W "Tarczy 3" Rząd chce chronić miejsca pracy... zwolnieniami

  • PDF

NSZZ "Solidarność" nie godzi się na nieskrępowane zwolnienia zarówno indywidualne jak i grupowe, obniżanie wynagrodzenia, dysponowanie połową urlopu wypoczynkowego pracowników, zawieszanie układów zbiorowych pracy i regulaminów, przejęcie i dowolne dysponowanie zakładowymi funduszami świadczeń socjalnych.

"Solidarność" dotarła do założeń rządowego projektu "Tarczy antykryzysowej 3", sygnowanej datą 22 kwietnia br. To co tam zostało zapisane oznacza to de facto wolna amerykanka na rynku pracy.

- Proponowane przez Rząd zapisy tzw. trzeciej „Tarczy antykryzysowej”, to likwidacja ochronnej funkcji kodeksu pracy oraz zamach na funkcjonowanie związków zawodowych. Mówiąc wprost – to brak jakichkolwiek cywilizowanych reguł na polskim rynku pracy. Zdając sobie sprawę z powagi sytuacji w okresie pandemii, NSZZ „Solidarność” nie godzi się na tak drastyczne ograniczenie prawa pracowników do ochrony przez związki zawodowe, zwłaszcza w roku 40-lecia swojego powstania - czytamy w ostrym stanowisku Prezydium KK.

Co zawierają propozycje „Tarczy 3”? Pozwala ona pracodawcom niezależnie od ich sytuacji m.in. na nieskrępowane zwolnienia zarówno indywidualne jak i grupowe, obniżanie wynagrodzenia, dysponowanie połową urlopu wypoczynkowego pracowników, zawieszanie układów zbiorowych pracy i regulaminów, przejęcie i dowolne dysponowanie zakładowymi funduszami świadczeń socjalnych. Zdaniem "Solidarności" jest też zaprzeczeniem wcześniejszych rozwiązań.

- Przykładem tego jak kuriozalne są niektóre propozycje może być choćby zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, z którego zapomogi w „Tarczy 1” otrzymały daleko idące ulgi podatkowe, a w „Tarczy 3” fundusz ma być przejęty przez pracodawcę i tak naprawdę zlikwidowany.

Zdaniem Prezydium Komisji Krajowej efektem wprowadzenia takich regulacji będzie całkowite przerzucenie skutków kryzysu wywołanego pandemią na pracowników, wbrew wcześniejszym deklaracjom o celu "Tarcz", czyli ochronie miejsc pracy.

- Dla Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” takie rozwiązania są nie do zaakceptowania. W naszej ocenie zmiany te są wprowadzane z inicjatywy i pod presją organizacji pracodawców.

"Solidarność" ostro piętnuje zachowanie pozostałych reprezentatywnych central związkowych.

- Niestety biorą w tym udział, w bardziej lub mniej świadomy sposób organizacje OPZZ i FZZ podpisując się pod wspólnymi stanowiskami, w których zapisują między innymi, cyt.: „…na forum RDS należy podjąć trudny dialog dotyczący uelastycznienia   prawa pracy w czasie kryzysu gospodarczego”.


Związek apeluje do Prezydenta RP o jednoznaczne stanowisko i zapowiedź weta a Rząd do dialogu i wycofania kontrowersyjnych pomysłów. Stanowisko nie pomija również posłów wywodzących się z NSZZ „Solidarność”, oczekując ich do odrzucenia zmian i zapowiada protesty.

- Niezależnie od powyższego, mimo pandemii, NSZZ „Solidarność” rozpoczyna pilne przygotowania do akcji protestacyjnych.

ml

źródło: https://www.tysol.pl

Poprawiony: poniedziałek, 27 kwietnia 2020 12:46