100- lecie NIEPODLEGŁOŚCI

100- lecie NIEPODLEGŁOŚCI - czytaj

ZAPALMY ŚWIATŁO PAMIĘCI

ZAPALMY ŚWIATŁO PAMIĘCI - czytaj

Święto Ratowników

Święto Ratowników - czytaj

Prezydent Andrzej Duda podpisał tzw. ustawę podwyżkową dotyczącą pracowników służby zdrowia

Prezydent Andrzej Duda podpisał tzw. ustawę podwyżkową dotyczącą pracowników służby zdrowia - czytaj

Ewa Jakimowicz Przewodniczącą Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia we Wrocławiu

Ewa Jakimowicz Przewodniczącą Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia we Wrocławiu - czytaj

W Krynicy drugi dzień Forum Ekonomicznego

W Krynicy drugi dzień Forum Ekonomicznego - czytaj

Spotkanie premiera ze związkowcami z władzami NSZZ „Solidarność”.

Spotkanie premiera ze związkowcami z władzami NSZZ „Solidarność”. - czytaj

Cześć i Chwała Bohaterom

Cześć i Chwała Bohaterom - czytaj

Andrzej Jacyna prezesem NFZ

Andrzej Jacyna prezesem NFZ - czytaj

2013-10-29 11:52Rząd zajmie się projektem ustawy o systemie powiadamiania ratunkowego

Ujednolicenie standardów obsługi zgłoszeń alarmowych, obowiązek ewidencjonowania przez trzy lata m.in. danych osób zgłaszających zdarzenie oraz określenie wymagań stawianych operatorom numerów alarmowych - przewiduje projekt ustawy, którym we wtorek (29 października) ma zająć się rząd.

W myśl przygotowanego przez resort administracji i cyfryzacji projektu wszystkie Centra Powiadamiania Ratunkowego (CPR) w kraju mają pracować według tych samych procedur. W Centrach ma być wykorzystywany jeden system teleinformatyczny. Projekt ujednolica także szkolenia operatorów numerów alarmowych oraz procedury obsługi zgłoszeń alarmowych.

"CPR będą tworzone w taki sposób, aby możliwe było zapewnienie prawidłowej obsługi zgłoszeń alarmowych, przy zachowaniu jednolitych standardów funkcjonowania na terenie całego kraju" - podkreślono w uzasadnieniu. W razie miejscowej awarii systemu teleinformatycznego bądź jego przeciążenia, informacja o zdarzeniu będzie przekazywana automatycznie do innego Centrum.

Projekt ustawy przewiduje też, że CPR przez trzy lata będą prowadzić ewidencję danych dotyczących treści zgłoszeń alarmowych, w tym nagrań rozmów oraz danych osób zgłaszających i innych osób wskazanych podczas przyjmowania zgłoszenia.

Jak podkreślono w uzasadnieniu, obecnie w ciągu roku na numer 112 przyjmowanych jest 27,5 mln zgłoszeń. "Po przejęciu numerów 997, 998, 999 liczba ta wzrośnie do około 55 mln zgłoszeń. W związku z tym docelowa liczba operatorów numerów alarmowych zatrudnionych w CPR to 1365. Dzięki temu zachowane zostaną standardy w zakresie dostępności numerów alarmowych, w szczególności czasu oczekiwania na odebranie zgłoszenia, który nie powinien być dłuższy niż 10 sekund" - zaznacza MAC.

Minister administracji będzie publikował statystyki dotyczące funkcjonowania systemu. Projektowana regulacja określa wymagania stawiane przyszłym operatorom numerów alarmowych. Sposób organizacji szkoleń, kwalifikacji instruktorów, zasad przeprowadzania egzaminów na operatorów numerów alarmowych ma regulować rozporządzenie.

"Dobrze wyszkolony i profesjonalny operator numeru alarmowego w CPR ma za zadanie (...) zebranie odpowiedniej ilości informacji związanej ze zgłoszeniem, żeby maksymalnie usprawnić proces udzielania pomocy" - podkreśla MAC. Jak zaznacza MAC, aż 80 proc. wszystkich telefonów na numer alarmowy 112 zawiera zgłoszenia fałszywe i złośliwe. "Dlatego tak istotnym zadaniem CPR jest filtrowanie i zgłoszeń i - co za tym idzie - odciążanie w tym zakresie dyspozytorów służb" - zaznacza MAC.

We wrześniu Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że Polska ma wciąż problemy ze zbudowaniem spójnego systemu rozwiązywania sytuacji kryzysowych. W ocenie NIK operatorzy 112, zamiast kierować akcjami ratowniczymi i dysponować siłami, są jedynie centralą telefoniczną.

NIK wskazuje, że opóźnia się też uruchomienie systemu natychmiastowej lokalizacji osób dzwoniących na numer 112. Osoba dzwoniąca pod 112 dalej nie może mieć pewności, że zgłoszenie zostanie odebrane, a operator automatycznie otrzyma wiarygodne dane o jej lokalizacji.

Źródło: Rynek Zdrowia

Zaniedbania tego rządu, zwłaszcza w systemie ochrony zdrowotnej są ogromne. Zarówno w organizacji kompleksowej opieki medycznej, jak i w poszczególnych jej elementach. Ratownictwo medyczne miało być wizytówką sprawnie i efektywnie działającego systemu. Tymczasem Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym czeka na nowelizację już kilka lat … Trudno oprzeć się wrażeniu że Ministerstwo Zdrowia działa pod przymusem chwili wdrażając to, co niezbędne lub naprawiając (z zasady byle jak) to, co już się wali. Brak zapowiadanych ustaw spójnego programu naprawczego oraz opóźnienie we wdrażaniu prawa europejskiego (patrz dyrektywa transgraniczna) powoduje, że Polacy są na jednym z ostatnich miejsc w Europie pod względem dostępności do świadczeń medycznych oraz ich jakości.