Referendum strajkowe w Fiacie
(09.01) Dzisiaj w spółce Fiat Auto Poland rozpoczęły się przygotowania do
referendum strajkowego, które potrwa do 16 stycznia. Wówczas - jeżeli taka będzie wola
załogi - zapadnie decyzja o terminie rozpoczęcia akcji strajkowej.
Protest może objąć wszystkie spółki grupy Fiata, które solidarnie upominają się
o 1000 zł podwyżki wynagrodzeń. Negocjacje płacowe w Fiat Auto Poland toczyły się od
listopada ubiegłego roku. Przewodnicząca "S" w spółkach grupy Fiata Wanda
Stróżyk podkreśla, że pracodawca przede wszystkim skupił się rozmowach dotyczących
wprowadzenia 18- i 20-zmianowego systemu pracy, któremu załoga była przeciwna. W
grudniu 6 central związkowych podpisało z zarządem porozumienie przyznające
pracownikom średnio 310 zł podwyżki z premią, a pracodawca wycofał się -
przynajmniej na razie - z wprowadzenia nowego systemu pracy. Wanda Stróżyk podkreśla,
że taki zapis porozumienia oznacza, że ok. 3 tys. pracowników otrzymałoby podwyżki w
wysokości średnio ok. 250 zł razem z premią. "Solidarność nie mogła się zgodzić
na takie niskie kwoty i nie podpisała porozumienia. Związek domaga się kontynuacji
negocjacji płacowych, utrzymując wcześniejsze żądania. Najważniejsze z nich to: 1000
zł podwyżki, nieutrudnianie prowadzenia działalności związkowej i wycofanie się
zarządu z eksmisji komisji zakładowej z zajmowanego pomieszczenia (ta sprawa toczy się
już w sądzie).
- Zaraz po podpisaniu porozumienia zwróciliśmy się do załogi z ankietą, w której
zapytaliśmy, w jakim kierunku "S" powinna pójść i jakie ma podjąć działania -
mówi Wanda Stróżyk. - Większość załogi opowiedziała się za dalszą walką o
podwyżki wynagrodzeń i przeciwko 18 i 20-zmianowemu systemowi pracy - przypomina
przewodnicząca i dodaje, że nawet te podwyżki, które już zostały przyznane
pracownikom, są źle przekazywane i nie są doliczane do płacy zasadniczej.
Niestety, pracodawca lekceważy związek i unika rozpoczęcia dalszych rozmów.
"Solidarność" kilkakrotnie składała pisma wzywające do negocjacji. Jak na razie
bezskutecznie. Wanda Stróżyk podkreśla, że jeżeli rozmowy nie rozpoczną się do
piątku, zarzuci pracodawcy utrudnianie prowadzenia sporu i skieruje sprawę do
prokuratury. Jej zdaniem, w tej chwili strajk jest jedyną formą zmuszenia pracodawcy do
podjęcia rozmów. Przewodnicząca podkreśla również, że w sytuacji utrudniania
prowadzenia sporu zbiorowego istnieje możliwość rozpoczęcia strajku z pominięciem
obowiązujących procedur. Cały czas ma jednak nadzieję, że zarząd przystąpi do
negocjacji. - Jesteśmy przygotowani do rozmów i możemy je rozpocząć w każdej chwili,
czekamy tylko na pracodawcę - mówi Wanda Stróżyk.
Zdaniem przewodniczącej sytuacja jest napięta we wszystkich spółkach grupy Fiata.
Dzisiaj zebranie załogi poświęcone podwyżkom odbędzie się w CNH Płock. W
najbliższym czasie negocjacje rozpoczną się w Powertrain. Podwyżek domagają się
również pracownicy sosnowieckich firm RSI Poland i Magnetti Marelli.
|