Stanęły pociągi
(06.11) Kolejny dzień protestów pracowniczych. Dzisiaj w Katowicach i w Bydgoszczy
związkowcy zatrzymali pociągi a w Warszawie przed Sejmem i KPRM protestowali
przedstawiciele "S" m.in. z Regionu Mazowsze i oświatowej "S".
"Słońce Peru, mistrz bajeru", "Popierajmy Tuska czynem umierajmy przed
terminem" to tylko niektóre hasła, z którymi przyszli przed Sejm i Kancelarię
Premiera związkowcy.

Rząd udaje, że z nami rozmawia - mówi Janusz Śniadek, przewodniczący NSZZ "S".
fot. Dział Informacji
Dzisiejszy protest organizował Region Mazowsze NSZZ "S" razem z oświatową
"S". Uczestniczyli w nim również przedstawiciele OPZZ i ZNP. "Solidarność"
domaga się rzetelnego dialogu społecznego i uwzględnienia postulatów związku w
pracach nad ważnymi społecznie ustawami.
- Emerytury pomostowe to tylko jeden z elementów dialogu społecznego. W Sejmie leży
wiele ustaw niebezpiecznych dla pracowników i społeczeństwa. Rząd udaje, że rozmawia
ze stroną społeczną - mówi Janusz Śniadek, przewodniczący KK NSZZ "S". Rząd
twierdzi, że ustąpił związkowcom w negocjacjach przyznając prawo do emerytur
pomostowych większej liczbie pracowników. Jednak nie wspomina się o tym, że pracownicy
odpowiadający za bezpieczeństwo publiczne, np. piloci, maszyniści, kontrolerzy ruchu
lotniczego będą pozbawieni uprawnień do obniżonego wieku emerytalnego, jeżeli
rozpoczęli pracę po 1 stycznia 1999 r. Podobnie w przypadku pracowników zatrudnionych w
warunkach szkodliwych dla zdrowia - uprawnień zostaną pozbawieni pracownicy
zatrudnieni po 1 stycznia 1999 r.
Wśród protestujących byli również nauczyciele, którzy nie zgadzają się na
zmiany w systemie oświaty, które mogą doprowadzić do prywatyzacji publicznych szkół.
"S" sprzeciwia się również przymusowej komercjalizacji szpitali i przerzucaniu
odpowiedzialności za ochroną zdrowia na samorządy.

Cudów nie ma wszystko ściema - to tylko niektóre z haseł, z którymi przyjechali
związkowcy pod Sejm. Fot. Dział Informacji
Rano w Katowicach kolejarska "S" zatrzymała ruch pociągów. Henryk Grymel,
przewodniczący kolejarskiej "Solidarności" mówi, że akcja nie jest
skierowana przeciwko pasażerom, ma być jedynie sygnałem dla rządu. Grymel zaznaczył,
że związkowcy są bardzo zdeterminowani. Związkowcy nie zgadzają się przede wszystkim
na zmiany związane z emeryturami pomostowymi. Zdaniem Henryka Grymela, o prawie do
wcześniejszej emerytury powinni decydować specjaliści na podstawie badania warunków
pracy a nie politycy.
W południe na Stacji Bydgoszcz Główna około 100 związkowców zablokowało ruch
pociągów w kierunku Gdańska i Warszawy. Akcja trwała dwie godziny.
W ramach Dni Protestów organizowane będą kolejne pikiety przed Sejmem. 20 listopada
protest organizuje śląsko-dąbrowska "S".
|