strona główna

 

informacje

archiwum informacji

Solidarność Wielkopolska

uroczystości

 

władze regionalne

 

dokumenty

Walne Zebranie Delegatów

Akty prawne

BHP

Społeczny Inspektor Pracy

 

biura ZR

dział organizacyjny

dział rozwoju związku

dział szkoleń

dział informacji

dział prawny

radcy prawni

 

struktury terenowe

 

sekcje

 

w sprzedaży

 

kontakt

 

linki

 

 

 

 

Czy upadłość oznacza koniec ZNTK?

W ubiegłą środę do sądu skierowany został kolejny wniosek o upadłość Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. Tym razem wierzycielami są dwa związki zawodowe działające w ZNTK „Solidarność” i związek branżowy. Pod koniec lipca wniosek o upadłość złożył pełnomocnik w imieniu załogi, a wiosną firma Kolmex, która w Poznaniu przechowywała lokomotywy.

 

Powodem złożenia przez związki zawodowe wniosku było nieprzekazywanie przez pracodawcę składek związkowych potrącanych członkom związku z wynagrodzeń oraz brak wpłat należnych kwot na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych. Sąd w ciągu kilku dni powinien wyznaczyć termin posiedzenia, na którym przesłuchany zostanie dłużnik. Informacja o terminie rozprawy w sprawie wniosku złożonego przez załogę została wysłana przez sąd 27 lipca, jednak jeszcze nie dotarła do wnioskodawców.

 

Od lutego 230 osób załogi Zakładów nie otrzymywało pensji. Firma wypłacała im z dużym opóźnieniem po kilkaset złotych zaliczki. Nie pomogły negocjacje, wielotygodniowe strajki. ZNTK nie ma zamówień, nie ma więc w obecnie szansy na poprawę sytuacji, która od 5 lat przeplatana jest opóźnieniami w terminach realizacji zamówień, płaceniu dostawcom i wypłatach pensji pracowniczych. Jedyną szansą na uzyskanie zaległych wynagrodzeń było więc dla załogi złożenie w sądzie wniosku o ogłoszenie upadłości firmy.

 

- Nikt nie dawał nam gwarancji otrzymania zaległych wynagrodzeń. Słyszeliśmy tylko obietnice, że dostaniemy nasze pieniądze – mówiła Lidia Dudziak, przewodnicząca Komisji Zakładowej ,,Solidarności” w ZNTK, relacjonując trudną sytuację pracowników.

 

Wszyscy zdają sobie sprawę, że złożenie wniosku o upadłość nie spowoduje, że załoga otrzyma natychmiast zaległe pensje.

 

- To może potrwać nawet pół roku – mówi mecenas Dariusz Szymczak reprezentujący w sądzie pracowników i oba związki. – Jednak ogłoszenie przez sąd upadłości i wyznaczenie syndyka masy upadłościowej gwarantuje, że w pierwszej kolejności zostaną zaspokojone roszczenia załogi.

 

Są dwie drogi pozyskania środków na zaległe pensje i świadczenia: pierwsza to sprzedaż gruntów w atrakcyjnym miejscu, jakim jest lokalizacja ZNTK, druga to sprzedaż Zakładów inwestorowi, który będzie miał interes w utrzymaniu i rozwijaniu firmy.

 

- Oczywiście ta druga opcja byłaby korzystniejsza, gdyż nie tylko wierzyciele otrzymaliby należne im kwoty, ale dałoby to szansę przynajmniej części załogi na kontynuację zatrudnienia – przyznaje mecenas Szymczak. – Trzeba się jednak liczyć z tym, że firmy w takiej kondycji jak ZNTK nie można sprzedać po dobrej cenie. 

 

W ciągu najbliższych miesięcy okaże się, czy wnioski o upadłość oznaczają koniec zakładów o długoletniej historii, której agonia trwa od ponad pięciu lat.    

Anna Dolska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  aktualności - galeria - kontakt