Deklaracja
Demokracja i społeczeństwo obywatelskie wymagają przestrzeni dającej obywatelom możliwość rozmowy o sprawach publicznych oraz uczestnictwa w kulturze narodowej. Zarówno dialog publiczny jak i uczestnictwo w kulturze podtrzymują poczucie wspólnoty na poziomie narodu i społeczności lokalnych. W jednoczącej się i podlegajacej globalizacji Europie zachowanie silnej więzi narodowej staje się wartością nieodzowną, która stanowi główną powinność polskich elit politycznych, kulturalnych czy naukowych.
W epoce dominacji dźwięku i obrazu nad słowem pisanym czynnikiem decydującym o zachowaniu tej więzi stają się media elektroniczne – mogą ją wzmacniać lub, przeciwnie, mogą przyczyniać się do jej osłabienia. Absolutnie kluczową rolę odgrywają tu publiczne radio i telewizja, które szczęśliwie wyszły względnie obronną ręką z 45-letniej zapaści komunizmu w Polsce. W sytuacji utrzymującej się słabości Polski wobec Europy Zachodniej, słabości politycznej, kapitałowej, technologicznej czy socjalnej, dbałość o zachowanie silnej pozycji mediów publicznych winna być stałą troską władzy państwowej.
Kolejne rządy po roku 1989, choć w praktyce prowadziły różną politykę medialną, przynajmniej w teorii uznawały doniosłą rolę mediów publicznych, czego ostatecznym wyrazem stało sie wpisanie do Konstytucji roli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jako gwaranta ich silnej pozycji . Niestety obecna większość parlamentarna nie dostrzega integrującej państwo i naród roli mediów publicznych i w wypowiedziach swych przywódców jak i w dokonywanych zmianach prawnych dąży do ich osłabienia, zarówno przez podporządkowanie władzy wykonawczej, jak i osłabienie ich pozycji rynkowej. Opinia publiczna postrzega to jako wstęp do prywatyzacji znacznej ich części.
Jako obywatele poczuwający się do odpowiedzialności za wspólne dobro pragniemy zdecydowanie zaprotestować przeciw takiej polityce. Jest dla nas czymś zdumiewającym, iż rządzący mówią dziś o potrzebie osłabienia pozycji mediów publicznych, rzekomo w imię wolności konkurencji. Przywodzi to na myśl niefortunne doktrynerstwo z początku lat 90-tych, którego efektem stało się prawie całkowite przejęcie banków i prasy codziennej przez kapitał zagraniczny.
Nasz głos jest głosem obywatelskim, a nie partyjnym – są wśród nas wyborcy różnych partii. Jako odbiorcy radia i telewizji doceniamy wypełnianie przez Polskie Radio i Telewizję misji służącej narodowi i państwu, choć mamy także zastrzeżenia co do zakresu i sposobu jej realizacji. Jednak właściwa droga naprawy to spokojna ewolucja a nie doktrynerska rewolucja i doprowadzenie do marginalizacji. O tym, że możliwa jest ewolucyjna naprawa świadczy fakt, iż w ciągu ostatnich dwu lat zarówno telewizja jak i radio znacznie poszerzyły zakres prezentowanych opinii, zyskując tym samym na wiarygodności.
Nasz głos odzywa się z Poznania, który zaledwie sto lat temu był ważnym ośrodkiem walki o zachowanie polskiego języka w przestrzeni publicznej – walki zwycięskiej przede wszystkim dzięki zbiorowej determinacji społeczeństwa trzech zaborów oraz sile narodowej kultury. Wzywamy rządzących do zaprzestania szkodliwej polityki osłabiania mediów publicznych. Oby nigdy nie doszło do sytuacji, w której polski punkt widzenia nie będzie należycie przedstawiany w krajowych mediach publicznych.
Jednocześnie apelujemy do wszystkich zatroskanych obecną sytuacją o poparcie naszego stanowiska – obowiązkiem obywateli jest głośne upominanie się o polską rację stanu, gdy rządzący zdają się o niej zapominać.