Zarząd Regionu Toruńsko-Włocławskiego NSZZ "Solidarność", ul. Piekary 35/39, 87-100 Toruń
tel. 56 622 41 52, 56 622 45 75, e-mail: torun@solidarnosc.org.pl

BAJECZNY BLASK SOLI Z INOWROCŁAWIA

piątek, 3 Kwiecień, 2026

Doskonałą inowrocławską sól kamienną wydobywa się już od średniowiecza, choć rzecz jasna nie tak intensywnie, jak to miało miejsce od drugiej połowy XIX wieku do dziś. Zmienił się także system jej wydobycia. O ile kiedyś opierał się na tradycyjnej kopalni (choćby ta najsłynniejsza – zatopiona w 1991 roku -SOLNO), o tyle teraz Inowrocławskie Kopalnie Soli „Solino” (należące do Grupy ORLEN), eksploatują złoża w kopalniach Góra i Mogilno (koło Inowrocławia) metodą otworową (polega ona na rozpuszczaniu soli znajdującej się w głębi ziemi za pomocą wody) .

To sól o doskonałych parametrach! Jest znacznie czystsza pod względem NaCl- czyli chlorku sodu i nie zawiera tak dużej ilości żelaza jak ta wydobywana z innych regionów. Pochodzi z pokładów powstałych w wyniku parowania pradawnego morza -w epoce permu (to szósty, ostatni okres ery paleozoicznej, trwający od ok. 299 do 251 mln lat temu, który charakteryzował się powstaniem superkontynentu Pangea, surowym, suchym klimatem oraz dominacją gadów ssakokształtnych).

Jak widać mamy tu do czynienia z niewyobrażalnie starą metryką i milionami lat oddziaływania rozmaitych procesów, zjawisk przyrodniczo-geologicznych, z pewnością mających wpływ na właściwości inowrocławskich skał solnych. Tutejsze podziemne wyrobiska wręcz czarowały pięknem kolorów jakie wydobywało światło przenikające pryzmaty słonych kryształów. O ile np. w Wieliczce przeważa szarość i odcienie zieleni, to w Inowrocławiu mamy wiele żółtego oraz pomarańczowego (czasem przechodzącego w czerwień). Jak już wspomniałem, w latach 1986-1991 kopalnia Solno, z której przez około 60 lat istnienia pozyskano ponad 100 milionów metrów sześciennych solanki, – została zamknięta.15 milionów metrów sześciennych wyrobisk – niemal 1500 długich na 100 metrów wypłukanych komór, prawie 300 kilometrów(!) wydrążonych pod miastem chodników zalano wodą.

Tak przepadł zaczarowany świat kolorów, fantastycznych, fascynujących, nieraz monumentalnych, tajemniczych kształtów, zachwycający emanacją siły natury, dokumentujący uporczywą pracę człowieka…

Pozostało trochę fotografii o mocno niedoskonałej jakości, które jednak poddałem obróbce graficznej (bez najmniejszej zmiany istoty; jedynie rozmycia, piksele, rozdzielczość itp.) i choć trochę zaginionego solnego świata kolorów i kształtów – w ten świąteczny czas – wypłynęło spod „wody zapomnienia”.

Zresztą zobaczcie sami…

Piotr Grążawski