Menu
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Kontrowersje wokół Nagrody "Solidarności". Duda pisze do Sikorskiego

  • Kategoria: Kraj

Przewodniczący KK w pismie do Ministra Spraw Zagranicznych podkreśla, że choć cieszy się z nadania 25. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r. właściwego rozmachu i znaczenia, rozczarowany jest jednak decyzją w sprawie Nagrody "Solidarności", która zapadła bez jakichkolwiek konsultacji z "S".

Ustanowienie nagrody imienia "Solidarności" nie tylko bez uzyskania zgody Związku, ale nawet bez powiadomienia nas o takiej inicjatywie stanowi naruszenie zarówno dobrych obyczajów, jak i prawa. Przypominam bowiem, że nazwa i logo NSZZ "solidarność" są własnością Związku i bez zgody władz statutowych nie wolno ich wykorzystywać.

Z informacji medialnych dowiadujemy się, że kapitułę nagrody będzie stanowiło grono piętnastu zasłużonych osób ze świata kultury i polityki. Jakie to będą osoby i dlaczego nie skierował Pan propozycji wskazania przez nas kogokolwiek ze strony NSZZ „Solidarność” - nie wiadomo.

Takie działanie jest niedopuszczalne, dalekie od standardów dyplomacji i - po ludzku - zwyczajnie nieeleganckie. (...)

Niezwykle ciekawa i godna uwagi idea Nagrody "Solidarności", zamiast łączyć, może stać się przedmiotem konfliktu. Spór wokół nagrody może zakończyć się międzynarodowych skandalem. a przecież najlepszym sposobem uhonorowania weteranów walki o wolna i niepodległą Rzeczpospolitą byłoby szybkie przyjęcie ustawy o pomocy dla byłych działaczy opozycji, bo wielu z nich żyje w skrajnej nędzy
- pisze Piotr Duda.

Z całą treścią listu można zapoznać się tutaj.

Młodzi związkowcy u Angeli Merkel

Sytuacja młodych pracowników w Europie i realizacja unijnych Gwarancji młodzieżowych w poszczególnych krajach były tematem spotkania z niemiecką kanclerz, w którym wzięli udział młodzi przedstawiciele związków zawodowych z różnych państw UE.

Spotkanie miało miejsce 3 lutego  w Berlinie, a zorganizował je niemiecki związek zawodowy DGB. Po krótkim wprowadzeniu ze strony Michaela Sommera, przewodniczącego DGB, Angela Merkel wysłuchała relacji młodych przedstawicieli związków zawodowych z Hiszpanii, Portugalii, Grecji, Włoch, Francji, Bułgarii, Litwy oraz Polski. Jak relacjonuje Magda Buchowska, pełnomocnik KK ds. młodych, która przedstawiła problematykę polskiego rynku pracy, wszyscy zwracali uwagę na wysoki poziom bezrobocia, brak perspektyw i niestabilne warunki pracy na „śmieciowych” kontraktach lub w ramach bezpłatnych staży. - Unijny instrument, jakim są Gwarancje młodzieżowe, miał uzdrowić sytuację, ale jego realizacja odbywa się bardzo powoli, często w sposób chaotyczny, przy niewielkim udziale partnerów społecznych, którzy nierzadko mają utrudniony dostęp do aktualnego planu realizacji Gwarancji - mówi Buchowska.

Angela Merkel, która sama bardzo zaangażowała się w unijną pomoc dla młodych, na dyskusję ze związkowcami poświęciła więcej czasu, niż było to przewidziane. Zapewniła, że o problemach z wprowadzaniem Gwarancji młodzieżowych będzie rozmawiać z Jose Manuelem Barroso, szefem Komisji Europejskiej, a także, że temat ten pojawi się przy okazji spotkań z przywódcami poszczególnych państw. - Oczywiście, nie jest możliwe, żeby wprowadzić Gwarancje młodzieżowe z dnia na dzień, ale pokonanie poważnego problemu, jakim jest bezrobocie wśród młodzieży, warte jest każdego wysiłku - powiedziała kanclerz Niemiec. Zadeklarowała też, że chętnie spotka się z młodymi związkowcami ponownie, jeszcze w tym roku przed szczytem w Rzymie.

Dzień po spotkaniu z kanclerz Merkel międzynarodowa delegacja młodych związkowców pojawiła się w Ministerstwie Pracy i Spraw Socjalnych, gdzie rozmawiała z minister Andreą Nahles. Nahles to nowa minister pracy, która nie wywodzi się z partii Angeli Merkel, ale z koalicyjnej, lewicowej SPD, była też związana z niemieckim związkiem zawodowym IG Metall. Niemiecką minister zaniepokoiły problemy z dialogiem społecznym w innych państwach, podkreślała, że wyjście z kryzysowej sytuacji możliwe jest tylko wtedy, gdy rząd liczy się ze zdaniem partnerów społecznych.

Gwarancje młodzieżowe to inicjatywa  Komisji Europejskiej z 2012 roku, zatwierdzona w konkluzjach Rady Europejskiej w czerwcu 2013 roku, mająca poprawić ich sytuację na rynku pracy i zmniejszyć bezrobocie. UE przeznaczyła na ten cel w sumie 6 mld euro, z czego Polska ma otrzymać ok. 550 mln zł. Zgodnie z wytycznymi UE, Gwarancje młodzieżowe mają objąć młodzież w wieku od 15-24 lat mieszkającą w regionach, w których stopa bezrobocia wśród osób w tym wieku przekroczyła 25%.

Luty 1989. Okrągły stół

  • Kategoria: Kraj
Idea zorganizowania rozmów między władzą a nielegalną wówczas „Solidarnością” po raz pierwszy sformułowana została w sierpniu 1988 r., podczas spotkania gen. Kiszczaka z Lechem Wałęsą.
 
Warunkiem władz komunistycznych do podjęcia rozmów było wygaszanie strajków organizowanych przez „Solidarność”, które z różnym nasileniem trwały od wiosny 1988 r. Przeszkodą była także postawa twardogłowych komunistów, którzy nie chcieli dopuścić do ponownej legalizacji „Solidarności”, głównego warunku stawianego przez związek. Odrębnym problemem był OPZZ, broniący swego monopolu na działalność związkową.
Propozycja rozmów dawała opozycji nadzieję na powrót do legalnej działalności, a w dalszej perspektywie do przekształcenia Polski z kraju komunistycznego w demokratyczny. Po wielu miesiącach przygotowań, 6 lutego 1989 r. rozpoczęły się obrady Okrągłego Stołu. Strony uzgodniły, że rozmowy będą się toczyły w trzech zespołach: zespole do spraw gospodarki i polityki społecznej, zespole do spraw pluralizmu związkowego oraz zespole do spraw reform politycznych.
 
Ostatecznie w trwających do 5 kwietnia obradach Okrągłego Stołu ustalono m.in. ponowną legalizację „Solidarności”, powołanie nowego dwuizbowego parlamentu, a także wolne wybory do Senatu. W wyborach do Sejmu 65 proc. mandatów zagwarantowano PZPR, ZSL i SD oraz prokomunistycznym organizacjom katolików (tzw. wybory kontraktowe z 4 czerwca 1989 r.). Utworzono również urząd prezydenta wybieranego przez Zgromadzenie Narodowe.
 
Po kilku miesiącach wszystkie ustalenia Okrągłego Stołu wymknęły się spod kontroli komunistów i w efekcie utracili oni władzę. W krótkim czasie doszło do rzeczywistych zmian systemowych. Obie strony nie przewidziały ani jednego, ani drugiego.
 

Wilczy bilet i prywatyzacja

Mijają właśnie dwa miesiące od wyrzucenia Leszka Rudzińskiego z pracy. Depcząc polskie prawo, wręcza się człowiekowi „wilczy bilet”. W momencie, kiedy państwowa instytucja wyraźnie mówi, że dopuszczono się przestępstwa, władza milczy, chowa głowę w piasek. A jeszcze niedawno, każdy z radnych sejmiku obiecywał być "wiernym Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej.” Ślubował uroczyście „obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro województwa i jego mieszkańców”.
 
Ale okazuje się, że dla większość radnych naszego województwa prawa przestrzega wtedy, kiedy im najwygodniej.
 
Od samego początku „Solidarność” stara się wspierać Leszka Rudzińskiego i jego kolegów i koleżanki, którzy nadal pracują w LLA.
 
- Dziś staje się jasnym, dlaczego wyrzucono przewodniczącego NSZZ „Solidarność” z pracy. – mówił podczas piątkowej konferencji prasowej przewodniczący lubelskiej „Solidarności, Marian Król – Zablokowano w ten sposób trwający w firmie spór zbiorowy i jednocześnie pozbyto się niewygodnego człowieka, zadającego za dużo pytań i dociekającego prawdy. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że słyszymy dziś o ogłoszeniu przetargu na sprzedaż LLA.
 

Niepokojąca skala korupcji

  • Kategoria: Kraj
Bruksela uważa, że skala korupcji w Polsce jest „niepokojąca”. W Polsce problemem są zamówienia publiczne, nadzór nad spółkami skarbu państwa i nad ochroną zdrowia. Wśród nagannych zachowań osób piastujących stanowiska państwowe ankietowani wymieniają nepotyzm i kumoterstwo. 
 
Brak przejrzystości przy przetargach publicznych i niewystarczający nadzór antykorupcyjny w spółkach Skarbu Państwa – to główne zarzuty Komisji Europejskiej, które znajdują się w raporcie na temat korupcji w 28 krajach Unii Europejskiej. O tych ustaleniach poinformowała   korespondentka RMF FM. Słabym pocieszeniem jest dla nas, że Rumunia czy Bułgaria wypadają gorzej.
 
Komisja Europejska jest zaniepokojona skalą korupcji w Polsce.  Komisja dopatrzyła się braku przejrzystości i niewystarczającego nadzoru antykorupcyjnego oraz  cytuje badania CBOS, z których wynika, że 82 proc. Polaków uważa, że korupcja w naszym kraju jest rozpowszechniona. 
 
15 procent ankietowanych w Polsce w porównaniu do 4 procent obywateli Unii, w ostatnim roku znalazło się w sytuacji wymuszenia łapówki. Współczynnik ten jest wysoki także wśród Węgrów (13 procent) i Słowaków (14 procent), jednak pod tym względem Polska wyprzedziła inne kraje Unii.
 
Przeprowadzony w listopadzie ub.r. sondaż „Aktualne problemy i wydarzenia” wykazał, że zdecydowana większość ankietowanych uważa, że korupcja jest nadal w naszym kraju dużym problemem. Równocześnie ponad cztery piąte respondentów (85 proc.) uważa, że wśród wysokich urzędników państwowych i polityków często dochodzi do obsadzania krewnych i kolegów na stanowiskach w urzędach, spółkach, bankach itp.
 
80 proc. badanych uważa, że powszechne jest wykorzystywanie aktywności publicznej we własnej karierze zawodowej. Według respondentów standardy życia publicznego w największym stopniu obniża stosowanie przekupstwa jako metody walki o wpływy polityczne w partii. Prawie dwie trzecie ankietowanych jest zdania, że standardy życia publicznego w dużym stopniu pogarsza korumpowanie kolegów partyjnych, np. za pomocą obietnic załatwienia atrakcyjnej posady, w zamian za oddanie głosu na odpowiedniego kandydata w wewnątrzpartyjnych wyborach. Równie destrukcyjne dla moralności publicznej – według badanych – jest wykorzystywanie przynależności partyjnej dla poprawy własnej sytuacji materialnej i traktowanie działalności publicznej przede wszystkim jako źródła dochodów.
 

Dodatkowe wynagrodzenie

Solidarność z Yazaki Automotive Products Poland uzgodniła z dyrekcją zakładu, że pracownicy, którzy zdecydują się w lutym na pracę w soboty, otrzymają dodatkowe wynagrodzenie.
 
- Propozycja podwyższenia wynagrodzenia za pracę w dniu wolnym wyszła od szefostwa naszej spółki. Ma to związek z planowanym zwiększeniem produkcji w tym miesiącu.  Za pracę w dniu wolnym pracownicy otrzymują podwójne stawki. W myśl podjętych uzgodnień dodatkowo otrzymają jeszcze 80 zł brutto za każdą przepracowaną sobotę - informuje Katarzyna Grabowska, przewodnicząca Solidarności w Yazaki Automotive Products Poland
 
Miniony 2013 rok pod względem płacowym był bardzo dobry dla załogi mikołowskiego zakładu. W sierpniu po trwającym pół roku sporze zbiorowym i referendum strajkowym podpisano porozumienie płacowe w spółce. Dzięki  temu w styczniu 2014 roku miesięczne wynagrodzenie pracowników realnie wzrosło, w stosunku do stycznia 2013 roku nawet o 14 proc. 
 
Spółka Yazaki Automotive Products Poland w Mikołowie, której właścicielem jest japoński koncern Yazaki, zajmuje się produkcją samochodowych wiązek elektrycznych. Zakład zatrudnia blisko 2 tys. pracowników.
 

Apel szefa Związku w sprawie Lidla

  • Kategoria: Kraj
Piotr Duda zwrócił się do wszystkich związkowców i sympatyków "Solidarności" z prośbą o bojkotowanie Lidla w lutym. 
 
Szef Związku  przypomina, że Lidl od samego początku prowadził zdecydowane działania antyzwiązkowe, polegające na utrudnianiu działalności, pozorowaniu dialogu, ograniczaniu liczby członków. Finałem tych działań było dyscyplinarne wyrzucenie z pracy przewodniczącej i jej zastępcy za zdarzenia, które nigdy nie miały miejsca. Sprawa trafiła do sądu, ale w przypadku wymiaru sprawiedliwości, można długo czekać na finał. Trzeba podjąć jakieś kroki już teraz, a nie czekać bezczynnie. 
 
"Proszę – nie róbcie w miesiącu lutym zakupów w tych sklepach. Nasze Koleżanki i Koledzy potrzebują naszej pomocy – bądźmy „Solidarnością”- apeluje przewodniczący.
 
Cały apel tutaj

Ustawa o lasach do Trybunału Konstytucyjnego?

Przedstawiciele Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych, Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ "Solidarność" odbyli w piątek spotkanie w Kancelarii Prezydenta RP sprawie stabilności Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe i Lasów Państwowych.Teraz czekają na odpowiedź z prezydenckiego Biura Prawnego .
 
 
Stronę prezydencką reprezentowali Dariusz Młotkiewicz, zastępca szefa Kancelarii oraz prof. Tomasz Borecki, doradca prezydenta RP. 
 
Związkowcy wręczyli pismo skierowane do Bronisława Komorowskiego, w którym zwrócono uwagę na zagrożenie dla trwałości Lasów Państwowych wynikające z przyjętej ustawy oraz opinię na temat działań niezgodnych z prawem przy tworzeniu tych zapisów.
 
- Czekamy na odpowiedź z Biura Prawnego Prezydenta RP - mówi Zbigniew Kuszlewicz, przewodniczący KSZNOŚiL - Otrzymaliśmy zapewnienie, że jeśli zarzuty przez nas przedstawione zostaną potwierdzone przez prawników prezydenckich, ustawa zostanie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego.
 
Kuszlewicz nie ukrywa, że choć docenia dobrą wolę urzędników z Kancelarii Prezydenta, nie o takie rozwiązanie sprawy mu chodzi. - Wczoraj skierowaliśmy do Kancelarii Prezydenta kolejne pismo z prośbą o spotkanie - wyjaśnia - Zawarliśmy tam sugestię, aby Pan Prezydent nie podpisywał znowelizowanej ustawy i nie kierował jej do TK. Lepiej będzie, jeśli dokument wróci do ponownego rozpatrzenia w Sejmie. 
 
Przypominamy, że nowelizacja ustawy o lasach zakłada przekazanie 1,6 mld zł ze środków Lasów Państwowych na remonty dróg.  LP nie są w stanie udźwignąć takiego obciążenia finansowego.O problemach Lasów Państwowych zwiazanych z nowa ustawą pisaliśmy tutaj i tutaj.
 
hd

Niestaranny projekt ustawy

  • Kategoria: Kraj
Prezydium KK NSZZ "Solidarność" podtrzymuje swoje negatywne stanowisko dotyczące zmian w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Projekty rozporządzeń przygotowano w sposób niestaranny. Ponadto do chwili obecnej nie przygotowano ostatecznego brzmienia projektu ustawy o zmianie ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz niektórych innych ustaw. 
 
W rozporządzeniu dot.profilowania pomocy dla bezrobotnego, w § 7 projektu rozporządzenia wskazuje się na trzy profile pomocy bezrobotnym. Tymczasem projekt ustawy zakłada istnienie profilu, nie dokonując jakiegokolwiek rozróżnienia. "Solidarność" zakłada, że w pierwszej kolejności wskazać należy, że wprowadzanie tak daleko idącego rozwinięcia przepisów ustawowych jest niedopuszczalne. W sprawie programów specjalnych, Prezydium KK poddaje pod wątpliwość celowość takiego projektu, skoro wnioskodawca sam stwierdza, że regulacje zawarte w projekcie nie będą miały wpływu na rynek pracy. Rozporządzenie w sprawie rad rynku pracy jest nie do przyjęcia w zakresie niezrównoważonego składu osobowego rad, jak również nieprecyzyjnego określenia ich kompetencji zwłaszcza na poziomie powiatu. Proponowane brzmienie przepisu w sprawie dodatku do wynagrodzenia dla pracowników publicznych służb zatrudnienia oraz Ochotniczych Hufców Pracy stwarza zagrożenie dyskryminacji pracowników ze względu na przynależność związkową, albowiem przesunięcie okresu oceny wynikające z pełnienia funkcji związkowych może łączyć się ze wstrzymaniem wypłaty dodatku do wynagrodzenia.
 
Zdaniem NSZZ "Solidarność"  projekty aktów wykonawczych powinny podlegać konsultacjom społecznym dopiero po ustaleniu ostatecznego brzmienia projektu ustawy, która ma stanowić upoważnienie i podstawę do ich wydania.   
 
hd
 
Decyzja Prezydium KK tutaj
 

Gdy płaca minimalna rośnie, bezrobocie spada

  • Kategoria: Kraj

Od kilku lat trwa gorąca dyskusja na temat podwyższania płacy minimalnej. Związki zawodowe domagają się, aby wynosiła ona 50 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.

– To pozwoliłoby pracownikowi na utrzymanie drugiej osoby na poziomie minimum socjalnego, czyli umożliwiło skromne życie – wyjaśnia Henryk Nakonieczny, członek prezydium KK NSZZ „Solidarność”. W ubiegłym roku płaca minimalna przekroczyła 43 proc. przeciętnego wynagrodzenia. W poprzednich latach te relacje były jeszcze mniej korzystne dla tych, którzy pracowali na pełnym etacie i otrzymywali najniższą z możliwych pensji.
Jednak rząd i pracodawcy nie godzą się na spełnienie związkowych postulatów. Uważają, że miałoby to niekorzystny wpływ na m.in. rynek pracy.

– Im większa płaca minimalna, tym większe bezrobocie – twierdzi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Jeden z argumentów to ten, że rosnące koszty zatrudnienia dla pracodawców wynikające ze wzrostu płacy minimalnej skłaniają ich do ucieczki z zatrudnieniem w szarą strefę.

Nie zgadza się z tym prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. – Nie ma prostej zależności między poziomem płacy minimalnej a stopą bezrobocia – twierdzi prof. Kabaj. Potwierdzają to oficjalne dane statystyczne. Według nich np. w 2002 r. płaca minimalna wynosiła tylko 35,6 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. A mimo to stopa bezrobocia liczona według BAEL była najwyższa w okresie transformacji gospodarczej – osiągnęła poziom 19,7 proc. Z kolei w 2012 r., gdy relacja wynagrodzeń wzrosła po kilku latach podwyżek minimalnych pensji do 42,6 proc. przeciętnej płacy, stopa bezrobocia była zdecydowanie niższa, ponieważ wyniosła 10,1 proc. Wynagrodzenia na poziomie płacy minimalnej pobiera 13 proc. zatrudnionych na etacie.


Dziennik Gazeta Prawna

Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.