Koniec procesu lubińskiego
(15.02) Sąd Apelacyjny we Wrocławiu utrzymał wyrok skazujący na 3,5 roku więzienia
byłego wicekomendanta miejskiego Milicji Obywatelskiej w Lubinie.

Sąd we Wrocławiu zakończył proces w sprawie Zbrodni Lubińskiej. Fot. W. Obremski
Dzisiaj w tej sprawie odbyła się rozprawa, która uprawomocniła wyrok. W ten sposób
po 25 latach od stłumionej demonstracji lubińskiej z 1982 roku proces w tej sprawie
został zakończony.
- Jest to słuszne, że ci, którzy zawinili zostali ukarani. Ubolewam jednak, że
skazano ludzi, którzy nie byli bezpośrednio odpowiedzialni za tą zbrodnię. Nie skazano
tych, którzy wydali polecenia ani tych, którzy strzelali, a jedynie osoby pośrednio
zaangażowane. Zatrważająca jest też opieszałość sądu - rozliczenie z
przeszłością nastąpiło dopiero po 25 latach od zbrodni - komentuje dr Marek Zawadka,
historyk.

Rodziny pomordowanych demonstrantów, Bronisława Poźniak i Stanisława Trajkowska. Fot.
W. Obremski
- Odczuwam satysfakcję z prostego powodu - trzeci z oskarżonych został skazany. Po
16 latach wyrok zapadł, jednak jest to jedynie namiastka sprawiedliwości. Najważniejsi
sprawcy nie zostali jeszcze osądzeni. Mocodawcy, którzy rządzili krajem w tamtych
latach, czyli Wojciech Jaruzelski czy Czesław Kiszczak, nie zostali jeszcze osądzeni.
Nadal cieszą się wolnością i specjalnymi emeryturami - mówi Bogdan Orłowski,
przewodniczący Zarządu Regionu Solidarności.

Przedstawicie Zarządu Regionu Zagłębie Miedziowe. Fot. W. Obremski
Wcześniej skazani zostali także dwaj inni oskarżeni w procesie lubińskim: były
wicekomendant wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Legnicy i były dowódca plutonu ZOMO,
który interweniował w Lubinie 31 sierpnia 1982 roku. Pierwszy z nich wyszedł już z
więzienia, drugi nadal odbywa swoją karę.
|