Nauczycielskie pikiety
(30.04) Podwyżek pensji i zachowania możliwości przechodzenia na wcześniejsze
emerytury, domagali się nauczyciele z całej Polski.

Pikieta nauczycieli w Gdańsku. Fot. P. Machnica
29 kwietnia br. przed urzędami wojewódzkimi w całym kraju oświatowa
"Solidarność" zorganizowała pikiety, w których brało udział łącznie
około 8 tys. osób. Pikietujący domagali się m.in. zwiększenia wynagrodzeń
nauczycieli, pracowników administracji i obsługi szkolnej, zachowania możliwości
przechodzenia na wcześniejsze emerytury i przestrzegania przez rząd zasad dialogu w
sprawach ważnych dla oświaty.

To ostatni pokojowy dzwonek dla rządu, zapowiadają nauczyciele z "S". fot. P.
Machnica
"Od biedy możemy najeść się kredy", "Obiecali, okłamali! Na
oświatę mało dali", "Polska oświata okrutnie kuleje, a nauczyciel z każdym
dniem biednieje" - to tylko niektóre z haseł transparentów, jakie przynieśli ze
sobą pikietujący przed urzędy wojewódzkie.

Pikieta nauczycieli w Poznaniu. Fot. B. Napieralska
- Realna płaca nauczycieli ciągle spada. Dzisiaj nauczyciel stażysta dostaje około
jeden tysiąc zł na rękę. "Solidarność" chce, aby jeszcze w tej kadencji
nauczyciele zarabiali ok. 1,5 tys. euro brutto, to średnia płaca w takich krajach, jak
Portugalia czy Hiszpania - powiedział Wojciech Książek, przewodniczący Sekcji Oświaty
i Wychowania Regionu Gdańskiego.

Pikieta nauczycieli we Wrocławiu. Fot. E. Kosiorowska
- Nie walczymy o siebie, tylko o dobrą szkołę i edukację. Bo od kondycji
nauczycieli zależy kondycja szkół - powiedziała Teresa Misiuk, przewodnicząca Sekcji
Oświaty i Wychowania lubelskiej "S"
- To ostatni pokojowy dzwonek dla rządu - zapowiada Stefan Kubowicz, szef
nauczycielskiej "S".

Pikieta oświaty przed UW w Bydgoszczy
|