Zarząd Regionu Toruńsko-Włocławskiego NSZZ "Solidarność", ul. Piekary 35/39, 87-100 Toruń
tel. 56 622 41 52, 56 622 45 75, e-mail: torun@solidarnosc.org.pl

NIE W BYDGOSZCZY TO W WARSZAWIE

piątek, 9 Styczeń, 2026

Rolnicy z naszego regionu autobusami, pociągami i samochodami pojechali protestować do Warszawy. Ostrzegają, że „gdy upadnie rolnictwo, zapłaci za to całe społeczeństwo”.

Wcześniej zamierzali przyjechać ciągnikami i manifestować przeciwko umowie Unia Europejska-Mercosur w Bydgoszczy, ale prezydent Bydgoszczy nie wydał zgody na zgromadzenie, a jego decyzję podtrzymał sąd.

Dlaczego protestują, a my powinniśmy ich poprzeć? Bo w obecnym systemie produkcji żywności przegrywają dwie strony. Rolnik i konsument. Ten pierwszy ma wybór: albo uprawiać katastrofalną dla środowiska masówkę, albo zbankrutować. Ten drugi, bo nawet nie jest świadomy, jak kiepskiej jakości żywność dostaje w sklepie.

Dziś protest w Warszawie. Nasi znajomi dzwonią, że wiele grup jadących ciągnikami wprawdzie zatrzymano na wjazdach do stolicy (na punktach zbiórek), ale część się „przedarła” i sunie do centrum, choć to trudne, ponieważ w wielu miejscach miasta obowiązuje zakaz wjazdu dla ciągników i pojazdów wolnobieżnych.

Jak podkreślają przedstawiciele Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników, ich żądania wykraczają poza sprzeciw wobec umowy z krajami Mercosur. Według nich rząd nie realizuje ustaleń, które zostały przedstawione podczas spotkania z premierem Donaldem Tuskiem na początku kadencji.

 Rolnicy deklarują chęć spotkania z premierem, jednak nie zamierzają rozmawiać z ministrem rolnictwa, ponieważ — jak twierdzą — nie wykazał on woli dialogu. Z kolei Ministerstwo Rolnictwa odpowiada, że protestujący nie złożyli formalnej propozycji spotkania, ale ewentualny wniosek zostałby rozpatrzony.

Trudno nawet szacować ilu ludzi protestujących dziś w Warszawie pojechało tam z naszego regionu. „To walka o naszą ziemię, o nasze gospodarstwa i o bezpieczeństwo żywnościowe nas wszystkich” – czytamy w komunikatach.

inf.