / kk
Czytaj całość...

Sukces "S". Trzecia nowa organizacja związkowa na Podkarpaciu

Pracownicy jastrzębskiego urzędu pracy założyli „Solidarność”

Regionalni organizatorzy szkolili się w Spale

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.