Protest pracowników skarbowych
(25.02) Pracownicy urzędów skarbowych grożą protestem. Jeśli nie będzie rozmów z
rządem i sytuacja będzie się pogarszać pracownicy będą brać zwolnienia lekarskie i
urlopy na żądanie
Przedstawicieli Sekcji Krajowej Pracowników Skarbu NSZZ "Solidarność"
interesuje, w jaki sposób zostaną rozdzielone pieniądze na zagwarantowane przez rząd
podwyżki dla całego sektora. Wątpliwości dotyczą tego czy pieniądze na podwyżki
zostaną podzielone równo między wszystkie urzędy i czy pieniądze dla funkcjonariuszy
celnych pójdą z kwoty dla urzędów skarbowych. Związkowcy liczą na spotkania z
rządem, ponieważ poza podziałem pieniędzy są jeszcze inne problemy, o których
chcieliby rozmawiać.
- Często podrzuca nam się dodatkowe prace a od lat nie przeznacza się na to
dodatkowych środków. Chodzi tu nie tylko o pieniądze, ale również o nowe etaty. Tu
potrzebna jest reforma służby skarbowej, która byłaby korzystna dla nas i dla
podatników - powiedział Ludwińśki, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników
Skarbowych NSZZ "S"
- W tej chwili, gdy w urzędzie zaczyna pracę osoba z wyższym wykształceniem,
dostaje na wstępie średnio 1200 złotych brutto. Jeśli w naszych kontaktach z rządem
nic się nie zmieni, zaczniemy protestować w podobny sposób jak celnicy. Będziemy brać
urlopy na żądanie i zwolnienia lekarskie - powiedział Ludwiński
Cały korpus służby cywilnej zatrudnia 112 tys. osób, z czego około 50 tys. to
pracownicy Ministerstwa Finansów i podległych mu jednostek a wpływy z podatków to
ponad 92 proc. dochodu państwa.
|