Serwis Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "S"

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Opinia SKOiW NSZZ „Solidarność” w sprawie projektu ustawy MEN z 24.11.11. zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz o zmianie niektórych innych ustaw

Email Drukuj PDF

Pani Krystyna Szumilas

Minister Edukacji Narodowej

Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” wielokrotnie wyrażała negatywną opinię w sprawie spełniania obowiązku szkolnego sześciolatków, popartą oceną specjalistów: nauczycieli nauczania przedszkolnego i wczesnoszkolnego, logopedów, terapeutów, psychologów i pedagogów. Pragniemy stanowczo podkreślić, iż nie sprzeciwiamy się zmianom w oświacie, nie akceptujemy jednak zmian nieprzemyślanych, źle przygotowanych merytorycznie, wprowadzających chaos wśród rodziców i nauczycieli.

Naszym zdaniem, dzieci sześcioletnie nie powinny obowiązkowo rozpoczynać nauki w szkole. Przeciwwskazania wynikają przede wszystkim z ich rozwoju emocjonalnego. Typowe dla tego wieku są:  nadruchliwość, niska koncentracja uwagi, otępiałe bądź nadmierne odbieranie bodźców, co wyraźnie kłóci się z systemem klasowo-ławkowym. Tempo pracy dzieci z tej grupy wiekowej jest jeszcze wolne i bardzo ciężko jest im skupić uwagę dłużej niż przez 20 minut. Nie jest też możliwe przyspieszenie rozwoju emocjonalnego poprzez znajomość figur, liter i reguł ortograficznych.

Dziecko 6- letnie powinno być zajęte przede wszystkim zabawą, rozwijaniem wyobraźni i społecznych odruchów. Dotychczasowe ciekawe zajęcia w zerówce, gdzie jest bardzo dużo czasu na „przemycanie” zajęć dydaktycznych w zabawie, są dla dzieci w wieku sześciu lat najatrakcyjniejszą i zarazem najlepszą formą przygotowania do nauki w klasie pierwszej .

Ciągłe niedofinansowanie ze strony rządu nowych zadań edukacyjnych nakładanych na jednostki samorządu terytorialnego, skutkuje kosztami przekraczającymi subwencję oświatową, co ogranicza możliwości przygotowania placówek oświatowych do prowadzenia zajęć z pięcio- i sześciolatkami. Szczególnie istotne jest zapewnienie właściwego wyposażenia sal i zaplecza technicznego.

Nietrafiony jest argument MEN, że zmniejszająca się liczba uczniów powoduje zwalnianie sal dydaktycznych, potrzebnych do wprowadzenia nowego rocznika. Wiele samorządów podjęło decyzję o zamknięciu placówek oświatowych, poprzez wygaszanie, często przez bezpośrednią ich likwidację, a w ich miejsce nie powstały placówki niepubliczne, które miały przejąć część zadań oświatowych.

W przypadku kumulacji rocznika w 2014 r. może dojść do sytuacji, że do pierwszej klasy pójdą wszystkie sześciolatki (wyż demograficzny) razem z dziećmi siedmioletnimi i ogólna ich ilość w klasie pierwszej wyniesie ponad 800 tys. Może to spowodować sytuację, że zabraknie miejsc w niektórych szkołach, a skumulowany rocznik będzie się przesuwał w górę, powodując nagłą i jednorazową potrzebę dużych wydatków finansowych z budżetów JST.

Odpowiadając na interpelację poselską w grudniu 2008 r., ówczesna sekretarz stanu w MEN Krystyna Szumilas stwierdziła, że, „przesunięcie o kolejne lata wprowadzenia tych zmian uniemożliwi ich realizację”. Zapytujemy więc, czy w kryzysie stać nas na takie ryzykowne zmiany?

Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że proces wdrażania sześciolatków do obowiązku szkolnego już się rozpoczął i być może trudno będzie go powstrzymać. Uważamy jednak , że dopóki nie zostaną spełnione istotne warunki, nie możemy godzić się na obowiązek szkolny dla dzieci sześcioletnich.

1. Należy wesprzeć samorządy poprzez dotację przedszkolną z budżetu państwa, w celu objęcia wszystkich cztero- i pięciolatków obowiązkowym wychowaniem przedszkolnym.

2. Należy rozważyć, czy obowiązkiem szkolnym nie powinny być objęte dzieci, które rzeczywiście skończyły sześć lat, a nie te, które sześć lat ukończą w danym roku kalendarzowym - wówczas uniknie się sytuacji, kiedy to dzieci sześcioletnie uczęszczają do tej samej klasy z dziećmi siedmioletnimi. Dziecko urodzone w drugiej połowie roku 2008 r. ma bardzo małe szanse, by dorównać dziecku starszemu prawie o dwa lata. Sytuacja taka z pewnością nie zapewnia równych szans dzieciom i to już na początku edukacji szkolnej. Zatem tworzenie odrębnych oddziałów dla dzieci sześcio- i siedmioletnich wydaje się konieczne.

3. Niezbędne jest przygotowanie zaplecza pod reformę, czyli odpowiednich warunków lokalowych, kadry oraz rozwijanie sieci przedszkoli (a nie ich zamykanie i przekazywanie w ostatnich latach innym organom niż JST), co byłoby rozwiązaniem tego problemu.

4. Istotne jest przeprowadzanie wnikliwej diagnozy dzieci sześcioletnich w zakresie rozwoju intelektualnego, dojrzałości emocjonalno-społecznej, rozwoju psychomotorycznego i fizycznego.

5. Rok 2014 to niewłaściwa data wprowadzenia w/w reformy, ze względu na złe jej przygotowanie. Skoro w latach 2009-2011 znikoma część szkół tylko częściowo przygotowana została na potrzeby wdrażania zmian, to niemożliwym jest przygotowanie pozostałej, większej części szkół w krótszym czasie.

Naszym zdaniem należy wyznaczyć inny, bardziej odległy, ale za to realny termin wprowadzenia reformy, np. rok 2016. Pozwoli to na jej przeprowadzenie w sposób bardziej płynny, ze stopniowo lepszym przekonaniem rodziców, co do jej zasadności.

6. W uzasadnieniu projektu nie ujęto także problemu opieki świetlicowej dla uczniów, którzy w roku szkolnym 2011/2012 rozpoczęli naukę w klasie I jako sześciolatki, natomiast w klasie IV nie będą mogli korzystać ze świetlicy ze względu na ograniczenia wiekowe.

Z poważaniem,

Ryszard Proksa

Przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania

NSZZ „Solidarność”

Załączniki:
PlikOpisRozmiarOstatnia zmiana
opinia_projektu_ust_o_uso .doc 51 Kb2011-12-10 14:51
Poprawiony: niedziela, 18 grudnia 2011 20:21  

ZNAJDZ NA STRONIE

Przegląd Oświatowy- archiwum

Rozmowy Skype

Krystyna Szumilas

Rodzice i pracownicy oświaty oczekują zmian kierunku i sposobu reformowania edukacji. Samorządy chcą pokrycia przez Rząd rzeczywistych kosztów zadań oświatowych. Czy minister Krystyna Szumilas spełni nadzieje środowiska oświatowego ?

Rola mediów

Media pełnią szczególną rolę we współczesnym społeczeństwie. Pluralizm w mediach oznacza wielość i różnorodność. Swoboda wypowiedzi i dostęp do informacji stanowią ważny element państwa demokratycznego. Czy uważasz że w Polsce jest pluralizm mediów ?

Informacje

Sposób w jaki zostanie przedstawiona informacja w telewizji może zaważyć o naszym poglądzie na przedstawioną sprawę. Telewizja często jest dla nas jedynym źródłem informacji. Która, Twoim zdaniem, stacja telewizyjna przekazuje obiektywnie informację ?