Menu
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Szykujemy akcje protestacyjne pod sklepami Castoramy w których zwalniano związkowców!

Po dzisiejszym, drugim dniu posiedzenia Komisji Krajowej w Zakopanem z Tadeuszem Majchrowiczem, zastępcą przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność, o sytuacji w Castoramie rozmawiał Mateusz Kosiński.

– Bezpośrednio po posiedzeniu Komisji Krajowej spotkał się zespół ds. Castoramy. Ustalono, że odbędą się akcje protestacyjne pod tymi sklepami Castoramy z których zwolnieni zostali funkcyjni działacze związkowi, którzy mają ochronę prawną. Przygotowane zostaną treści banerów, ulotek, trwają sprawy organizacyjne. Wkrótce poinformujemy o terminach, pikiet, chociażby po to by poinformować potencjalnych klientów, żeby w tym dniu nie robili zakupów, bo będzie trudno dostać się do sklepów. To jedna z pierwszych akcji, które będą organizowane w najbliższym czasie. Oczywiście toczą się powoli sprawy sądowe, mamy pierwszy nakazowy wyrok z wniosku Państwowej Inspekcji Pracy w Zgorzelcu, gdzie dyrektor sklepu został ukarany karą finansową za zmianę warunków pracy jednemu z pracowników i przewodniczącemu komisji zakładowej. To jest dowodem na nasze twierdzenie, że Castorama łamie prawo w Polsce. Liczymy na to, że kolejne wyroki będą pozytywne dla pracowników. Zależy nam na zwycięstwie, żeby pokazać innym sieciom handlowym, że Solidarność będzie skutecznie broniła swoich członków związku

– powiedział Tadeusz Majchrowicz, który dodał, że 

W trakcie pierwszego dnia posiedzenia Komisji Krajowej podczas rozmowy o Castoramie informowaliśmy, że przewodniczący Piotr Duda będzie zabiegał o spotkanie z ambasadorem brytyjskim, również będziemy chcieli by wiceminister Piotr Szwed z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej  uczestniczył w tym spotkaniu, tak by również przez ambasadę wywrzeć presję na Kingfischera, który zarządza Castoramą. Niewykluczone, że jeśli nie przyniesie to rozwiązań to organizowane będą inne akcje. Padają pomysły demonstracji pod ambasadą, ale najpierw rozmowa, spotkanie. Sytuacja jest dynamiczna. Przypomnę, że odbył się zespół ds. dialogu Rady Dialogu Społecznego, ma być kolejne posiedzenie zespołu pod przewodnictwem Wojciecha Ilnickiego. To wszystko zmierza ku temu by skutecznie bronić pracowników zwolnionych z Castoramy.

 

Prezydent wywiązał się z „Umowy programowej”

  • Kategoria: Kraj

Od prezentacji ośrodków spółki DomS rozpoczął się drugi dzień posiedzenia Komisji Krajowej w Zakopanem. Jednak dyskusja dotyczyła dwóch głównych punktów: budżetu Związku i wyborów prezydenckich. Szczególnie w tej drugiej sprawie odbyła się gorąca debata, w której pozytywnie oceniono realizację dotychczasowego porozumienia z obecnym Prezydentem.

Rynek pracy, koszty pracy, polityka klimatyczna, nowelizacja ustawy o RDS, ubezpieczenia społeczne, nowy model wynagrodzeń w sferze finansów publicznych oraz powołanie podzespołu ds. edukacji - to podstawowe elementy planu pracy Rady Dialogu Społecznego. Mateusz Szymański przedstawił efekty jedynego w tym roku plenarnego posiedzenia Rady z 6 lutego. Poinformował też o reaktywowaniu zespołu ds. zamówień publicznych.

Z kolei w ramach sprawozdania z prac Rady Ochrony Pracy Bogusław Motowidełko omówił stanowisko Rady w sprawie zagrożeń dla zdrowia pracowników na substancje rakotwórcze. W Unii Europejskiej produkuje się 350 mln ton substancji chemicznych, zawierających czynniki rakotwórcze. Są - zgodnie z raportami - źródłem setek tysięcy zgonów w całej Europie. Głośno w ostatnim czasie były podnoszone przez „Solidarność” zagrożenia w związku z paragonami fiskalnymi zawierającymi czynniki rakotwórcze. O czym mówił również Alfred Bujara. 25 sierpnia odbędzie się posiedzenie Rady w Sali BHP w Gdańsku.

Od oceny realizacji „Umowy programowej” zawartej 5 maja 2015 r. z ówczesnym kandydatem na prezydenta Andrzejem Dudą rozpoczęła się dyskusja o postępowaniu Związku w trwającej kampanii prezydenckiej. Choć nie wszystkie punkty zostały zrealizowane, członkowie Komisji ocenili, że Prezydent wywiązał się z umowy. Niezrealizowane punkty jak np. emerytury stażowe, są wynikiem braku woli politycznej Zjednoczonej Prawicy. Trzeba pamiętać, że prezydent w polskim ustroju ma bardzo ograniczone uprawnienia w tym zakresie - argumentowano.

Piotr Duda, przewodniczący Związku zwracał też uwagę na wiele postulatów niezawartych w umowie z prezydentem, które dzięki wsparciu głowy państwa udało się zrealizować.

- Ograniczenie handlu w niedzielę, likwidacja syndromu pierwszej dniówki, lepsze uprawnienia w sądzie pracy, wyłączenie z płacy minimalnej dodatku nocnego i stażowego, wprowadzenie pluralizmu związkowego w służbach mundurowych, podwyżki dla pracowników sfery finansów publicznych, szybszego naliczania zakładowego funduszu świadczeń socjalnych – wymienił niektóre z nich przewodniczący.


Komisja Krajowa postanowiła kontynuować dyskusję w tym temacie.

Kolejny rok niższego deficytu w finansach Komisji Krajowej, to najważniejszy element sprawozdania z realizacji budżetu. W preliminarzu na kolejny rok najważniejszym punktem jest organizacja 40. rocznicy powstania NSZZ „Solidarność”.

Członkowie Komisji zatwierdzili realizację budżetu i przyjęli plan na kolejny okres.

ml/k

 

Spojrzenie w lustro. Co myślą członkowie ERZ o swoich radach?

Pod tym hasłem odbywała się w Brukseli w dniach 11-12 lutego konferencja oceniająca kondycję Europejskich Rad Zakładowych. Brali w niej udział praktycy (w tym liczne grono z NSZZ „Solidarność”), eksperci oraz działacze związkowi.

Jest to coroczne wydarzenie  organizowane przez Europejskie Centrum Kompetencji Partycypacji Pracowniczej EWPCC  oraz Europejski Instytut Związkowy ETUI. W tym roku uwaga ponad 200 uczestników skoncentrowana była na analizie raportu z badań przeprowadzonych wśród ponad 1600 członków ERZ oraz rad zakładowych Spółek Europejskich, autorstwa Stana de Spiegelaere oraz Romka Jagodzińskiego, badaczy ETUI.

Dyskusje, toczone w ramach 5 równoległych warsztatów były burzliwe, ponieważ  wyniki raportu wyraźnie wskazują, że w większości przypadków ERZ są „spychane” do roli jedynie forum przekazywania informacji przez zarządy korporacji. Zbyt mało w nich rzeczywistej konsultacji. Tylko w niewielu radach ich członkowie mają dostęp do szkoleń pomagających im w wykonywaniu funkcji. Z drugiej strony, członkowie ERZ przyznają, że ich komunikacja z poziomem lokalnym pozostawia wiele do życzenia, a pracownicy, których reprezentują, nie mają wystarczającej wiedzy o działaniach ERZ. Sytuacja wydaje się być lepsza, tam gdzie działa koordynator związkowy wyznaczany przez właściwą federację europejską. W ocenie twórców raportu sprawnie funkcjonujący koordynator może pobudzać ERZ do większej aktywności oraz do bardziej zdecydowanego egzekwowania swoich praw wobec zarządu korporacji.

Podsumowaniem konferencji był panel dyskusyjny z udziałem Isabelle Schömann, sekretarza konfederalnego EKZZ, Sławomira Adamczyka z NSZZ „Solidarność”, Olivera Röthiga, sekretarza regionalnego europejskiej federacji pracowników usług UNI Europa, Sari Vaittinen z fińskiego związku Proliitto oraz Doris Meißner z niemieckiej federacji IGBCE (górnictwo-chemia-energetyka). Dyskusję moderowała Alina Hofmann z ETUI. Motywem przewodnim były oczekiwania związków zawodowych wobec ERZ. Sławomir Adamczyk zwrócił uwagę, że w przypadku Polski i szerzej - Europy Środkowo-Wschodniej ERZ odgrywały na początku transformacji społeczno-gospodarczej w tym regionie istotną rolę jako zewnętrzne instrumenty wzmacniające pozycję związków w lokalnych filiach korporacji. Często dzieje się tak i teraz. Jednakże, w ocenie panelisty obecnie wypada pójść dalej i tam gdzie rady są wystarczająco uzwiązkowione należy budować, w oparciu o nie, trwałe transgraniczne sojusze związków zawodowych, które będą w stanie stawić czoła zarządom korporacji ponadnarodowych. Podniesiony został też temat ponadgranicznych porozumień ramowych (TCA)  podpisywanych z zarządami korporacji w sporej części właśnie przez ERZ. Dyskutanci zgodzili się, że jest to zagadnienie kontrowersyjne ze względu na nakładanie się działań ERZ na kompetencje związków, istnieje więc potrzeba rzeczowej  dyskusji nad tym problemem.

W konferencji uczestniczyła liczna „Solidarnościowa” grupa polskich  przedstawicieli w ERZ, m.in. z takich koncernów jak Barry Callebault, BNP Paribas, Heineken, Leonardo, Toyota, Wabco, Volkswagen oraz wielu innych.

 

bbk

 

 

Pracownicy IP Kwidzyn domagają się podwyżek

19 lutego, dokładnie w samo południe, rozpoczął się protest pracowników IP Kwidzyn. Organizatorem protestu były 3 organizacje związkowe działające na terenie firmy. Największa - Międzyzakładowa Komisja NSZZ Solidarność IP Kwidzyn, Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników IP Kwidzyn oraz Związek Inżynierów i Techników IP Kwidzyn. Protestowało ponad 400 pracowników IP.

Protest był efektem braku porozumienia i przedłużających się negocjacji dotyczących podwyżek płac w zakładzie. Organizacje związkowe wspólnie z pracownikami domagają się podwyżki w kwoce 415 zł, podczas gdy pracodawca proponuje 206 zł.

- Zakładamy, że ta pikieta przyniesie jakiś rezultat, że pracodawca uzna, że pracownicy są zdeterminowani w stawianiu swoich żądań. Chcemy tych podwyżek. Nie wiemy jednak czy ta pikieta w tym pomoże. Jeśli nie, to na kolejną zaprosimy już kolegów z innych zakładów i regionów

– mówił Marek Ziarkowski, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji Związkowej NSZZ Solidarność IP Kwidzyn.  

- To, że dzisiaj jest nas tak dużo pokazuje, że nasze oczekiwania, nasze żądania wzrostu wynagrodzeń są realne i mają podstawy. To nie jest więc tak, że ktoś to sobie wymyślił, chce kogoś zbuntować czy sprowokować. Widać też wyraźnie, że jest to ruch oddolny. Nikt nikogo nie zmuszał do przyjścia. Przeciwnie, część kolegów, którzy chętnie wzięliby udział w takiej manifestacji, muszą wykonywać dzisiaj swoje podstawowe obowiązki

– stwierdził Zbigniew Lisewski, zastępca przewodniczącego Międzyzakładowej Komisji Związkowej NSZZ Solidarność IP Kwidzyn.


- Spotkaliśmy się tu po to, żeby pracodawca wiedział, że chcemy za godziwą pracę godziwie zarabiać. Dzisiejszym spotkaniem pokazujemy dyrekcji, że nie zależy nam na zatrzymaniu zakładu. Mogliśmy z tego skorzystać, ale tego nie zrobiliśmy. Mam jednak nadzieję, że jak będzie trzeba to się zjednoczymy

– podkreślił z kolei Marek Kordowski, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników IP Kwidzyn.  

Ostatnie ze spotkań mediacyjnych wyznaczone jest na czwartek 20.02.20202 r. Związki zawodowe mają nadzieje iż zarząd firmy wysłucha swoich pracowników którzy licznie przybyli na protest pokazać swoje poparcie. Kolejnym krokiem jest już referendum strajkowe i ewentualne rozpoczęcie strajku w dowolnej formie.

- Będziemy się jednak nad tym zastanawiać dopiero wówczas, gdy mediacje nie przyniosą skutku. Do końca jest bowiem nadzieja, że w jakimś stopniu uda nam się wypracować porozumienie

– dodał M. Ziarkowski. 

 

Spółka DomS to ludzie i emocje. Pracownicy zaprezentowali Komisji Krajowej swoje ośrodki

  • Kategoria: Kraj

Związkowa spółka DomS, to 7 ośrodków w Spale, Zakopanem i Jarnołtówku. To nie tylko wyjątkowe miejsca, ale przede wszystkim ludzie. W drugim dniu posiedzenia Komisji Krajowej pracownicy zaprezentowali swoje ośrodki.

Trzy ośrodki w Spale, dwa w Zakopanem, jeden w Bukowinie Tatrzańskiej i jeden w Jarnołtówku, to baza wypoczynkowa związkowej spółki DomS. Urokliwe miejsca, otoczone setkami kilometrów szlaków turystycznych, zatopione w bogatej historii, to doskowała okazja do wypoczynku, organizacji związkowych szkoleń oraz wszelkich związkowych imprez.

Ale spółka DomS to również wspaniali ludzie, którzy tym razem osobiście zaprezentowali członkom Komisji Krajowej swoje ośrodki. Zapowiedzieli również przedstawienie specjalnej oferty dla członków "Solidarności".

Więcej o ofercie DomS-u można przeczytać na stronie spółki>>>

ml

Rynek pracy na Pomorzu w styczniu 2020

Wojewódzki Urząd Pracy w Gdańsku podał wstępne dane podsumowujące miniony miesiąc.

Stopa bezrobocia w województwie wyniosła 4,8 procent. W odniesieniu do poprzedniego miesiąca wzrosła o 0,4 pkt. procentowego, a w porównaniu do stycznia 2019 roku jest niższa o 0,4 pkt. proc. Województwo pomorskie zajęło piąte miejsce w kraju pod względem najniższej stopy bezrobocia (po województwie wielkopolskim – 3,1 proc., śląskim – 3,8 proc., małopolskim – 4,3 proc. i mazowieckim – 4,6 proc.). Dodajmy, że średnia stopa bezrobocia dla całego kraj wynosiła 5,5 proc.

Liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła w styczniu 45,1 tysiąca osób. W stosunku do grudnia 2019 r. odnotowano wzrost liczby zarejestrowanych bezrobotnych o 7,9 procent (czyli o 3,3 tysiąca osób). Wzrost liczby bezrobotnych odnotowano we wszystkich powiatach, a największy wystąpił w powiecie kartuskim, w Słupsku oraz w Sopocie. Patrząc w dłuższej perspektywie liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu stycznia 2020 r. jest niższa niż przed rokiem o 8,2 procent (czyli o 4 tysiące osób).

Pracodawcy zgłosili 8,4 tysięcy wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej. W porównaniu do grudnia 2019 roku to wzrost o 44,1 procent (czyli o 2,6 tysiąca ofert). Największy wzrost wystąpił w powiatach puckim oraz bytowskim.

Region Gdański

W młodości siła! Przy Radzie Sekretariatu Przemysłu Spożywczego powstała Sekcja Młodych

Wczoraj w warszawskiej siedzibie Komisji Krajowej odbyło się zebranie założycielskie Sekcji Młodych przy Radzie Sekretariatu Przemysłu Spożywczego NSZZ Solidarność.

Powołanie Sekcji Młodych przy naszym sekretariacie było jednym z punktów mojego programu wyborczego, kiedy 1.5 roku temu ubiegałem się o funkcję przewodniczącego Sekretariatu Spożywczego. Dziś można powiedzieć, że ten punkt będzie zrealizowany. Młodzi dziś i w przyszłości będą najważniejsi, ci którzy tego nie rozumieją stoją w miejscu. Młodzi powoli powinni przejmować obowiązki, uczyć się przy starszych działaczach. Praca, którą będzie trzeba wykonać będzie wymagała determinacji i wielu wyrzeczeń, ale wierzę w Was

– zebranie otworzył przewodniczący Sekretariatu Przemysłu Spożywczego Zbigniew Sikorski.

W trakcie zebrania przemawiali Maciej Tyczyński, przewodniczący Krajowej Sekcji Młodych, Łukasz Zakrzewski, przewodniczący Sekcji Młodych przy Radzie Sekretariatu Metalowców, Monika Sobiech przedstawiciel zespołu d.s. Młodych przy Sekretariacie Przemysłu Spożywczego, Mateusz Szymański z Biura eksperckiego Dialogu i Polityki Społecznej.

W dalszej części przyjęto wzór deklaracji dla członków Sekcji Młodych, a także ukonstytuowała się Tymczasowa Władza Sekcji Młodych, która rozpocznie przygotowania do przeprowadzenia wyborów władz Sekcji Młodych. W jej skład weszli Piotr Podolski, Monika Sobiech, Angelika Kozłowska, Piotr Lubaś, Marcin Harasim, Piotr Petera i Łukasz Kosowski.

www.tysol.pl
 

 

Strajk ostrzegawczy w Grupie PGG. Teraz odwiedzą biura poselskie!

17 lutego na porannej zmianie we wszystkich kopalniach i zakładach Polskiej Grupy Górniczej przeprowadzony został dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Po jego zakończeniu delegacje górników odwiedzą biura poselskie posłów PiS.

– O godzinie 6.00 zebraliśmy się na cechowni i tam pozostaniemy do godz. 8. Dopiero wtedy rozpoczniemy pracę. Na dół zjechały tylko te osoby, które zabezpieczają utrzymanie ruchu kopalni – powiedział Artur Braszkiewicz, szef „Solidarności” w kopalni Halemba i wiceprzewodniczący związku w Polskiej Grupie Górniczej.


Więcej o strajku można przeczytać tutaj>>>

 

Przedstawiciele „S” parków narodowych: Parki mają problemy finansowe. Pensje są za niskie!

- Są 23 parki narodowe w Polsce. Zatrudniają ok. 1200 osób. Dotacja z budżetu państwa jest na wysokości ok. 90 mln zł. Pozostałe pieniądze, czyli kolejne 200 mln zł, są pozyskiwane z różnych źródeł, m.in. z fundacji, dochodów własnych, ze sprzedaży drewna, z biletów sprzedawanych do parków turystom” – mówili w rozmowie z red. Marcinem Fijołkiem Maciej Mażul (Babiogórski Park Narodowy), przewodniczący Krajowej Sekcji Pracowników Parków Narodowych NSZZ Solidarność i Mieczysław Gomółka (Gorczański Park Narodowy).

- Poziom płac jest na tyle niski, że zaczyna być problem z kadrą. Ludzie, którzy przychodzą do parków, żyją tym, że jest to pewna estyma, są to parki narodowe, jest to dobro narodowe. Przymiotnik «narodowy» zobowiązuje. Każdy patrzy z zazdrością, bo jesteś w parku narodowym, masz piękną pracę. A okazuje się, że jak dostaje możliwość zarobienia 1000 zł więcej, przechodzi gdzie indziej, mimo że szedł do parku z myślą, że to jest jego misja

- mówił Maciej Mażul.

- Nasze rozmowy z Ministerstwem Środowiska, które nadzoruje parki narodowe, trwają od jakiegoś czasu. We wrześniu minister środowiska obiecał podwyżki w wysokości 10 proc. dla wszystkich pracowników parków narodowych. Przez kolejne miesiące nie mogliśmy się doprosić informacji, która by nas uspokoiła. Teraz pojawia się jakieś światełko w tunelu. Dochodzą do nas informacje, że być może ta podwyżka będzie”

- dodał.

- Jesteśmy związkowcami i na pierwszym miejscu stawiamy godziwe wynagrodzenia dla pracowników. Niestety z tych środków nie da się tego zrealizować. Jest to kwestia limitu wynagrodzeń dla parków narodowych, ale przede wszystkim, żeby we wszystkim parkach było dobrze. Państwo musi brać odpowiedzialność za parki narodowe. Pewność i wysokość wypłat jest tu bardzo ważna. Parków z dużymi dochodami jest niewiele. Większość parków ma problemy finansowe. Środki własne są niewielkie

- mówił  Mieczysław Gomółka

Źródło: Rozgłośnia "Siódma 9".

 

To rozwiązanie bezpieczne, gwarantujące prywatność środków". Spotkanie ws. PPK dla pracowników "S"

12 lutego w sali Akwen w gdańskiej siedzibie Solidarności odbyło się spotkanie, na którym eksperci PZU przedstawili pracownikom "S" zarysy i projekt funkcjonowania Pracowniczych Planów Kapitałowych.

PZU jest znane z ubezpieczeń szeroko rozumianych, życiowych, zdrowotnych. Z tym się państwo na bieżąco spotykacie. Mniej jesteśmy znani z inwestycji, ale po akcji PPK to bardzo mocno zmieni się w świadomości Polaków, gdyż zarówno po pierwszej turze jesteśmy liderem jeśli chodzi o ilość podpisanych umów. W ubiegłym tygodniu mieliśmy informację, że dwa tysiące firm podpisało te umowy, a jeszcze 20 tysięcy ma podpisać. Ale w tej grupie dwóch tysięcy 50% podpisało umowę z PZU

- informowali eksperci. 
 
Pracownicze Plany Kapitałowe to program obowiązkowy dla pracodawców, docelowo dla wszystkich w Polsce, którzy będą musieli zaproponować takie rozwiązania swoim pracownikom. PPK to programy, które już zaczynają funkcjonować, w ubiegłym roku tworzone były przez największych pracodawców w Polsce, zatrudniających powyżej 250 osób. Dzisiaj trwają rozmowy z pracodawcami z przedziału drugiego - między 50 a 249 pracowników. W przyszłym roku docelowo wszystkie firmy, zatrudniające nawet jednego pracownika będą musiały zaproponować pracownikom taki program. 
 

PPK to rozwiązanie nad którym pracowano kilka lat, ustawa o PPK kształtowała się długo by ten program miał solidne podstawy, dobre zasady, ale też by jak najlepiej zachęcić pracowników do oszczędzania na dodatkową, przyszłą emeryturę. To co widzimy, co się potwierdza i będzie potwierdzać - emerytury wypłacane przez ZUS są niewystarczające, będą coraz niższe, prognozy GUS są zatrważające. Emerytury za kilkadziesiąt lat będą wynosiły maksymalnie 25% ostatniego wynagrodzenia. To jakby podzielić swoje dochody na cztery i próbować z tego żyć. To słaba perspektywa, zatem dobrze, że rozwiązanie w postaci w PPK zostało wprowadzone. To rozwiązanie bezpieczne. To środki gromadzone dodatkowo, bez żadnego pośrednictwa w tym procesie ZUS-u, w 100% przekazywane przez państwa - pracowników i pracodawców, z dopłatami państwowymi - bezpośrednio na wasze konta PPK z możliwością wypłaty. Jest to bardzo bezpieczne rozwiązanie, gwarantujące prywatność tych środków


- tłumaczyli eksperci. Jak podkreślali, PPK tworzy pracodawca, ale pracownik może w dowolnym czasie z niego zrezygnować, albo czasowo, albo bezterminowo, wedle własnego uznania. W trakcie uczestnictwa środki finansowe płyną z trzech źródeł: 

- pracownik
- pracodawca
- budżet państwa.
 

Pracownicy płacą składkę miesięczną na poziomie 2% swojego wynagrodzenia brutto, które są potrącane z wynagrodzenia i przekazywane na rachunek PPK. Składka może ulec modyfikacji, można zadeklarować większą wpłatę (max 4%), bądź w niektórych wypadkach niższą (...)

Pracodawca wpłaca składkę na poziomie minimalnym 1,5%. To minimalna stawka, do której jest zobligowany finansowo. Ma też możliwość podniesienia własnej wpłaty, również maksymalnie do 4%.

Trzecie źródło: środki publiczne. Każdy, kto zapisze się do PPK i co najmniej 3 miesiące będzie w tym programie uczestniczył, otrzyma wpłatę powitalną 250 zł. Ponadto za dalsze uczestnictwo raz w roku będzie otrzymywał 240 zł z budżetu państwa

- informowali eksperci.

www.tysol.pl / raw

 

Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.