Pikieta przed Urzędem Miasta, groźba sporu zbiorowego z dyrektorami szkół włocławskich – to działania „Solidarności” oświatowej Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej sprzeciwiającej się planom likwidacji kilku szkół we Włocławku oraz żądającej podwyżek płac dla pracowników administracji i obsługi o 30 proc. a także zdecydowanego wzrostu dodatków do wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli ustalanych przez samorząd. Związkowcy i popierający ich rodzice nie wykluczają eskalacji protestu.
![]() |
Pogotowie protestacyjne
Komisja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Szkolnictwa Wyższego Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej z dezaprobatą przyjęła wynik prac prezydenckiego Zespołu ds. Reorganizacji Sieci Szkół we Włocławku. Raport z prac tej komisji ( z końca października 2007 r.), a raczej wnioski zakładają m.in. likwidację dwóch szkół: jednego gimnazjum w centrum miasta (Gimnazjum Nr 6) i Zespołu Szkół Nr 5 (gimnazjum i liceum), w skład których wchodzą oddziały integracyjne. Zdaniem związkowców z „Solidarności” proponowane przez Zespół zmiany zmierzają w kierunku pogorszenia jakości usług edukacyjnych w Mieście Włocławku. Zaapelowali więc do Prezydenta Miasta Włocławek Andrzeja Pałuckiego o nieuwzględnienie wyniku prac tego Zespołu.
![]() |
- Za szkodliwe przede wszystkim dla uczniów i nieracjonalne uważamy propozycje Zespołu ds. Sieci Szkół, w tym pozbywania się budynków szkolnych we Włocławku. Obawiamy się podobnej sytuacji jak ze szkolnictwem zawodowym, gdzie likwidowano szkoły zawodowe i warsztaty szkolne, a dziś wszyscy mówią jednym głosem, że należy przywrócić i wzmocnić szkolnictwo zawodowe. Liczymy, że obecny Prezydent Włocławka, który w swojej kampanii wyborczej deklarował, że nie będzie likwidacji szkół, dostrzeże zagrożenia płynące z projektu Zespołu drastycznych zmian we włocławskiej oświacie, a jeśli tak się nie stanie wezwiemy środowisko oświatowe i społeczność lokalną Miasta Włocławka do ostrego protestu – czytamy w stanowisku Prezydium Komisji Międzyzakładowej skierowanym do Prezydenta Włocławka.
Włocławska „Solidarność” oświatowa ogłosiła pogotowie protestacyjne. Na szkołach pojawiły się flagi NSZZ „Solidarność”. Gdzieniegdzie ZNP również wywiesił flagi. Podjęto akcję zbierania podpisów pod Protestem przeciwko likwidacji szkół we Włocławku, które miały być wręczone Prezydentowi Miasta Włocławek, np. podczas pikiety przed Urzędem Miasta, którą związkowcy zapowiadali na połowę grudnia 2007 r.
Żądania płacowe
W listopadzie ub.r. „Solidarność” oświaty we Włocławku wystąpiła także z pismem do Prezydenta Miasta Włocławek jako organu prowadzącego szkoły o zabezpieczenie w budżecie Miasta na 2008 r. odpowiednich środków finansowych na wzrost wynagrodzeń nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi szkół i placówek oświatowych we Włocławku od stycznia 2008 r.
Związkowcy żądają zwiększenia dodatków do wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli:
- za wychowawstwo do co najmniej 100 zł., w tym dla wszystkich nauczycieli w przedszkolach,
- za trudne warunki pracy na poziomie 30 -40%,
- dodatku motywacyjnego do co najmniej 5%.
![]() |
Podniesienie tych dodatków jest konieczne, aby osiągnąć nowe ustawowe średnie wynagrodzenia na poszczególnych stopniach awansu po wzroście o 10 proc. kwoty bazowej dla nauczycieli.
„S” oświatowa we Włocławku od dawna domaga się także znaczącego wzrostu wynagrodzeń pracowników administracji i obsługi szkół oraz podjęcia prac nad ponadzakładowym układem zbiorowym pracy dla pracowników niepedagogicznych. Wzrost płacy minimalnej o 190 zł. od stycznia 2008 r. roku powinien przełożyć się na wzrost płac pracowników administracji i obsługi szkół o minimum 20%. Tymczasem projekt budżetu Miasta Włocławek zakłada co najwyżej 2 proc. wzrost płac tych pracowników, przy planowanej inflacji co najmniej 2,3%.
W przypadku braku realizacji postulatów Prezydium Komisji Międzyzakładowej NSZZ „S” POiSzWKiZD nie wykluczyło wszczęcia sporu zbiorowego z dyrektorami szkół włocławskich.
Fiasko rozmów
Do dziś Prezydium Komisji Międzyzakładowej nie otrzymało odpowiedzi na swoje stanowisko od Prezydenta Miasta. Doszło, co prawda, do spotkania z z-cą prezydenta Arkadiuszem Horonziakiem, podczas którego przedstawiciele „Solidarności” oświatowej przedstawili swoje stanowisko ws. sieci szkół we Włocławku, ale i ono nie przyniosło rezultatu. Nadal nie ma deklaracji Prezydenta Pałuckiego, że nie będzie likwidacji szkół, a z mediów można było dowiedzieć się, że wiceprezydent Włocławka odpowiedzialny za oświatę podtrzymuje wolę przeprowadzenia zmian w sieci szkolnej argumentując je potrzebą znalezienia środków na realizację inwestycji z Regionalnego Programu Operacyjnego.
W takiej sytuacji Komisja Międzyzakładowa zwróciła się do włocławskich Parlamentarzystów z prośbą o pomoc i mediację w rozmowach z władzami Miasta na temat planów reorganizacji sieci szkół we Włocławku i podjęła decyzję o organizacji pikiety przed Urzędem Miasta w dniu 18 grudnia 2007 r.
![]() |
Pikieta
Ponad sto osób pikietowało 18 grudnia ub.r. w godz. 14.30-15.30 przed Urzędem Miasta Włocławek, przeciwko planom likwidacji szkół we Włocławku i w sprawie podwyżek płac dla pracowników administracji i obsługi szkół oraz nauczycieli. Wśród protestujących nauczycieli i pracowników niepedagogicznych z NSZZ „S” byli także związkowcy z innych branż, rodzice, zwłaszcza z przeznaczonych do likwidacji szkół. Były też reprezentacje ZNP z tych szkół. Prowadzący pikietę przewodniczący „S” oświatowej we Włocławku – Wojciech Jaranowski odczytał treść petycji do Prezydenta Miasta, w której związkowcy domagali się odstąpienia od planów likwidacji Gimnazjum Nr 6 i Zespołu Szkół Nr 5, powołania Zespołu ds. Opracowania Strategii Rozwoju Edukacji we Włocławku z udziałem partnerów społecznych (stowarzyszeń działających na rzecz oświaty i szkolnictwa wyższego, związków zawodowych i rodziców) a także przedstawicieli szkół wyższych i kuratorium oświaty. W petycji powtórzono także postulaty płacowe. W uzasadnieniu do petycji związkowcy napisali m.in., że należy najpierw określić standardy i potrzeby edukacyjne w Mieście Włocławku zanim podejmie się jakiekolwiek decyzje w sprawach tak istotnych dla mieszkańców naszego Miasta jak kształcenie dzieci i młodzieży, zaś o przyszłości sieci szkolnej we Włocławku nie powinien decydować fakt pilnego poszukiwania oszczędności, bo inwestowanie w dobre wykształcenie i wychowanie młodych ludzi jest najlepszą inwestycją. Na transparentach widniały m.in. takie hasła: „Pałucki – zacznij oszczędzać od siebie”, „Twoja szkoła może być następna”, „Solidarność” przeciw bezprawiu”. Wyposażeni w gwizdki, trąbki i kołatki związkowcy utrudniali wystąpienie wiceprezydenta Horonziaka, który wyszedł do pikietujących. Prezydent Pałucki nie był obecny w tym czasie w Urzędzie. Pikietujący skandowali: „Czerwone Matoły – łapy precz od szkoły!”, „My tu jeszcze raz przyjdziemy i Wam mordy obijemy!”. Na zakończenie pikiety przewodniczący Wojciech Jaranowski wraz z delegacją został przyjęty przez wiceprezydenta Horonziaka. Wiceprezydentowi wręczono petycję i 1,5 tys. podpisów pod protestem przeciwko likwidacji szkół. Media lokalne we Włocławku relacjonując przebieg pikiety zgodnie stwierdzały, że „takiego jazgotu przed włocławskim ratuszem” dawno nie było. Do końca 2007 roku władze Włocławka nie podjęły żadnej decyzji ws. sieci szkół. Mają jednak na to czas do końca lutego 2008 r.. Akcja protestacyjna „S” oświatowej we Włocławku będzie kontynuowana do czasu oficjalnego wycofania się Prezydenta Miasta z planów likwidacji dwóch szkół włocławskich. O sprawach płacowych nauczycieli zdecydują zbliżające się negocjacje regulaminu wynagradzania. Jeśli w pracach nad budżetem Miasta Włocławek radni nie zwiększą środków na wynagrodzenia pracowników administracji i obsługi szkół Komisja Międzyzakładowa nie wyklucza wejścia w spór zbiorowy z dyrektorami włocławskich szkół w tym zakresie.
| Wojciech Jaranowski |
| Zdjęcia: Zbigniew Suszyński |