Menu
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Zmiany w ZUZP korzystne dla pracowników

Organizacje związkowe działające w Orlen Południe S.A. w Trzebini, wśród nich NSZZ „Solidarność”, wynegocjowały z pracodawcą zmiany w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy. Nowe zapisy dotyczą m.in. podwyższenia stawek zaszeregowania na poszczególnych stanowiskach i obowiązują od 1 października.
 
Jak informuje Tomasz Żochowski, przewodniczący zakładowej „S” najniższe wynagrodzenia w poszczególnych grupach zawodowych wzrosły o kwoty wynoszące od 200 do 1000 zł brutto miesięcznie. Z kolei maksymalne stawki, jakie pracownicy mogą otrzymać, zostały podniesione o kwoty od 110 do 1400 zł brutto. Kolejna zmiana odnosi się do zasad wypłacania nagrody rocznej. Będzie ona przysługiwała za czas pracy w spółce. – Nawet jeśli pracownik w ciągu roku odejdzie do innej firmy, to i tak dostanie nagrodę za każdy miesiąc przepracowany u nas – podkreśla przewodniczący „S”.
 
Równocześnie doprecyzowano wymagania dotyczące wykształcenia i doświadczenia zawodowego, jakie każda osoba musi spełniać, by móc pracować na danym stanowisku. Było to związane z tzw. wartościowaniem stanowisk pracy przeprowadzonym przez firmę zewnętrzną na wniosek związków zawodowych. – Bardzo nam na tym zależało. Z jednej strony ścieżki kariery stały się przejrzyste. Z drugiej, mamy gwarancję, że osoby zatrudniane w firmie będą miały odpowiednie kompetencje – dodaje Tomasz Żochowski.
 
ZUZP wszedł w życie 1 stycznia 2019 roku, zmiany do układu zostały wprowadzone zaledwie 9 miesięcy później. Jednak trzeba pamiętać, że wcześniej negocjacje na temat zapisów ZUZP trwały blisko 4 lata i strona związkowa nie chciała czekać z jego podpisaniem do zakończenia wartościowania stanowisk pracy. – Chcieliśmy, żeby układ zaczął obowiązywać jak najszybciej i to się stało 1 stycznia, a jednocześnie umówiliśmy się z pracodawcą, że po zakończeniu wartościowania stanowisk, wprowadzimy do układu odpowiednie korekty – informuje.
 
Zapisy ZUZP są korzystne dla pracowników, ponieważ gwarantują m.in. coroczny wzrost płac. Wysokość podwyżek została powiązana ze stopniem realizacji celów inwestycyjnych firmy. W styczniu, po wejściu układu w życie wynagrodzenia zasadnicze wszystkich pracowników, z wyjątkiem kadry menedżerskiej, wzrosły o 15 proc. Jeden z zapisów dokumentu dotyczy także premii kwartalnej, która będzie wzrastać o 5 proc. rocznie i w 2022 roku wyniesie 30 proc. płacy zasadniczej pracownika.
 
W Orlen Południe S.A. w Trzebini pracuje ponad 630 osób.
 
www.solidarnosckatowice.pl / aga

Pierwsze takie podwyżki dla muzealników. Solidarność podpisała porozumienie!

W siedzibie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie, 8 października doszło do podpisania porozumienia. W uroczystości udział wzięli minister prof. Piotr Gliński i Andrzej Rybicki, przewodniczący Krajowej Sekcji Muzeów i Instytucji Ochrony Zabytków NSZZ Solidarność.

- Cieszę się, że finalizujemy nasze rozmowy. W ciągu ostatnich kilku miesięcy wielokrotnie rozmawialiśmy z Sekcją, mieliśmy też spotkanie z przedstawicielami Komisji Krajowej. Porozumienie dotyczy wzrostu wynagrodzeń w roku 2019. We wszystkich muzeach prowadzonych i współprowadzonych przez ministerstwo wynagrodzenie wzrośnie o 10 procent. Przez 5 lat poprzedniego układu politycznego te płace były zamrożone. Jednak gdy my przyszliśmy do władzy, okazało się, że da się je odmrozić. Mimo tego systemowej podwyżki w takiej skali jak teraz, jeszcze nie było. To pierwsza tak duża podwyżka

– wyjaśniał prof. Piotr Gliński. Minister kultury przekazał informację, iż rząd przeznaczył dla pracowników muzeów aż 22 miliony złotych.

 – Oprócz 10 proc. w tym roku, zapewnione jest także 6-procentowa podwyżka w przyszłym roku. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że ludzie kultury w Polsce nie są odpowiednio wynagradzani i dlatego chcemy tę sytuację zmienić

– dodał wicepremier.

Z kolei Andrzej Rybicki podkreślał, że muzealnicy, archiwiści i bibliotekarze, są grupą pracowników, na której barkach spoczywa odpowiedzialność za dziedzictwo kulturalne całego państwa.

- W momencie gdy przeprowadziliśmy badania na temat tego, jak wygląda dialog w poszczególnych instytucjach kultury, to obraz był dramatyczny. Trzeba działać, by udało wypracować rozwiązania związane z dialogiem społecznym, bo nie zawsze w tym zakresie jest tak, jak być powinno

– tłumaczył przewodniczący i dodawał, że nie byłoby tego porozumienia bez osoby Piotra Dudy.

- Chciałbym podziękować mu, bo bez jego atencji dla kultury do tego porozumienia by nie doszło. I oczywiście bez otwartości ministra Glińskiego. Jest to jednak dopiero pierwszy etap związany z naprawą sytuacji pracowników kultury

– zakończył Rybicki.

Minister Gliński dodał także, że ministerstwo będzie starać się poprawić legislacje, by stworzyć formalne zabezpieczenie dla dialogu społecznego.

– Chodzi chociażby o rozwiązania, które dotyczą udziału reprezentantów związków w radach muzeów. Dyrekcje muszą być świadome, że strona społeczna ma prawo zabierać głos. Czy uda się wszystkie postulaty związkowe zrealizować? Pewnie nie, ale będziemy starać się reagować. Każda strona musi być reprezentowana i mam nadzieje, że kultura dialogu społecznego będzie nam pomagała w tym, żeby pewne kwestie rozwiązywać

– podsumował wicepremier.

Na sam koniec uroczystości głos zabrał także Henryk Nakonieczny, członek Prezydium Komisji Krajowej.

- Dużo słów zostało już powiedzianych, ja mogę jedynie dodać, że chciałbym podziękować wszystkim za dialog. Chciałbym, żeby wysoka kultura i merytoryczne przygotowanie dialogu rozeszło się na inne instytucje i żeby był to już standard. Ważny jest bowiem wzrost wynagrodzeń, ale także bardzo ważna jest nowa jakość w rozwiązywaniu sporów i budowaniu nowych rozwiązań systemowych

– podkreślił Nakonieczny.

Piotr Duda apeluje o udział w wyborach!

  • Kategoria: Kraj

- W najbliższą niedzielę, 13 października staniemy przed wyborem ludzi i ugrupowań, które nie tylko będą sprzyjać realizacji naszych postulatów, ale które też dadzą rękojmię obrony tego, co przez ostatnie cztery lata wywalczyła „Solidarność” - napisał w liście do członków i sympatyków Związku szef „Solidarności” Piotr Duda

Dalej w liście szef Związku wylicza:

- Przywrócony obniżony wiek emerytalny, zniesienie syndromu pierwszej dniówki, minimalna stawka godzinowa, dynamiczny wzrost minimalnego wynagrodzenia, wyłączenie z niego dodatku stażowego i dodatków za pracę nocną, minimalne wynagrodzenie zasadnicze dla pracowników niemedycznych, klauzule społeczne w zamówieniach publicznych, odmrożenie płac w budżetówce, ochrona kobiet w ciąży zatrudnionych w agencjach pracy tymczasowej, wolne niedziele w handlu, odmrażanie odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalny, pluralizm związkowy w służbach mundurowych, lepsza ochrona przed bezprawnym zwolnieniem i dłuższy okres odwoławczy w sądzie pracy, częściowe podniesienie kwoty wolnej od podatku dla ludzi najuboższych, reprezentatywność organizacji związkowych na poziomie zakładów oraz wielkie programy społeczne, to najważniejsze z naszych osiągnięć.


I podsumowuje:

- Pamiętajmy jednak, że nic nie jest dane raz na zawsze.


Przewodniczący mocno podkreśla, że to ile z tego uda się obronić zależy od wyników wyborów. Jednocześnie zwraca uwagę, że nie wszystkie postulaty zostały spełnione.
 

- Musimy sobie również odpowiedzieć na pytanie: z kim możliwe będzie wprowadzenie pozostałych postulatów, których nie udało się jeszcze zrealizować? Które z ugrupowań politycznych, która z partii ma program zbieżny z naszymi oczekiwaniami?


Na koniec Piotr Duda nie wskazuje żadnego ugrupowania. Zwraca jednak uwagę na postulaty i wartości o które walczy „Solidarność”

- Szanując suwerenne decyzje każdego naszego Członka i Sympatyka, NSZZ „Solidarność” nie wskazuje żadnego konkretnego ugrupowania. Wskazuje na postulaty i wartości, o które walczymy, a które nie będą możliwe do zrealizowania z ugrupowaniami jawnie je zwalczającymi. A co najważniejsze „nie głosujmy na te ugrupowania, które otwarcie mówią o zwalczaniu związków zawodowych”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pracownicy handlu po raz pierwszy od 30 lat będą mogli swobodnie zagłosować

- Ważne jest, aby 13 października iść na wybory i zagłosować na tych polityków, którzy przez ostanie lata dowiedli, że obchodzi ich los polskich pracowników oraz że potrafią rozmawiać ze związkami zawodowymi. Jeśli w wyborczą niedzielę zostaniemy w domu, już następnego dnia może się okazać, że zmarnowaliśmy nie tylko swój głos, ale również kolejne 4 lata w dążeniu do poprawy warunków bytu. W wyborczą niedzielę 13 października pracownicy handlu po raz pierwszy od 30 lat będą mogli swobodnie oddać głos w wyborach. Wcześniej, gdy niedziele spędzali za sklepową kasą udział w głosowaniu był dla nich bardzo utrudniony, a często wręcz niemożliwy - pisze Alfred Bujara w liście otwartym skierowanym do pracowników handlu.

Koleżanki i Koledzy,

W dobiegającej końca kadencji parlamentu „Solidarności” udało się zrealizować wiele propracowniczych i prospołecznych postulatów. Obniżony został wiek emerytalny do 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet. Dzięki oskładkowaniu umów zleceń i ograniczeniu nadużywania umów na pracę na czas określony, coraz większa liczba pracowników cieszy się dziś stabilną pracą na podstawie stałej umowy. 4 lata temu, aż 40 proc. pracowników handlu było zatrudnionych na umowach śmieciowych, dzisiaj jest to już tylko 15 proc.

Solidarność zdołała również skłonić rządzących do wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej. Definitywnie skończyły się czasy, w których ludzie za godzinę pracy dostawali wynagrodzenie na poziomie 5 zł, co jeszcze kilka lat temu nie należało do rzadkości. W ostatnich latach znacznie szybciej niż wcześniej rośnie płaca minimalna. W przyszłym roku będzie ona wynosić 2600 zł, osiągając poziom 50 proc. średniego wynagrodzenia, co od dawna było postulatem „Solidarności”.

Bardzo ważnym osiągnięciem z punktu widzenia pracowników handlu było wprowadzenia wolnych od pracy niedziel w tej branży. Mimo potężnego ataku ze strony przeciwników tego rozwiązania, ustawa o wolnych niedzielach została wprowadzona. Dziś niepodważalnym faktem jest, że to Solidarność miała w tej sprawie racje. Nie sprawdziły się czarne wizje, wedle których przywrócenie prawa do niedzielnego odpoczynku pracownikom handlu spowoduje likwidację dziesiątek tysięcy miejsc pracy i masowe bankructwa sklepów, choć tym właśnie straszono nas przez wiele miesięcy. Przeciwnie, w handlu brakuje rąk do pracy, jak jeszcze nigdy wcześniej. Z kolei obroty zarówno dużych, jak i małych sklepów ciągle rosną. Pomimo tego politycy Platformy obywatelskiej oficjalnie zapowiadają, że jeśli wygrają wybory, zlikwidują ograniczenia handlu w niedziele.

Wszystkie te ważne dla polskich pracowników rzeczy udało się zrealizować dzięki konstruktywnemu dialogowi z rządem Prawa i Sprawiedliwości. Oczywiście nie oznacza to, że nie ma już nic do zrobienia. Pracownicy handlu nadal pracują często w fatalnych warunkach za bardzo niskie wynagrodzenia. Poziom obciążenia obowiązkami jest w tych branżach nieporównywalnie wyższy, niż w zachodnich krajach Unii Europejskiej. Na szczególną uwagę zasługują pracownicy centrów logistycznych pracujący przy sprzedaży internetowej, którzy zostali pozbawieni prawa do wolnej niedzieli. Te i wiele innych problemów wymaga jak najszybszego rozwiązania.

W przypadku większości z nich, aby było to możliwe, konieczne będą odpowiednie działania legislacyjne. Niestety znaczna część pracodawców w naszym kraju, zwłaszcza wielkie międzynarodowe korporacje, poprawiają warunki pracy swoich pracowników tylko wtedy, gdy zmuszają ich do tego przepisy prawa. Dlatego tak ważne jest, aby 13 października iść na wybory i zagłosować na tych polityków, którzy przez ostanie lata dowiedli, że obchodzi ich los polskich pracowników oraz że potrafią rozmawiać ze związkami zawodowymi. Jeśli w wyborczą niedzielę zostaniemy w domu, już następnego dnia może się okazać, że zmarnowaliśmy nie tylko swój głos, ale również kolejne 4 lata w dążeniu do poprawy warunków bytu. W wyborczą niedzielę 13 października pracownicy handlu po raz pierwszy od 30 lat będą mogli swobodnie oddać głos w wyborach. Wcześniej, gdy niedziele spędzali za sklepową kasą udział w głosowaniu był dla nich bardzo utrudniony, a często wręcz niemożliwy.

Przewodniczący Rady Krajowej Sekcji Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność” Alfred Bujara

Wyższa płaca minimalna to efekt ciężkiej pracy „Solidarności”

Betoniarki w niedzielę nie kupuję, pracownicy muszą mieć prawo do emerytur stażowych, rząd jest zakładnikiem swojego sukcesu, dzięki „Solidarności” nauczyciele dostali od września podwyżki, a wyższa płaca minimalna to efekt ciężkiej pracy „Solidarności” - mówił w TVP Gorzów Wlkp. Tadeusz Majchrowicz.

Gościem „Rozmowy Dnia” 3 października w TVP Gorzów Wielkopolski był zastępca przewodniczącego KK NSZZ „Solidarność” Tadeusz Majchrowicz.

Całą audycję można obejrzeć tutaj>>>

ml

Ostatnia droga Kornela Morawieckiego. Marszałek senior spoczął na Powązkach

  • Kategoria: Kraj

Kornel Morawiecki, działacz opozycji demokratycznej w PRL, założyciel „Solidarności Walczącej”, marszałek senior Sejmu VIII kadencji i ojciec premiera Mateusza Morawieckiego spoczął w sobotę na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Po godz. 15 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach rozpoczęła się ceremonia pogrzebowa marszałka seniora Sejmu VIII kadencji. Pogrzeb miał charakter państwowy.

W ostatniej drodze śp. Kornela Morawieckiego uczestniczyli m.in. prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, wicepremierzy Jarosław Gowin i Piotr Gliński, a także marszałkowie Sejmu i Senatu Elżbieta Witek i Stanisław Karczewski, jak również premier Czech Andrej Babiš.
 

Ojciec był człowiekiem niezwykle wrażliwym na krzywdę ludzką, na słabszego, na pokrzywdzonego. Do naszego mieszkania we Wrocławiu ściągał biednych, żeby nakarmić, pijanych, żeby wytrzeźwieli. Nigdy nie przeszedł koło leżącego człowieka, bez zwrócenia na niego uwagi

- mówił na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach premier Mateusz Morawiecki.

Wcześniej, o godz. 12 odbyła się msza żałobna pod przewodnictwem abp Marka Jędraszewskiego w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Jędraszewski w wygłoszonej homilii wspomniał niezłomne życie śp. marszałka seniora.
 

Niósł więc Kornel Morawiecki Polskę jak żagiew, jak płomienie i za to płacił koniecznością ciągłego ukrywania się przed komunistyczną władzą, aż w końcu emigracją z kraju. Często nie do końca rozumiany, dla wielu zbyt radykalny, a jednak niezłomny. Ostatecznie to właśnie jemu, jako posłowi na Sejm VIII kadencji, przypadł zaszczyt, by jako marszałek senior uroczyście otworzyć obrady i powiedzieć po latach „Niesiemy Ciebie Polsko jak żagiew, jak płomienie

- mówił abp Jędraszewski.

Swoje przemówienie wygłosił również prezydent Polski Andrzej Duda, a także prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Polski prezydent przypomniał inauguracyjne przemówienie marszałka seniora z 12 listopada 2015 roku w Sejmie VIII kadencji. - Przypomniałem ten fragment, ponieważ myślę, że cały jest ważny, kiedy mówimy o jego postaci, patrząc na tło całego jego życia i historii - powiedział Andrzej Duda.
Można się z nim nie zgadzać, można dyskutować, patrząc z perspektywy 30-40 lat.
 

Można dyskutować, ale nie można go nie szanować. Nie można nie szanować jego niezłomności, jego patriotyzmu i jego walki

- oświadczył prezydent.

Zdaniem szefa PiS, Kornel Morawiecki „przywrócił Polsce bardzo ważną i silną, ale przez wiele dziesięcioleci nieistniejącą tradycję”. - Przywrócił tradycję insurekcjonistyczną, tradycję powstańczą - mówił w Katedrze Polowej Wojska Polskiego Jarosław Kaczyński.
 

Kiedy przyszedł 1989 r. stanął w swoim życiu przed kolejnym wyborem. Jego dzieło niezależnie od tego co przed chwilą mówiłem było tak wielkie i znaczące, że bez trudu mógł włączyć się w to wszystko co działo się w życiu publicznym. Mógł stać się jednym z beneficjentów tego co się wówczas wydarzyło. Otóż odrzucił tego rodzaju możliwość. Podjął walkę równie trudną, przedtem ryzykował wolnością, być może nawet życiem. Teraz ryzykował tylko wyśmianiem, ryzykował to wszystko co socjologowie nazywają represją rozproszoną, ale ona też bywa straszliwie dotkliwa

- mówił prezes PiS.

Tadeusz Majchrowicz: Wyższa płaca minimalna to efekt ciężkiej pracy „Solidarności”

Betoniarki w niedzielę nie kupuję, pracownicy muszą mieć prawo do emerytur stażowych, rząd jest zakładnikiem swojego sukcesu, dzięki „Solidarności” nauczyciele dostali od września podwyżki, a wyższa płaca minimalna to efekt ciężkiej pracy „Solidarności” - mówił w TVP Gorzów Wlkp. Tadeusz Majchrowicz.

Gościem „Rozmowy Dnia” 3 października w TVP Gorzów Wielkopolski był zastępca przewodniczącego KK NSZZ „Solidarność” Tadeusz Majchrowicz.

Całą audycję można obejrzeć tutaj>>>

ml

Spór w TAURON Wydobycie: w takich okolicznościach doszło do tragedii w „Staszicu”

Narasta spór wokół wiceprezesa Tauron Wydobycie w Jaworznie Tomasza Dudy. „Solidarność” i inne działające w firmie związki zawodowe zarzucają mu łamanie prawa w zakresie bezpieczeństwa pracy i brak woli dialogu. Domagają się jego odwołania. W poniedziałek odbędzie się kolejne nadzwyczajne posiedzenie Rady Nadzorczej, które odbędzie się w atmosferze protestu.

Zaostrza się spór pomiędzy załogą a zarządem kopalni w TAURON Wydobycie w Jaworznie. „Solidarność” i inne związki zawodowe w spółce domagają się odwołania wiceprezesa ds. technicznych Tomasza Dudy. Zdaniem związkowców jego decyzje zagrażają bezpieczeństwu pracowników dołowych. Chodzi o łamanie procedur przy prowadzeniu prac w rejonach wcześniej wyłączonych z powodu pożarów, nieprzeprowadzania wymaganych prawem pomiarów klimatycznych oraz zmuszania do pracy w rejonach o wyższej niż dopuszczalna temperaturze.

- Bardzo precyzyjnie stanowią o tym wewnętrzne regulaminy, porozumienia i układ zbiorowy oraz wytyczne ministerstwa – podkreśla przewodniczący Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność” w TAURON Wydobycie S.A. Waldemar Sopata.

- W takich okolicznościach doszło do tragedii w kopalni „Staszic” - ostrzega Sopata, deklarując że w sprawie bezpieczeństwa nie będzie kompromisów.

Już w połowie września zakładowa „Solidarność” skierowała swoje żądanie m.in. do Ministra Energii Krzysztofa Trzórzewskiego. Pracujący zaledwie od półtora miesiąca Tomasz Duda doprowadził do ostrego konfliktu z załogą. Co jak się okazuje miało miejsce również w innych firmach gdzie pracował.

- Nie respektuje norm czasu pracy, zmusza ludzi do pracy nawet w temperaturze 33 st. gdy dopuszczalna jest 28 st. Pomijam już kwestie wręcz chamskiego podejścia do ludzi. To oczywiście zostało zgłoszone do Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach, który rozpoczął sprawdzanie, ale zanim skończy może dojść do tragedii, a do tego nie wolno dopuścić – relacjonuje Waldemar Sopata.

Przewodniczący przypomina też, że Duda nie wprowadza ministerialnych wytycznych dot. bezpieczeństwa w zakresie pomiarów klimatycznych na dole. Już dawno powinien w tej sprawie wydać stosowne rozporządzenia, ale otwarcie deklaruje, że nie zamierza ich przestrzegać.

W sprawie wiceprezesa ds. technicznych już jedno posiedzenie Rady Nadzorczej się odbyło, następne będzie 7 października w poniedziałek. Działające w kopalni organizacje związkowe zapowiadają dwie pikiety. Jedną o 5 rano przed siedzibą firmy w Jaworzenie, drugą od 8-13 przed siedzibą Tauron Polska Energia w Katowicach.

- Jeśli nie będzie decyzji o zdymisjonowaniu Tomasza Dudy, będą kolejne akcje – zapowiada Waldemar Sopata.

ml

Niższy PIT, czyli wyższe zarobki!

  • Kategoria: Kraj
Od 1 października zaczęła obowiązywać niższa stawka PIT. Większość Polaków zamiast dotychczasowych 18 proc. będzie płaciła 17-proc. podatek. Jednocześnie ponaddwukrotnie podwyższone zostały koszty uzyskania przychodu. To w praktyce oznacza podwyżkę wynagrodzeń ok. 25 mln Polaków.
 
Dzięki obniżce PIT i zwiększeniu kosztów uzyskania przychodów pracownik zarabiający na poziomie płacy minimalnej, czyli 2250 zł brutto, zyska blisko 40 zł na rękę miesięcznie, czyli prawie 480 zł rocznie. Z kolei pracownik osiągający zarobki na poziomie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej prognozowanego na 2019 rok rok, czyli 4765 zł brutto, zyska rocznie 732 zł netto, czyli przeszło 60 zł miesięcznie na rękę. Zarabiający rocznie na poziomie 85 528 zł, czyli na granicy pierwszego progu podatkowego, co oznacza przeszło 7100 brutto miesięcznie, zyskają na obniżce podatku przeszło 80 zł na rękę miesięcznie, czyli niemal 1000 zł rocznie.
 
Na podwyżkę miesięcznych wynagrodzeń obok obniżki podstawowej stawki PIT wpływ ma też przeszło dwukrotne podwyższenie limitu kosztów uzyskania przychodów. Od 1 października miesięczny koszt uzyskania przychodów dla jednoetatowców wzrósł z 111,25 zł do 250 zł, a dla dojeżdżających z innej miejscowości do 300 zł z obecnych 139,06 zł miesięcznie. Rocznie limit kosztów uzyskania przychodów dla jednoetatowca wynosi obecnie 3000 zł. Dotychczas było to 1335 zł. W przypadku jednoetatowców dojeżdżających roczny limit kosztów wzrósł z 1668,72 zł do 3600 zł. Wzrosły też koszty uzyskania przychodu dla wieloetatowców do 4500 zł oraz 5400 zł dla wieloetatowców dojeżdżających.
 
Na obniżeniu stawki podatku PIT z 18 do 17 proc. skorzystają nie tylko pracownicy najemni, ale też osoby prowadzące własną działalność gospodarczą, które nie wybrały podatku liniowego czy ryczałtu, jak również emeryci i renciści, którzy na obniżce PIT zyskają od kilku do kilkudziesięciu złotych miesięcznie w zależności od wysokości pobieranej emerytury. Szacuje się, że w sumie obniżka PIT objęła ok. 25 milionów Polaków. 
 
Jako że obniżona stawka podatkowa obowiązuje od 1 października tego roku, to w zeznaniu PIT za 2019 rok stawka dla rozliczających się w pierwszym progu, czyli z rocznym dochodem nieprzekraczającym 85.528 zł wyniesie 17,75 proc. W 2020 roku będzie to już 17 proc. przez całe 12 miesięcy.
 
Według wyliczeń resortu finansów, zmiany będą kosztować 2,7 mld zł w 2019 roku. W kolejnych latach ma to być ok. 9,7 mld zł.
 
www.solidarnosckatowice.pl / ny


 

Rząd planuje przeznaczyć na muzea 22 mln zł. Solidarność spotkała się z wicepremierem

Przedstawiciele Sekretariatu Kultury i Środków Przekazu NSZZ "Solidarność" spotkali się we wtorek, 1 października, w Warszawie w siedzibie Komisji Krajowej z Piotrem Glińskim, wicepremierem, ministrem kultury i dziedzictwa narodowego. Rozmawiano o postulatach i niezbędnych środkach na ich realizację.
 

– Nasze spotkanie z panem wicepremierem ma na celu wyjaśnić kilka rzeczy i dać impuls do nowych rozwiązań –  rozpoczął Wiesław Murzyn, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Kultury i Środków Przekazu NSZZ Solidarność.


Minister kultury przekazał informację, iż rząd planuje przeznaczyć pieniądze na muzea. Środki będą wynosić 22 miliony złotych. 

– Udało się uzyskać więcej środków finansowych na muzea. Jednak proste to nie było – zaznaczył  minister Gliński

 
Wicepremier poruszył kwestie postulatów porozumienia Solidarności z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

– Czytałem Państwa propozycje i w pewnych rzeczach można dojść do porozumienia. Jednak kwestie, które Państwo opisaliście w porozumieniu nie są w kompetencjach ministra. Staramy się dosypywać pieniędzy systematycznie, gdyż Państwa pensje od wielu lat były zamrożone. Zaczęliśmy od archiwistów, którym podwyższyliśmy wynagrodzenia o 5%. W pierwszej kolejności musieliśmy wprowadzić program 500 plus, obniżenie wieku emerytalnego oraz ograniczenie handlu w niedziele. To do czego się zobowiązaliśmy, to zrobiliśmy. Jednak nie jesteśmy w stanie zrobić wszystkiego – podkreślił minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.


Andrzej Rybicki, przewodniczący Krajowej Sekcji Muzeów i Instytucji Ochrony Zabytków podkreślił, że nie kwestionuje woli ministerstwa na dojście do porozumienia ze związkowcami, ale warto byłoby, żeby ich postulaty zostały zrealizowane przez ministerstwo. 

Wicepremier zaznaczył, że postulat dotyczący podniesień wynagrodzeń  na przyszły rok będzie ciężki do realizacji. A pieniądze na muzea udało się uzyskać rzutem na taśmę. 

Henryk Nakonieczny, członek Prezydium Komisji Krajowej NSZZ Solidarność przypomniał, że trudno zawierać porozumienia w odległym czasie.

–  Dobrze, że uzyskaliśmy informacje, że udało się uzyskać podwyżki na muzea. Mam nadzieję, że prędzej niż później dojdziemy do porozumienia – stwierdził Nakonieczny.

 

www.ZT

 

 

 

Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.