– Jeżeli zakłady upadną, to nie będziemy mogli już wrócić do budowy zagospodarowania tych złóż, bo nikt nie wyrazi zgodę, co powtarzam, żeby miliony metrów sześciennych solanki zrzucać do wód powierzchniowych, na przykład do Wisły. Już nie tylko chodzi o samą ekologię, ale to jest wbrew naszej kulturze niszczenia dobra, które powinno być wykorzystywane i mogło zagospodarowane służyć do korzystania do innych celów przez społeczeństwo. Dlatego podjęliśmy decyzję, żeby przeprowadzić taką manifestację – wyjaśnił.W IKS „Solino” od ponad 170 dni trwa rotacyjny protest głodowy. Związkowcy podkreślają, że zakład ma strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Zdjęcia nadesłał wiceprzewodniczacy ZR Mariusz Kawczyński, który (jak widać na fot.) aktywnie uczestniczył w dzisiejszej pikiecie.
inf.




