Menu

Utrzymuje się wysoki wzrost płac w polskiej gospodarce

  • Kategoria: Kraj

Jak podał Główny Urząd Statystyczny (GUS) we wrześniu średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w Polsce wzrosło w ujęciu rok do roku aż o 6% i wyniosło 4 473, 06 zł brutto.

Wysoki wzrost wynagrodzeń w gospodarce utrzymuje się już od kilku miesięcy, w sierpniu w ujęciu rok do roku, ten wzrost był jeszcze wyższy i wyniósł 6.6%, co więcej płace pracowników rosną nie w wybranych przedsiębiorstwach, ale wręcz powszechnie.

Według badań prowadzonych przez ekonomistów mBanku w sierpniu tego roku przedsiębiorstwa, w których płace rosły przynajmniej 5% w ujęciu rok do roku, stanowiły aż 84% tego sektora.

Tendencja wzrostu płac jest na tyle wyraźna, że można sformułować tezę, iż w polskiej gospodarce właśnie kończy okres konkurowania przez przedsiębiorców niskimi kosztami wytwarzania produktów i usług, w tym w szczególności niskim poziomem płac.

2. Wzrost płac w gospodarce, został wywołany z jednej strony zdecydowanymi działaniami rządu w odniesieniu do płacy minimalnej, z drugiej sytuacją na rynku pracy, który coraz bardziej staje się rynkiem pracownika, a nie pracodawcy.

Przypomnijmy tylko, że we wrześniu 2016 roku weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów o podwyżce „etatowej” płacy minimalnej na rok 2017 z 1850 zł do 2000 zł brutto, czyli aż 150 zł i w związku z tym konieczna była waloryzacja płacy godzinowej minimalnej z 12 zł na 13 zł od 1 stycznia tego roku.

Podniesienie stawki godzinowej do 13 zł za godzinę brutto, było konieczne, ponieważ przy ustawowych 168 godzinach pracy miesięcznie daje wynagrodzenie w wysokości 2184 zł brutto miesięcznie i w związku z tym jest o 184 zł wyższe od minimalnego wynagrodzenia na podstawie umowy o pracę (ustalonego na rok 2017 w wysokości 2000 zł brutto).

Natomiast taka relacja pomiędzy tymi minimalnymi wynagrodzeniami (niższa płaca etatowa, wyższa godzinowa), zdaniem minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, będzie zachęcała pracodawców zarówno publicznych jak i prywatnych do zatrudniania na podstawie umów o pracę, a nie umów zlecenia czy samozatrudnienia, bo te pierwsze będą jednak wyraźnie „tańsze”.

W ten sposób rząd premier Beaty Szydło zakończył z dotychczasową ponad 26- letnią praktyką konkurowania przez Polskę tanią siłą roboczą i przy pomocy poziomu płacy minimalnej (etatowej i godzinowej), rozpoczął proces wymuszania podwyżek płac zarówno w gospodarce jak i w sektorze budżetowym.

3. Przypomnijmy także, że w nowym rozporządzeniu Rady Ministrów dotyczącym płacy minimalnej, ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej proponuje od 1 stycznia 2018 płacę minimalną (etatową) na poziomie 2,1 tys. zł i płacę minimalną (godzinową) na 13,7 zł, czyli wzrost minimalnego wynagrodzenia o 5%.

Związkowcy z OPZZ i FZZ wprawdzie proponowali, aby płaca minimalna wynosiła 2220 zł, z kolei pracodawcy na poziomie 2050 zł, rządowi natomiast chodziło o to, aby poziom płacy minimalnej w stosunku do średniego wynagrodzenia wyniósł w roku 2018 około 47%, podobnie jak w roku obecnym.

W ten sposób rząd premier Beaty Szydło, chce także w roku 2018 realizować strategię wymuszania wzrostu płac w polskiej gospodarce, zapoczątkowaną tak wyraźną podwyżką płacy minimalnej (etatowej i godzinowej) zapoczątkowaną w roku 2017.

Rządowe decyzje dotyczące wyraźnych podwyżek płacy minimalnej jak widać przekładają się na decyzje większości przedsiębiorców, którzy chcąc utrzymać pracowników, wyraźnie podwyższają im wynagrodzenia, co przekłada się na ponad 6 % wzrost płac w polskiej gospodarce.


tysol.pl

 

 

 

 

Czytaj całość...

[Relacja VIDEO] Chcemy Konstytucji dla pracowników!

Piotr Duda: Chcemy konstytucji (układów zbiorowych) dla pracowników

Układy zbiorowe pracy – drogą do społecznej gospodarki rynkowej. Akredytacje

Jest porozumienie w Bałtyckim Terminalu Zbożowym

Jest wstępne porozumienie w Bałtyckim Terminalu Zbożowym w Gdyni. Teraz czas na przyśpieszone negocjacje zakładowego Układu Zbiorowego Pracy.

Załoga otrzyma premie w trzy ostatnie miesiące roku. Jak nas poinformował Mariusz Połom, przewodniczący Sekcji Krajowej portów Morskich NSZZ „S” do końca roku powinien zostać wynegocjowany ZUZP.

Właściciel BTZ zobowiązał się, że nie będzie, jak jeszcze niedawno zapowiadał, przekierowywać statków do innych terminali. Zatem linie żeglugowe z produktami rolnymi będą zawijały do Gdyni nie omijając BTZ. Takie są ustalenia poczynione dzisiaj, tj. 17 października.

Obecnie na rozładunek przy nabrzeżu Norweskim czeka jeden statek. Przypomnijmy, że napięcie rosło. We wrześniowy referendum strajkowym w Bałtyckim Terminalu Zbożowym większość załogi opowiedziało się za strajkiem.

W BTZ Sp. z o.o. związkowcy są od 2012 roku w sporze zbiorowym z zarządem. Podstawowe żądanie to podwyżka płac oraz podpisanie nowego ZUZP.

Tymczasem ustalono, iż za ostatnie miesiące roku w listopadzie i grudniu będą wypłacane premie po kilkaset złotych (ok. 400 zł) za okres październik – listopad i premia świąteczna za grudzień.

Załoga Bałtyckiego Terminala Zbożowego sp. z o.o. w Gdyni na razie sięgnie w sporze z właścicielami po broń strajkową.

Negocjacje prowadzone są przez NSZZ „Solidarność” i Wolny Związek Zawodowy Pracowników Gospodarki Morskiej Portu Gdynia z zarządem terminala zbożowego od maja br.

Przypomnijmy, że BTŻ podlegał do 2005 roku pod Zarząd Morskiego Portu Gdynia. Teraz to spółka z o.o. należąca do Konsorcjum Wielkopolskich Zakładów Tłuszczowych ADM i Ceferta B.V. z Rotterdamu.

Na nabrzeżach Indyjskim i Norweskim poczynione zostały inwestycje. Dzisiaj Bałtycki Terminal Zbożowy Sp. z o. o. to najnowocześniejszy w Polsce terminal przeznaczony do obsługi wszelkiego rodzaju ładunków zbożowych i paszowych takich jak pszenica, jęczmień, żyto, nasiona rzepaku, bobik; pasze: śruta sojowa, rzepak, wysłodki.


www.solidarnosc.gda.pl / ASG

Czytaj całość...

Spór zbiorowy w DCT: pikieta w najbliższy piątek

Pikieta pracowników Makro

Pracownicy Yazaki opowiedzieli się za strajkiem

Rozpoczął się Bałtycki Tydzień Kampanii, akcja zapewnienia bezpieczeństwo pracy na morzu i w portach

Ruszyła kolejna edycja akcji Bałtycki Tydzień Kampanii. Związkowcy z Krajowej Sekcji Portów Morskich oraz Krajowej Sekcji Morskiej Marynarzy i Rybaków NSZZ „Solidarność”, we współpracy z Europejską Federacją Transportowców (ETF) i Międzynarodową Federacją Transportowców (ITF) walczą o respektowanie praw pracowniczych marynarzy i dokerów, upominają się o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa pracy w portach oraz godne warunki pracy na statkach tzw. tanich bander.

Komitet Koordynacyjny polskich związków zawodowych marynarzy i portowców afiliowanych w ITF podjął decyzję, aby w dniach 16-20 października 2017 r. przeprowadzić w polskich portach morskich Tydzień ten jest poświęcony zwalczaniu zagrożeń, które w swojej pracy napotykają marynarze i portowcy. Przeprowadzany w polskich portach ma już prawie dwudziestoletnią tradycję i odbywa się co roku w ramach ogólnoświatowych kampanii ITF znanych jako kampanie przeciwko tanim banderom oraz przeciwko tanim portom. Angażują się w nią działacze i wolontariusze wszystkich afiliowanych w ITF związków zawodowych marynarzy i portowców. Akcja obejmuje porty Trójmiasta i Szczecin oraz Świnoujście, a także inne bałtyckie i nordyckie porty.

- Chcemy też uaktywnić społecznych inspektorów pracy w terminalach kontenerowych. Niedopuszczalne jest rozmocowywanie ładunku, kontenerów na redzie lub gdy statek dobija do kei. a tak się jeszcze zdarza. Marynarze nie mają przeszkolenia w tym zakresie. Są nawet, o czym wiemy, do tych prac przymuszani. Drugi aspekt akcji jest prowadzony pod kątem zakładowych układów zbiorowych pracy, ich zawierania i respektowania  – mówi Mariusz Połom przewodniczący, Krajowa Sekcja Portów Morskich NSZZ „Solidarność”.

Związki zawodowe chcą zmierzyć się z deregulacją oraz liberalizacją w dostępie do usług portowych w polskich portach, która nieprzerwanie postępuje od początku transformacji w Polsce, powodując pogorszenie warunków pracy i płacy portowców, utratę tradycyjnych miejsc pracy, masowe zatrudnianie pracowników portowych w systemie dorywczym, prace przeładunkowe wykonywane przez załogi statków oraz utratę przez wielu polskich portowców ochrony wynikającej z układów zbiorowych pracy. W wyniku działań armatorów, firm czarterujących, linii żeglugowych oraz spedytorów zostały one z przyczyn finansowych przerzucone na marynarzy.

Próby odbierania portowcom ich tradycyjnych prac związanych z mocowaniem statków spowodowało zwolnienia z pracy oraz spadek wynagrodzeń pracowników portowych. Jednocześnie jest to pogwałcenie układów zbiorowych pracy, którymi są objęte statki.

W pierwszym dniu kampanii inspektorzy interweniowali na trzech statkach w gdańskich portach i jednej jednostce w Gdyni pod kontem sprawdzenia, czy do usuwania mocowań ładunków, głównie kontenerów i ładunków drobnicowych, nie są przymuszani marynarze. Są bowiem sygnały, że marynarze, mimo układu zbiorowego pracy zakazującego takich praktyk, przystępują do rozmocowywania ładunków przed wejściem statku do portu, kiedy ten stoi na kotwicy. Armator chce w ten sposób oszczędzić na wyładunku, uderzając w marynarzy i w portowców.

- Podpisane z ITF układy zbiorowe pracy określają zakres prac, do wykonania których zobowiązani są marynarze. Nie ma w tym zapisie prac dokerskich. Zagraża to bezpieczeństwu marynarzy, naraża ich na stres, przemęczenie. Takie działania są prowadzone zarówno w portach, jak i na redach, przed wejściem do portu, gdy jednostka stoi na kotwicy – mówi o przebiegu akcji Grzegorz Daleki, inspektor ITF.

Istnieje też ryzyko odmowy wypłaty odszkodowania marynarzowi lub jego rodzinie, jeżeli ulegnie on wypadkowi podczas rozładunku.

- Marynarze nie są przeszkoleni do prac rozładunkowych. W pogoni za zyskiem armatorzy wymuszają rozmontowanie ładunku już na redzie. Przecież prace te należą do dokerów, nie marynarzy. Jeśli marynarz wykonywał przy tym pracę, do które nie miał uprawnień i nie był do jej wykonania zobowiązany kontraktem, tym samym nie obejmowało jej ubezpieczenie, może dojść do niewypłacenia odszkodowania za wypadek – przestrzega Grzegorz Daleki.

Związkowcy zwracają uwagę, że dobrze zamocowany ładunek ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa marynarzy i statków.

W tygodniu kampanii biorą udział afiliowane w ETF i ITF (Międzynarodowa Federacja Transportowców) związki zawodowe portowców i marynarzy. Jest to kampania prowadzona we wspólnym interesie portowców i marynarzy.
 

www.solidarnosc.gda.pl / Artur S. Górski

 

 

 

Czytaj całość...

Zwycięstwo w strajku w Norse Production

Pracownicy oświaty czekają na podwyżki!

Protest pracowników sądownictwa

„Przewodnik po Europejskim filarze praw socjalnych”

Europejski filar praw socjalnych, którego propozycja została oficjalnie przedstawiona przez Komisję Europejską 26 kwietnia 2017 r. stanowi „mapę drogową” – plan zasad którym mają przyświecać działania UE w sferze socjalnej. Stanowi odpowiedź na odczuwalny deficyt społecznego wymiaru integracji europejskiej a także nowe wyzwania na rynku pracy związane między innymi ze zmiana technologiczną (zatrudnianie poprzez platformy) czy wzrastającą skalą samozatrudnienia. Składa się z 20 zasad. Więcej na ten temat tutaj. Z opinią NSZZ Solidarność na temat filaru można zapoznać się tutaj. Formalna proklamacja filaru spodziewana jest 17 listopada 2017 r.  na Trójstronnym Szczycie Społecznym ds. Wzrostu i Zatrudnienia, który odbędzie się w Goeteborgu.

– Obawy NSZZ Solidarność, a także całego ruchu związkowego budzi to, że filar adresowany jest w pierwszej kolejności do państw strefy Euro, a w pozostałych zależeć to będzie od dobrej woli rządzących  -komentuje Barbara Surdykowska, Biuro Eksperckie KK NSZZ Solidarność. – Ale oczywiście popieramy tę inicjatywę i liczymy że tak samo postąpi polski rząd na spotkaniu ministrów pracy państw członkowskich, które odbędzie się 23 października i może przesądzić o dalszych losach filaru – dodaje ekspertka.

Tutaj „Przewodnik po Europejskim filarze praw socjalnych”. Zapraszamy do lektury.

Czytaj całość...

Rząd RP wciąż nie w pełni wywiązuje się z zobowiązań wynikających z Europejskiej Karty Społecznej

X Europejskie Spotkanie Regionalne

Strajk Polaków w Norwegii

Jest "Solidarność" w opolskim Polarisie

W październiku Region opolskiej „Solidarności” powiększył się o kolejną organizację związkową. Prezydium ZR zarejestrowało Organizację Związkową NSZZ „Solidarność” w Polaris Poland Sp. z o.o. w Opolu.  W zakładzie powstają pojazdy terenowe.

Prace nad założeniem związku trwały ponad dwa miesiące. Udało się. Przewodniczącą organizacji została wybrana Zofia Radomska, sekretarzem – Iwona Weklak, a skarbnikiem - Łukasz Figiel. W opinii zastępcy przewodniczącego Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność Śląska Opolskiego Grzegorza Adamczyka organizacja zakładowa powstała, aby prowadzić dialog w firmie w celu poprawy warunków pracy i płacy. Płace zostały wprowadzone bez żadnych konsultacji z pracownikami. Są jedynie uregulowane indywidualnie w umowach o pracę. Na każdym etapie swojej działalności nowi związkowcy mogą liczyć na prawne wsparcie i pomoc w rozwijaniu swojej organizacji. Polaris Poland Sp. z o.o. w Opolu była wpisana w planach uzwiązkowienia na 2017 r. Realizacja tego zamierzenia powiodła się. Witamy Koleżanki i Kolegów w szeregach "Solidarności"!

http://www.solidarnosc.org.pl/opole/

Czytaj całość...

Nowa organizacja Solidarności w grupie Holding KW

Freelancer nie do końca free

Nowe organizacje związkowe w regionie warmińsko-mazurskim

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.