
Nauczycielskie, związkowe kontakty polsko-bułgarskie i bułgarsko-polskie zainicjował były przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania-Stefan Kubowicz. Podkreśla on zawsze, że Podkrepa powstała na wzór „Solidarności”, co w pełni oddaje nazwa związku, która oznacza ni mniej ni więcej tylko „solidarność”. I oto po kilkudziesięciu latach współpracy, obecny przewodniczący-Ryszard Proksa został honorowym członkiem bułgarskiego związku nauczycielskiego, który to tytuł przyznał mu szef związku nauczycielskiej Podkrepy-Julian Petrow.
Na początku października przedstawiciele Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania złożyli wizytę w Bułgarii. Zostaliśmy tam zaproszeni wraz z 5-osobową grupą Cypryjczyków reprezentujących KTOS przez zaprzyjaźniony nauczycielski związek zawodowy Podkrepa w celu wymiany doświadczeń edukacyjnych . Polacy reprezentowani byli przez Teresę Misiuk- zastępcę Przewodniczącego SKO i W , Monikę Kończyk-wiceprzewodniczącą międzynarodowych związków zawodowych nauczycieli „ETUCE” (również w zaszczytnej roli tłumacza), Agatę Adamek –Członka SKO i W oraz Wojciecha Jaranowskiego –rzecznika prasowego SKO i W (tym razem głównie w roli kierowcy) oraz Zbigniewa Świerczka-członka Prezydium SKO i W(również trudniącego się skutecznym przetransportowywaniem ekipy z Polski).
Podczas wizyty upływającej w bardzo przyjaznej atmosferze zostaliśmy zaproszeni na konferencję , w której oprócz związkowców bułgarskich, cypryjskich i polskich uczestniczył przedstawiciel bułgarskiego ministerstwa edukacji, z dużym zainteresowaniem przysłuchujący się relacjom dotyczącym sytuacji edukacyjnej w Polsce i na Cyprze oraz ciekawie relacjonujący system oświaty w Bułgarii.
To, na co wszyscy polscy uczestnicy zwrócili uwagę, to informacja przedstawiciela ministerstwa, że reformowanie oświaty w Bułgarii odbywa się powoli i z rozwagą, gdyż tamtejszy rząd ma ambicję dobrze dostosować system edukacyjny do potrzeb współczesnego społeczeństwa. Rząd ma świadomość , że podstawą wszystkich zmian są nauczyciele, którzy muszą stosować nowoczesne metody nauczania oraz, którzy muszą mieć autorytet w społeczeństwie. U nas to brzmi dosyć egzotycznie!!! W Polsce nauczyciele zamiast autorytetu mają mieć przecież pasję.!!! (Dla przypomnienia była p. Minister K. Hall bieżący rok szkolny nazwała rokiem z pasją. Może następny będzie rokiem z autorytetem???
Wracając do tematu. W miarę upływu czasu dyskursu okazało się jednak , że również Bułgarzy i Cypryjczycy zmagają się z polityką neoliberalizmu i bardzo dotkliwie odczuwają kryzys. W Bułgarii środki na edukację są niewystarczające, ale one były niewystarczające również 20 lat temu. Wobec braku nakładów, pensje nauczycieli nie wzrosły od trzech lat, nie ma również pieniędzy na modernizację szkół. Cypryjczycy również borykają się z polityką neoliberalizmu, dodatkowo muszą walczyć o autonomię, są bowiem pod ekonomiczną i policyjną okupacja turecką. Na Cyprze, aby doprowadzić do
dialogu trzeba manifestować ( u nas nawet to nie pomaga). Tamtejszy minister edukacji jest marionetką , decyzje podejmują Turcy, wywierając presję, aby system szkolnictwa cypryjskiego podporządkować tureckiemu, przejawia się to chociażby w tym, że Cypryjczycy swoją sześcioklasową szkołę podstawową musieli dopasować do pięcioklasowego systemu tureckiego. Cypryjczycy co roku negocjują pensje z ministerstwem. W bieżącym roku ze względu na kryzys zostały one obniżone podobnie jak w Turcji. Ponadto w czasie sprawowania władzy przez rząd liberalny zaczęły tam powstawać prywatne szkoły i pierwszy prywatny uniwersytet, który poziomem kształcenia odbiega od państwowych. KTOS jako wyraz protestu przeciwko takiej rzeczywistości przygotowuje masową manifestację.
Podsumowując konferencję wszyscy zgodnie uznali, że jednak najbardziej dotkliwy dla systemu edukacji jest nie kryzys ekonomiczny lecz kryzys wartości. Proces edukacyjny oferowany przez neoliberalne rządy ma na celu wyedukowanie sprawnie poruszającego się na rynku pracy człowieka, nie bacząc na jego wszechstronny rozwój zgodny z potrzebami i predyspozycjami. Mówi się tu o produkcie oddziaływań
edukacyjnych, a nie o wszechstronnie wykształconym człowieku.
Podczas kolejnych dwu dni mieliśmy okazję odwiedzić średnią szkołę humanistyczną skupiającą najbardziej uzdolnioną młodzież w mieście , technikum mechaniczne oraz przedszkole dla dzieci niesłyszących i niedosłyszących. Byliśmy tam jako przedstawiciele „Solidarności” bardzo gościnnie witani i przyjmowani oraz wprowadzani w tajniki pracy tych placówek. I w każdej z nich było co podziwiać – dobrą , pełną zaangażowania pracę nauczycieli i dyrekcji, jednak zdumienie budził stan techniczny budynków szkolnych i pomieszczeń edukacyjnych. Nawet jeżeli były to monumentalne, zabytkowe budynki z pozostałościami marmurowych dawnych świetności, to stan techniczny obiektów jest zatrważający. W Polsce nie istnieją już szkoły w tak nieprzystosowanych budynkach.
Bułgarzy zaskakiwali nas swoją gościnnością i organizacyjnością-zdołali pokazać nam kilka pięknych zakątków. Mieszkaliśmy w dwu miastach, Sofia nie zrobiła na nas szczególnego wrażenia lecz Plovdiv… Nie ma, myślę przesady w słowach: „Żeby poznać Bułgarię, trzeba zobaczyć Płowdiw”. To nowoczesne miasto otoczone majestatyczną starówką z pięknymi kamieniczkami, kilkunastoma muzeami i galeriami sztuki, ruinami na wzgórzu i bizantyjskimi cerkwiami , tureckimi meczetami pozostanie nam na długo w pamięci.
Kuchnię , co nie jest bez znaczenia, Bułgarzy mają wyborną-sałatki szopskie (charakteryzujące się niezwykłą świeżością-przyrządzane bezpośrednio przed podaniem jako aperitif
przed niemal każdym obiadem i kolacją, grillowane mięsa i białe gorące pieczywo z mieszanki mąk kukurydzianej i pszennej. Całości menu dopełniają pieszczące podniebienie baklawy lub desery wykonane ze znakomitego bułgarskiego jogurtu i miodu.
W dniach 20-25 listopada br. miała miejsce rewizyta. Bułgarscy związkowcy przebyli do Polski. Zatrzymali się w Krakowie. Odwiedzili tam szkoły oraz zwiedzili dawną stolicę Polski. Wawel i nie tylko , również klimat Kazimierza wywarły na naszych gościach, jak okazało się z późniejszych relacji, nieodparte wrażenie. Podjęto próby zacieśnienia kontaktów- wkrótce do Krakowa na wymianę przyjedzie grupa nauczycieli z Bułgarii, by potem się zrewanżować zaproszeniem do swojego kraju. Temat wymiany bułgarsko-polskiej i polsko-bułgarskiej jest zatem otwarty. Lody zostały przełamane. Bułgarzy kontynuowali wizytę w Lublinie, po drodze zwiedzając skansen wsi świętokrzyskiej. W Lublinie zaś uczestniczyli w uroczystym złożeniu kwiatów pod Pomnikiem Wdzięczności upamiętniającym wydarzenia „Lubelskiego Lipca 1980”. Przypomnę , że 30 lat temu doszło tu do jedynego w Polsce strajku nauczycieli, który trwał około miesiąca i polegał nie jakby można się spodziewać na odstąpieniu od obowiązków zawodowych nauczycieli, przeciwnie wykładowcy KUL-u, UMCS-u , nauczyciele i studenci organizowali w tym czasie liczne dodatkowe spotkania, prelekcje i wykłady mające na celu „odkłamanie” historii polski oraz obudzenie w społeczeństwie ducha wolności i umiłowania prawdy. Nasi goście spotkali się także z członkami Rady Sekcji Krajowej i władzami Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność”. Podczas tego spotkania przedstawili prezentację dotyczącą stanu oświaty w Bułgarii. Związkowcy PODKREPY borykają się z podobnymi problemami oświatowymi jak NSZZ „S” w Polsce. Sytuacja nauczycieli bułgarskich pod względem zarobków jest jeszcze gorsza niż w naszym kraju. Pensum godzin podobne, warunki pracy też trudne. Z jednej strony może nieco łatwiejsze dzięki standaryzacji nauczania-liczebność klas jest niższa niż w Polsce, z drugiej zaś trudniejsze ze względu na infrastrukturę budynków , w których mieszczą się szkoły.
Ponadto bułgarscy związkowcy goszczeni byli przez lubelskie szkoły: Lubelskie Centrum Edukacji Zawodowej im. K. K. Baczyńskiego, Zespół Szkół nr 5 im. Jana Pawła II oraz Specjalny Ośrodek Szkolno Wychowawczy dla Dzieci i Młodzieży Słabo Widzącej im. Prof. Z. Sękowskiej. Należy dodać, że gdy Związek Podkrepa w lutym 1989 r. powstawał i organizował się czerpał wzorce z NSZZ „Solidarność”. Powstał w lutym 1989, jeszcze przed przemianami ustrojowymi jako organizacja niezależna od reżimu komunistycznego służąca ochronie praw człowieka, a w szczególności praw mniejszości tureckiej. Jednym z głównych założycieli był dotychczasowy przewodniczący związku, dr Konstantin Trenchev. Związek był organizatorem pierwszej fali masowych protestów społecznych w II połowie 1989, związanych z art.1 bułgarskiej Konstytucji postulującym wiodącą rolę Bułgarskiej Partii Komunistycznej w państwie i społeczeństwie.
Nie muszę już dodawać, że warto mieć takich przyjaciół.
Agata Adamek





