Prawo nie obowiązuje
(18.07) W poniedziałek w RD Precision Polska Sp. z oo. w Mielcu zarejestrowano
organizację zakładową NSZZ "Solidarność". Wczoraj pracodawca wręczył
wypowiedzenie chronionemu działaczowi tej organizacji.
Związkowcy poinformowali w poniedziałek angielskiego pracodawcę o zorganizowaniu
się pracowników w NSZZ "Solidarność". Przedstawili potwierdzenie rejestracji i
informację o osobach chronionych oraz liczbie członków. Tego samego dnia Thomas
O'Hara kierownik zakładu wezwał działaczy związkowych i w sposób niekulturalny dał
do zrozumienia, że firma jest prywatna i będzie w niej "albo on albo związki
zawodowe", dodając, że w sprawach pracowniczych polskie prawo go nie dotyczy, bo firma
jest zagraniczna.
W czwartek nastąpiła eskalacja wydarzeń. Związkowcy chcieli złożyć kolejne pisma
ws. wzrostu liczby członków oraz o ustalenie terminu spotkania oraz udostępnienie
regulaminu pracy, wynagradzania i zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Kierownik
pism nie przyjął i wezwał ochronę. Pracownikom zaś oznajmił, że firma jest w
ciężkiej sytuacji finansowej i zostanie wszczęta procedura zwolnień. Tego samego dnia
wręczył pierwsze wypowiedzenie Robertowi Szypule, wiceprzewodniczącemu Komisji
Zakładowej "S".
O zaistniałej w firmie sytuacji został poinformowany jej właściciel Ronald Daly -
prezes zarządu. Do Sądu Pracy zostało skierowane odwołanie od niezgodnego z prawem
wypowiedzenia wiceprzewodniczącemu KZ umowy o pracę.
Związkowcy nadal oczekują zmiany stanowiska kierownika, czyli wycofania wypowiedzenia
o pracę i rozpoczęcie rozmów. Pomimo zastraszania przez pracodawcę pracownicy zakładu
wykazują solidarność z szykanowanymi kolegami i są zdeterminowani do walki o swoje
prawa.
RD Precision zajmuje się produkcją części lotniczych dla klientów z całego
świata i zatrudnia około 70 osób pracowników, głownie młodych ludzi. Firma mieści
się na terenach wydzielonych z lotniska w tzw. parku przemysłowo-technicznym. Do
"Solidarności" zapisało się 22 pracowników. Zapytany o powody założenia
organizacji związkowej, Paweł Ochalik - przewodniczący "S", odpowiedział:
Chcemy żeby z nami rozmawiano, szanowano nas i naszą pracę, wtedy pracownikom będzie
się pracowało i żyło lepiej.
|