|
Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" www.solidarnosc.org.pl/oswiata
|
LIST |
w sprawach oświaty |
nr 29 czerwiec 2009 |
|
Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy, Przed nami zakończenie roku szkolnego 2008/2009. To czas oceny pracy uczniów, bilans tego, co się udało, a co mniej w ostatnich miesiącach. To też często zmaganie się z coraz większym zmęczeniem, czasami problemami zdrowotnymi. Dlatego tym bardziej wszystkim ludziom związanym z oświatą – w imieniu „Solidarności” oświatowej – przekazuję serdeczne podziękowania za całoroczny wysiłek na rzecz jak najlepszego kształcenia i wychowania młodych pokoleń Polaków. Życzę też chwil zasłużonego odpoczynku, regeneracji sił, za zarazem znalezienia w sobie motywacji do pracy „w” lub „na rzecz” oświaty już w nowym roku szkolnym - 2009/2010. Z szacunkiem: Stefan Kubowicz Przewodniczący SKOiW NSZZ„Solidarność" |
Jako że jest to ostatni rok czteroletniej kadencji w związku NSZZ „Solidarność” pozwolę sobie na kilka refleksji związanych z sytuacją polskiej oświaty. Przede wszystkim obserwujemy działania na rzecz obniżania wymagań wobec uczniów. Dobitnym tego przykładem jest poziom egzaminu maturalnego. Grozi to bylejakością nauczania, promowaniem przeciętności, uczeniem „pod klucze egzaminacyjne”. To może być stopniową porażką wysokiego poziomu kształcenia i wychowania, jaką charakteryzowała się polska szkoła. Niestety, wpisują się w tą tendencję przygotowane do wdrożenia od tego roku szkolnego nowe podstawy programowe. Kluczowy dla edukacji dokument przygotowany został na chybcika, bez należytych konsultacji ze środowiskiem nauczycieli-praktyków. Co mają mówić nauczyciele I klas szkół podstawowych, gimnazjów, którzy na dwa miesiące przed nowym rokiem szkolnym nie mają nowych podręczników, programów nauczania, systemu szkoleń metodycznych. Niepotrzebna prowizorka. Nowe podstawy programowe to nie tylko problem solidności ich wdrożenia, ale też, a może przede wszystkim, wyraźna zmiana modelu kształcenia, inna wizja ucznia, czy absolwenta polskiej szkoły. Najpełniej to widać w zasadach nauczania i zawartości kursu historii, tego, co nazywamy wychowaniem obywatelsko-patriotycznym. Niewiele się o tym mówi, poza wyraźnym akcentowaniem treści wynikających z obecności w Unii Europejskiej. To dobrze, ale tu chodzi o szkołę polską. Kontrowersje budzi zakończenie kursu historii dla gimnazjalistów na I wojnie światowej, jeszcze większe – zakończenie nauczania historii na pierwszych klasach w szkołach ponadgimnazjalnych. Mimo obietnic MEN, zaległa cisza, jeżeli chodzi o takie poprawienie modułów do wyboru w wyższych klasach, które zagwarantują właściwy przekaz historyczny. A przecież, wciąż dużo niejasności występuje przy zaplanowanym przez Rząd RP procesie obniżenia wieku szkolnego od 6-stego roku życia, z czym wiąże się, co już obserwujemy, chaos rekrutacyjno-organizacyjny. Brakuje pieniędzy na to i inne zadania. Stąd niezadowolenie nauczycieli – szczególnie minowanych i dyplomowanych – którym w nieuzasadniony sposób relatywnie obniżono wynagrodzenia. Utrzymuje się niepewność o możliwość pełnoetatowego zatrudnienia szczególnie nauczycieli nauczania zintegrowanego, ale też nauczycieli przedmiotów takich jak biologia, fizyka, chemia, geografia. Wydaje się, że polskiej edukacji brakuje busoli, że podejmuje się zadania tak naprawdę drugorzędne. Działania, które mieszają w edukacyjnym tyglu dla samego mieszania, dla pozoru aktywności. Można odnieść wrażenie, że celem nadrzędnym rządzących jest dążenie, aby jak najwięcej uczniów trafiało jak najszybciej na rynek pracy. Poza tym, aby państwo straciło wpływ na polskie szkoły, chociażby przez plany prywatyzacji części z nich, zmiany usytuowania nadzoru pedagogicznego. To nie przystoi polskiej szkole, która wykazywała zawsze tyle troski o należyte kształcenie, ale i wychowanie, opiekę nad każdym uczniem. Gdzie się to podziało w obecnym zalewie słów i decyzji? Jak ma się w tej rzeczywistości czuć nauczyciel, dyrektor szkoły? Co ma zrobić związek „Solidarność”, który starał się od lat wspierać, ale dobre rozwiązania w edukacji? Z kim rozmawiać, gdy pozoruje się dialog, mówi jedno, robi drugie? Co zrobić z całym blokiem spraw bieżących, których nie podejmują władze oświatowe (od prawa do tak zwanej wczesnej emerytury nauczycieli poczynając, po skuteczne rozwiązywanie postulatów bieżących, takich jak ograniczenie nadmiernej liczebności uczniów w klasach, zapewnienie odpowiedniej opieki medycznej we wszystkich szkołach, wprowadzenie tzw. klas uzawodowionych, itd.). W tym kontekście pytanie, dokąd zmierza polska oświata, staje się tym bardziej zasadne i wywołujące poważne zaniepokojenie.
|
Wśród działań obecnych władz, z którymi musi zmagać się NSZZ „Solidarność”, jest próba rządowego zawłaszczenia najnowszej historii Polski. Przykładem tej sytuacji jest to wszystko, co działo się wokół obchodów XX rocznicy wyborów z 4 czerwca 1989 roku. Rząd i jego – nie ma co ukrywać – różne partyjno-samorządowe agendy, próbowały wykluczyć „Solidarność” z bycia jednym z podmiotów, jednym ze współorganizatorów obchodów. Jak bowiem inaczej ocenić fakt, iż Ministerstwo Kultury do komitetu obchodów nie powołało żadnego przedstawiciela NSZZ „Solidarność”, nie przekazywało żadnej informacji o planie obchodów? Odbył się zmasowany atak, niestety, przy udziale części mediów, na związek, który ośmielił się powiedzieć, że Plac Solidarności w Gdańsku, to miejsce święte, to miejsce nie na wiece propagandowo-partyjne (tym bardziej w kontekście wyborów do europarlamentu). Niestety, te działania podejmuje się wobec organizacji, która tyle zrobiła i robi dla utrwalenia pamięci w młodych pokoleniach (konkursy, spotkania, szkolenia, wydawnictwa). Poruszam odrębnie ten problem, bo widzę w nim zagrożenie dla wychowania młodych pokoleń Polaków, dla narodowej edukacji. Nie może być tak, że na śmietnik historii próbuje się rzucić organizację i ludzi, którzy wśród 21 postulatów z Sierpnia 1980 roku, za tak ważną uznali wolność nauczania prawdy o najnowszej historii Polski. Solidarność chce mieć wpływ na politykę historyczną państwa polskiego, na model wychowania patriotycznego. Solidarność nie wpisze się w swoistą grę Lechem Wałęsą i Lecha Wałęsy. Solidarność będzie bronić prawa dostępu do prawdy uczniów, studentów, naukowców, w tym tak ważnej instytucji, jaką jest Instytut Pamięci Narodowej. Solidarność nie da się odrzeć z historii, z prawa do pamięci.
Aby nie popadać w nastroje niemożności, przypominamy o APELU naszej Sekcji o bieżącą pomoc w monitorowaniu tych działań, które szkodzą polskiej szkole, zasadzie dialogu, niesłusznie uderzają w nauczycieli lub uczniów i ich rodziców. Chcemy, na podstawie napływających informacji stworzyć mapę Polski, gdzie występują edukacyjne problemy. Chcemy skutki tego społecznego monitoringu przedstawiać władzom oświatowym, opinii publicznej (być może media – owa coraz bardziej pierwsza władza – zainteresuje się tego typu zagrożeniami). Negatywne zjawiska mogą dotyczyć między innymi: 1/ Dzikiej prywatyzacji szkół, zamykania i przenoszenia-łączenia szkół i placówek oświatowych, 2/ Zwiększania, ponad racjonalną ilość, liczby uczniów w danym oddziale szkolnym lub przedszkolnym (w programie Sekcji Krajowej mówimy, że górne progi uczniów w klasach to 22 w szkole podstawowej, 24 w gimnazjach i 26 w szkole ponadgimnazjalnej), 3/ Lekceważenia prawa do zapewnienia opieki przedszkolnej dla dzieci sześcio- i pięcioletnich, 4/ Opóźnień wypłat wynagrodzeń, czy ich złego naliczania, 5/ Przypadków łamania zasad związanych z negocjowaniem regulaminów wynagrodzeń dla nauczycieli, 6/ Naruszeń prawa przy wprowadzaniu od 1 września 2009 roku dodatkowej godziny, 7/ Naruszania zasad konkursowego wyboru dyrektorów szkół oraz przypadków nepotyzmu towarzysko-rodzinnego i zatrudniania niezgodnie z obowiązującym rozporządzeniem o kwalifikacjach nauczycieli, 8/ Nieuzasadnionego zwalniania nauczycieli lub pracowników administracji i obsługi szkolnej, 9/ Niewłaściwego przygotowania danej szkoły od strony programowej (np. braku możliwości zakupu podręczników i innych pomocy szkolnych). Prosimy o zgłaszanie takich sytuacji – najlepiej za pośrednictwem Sekcji Regionalnych, albo bezpośrednio do Sekcji Krajowej (80-855 Gdańsk, ul. Wały Piastowskie 24, tel.fax: 58/308-44-59, mail: edukacja@solidarnosc.org.pl Uwaga: prosimy o odpowiednie dokumentowanie zgłaszanych faktów. W razie zastrzeżenia – gwarantujemy poufność). |
|
List w sprawach Oświaty nr 29/2OO9 Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania 80-855 Gdańsk, ul. Wały Piastowskie 24; tel. (058) 308 44 59, fax 308 42 77; www.oswiata.solidarnosc.org.p/oswiata; e-mail: edukacja@asolidarnosc.org.pl ISBN 83-89340-06-2 |