Menu
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Gala "Człowiek Roku 2019 Tygodnika Solidarność". Statuetkę otrzymał Prezydent RP Andrzej Duda

  • Kategoria: Kraj

Dzisiaj w Zakopanem odbyła się gala "Człowiek Roku 2019 Tygodnika Solidarność". Statuetkę otrzymał Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. Wydarzenie było transmitowane na kanale TVP Info i online na www.tysol.pl.

Przy końcu pierwszej kadencji Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej Andrzejowi Dudzie „Tygodnik Solidarność” przyznał tytuł „Człowieka Roku”. Po prostu – to jest nasz Prezydent, pracownicy zawsze mogli na niego liczyć. Okazało się, że jest jedynym gwarantem rozwiązań propracowniczych. W sytuacjach trudnych, kontrowersyjnych, gdy pojawiały się projekty dla Solidarności nie do przyjęcia, prezydent Duda był otwarty na nasze racje, mieliśmy w nim oparcie. 

Co zostało zrealizowane 
W umowie programowej z 2015 r. jednym z fundamentalnych zapisów był powrót do niższego, biologicznie uzasadnionego wieku emerytalnego. W 2011 roku Donald Tusk zobowiązał się, że wiek emerytalny nie zostanie przedłużony. Kilka miesięcy po wyborach, we współpracy z ministrem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, doprowadził do podwyższenia wieku emerytalnego. Obecnie kandydujący na prezydenta polityk PSL Władysław Kosiniak-Kamysz głosi, że nie podniósłby wieku emerytalnego. Argumentacja Związku była merytoryczna, zebrano 3,5 miliona podpisów, ale w Sejmie premier Tusk nazwał Solidarność „pętakami”.  

Jak wiadomo, zapis z umowy programowej o obniżeniu wieku emerytalnego został zrealizowany w minionej kadencji ustawą z dnia 16 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz obniżeniu wymiaru wieku emerytalnego. Prezydent osobiście przygotowywał ten projekt. Do weteranów pracy adresowane były nowe rozwiązania: godziwa waloryzacja, 13. emerytura, lista bezpłatnych leków dla emerytów powyżej 75. roku życia (zarządzenia ministra zdrowia).  

Wbrew liberalnym politykom i ich katastroficznym prognozom zrealizowany został program 500 plus, który okazał się sukcesem pod każdym względem. Z jednej strony ludzie otrzymują zastrzyk pieniędzy niezbędnych dla potrzeb dzieci, co umocniło rodziny. Z drugiej strony te pieniądze ożywiły polski rynek, sil nie zwiększając popyt. Bez zadłużenia, bez kredytowych obciążeń pobudziły gospodarkę, czyniąc ją zarazem bliższą społecznej gospodarce rynkowej. Deklarowanej w konstytucji.   

Zgodnie z umową programową ustawowo obowiązuje w kraju wzrost płacy minimalnej – dziś to 2600 złotych. To zmieniło sytuację przeciętnego polskiego pracownika i jego rodziny. Podobnie jak ustawa o znaczącym ograniczeniu handlu w niedziele i święta.  

Bardzo ważna okazała się ustawa o Radzie Dialogu Społecznego z 26 lipca 2015 r., choć nie wszystkie jej zapisy gwarantują właściwą realizację art. 20 konstytucji.

Ważne, zrealizowane, choć nie przewidziane w umowie  
Zmiany zrealizowane, a nie przewidziane w pierwszej umowie mają bardzo duże znaczenie dla pracowników. Ograniczenie handlu w niedzielę, likwidacja syndromu pierwszej dniówki, lepsze uprawnienia w sądzie pracy, wyłączenie z płacy minimalnej dodatku nocnego i stażowego, wprowadzenie pluralizmu związkowego w służbach mundurowych, podwyżki dla pracowników sfery finansów publicznych, szybsze naliczanie zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. To tylko ważniejsze z nich.  

Solidarność w ciągu minionych pięciu lat zwracała się do Prezydenta Dudy także przy wielu negocjacjach z rządem. Ostatnio były to negocjacje przy projektach ustaw o czterech tarczach antykryzysowych. Jego pomoc zwykle była skuteczna.  

Druga umowa programowa kontynuacją pierwszej  
Nie wszystkie kwestie zawarte w umowie programowej udało się rozwiązać, nie wszystkie zadania zrealizować. Trzeba pamiętać, że prezydent w polskim systemie ustrojowym ma bardzo ograniczone uprawnienia w zakresie sprawowania władzy. Są jeszcze w Polsce powody, dla których Polacy muszą za pracą emigrować za granicę. W umowie z 2015 r. były także wpisane emerytury stażowe. Niestety, Zjednoczonej Prawicy zabrakło woli politycznej. Dlatego w nowej umowie programowej ten postulat ponownie został wpisany. Pojawiły się nowe poważne problemy – zwłaszcza problem górnictwa węgla kamiennego. Utrata pracy w kopalniach, które mają być likwidowane pod presją polityki klimatycznej Unii Europejskiej, to setki tysięcy bezrobotnych górników i innych pracowników na Śląsku. 

Dokument podpisany 5 maja 2020 r. jest kontynuacją umowy programowej z 2015 roku. Andrzej Duda deklaruje, że jeśli wygra wybory, w swojej drugiej kadencji będzie kontynuował politykę rozwoju służącą społeczeństwu. W tym będzie stać na straży ochronnej funkcji prawa pracy i wspierania działań na rzecz układów zbiorowych pracy. Będzie realizował swój program przedstawiony w kampanii wyborczej „Obronimy Polskę plus”. Gwarantujący utrzymanie programów społecznych i sprawiedliwy rozwój państwa. Program opierający się na takich filarach jak: wsparcie dla rodzin, utrzymanie miejsc pracy, solidarność społeczna, zrównoważony rozwój, bezpieczeństwo i dialog.

źródło: PAP/ opracowanie własne/ Tygodnik Solidarność

 

Seminarium „Stąd ruszyła lawina... 40. rocznica Lubelskiego Lipca 1980”

40. rocznica strajków na Lubelszczyźnie była okazją do spotkania podczas seminarium pt. „Stąd ruszyła lawina... 40. rocznica Lubelskiego Lipca 1980”. 16 czerwca br. w Sali Błękitnej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego spotkali się uczestnicy lipcowych wydarzeń, historycy i eksperci.

Jako pierwszy głos zabrał wojewoda lubelski Lech Sprawka. Przypomniał, że 18 maja, w 100. rocznicę urodzin Karola Wojtyły, była zorganizowana konferencja pt. św. Jan Paweł II inspiracją Lubelskiego Lipca 1980. Wtedy debatowano o uwarunkowaniach Lubelskiego Lipca 1980. Zaznaczył, że seminarium pt. Stąd ruszyła lawina jest kontynuacją tamtej tematyki.

- Można powiedzieć, że wydarzenia lat 1980/1980, to marsz ku wolności w naszym kraju. Lubelski Lipiec 1980 to swoista szpica ugrupowania marszowego, która po kilku latach sprawiła, że po 1989 r. Polska odzyskała prawdziwą suwerenność

– powiedział wojewoda lubelski.

Pierwszy panel poświęcony był historycznemu dziedzictwu Solidarności. O genezie strajków lubelskich mówił przewodniczący Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ Solidarność Marian Król. Podkreślił, że sukces Lubelskiego Lipca możliwy był przede wszystkim dzięki św. Janowi Pawłowi II i bohaterskiej postawie robotników.

- Na odwagę i heroiczny zryw robotniczy mogli zdobyć się ludzie wielkiej wiary i wartości. To były osoby, które tworzyły międzyludzką solidarność serc, gdzie jeden za drugiego był odpowiedzialny. Jako pracownik WSK Świdnik miałem świadomość, że wszyscy strajkujemy, mimo że ponad 30 proc. załogi to ludzie z legitymacjami PZPR. Oni byli z nami, stanowiliśmy jedność i to dodawało nam odwagi, aby upominać się o swoje prawa

– mówił Król.

Jak zauważył prof. Mieczysław Ryba, na powstanie Solidarności ogromny wpływ wywarli kard. Stefan Wyszyński i św. Jan Paweł II. To oni przeprowadzili wielkie rekolekcje dla narodu polskiego. Historyk powiedział, że nie upadłby mur berliński, gdyby nie powstała Solidarność. Z kolei dr Andrzej Januszewski, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność na KUL mówił o socjologicznych i psychologicznych aspektach ruchów społecznych. Zaznaczył, że ludzie pragnęli normalności, rozumianej jako troskę i świadomą walkę o lepszą jakość.

- Naturalną koleją rzeczy każdego pokolenia jest to, że po osiągnięciu status quo, upomina się o to, aby było lepiej. Społeczeństwo interpretuje regularnie to, co dzieje się w otoczeniu, różne zdarzenia społeczne, polityczne czy ekonomiczne

– podkreślił dr Januszewski.

W drugim panelu w roli prelegentów wystąpili wykładowcy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II oraz Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, którzy mówili o przesłaniu Lubelskiego Lipca 1980. Dyskusje poprzedził okolicznościowy list prezydenta Andrzeja Dudy, odczytany przez prof. Andrzeja Zybertowicza.

- Przełomowe wydarzenia 1980 r. to źródła naszej wolności, to fundament niepodległej sprawiedliwej Rzeczpospolitej. Widzimy dziś bardzo wyraźnie, jak w tamtych historycznych dniach ważną rolę odegrał Lubelski Lipiec. To właśnie tu w Lublinie i na Lubelszczyźnie, ruszyła pierwsza fala robotniczych protestów, które przemieniły Polskę. To tutaj dostrzegalnie zaczęły się wypełniać słowa Ojca Św. Jana Pawła II, który rok wcześniej, podczas swej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, z ufnością prosił Bożą Opatrzność: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi! Lubelski Lipiec stał się inspirującą zapowiedzią polskiego sierpnia

– napisał prezydent Andrzej Duda.


www.tysol.pl / TK

 

Zmarł ks. prałat Zbigniew Powada, kapelan podbeskidzkiej Solidarności

Ks. prałat Zbigniew Powada, emerytowany proboszcz katedralnej parafii św. Mikołaja w Bielsku-Białej, zasłużony kapelan Solidarności i diecezjalnego duszpasterstwa ludzi pracy, zmarł w piątek w wieku 73 lat – podały służby prasowe diecezji bielsko-żywieckiej.

Ks. Powada urodził się 23 lipca 1946 r. w Dębowcu koło Skoczowa. Po ukończeniu Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie przyjął święcenia w 1972 r. w Katowicach.

Pracował jako wikary w parafiach Najświętszego Serca Pana Jezusa w Jastrzębiu-Zdroju, św. Antoniego w Rybniku i Wszystkich Świętych w Pszczynie. W sierpniu 1982 r. został skierowany do pracy w parafii św. Mikołaja w Bielsku-Białej. W kolejnym roku został jej proboszczem. Posługę tę pełnił przez 33 lata.

W 1984 r. został opiekunem Duszpasterstwa Ludzi Pracy, będącego miejscem spotkań i współpracy działaczy zdelegalizowanego związku zawodowego Solidarność. Był aktywny w niesieniu pomocy represjonowanym.

Od 1992 r. do emerytury w 2016 r. był wicedziekanem dekanatu Bielsko-Biała I, członkiem diecezjalnej rady kapłańskiej. Pełnił też funkcję kapelana Solidarności, diecezjalnego duszpasterza ludzi pracy oraz bielskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. Był związany m.in. z duszpasterstwem młodzieży.

W 2005 r. otrzymał tytuł Zasłużonego dla Solidarności Podbeskidzia. Cztery lata później został uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. (PAP)

Marek Szafrański
 

Piotr Duda do Bogdana Lisa: To nie "Solidarność" pana zdradziła, to pan zdradził "Solidarność"

  • Kategoria: Kraj

To nie "Solidarność" pana zdradziła, to pan zdradził "Solidarność", wykorzystując Związek do swojej osobistej kariery - zwrócił się do przewodniczącego Rady ECS Bogdana Lisa przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda. Dzisiaj powinien pan milczeć - dodał.

Premier Mateusz Morawiecki odwiedził w niedzielę Gdańsk, gdzie pod bramą Stoczni Gdańskiej mówił m.in., że kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami, ale są momenty, kiedy trzeba powiedzieć: dość, dość manipulacji, przeinaczaniu faktów. Przypomniał, że w 2012 r. rząd PO podniósł wiek emerytalny i zrobił to wbrew woli Polaków.

Komentując wizytę premiera w Gdańsku przewodniczący Rady Europejskiego Centrum Solidarności Bogdan Lis stwierdził, że Morawiecki "mówi o wydarzeniach z historii Solidarności w sposób, który dzieli Polaków, na tych dobrych i na tych, którzy nie zasługują na szacunek".

"Zastanawiam się, czy nie wyniósł tego z domu. W latach 80. W czasie stanu wojennego Kornel Morawiecki także dzielił Polaków i Solidarność. To, co robi pan premier, jest powtórzeniem tej działalności. Premier (...) przyjeżdża (do Gdańska - PAP) wykorzystywać najnowszą historię Polski do celów politycznych. Ja, jako świadek tamtych wydarzeń, a także moi przyjaciele, nie godzimy się na to" - mówił Lis.

Odnosząc się do tego w oświadczeniu przekazanym PAP Piotr Duda podkreślił, że poruszając temat podniesienia wieku emerytalnego przez rząd PO-PSL w 2012 r., premier Morawiecki "uderzył w czuły punkt, wywołując prawdziwą furię opozycji". "A przecież to było prawdziwe kłamstwo i pogarda Platformy Obywatelskiej i jej satelity Polskiego Stronnictwa Ludowego wobec społeczeństwa, przed którym Donald Tusk ukrywał prawdziwe zamiary w sprawie planów emerytalnych" - przekonywał. Dlatego - dodał Duda - "nie dziwi reakcja polityków PO, ale dziwi reakcja Bogdana Lisa".

"Przypominam Panu Lisowi, że obniżenie wieku emerytalnego to był jeden ze sztandarowych postulatów sierpnia 1980 r. Pan Lis nie tylko o tym zapomniał, ale wspierając ugrupowania, które prowadzą politykę sprzeczną z postulatami sierpnia, odbiera sobie moralne prawo wypowiadania się w imieniu +Solidarności+" - podkreślił przewodniczący "S".

"Panie Lis, to nie +Solidarność+ Pana zdradziła. To Pan zdradził +Solidarność+, wykorzystując Związek do swojej osobistej kariery" - oświadczył Duda, zwracając się do przewodniczącego Rady ECS. Dodał, że "egzamin z +Solidarności+ zdaje się każdego dnia, a nie tylko – mimo Pana zasług – 40 lat temu, dlatego dzisiaj powinien Pan milczeć".

Wcześniej sprawę tę skomentował również działacz "Solidarności" i "Solidarności Walczącej" Andrzej Kołodziej, który zwracając się do Bogdana Lisa stwierdził: "to, że dziś jesteśmy po różnych stronach politycznego sporu i wspierasz Platformę Obywatelską, kontynuatorkę Unii Wolności, nie uprawnia Cię do fałszowania historii". Podkreślił również, że "nie jest to pierwszy przypadek, gdy były działacz Unii Wolności obraża środowisko Solidarności Walczącej i stawia fałszywe zarzuty, ale formułowanie ich wobec Kornela Morawieckiego jest po prostu nikczemne, ponieważ Marszałek nie może się już bronić".

Dlatego, jak napisał Kołodziej w oświadczeniu, "musimy to robić my, jego współpracownicy, ludzie którzy z komuną walczyli, siedzieli w więzieniach i byli wyrzucani z Polski przez komunistyczne władze, bez możliwości powrotu". 

www.tysol.pl / Dorota Stelmaszczyk

 

 

Alfred Bujara: Prezydent Andrzej Duda udowodnił, że stoi po stronie pracowników

W ostatnich pięciu latach dzięki wsparciu Prezydenta RP Andrzeja Dudy „Solidarności” udało się zrealizować wiele propracowniczych i prospołecznych postulatów. Większość z nich w sposób szczególny dotyczy pracowników handlu. Z inicjatywy Prezydenta Andrzeja Dudy obniżony został wiek emerytalny do 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet, który kilka lat wcześniej rząd Platformy Obywatelskiej i PSL podniósł do 67 roku życia. Innymi słowy dzięki współpracy pana Prezydenta i NSZZ „Solidarność” Polacy w tym pracownicy handlu mogą przechodzić na zasłużoną emeryturę wcześniej i nie są już skazani na pracę aż do śmierci.

Ograniczone zostały umowy śmieciowe. Jeszcze kilka lat temu 40 proc. pracowników handlu było zatrudnionych na takich właśnie umowach. Dzisiaj jest to trzykrotnie mniejsza liczba. Wprowadzona została minimalna stawka godzinowa, a płaca minimalna rosła w ostatnich latach szybciej niż kiedykolwiek. Skończyły się czasy, gdy w handlu płacono ludziom 5 zł za godzinę pracy na umowie zlecenie. Przed 2015 rokiem takie sytuacje były niestety normą.

Jednak najważniejszym osiągnięciem „Solidarności” z punktu widzenia pracowników handlu jest wprowadzenie wolnych od pracy niedziel w tej branży. Odzyskaliśmy prawo do niedzielnego odpoczynku, do posiadania normalnego życia rodzinnego. Ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele również nie udałoby się wprowadzić bez silnego wsparcia Prezydenta Andrzeja Dudy.

28 czerwca odbędą się wybory prezydenckie. W tym dniu zdecydujemy nie tylko o tym kto będzie głową naszego państwa, ale również o tym czy uda nam się zachować to, co wywalczyliśmy w ostatnich latach. Platforma Obywatelska, PSL i inne partie opozycyjne wprost zapowiadają, że jeżeli zdobędą władzę, to zlikwidują wolne niedziele w handlu. Możemy być pewni, że znowu będą chcieli podnieść wiek emerytalny, bo już raz to zrobili. Możemy być pewni, że znów zysk zagranicznych sieci handlowych będzie się dla nich liczył bardziej niż los polskiego pracownika. Tak było, gdy rządzili poprzednio i tak będzie jeśli pozwolimy im rządzić ponownie. Nawet jeśli dzisiaj w kampanii wyborczej mówią co innego.

Ostatnie miesiące były niezwykle trudne dla pracowników handlu. Pracowaliście w ciągłym strachu o zdrowie i bezpieczeństwo swoje i swoich  rodzin. Niestety już dziś wiadomo, że nawet gdy uda się pokonać epidemię koronawirusa, trudny czas się nie skończy. Czeka nas kryzys gospodarczy, a pracodawcy jak zwykle będą starali się przerzucić koszty tego kryzysu na pracowników. Już dziś jest to widoczne w wielu sieciach handlowych.

Aby móc się przed tym bronić wsparcie prezydenta będzie nam bardzo potrzebne. Prezydenta, który stoi po stronie pracowników, a nie międzynarodowych korporacji. Takim prezydentem jest Andrzej Duda. Udowodnił to przez ostatnie 5 lat. 28 czerwca rozstrzygnie się, czy zdołamy obronić wolne niedziele w handlu i emerytury, czy będziemy mieli realne szanse na to, aby w najbliższych latach skutecznie walczyć o lepsze warunki pracy i płacy. Jeśli  zostaniemy w domu i nie pójdziemy na wybory, ta szansa zostanie bezpowrotnie zaprzepaszczona.


Z pozdrowieniem
Alfred Bujara, Przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”
Dariusz Paczuski, Z-ca Przewodniczącego Krajowej Sekcji Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”

 

Covid-19 a prawo pracowników do informacji i konsultacji

 

16 czerwca odbyło się w formule wideokonferencji seminarium EKZZ dotyczące prawa pracowników do informacji i konsultacji.

W wystąpieniu wprowadzającym, Isabelle Schömann, sekretarz konfederalna EKZZ podkreśliła, że okres pandemii Covid-19 pokazał, że prawo to bardzo często jest naruszane podczas narastającej fali restrukturyzacji i zwolnień grupowych. Dzieje się tak mimo, że prawo do informacji i konsultacji jest silnie zakorzenione w prawie ponadnarodowym (przykładowo na prawo to wskazuje art. 21 Europejskiej Karty Społecznej czy art. 8 Europejskiego Filaru Praw Socjalnych  oraz art. 27 Karty Praw Podstawowych UE) oraz w krajowych porządkach prawnych, oczywiście nie w sposób jednolity w poszczególnych państwach członkowskich.

W czasie spotkania głos zabrali przedstawiciele europejskich federacji branżowych. Aline Conchon reprezentująca IndustriAll podkreśliła, że mamy do czynienia z coraz większą skalą restrukturyzacji w których prawo pracowników do informacji i konsultacji zostaje całkowicie złamane.  Mówiąc o restrukturyzacjach, wskazała przede wszystkim na branżę samochodową i przemysłu stalowego. Jako przykład złamania prawa do informacji i konsultacji podała niedawną decyzję Nissana zamknięcia zakładu w Barcelonie. Widać także w ostatnich miesiącach ograniczanie spotkań (w tym online ) ERZ, które na skutek tego nie są prawidłowo zaangażowane w proces zmian. Pewne nadzieje można łączyć z powstającą unijną strategią przemysłową która powinna wyznaczać średniookresowe cele związane z przejściem do gospodarki niskoemisyjnej i przekształceń związanych ze transformacją cyfrową gospodarki.

Następnie głos zabrał Enrico Somaglia (EFAT) który odniósł się do nowej „normalności” w której jedyną pewną sprawą jest to, że nic nie jest pewne, co w szczególny sposób dotyczy branży hotelarskiej czy restauracji. Thilo Janssen (reprezentujący EFBBW) podkreślił, że Covid-19 w szczególny sposób pokazał zagrożenia dla pracowników delegowanych czy pracowników sezonowych z państw trzecich w branży budowlanej. Myriam Chaffart (ETF) odniosła się do szczególnej sytuacji branży lotniczej przechodzącej w chwili obecnej narastającą falę restrukturyzacji. 

– Prawo do informacji jest słabo zakorzenione w polskiej praktyce stosunków przemysłowych. Z jednej strony, art. 28 ustawy o związkach zawodowych, formalnie gwarantujący szeroki zakres informacji, które winny być udzielone związkowi zawodowemu, często jest naruszany przez pracodawców. Brakuje trybu sądowego w którym można by podważyć decyzje pracodawcy o odmowie udostępnienia określonych informacji. Z drugiej strony, inne kanały informacji  (rady pracowników czy udział przedstawicieli pracowników w radach nadzorczych lub zarządach) bardzo rzadko występują w praktyce- komentuje Barbara Surdykowska z Biura Eksperckiego KK NSZZ Solidarność. – Równocześnie w działaniach Komisji Europejskiej mających na celu wdrożenie Europejskiego Filaru Praw Socjalnych nie pojawia się w chwili obecnej kwestia prawa do informacji, konsultacji i partycypacji pracowników, stąd obecne działania EKZZ mające na celu opracowanie propozycji zmian w prawie unijnym, które prawo to by wzmocniły – dodaje ekspertka.

bs

"TS": Bez dialogu społecznego nie ma silnego państwa. 5 lat Rady Dialogu Społecznego

Rada Dialogu Społecznego, jej status i działalność to ważny krok naprzód w budowaniu społecznej gospodarki rynkowej w Polsce. Istotny jest przepis wprowadzający patronat Prezydenta RP nad Radą. Ale wciąż nie mamy żadnych skutecznych narzędzi do wprowadzania w życie dialogu społecznego zapisanego w konstytucji. Porozumienia wypracowane przez partnerów w RDS nie są wiążące dla strony rządowej – mówi w rozmowie z Teresą Wójcik Piotr Duda, Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność. To właśnie Radzie Dialogu Społecznego, która obchodzi swoje 5. urodziny, poświęcony jest najnowszy numer „Tygodnika Solidarność”.

A co jeszcze w rozmowie z przewodniczącym Piotrem Dudą? Przewodniczący zwraca m.in. uwagę na słabość obowiązującej w Polsce konstytucji. 

Pełno jest ogólnych zapisów w ustawie zasadniczej, które w szczegółach odsyłane są do odpowiedniej ustawy. A ustawy, jak wiadomo, można dowolnie zmieniać zwykłą większością parlamentarną. I tak mamy ustawy o związkach zawodowych i o związkach pracodawców, które stronie związkowej dają legitymację do zawierania porozumień w imieniu wszystkich pracowników, a pracodawcom tylko tym zrzeszonym w konkretnej organizacji pracodawców. To sprawia, że pracodawcy nie mają zdolności do zawierania porozumień, co z kolei powoduje, że w Polsce praktycznie nie zawiera się układów zbiorowych pracy. Jeśli uświadomimy sobie, że poziom zorganizowania pracodawców wynosi zaledwie 2-2,5 proc., to tak naprawdę nie ma z kim skutecznie prowadzić rokowań zbiorowych. Zwracam na to uwagę, bo układy zbiorowe – zakładowe, branżowe, sektorowe, jak i ponadnarodowe – mogłyby być skutecznym narzędziem praktycznej realizacji konstytucyjnej zasady społecznej gospodarki rynkowej opartej na dialogu.

- słyszymy.

Z kolei Henryk Nakonieczny, członek Prezydium Komisji Krajowej NSZZ Solidarność, przedstawia w rozmowie  z Teresą Wójcik rolę Solidarności w przeprowadzeniu zasadniczych zmian ustawowych dotyczących dialogu społecznego.

Solidarność była głównym inicjatorem tych zmian i wzięła na siebie ciężar przygotowania nowej koncepcji oraz ostatecznie projektu ustawy. Główny ciężar to nie znaczy, że byliśmy jedyni. Udało się w pierwszej kolejności przekonać pozostałe reprezentatywne organizacje związków zawodowych, a potem reprezentatywne organizacje pracodawców do konieczności zmian i do wizji na nowo zdefiniowanego dialogu społecznego. Ostateczne uregulowania ustawowe są kompromisem partnerów społecznych i rządu. Nie do końca jesteśmy z niego zadowoleni, choć należy uznać, że na tamten czas był dalece postępowym rozwiązaniem. 

- twierdzi Henryk Nakonieczny. 

O roli ponadzakładowych układów zbiorowych w budowie państw kapitalistycznych pisze Sławomir Adamczyk 

Wyróżnikiem aktywności związków zawodowych w europejskich państwach rozwiniętego kapitalizmu są negocjacje branżowe. To one pomagają w osiągnięciu równowagi między pracą i kapitałem, a także władzą publiczną, kiedy występuje ona w roli pracodawcy. Właśnie na tym poziomie wykuwają się całościowe rozwiązania zabezpieczające zbiorowe interesy pracownicze. Ale nie w Polsce. 

Nasz kraj jest w dziedzinie dwustronnego dialogu branżowego outsiderem nawet na tle Grupy Wyszehradzkiej. Wśród przyczyn takiego stanu rzeczy są: obstrukcja pracodawców, lekceważące podejście rządzących, ale także niestety zaniechania związków zawodowych.
 

 


Przypominamy, że w związku z epidemią, "Tygodnik Solidarność" jest do pobrania w aplikacji mobilnej za darmo. Wystarczy pobrać naszą aplikację z Google Play App Store. Dostępne są w niej wszystkie wydania Tygodnika.

LINK DO APLIKACJI

 

www.tysol.pl

 

Będzie postój ekonomiczny w kopalniach PGG

Ze względu na zagrożenie zakażeniem wirusem COVID-19 od 12 czerwca do 3 lipca w dziesięciu kopalniach należących do Polskiej Grupy Górniczej będzie obowiązywał postój ekonomiczny. We wtorek 9 czerwca podczas spotkania zarządu PGG z reprezentantami organizacji związkowych działających w spółce uzgodniono zasady funkcjonowania kopalń w trakcie postoju i kwestię wynagrodzeń załóg.
 
– Naszą główną intencją, zawartą również w wystąpieniu skierowanym 8 czerwca do premiera Mateusza Morawieckiego było to, aby ograniczenie prac związane z postojem nie zagroziło funkcjonowaniu kopalń w przyszłości. Żebyśmy za te trzy tygodnie mieli do czego wracać. I to udało nam się w ustaleniach z zarządem zawrzeć – mówi Bogusław Hutek, przewodniczący „Solidarności” w PGG.  Jak podkreślono w ustaleniach podjętych podczas spotkania, zakres robót w kopalniach objętych postojem ekonomicznym będzie uwzględniał poziom występujących zagrożeń naturalnych oraz aspekty niezbędne do prawidłowego funkcjonowania kopalń w przyszłości. – Mamy nadzieję, że dzięki tym działaniom po trzech tygodniach wrócimy do wydobycia na normalnym poziomie – dodaje przewodniczący.
 
Wynagrodzenie za dniówkę postojową będzie na takim poziomie  jak dniówka urlopowa obliczana za okres od stycznia do marca 2020 roku. Uzgodniono, że tzw. obłożenie pracowników będzie realizowane w systemie rotacyjnym, aby w sposób maksymalny zniwelować różnice pomiędzy dniówkami postojowymi, a dniówkami przepracowanymi. – Chodzi o to, aby w sposób sprawiedliwy rozłożyć ciężary związane z wprowadzeniem postojowego. Harmonogramy obłożenia brygad będą ustalone tak, aby praca została równo podzielona pomiędzy pracowników – wyjaśnia Bogusław Hutek. 
 
Ponadto zarząd PGG poinformował, iż planuje przeprowadzić badania wśród załóg kopalń objętych postojem na okoliczność zakażenia koronawirusem. Skala tych badań będzie uzależniona od oceny zagrożenia.
 
Kopalnie, które zostaną objęte postojem ekonomicznym, to: Marcel, Ruch Chwałowice, Rydułtowy, Halemba, Pokój, Piast, Ziemowit, Bolesław Śmiały, Mysłowice-Wesoła i Wujek.
 
Już po ogłoszeniu uzgodnień zawartych w PGG przedstawiciele górniczych central związkowych i przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz spotkali się w Katowicach z przebywającym z wizytą na Śląsku premierem Mateuszem Morawieckim. Rozmawiali m.in. o sytuacji w śląskich kopalniach oraz o przyszłości sektora węglowego i energetycznego. – Padła dosyć wyraźna deklaracja, że najwyższy czas zacząć transparentnie rozmawiać o tym, jak będzie wyglądała transformacja Śląska i jak będzie wyglądał program naprawczy dla sektora górniczego oraz energetycznego – powiedział po spotkaniu z premierem szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności". Dodał, że ustalono, iż pod koniec czerwca rozpoczną się rozmowy w tej sprawie. – Mam nadzieję że wypracujemy taki program, który nikomu nie zrobi krzywdy. To będzie niezmiernie trudne, ale nie uważam, że jest to niemożliwe – podkreślił Dominik Kolorz.
 
www.solidarnosckatowice.pl / ny, łk
 
 

Pomoc finansowa dla dużych przedsiębiorstw!

  • Kategoria: Kraj

Komisja Europejska zatwierdziła w zeszłym tygodniu polski program pomocy o wartości 7,5 mld zł na dokapitalizowanie dużych przedsiębiorstw oraz niektórych większych małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) w związku z pandemią Covid-19. To finalna, piąta część tarczy finansowej dla dużych przedsiębiorstw.

Program wsparcia dla dużych przedsiębiorstw o łącznej wartości 25 mld zł zakłada trzy rodzaje finansowania:

  • pożyczki płynnościowe,
  • pożyczki preferencyjne,
  • instrumenty kapitałowe.

W ramach pożyczek płynnościowych dostępnych jest 10 mld zł, na pożyczki preferencyjne przeznaczono 7,5 mld zł, na wsparcie o charakterze kapitałowym - 7,5 mld zł.

– Jesteśmy przekonani, że ten program może wspierać w sposób skuteczny polskie duże przedsiębiorstwa, które łącznie zatrudniają 3,5 mln pracowników – powiedział Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

Z Tarczy Finansowej PFR dla dużych firm będą mogły skorzystać przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 249 osób lub których obrót przekracza 50 mln euro i suma bilansowa 43 mln euro. Do programu dopuszczone są też średnie firmy, o ile zatrudniają powyżej 150 pracowników i ich obrót przekracza 100 mln zł. Warunkiem jest też to, że firmy te skorzystały z Tarczy Finansowej PFR dla małych i średnich firm.
 

Stanowisko Prezydium KK w sprawie notyfikacji przez Komisję Europejską Tarczy Finansowej PFR

Tutaj czytaj więcej: Prawo.pl


kz

 


 

Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.