A A A

Pan kiedyś stanął nad brzegiem,  Szukał ludzi gotowych pójść za Nim,

By łowić serca,  Słów Bożych prawdą”. – „Barka”, ulubiona pieśń Stefana Kubowicza

 

 

Zaproszenie

 

Międzyregionalna Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w Gdańsku serdecznie zaprasza na Mszę Świętą za spokój duszy

Stefana Kubowicza

Przewodniczącego Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w latach 1990 – 2010,

człowieka szlachetnego, prawego, wiernego ideałom „Solidarności”.

 

Msza Święta odbędzie się w Kościele

p.w. Św. Brygidy w Gdańsku,

10 grudnia 2019 r. (wtorek), o godz. 8.00

 

Intencja mszalna:

„Za spokój duszy przewodniczącego Stefana Kubowicza – od członków NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego” 

Wspomnienie o Stefanie Kubowiczu

 

Tak się złożyło, że pisałem dłuższy tekst o ś.p. Stefanie Kubowiczu, w 2010 roku, gdy odchodził z Sekcji (tekst można przeczytać na str.: https://wojciechksiazek.wordpress.com/stefan-kubowicz-honorowy-przewodniczacy/  Tutaj więc kilka dodatkowych myśli.

Dobrze, że obecny na pogrzebie Janusz Śniadek – były przewodniczący „S”, przypomniał, że Stefan był człowiekiem nietuzinkowym, lubił życie, humor. Znany był z żywego języka rozmowy, zdolności do szybkiej riposty. Szczególnymi jego pasjami były gra w brydża i… grzybobranie. Pamiętam, że kiedyś, gdy wracaliśmy pociągiem z Warszawy, podczas postoju w lesie, Stefan przy otwartym oknie mówił, że wyczuwa zapach grzybów, nawet wskazywał ich potencjalne miejsca. W związku z tym, iż w młodości rzucał oszczepem, znał też szczegółowo wyniki lekkoatletyczne – był pasjonatem sportu, ale w dobrym wydaniu.

            Tak ja, ale i szereg innych osób, jak Krystyna Bojahr, Krzysztof Jędrzejczyk śp. Wojciech Kotarba, Bogumił Soczyński mieliśmy okazję do częstszych spotkań w biurze „S” w Gdańsku, w którym to mieście przebywał osiemnaście lat swego przewodniczenia Sekcji Krajowej. Praca, życie toczyło się do godzin nocnych.

            I tu warto zwrócić uwagę, co może trochę mniej wybrzmiało podczas pogrzebu, że Stefan był nie tylko człowiekiem solidarności, ale też, chyba równie mocno, człowiekiem edukacji. Piszę o tym szerzej w w/w artykule. W moim odczuciu jego wpływ na bieg polskiej oświaty był bardzo duży. Stefan był wizjonerem polskiej edukacji, a to było jej, po latach PRL-u, niezwykle potrzebne. Miał też silny, uparty charakter, co pozwalało mu przekuwać owe idee w realne działania. Stąd tak duża liczba konferencji, szkoleń, publikacji. Czego, niestety, zaczyna brakować (te tendencje można było zauważyć gdzieś od 2006 roku). Trzeba uważać, by taktyka nie zastępowała głębszych strategii, a gry - szerszych planów działania. 

Mocno akcentował dwa jej filary: wychowawczą rolę szkoły, w tym akcent na patriotyzm oraz rolę dobrze przygotowanego, ale i zmotywowanego finansowo nauczyciela-wychowawcy. Temu podporządkowywał wiele w czasie przewodniczenia „S” oświatowej, a miałem okazję bliżej z nim współpracować od czasu strajku oświatowego z maja 1993 roku, któremu on przewodniczył, ja zaś byłem rzecznikiem prasowym.  Zgadzaliśmy się w tej opinii z ministrem Mirosławem Handke, który również uczestniczył w tej ostatniej ziemskiej drodze Przewodniczącego. Trochę żal, że nie udało się tych uwag, refleksji spisać.

W czasie wiosennej akcji protestacyjnej w oświacie z tego roku czasami zastanawiałem się, co byłoby, gdyby liderem, tak jak podczas strajku w 1993 roku, był dalej Stefan Kubowicz. Sądzę, że do tego strajku prawdopodobnie by nie doszło. Stefan był twardym, konsekwentnym negocjatorem, prawdopodobnie nie zgodziłyby się już na złe zmiany w Karcie Nauczyciela, które weszły jesienią 2017 roku, brak podwyżek, gdy zaczęły się zmiany programowo-strukturalne, „Solidarność” protestowałby wcześniej. Skuteczniej.

            Stefan był też człowiekiem cierpienia. Koniec życia bardzo mocno go doświadczył od tej strony. Wiedzą to najbliżsi, w tym szczególnie opiekująca się do kresu Siostra, a także znajomi z Sekcji Krajowej, których wielu przybyło na pogrzeb. Stąd tym bardziej oby jego ukochana ziemia Podhala lekką mu była. Ale też oby wiatr od morza, który towarzyszył mu przez kilkanaście lat jego pobytu na Wybrzeżu, ukoił go w tym najdłuższym ze snów. W moim przekonaniu w pełni sobie na to zasłużył.

 

Wojciech Książek

(Przewodniczący Międzyregionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w Gdańsku,

Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001)

 

1
1
2
2
4
4
3
3

Zdjęcia – ze ś.p. Stefanem Kubowiczem

Rok 2000. Wręczenie nagród laureatom konkursu katyńskiego pt. „Golgota Wschodu” w Kancelarii Premiera. Nagrodę wręczą ksiądz prałat – Zdzisław Peszkowski - kapelan Rodzin Katyńskich, obok Stefan Kubowicz - przewodniczący „S” oświatowej – współorganizator konkursu oraz ja – wówczas pełniłem funkcję wiceministra Edukacji Narodowej,

Rok 2000. Spotkanie ministra Edmunda Wittbrodta z władzami Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. Stoją od lewej: Halina Kurpińska, Krystyna Bojahr, Wojciech Kotarba, min. Edmund Wittbrodt,   W.K., Stefan Kubowicz (przewodniczący Sekcji), Krystyna Wasiluk, Jan Jastrzębski (doradca ministra), Jolanta Kornel, Halina Musiał, Krzysztof Jędrzejczyk, ś.p. Ryszard Grzywiński,

Oferta specjalna

10% zniżki (niezależnie od innych promocji)

OFERTA OŚRODKÓW WYPOCZYNKOWYCH