czolowka.gif (28330 bytes)

Serwis Informacyjny Solidarności

Aktualności - kwiecień 2008 r.

Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych

28 kwietnia organizacje pracowników na całym świecie obchodzą Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych. Jak podaje Międzynarodowa Organizacja Pracy rocznie w wypadkach przy pracy ginie ponad 2 mln pracowników, 1,2 mln zostaje rannych a 160 mln pracuje w ciężkich warunkach. Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych obchodzony jest od 1996 r., kiedy w siedzibie ONZ w Nowym Jorku delegacja związkowców zapaliła świecę pamięci dla pracowników, którzy zginęli w wypadkach przy pracy lub cierpią z powodu złych warunków pracy i chorób zawodowych. Obecnie Dzień Pamięci obchodzony jest w 120 krajach.

Hasło tegorocznego dnia to: "Zdrowe miejsca pracy dla wszystkich". Międzynarodowa Organizacja Pracy zwraca uwagę, że 36 proc. ludzi na całym świecie nie ma dostępu do opieki zdrowotnej. Dla wielu pracowników najniżej wynagradzanych i pozbawionych możliwości leczenia się, choroba czy wypadek oznaczają utratę pracy i brak środków do życia.

W Polsce w 2007 r. poszkodowanych w wypadkach przy pracy zostało 99 171 pracowników. Zginęło przy pracy 479 osób. Na jednego poszkodowanego przypadało 35,3 dni niezdolności do pracy, co daje łącznie 3 354 046 dni. Najczęściej wypadkom ulegają pracownicy najmłodsi, do 29 lat (ponad 27 tys. poszkodowanych) i w pierwszym roku pracy (37 tys. poszkodowanych). Najwięcej wypadków ma miejsce w przetwórstwie przemysłowym (40 tys.), w handlu detalicznym i hurtowym (10 tys.), budownictwie (8895 wypadków) oraz ochronie zdrowia (7797 wypadków).

NSZZ "Solidarność" co roku włącza się w obchody Międzynarodowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych. W tym roku główne obchody tego dnia odbędą się w Łodzi.

28 kwietnia, w poniedziałek w kościele pw. Podwyższenia Świętego Krzyża (ul. Sienkiewicza 38) zostanie odprawiona msza św. w intencji pracowników poszkodowanych w wypadkach przy pracy. Natomiast o 11.00 w Polsko-Amerykańskim Ośrodku Kształcenia Zawodowego (ul. Kamińskiego 17/19) rozpocznie się konferencja pod tytułem: "Skuteczność instytucji nadzoru nad ochroną zdrowia pracowników w Polsce".

Referaty dotyczące ochrony zdrowia pracowników wygłoszą m.in.

  • Bożena Borys-Szopa, Główna Inspektor Pracy
  • Prof. Konrad Rydzyński - "O potrzebie zmian w systemie ochrony zdrowia",
  • Dr hab. Alicja Bortkiewicz - "Ochrona zdrowia pracowników przed zagrożeniami występującymi w miejscach pracy",
  • Prof. dr hab. med. Danuta Koradecka - "Nowa strategia UE w dziedzinie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia (2007-2012).

Rozmowa z Iwoną Pawlaczyk, ekspertem Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność"
ds. bezpieczeństwa i higieny pracy.

- Liczba wypadków przy pracy w Polsce wzrasta. Jak wyglądamy pod tym względem na tle innych krajów Unijnych?

- Można powiedzieć, że jesteśmy w środku europejskich statystyk. Aczkolwiek byłabym ostrożna w porównywaniu nas z innymi krajami, ponieważ w UE nie ma jednolitego systemu rejestracji wypadków przy pracy. Ze względu na te różnice porównania są czysto poglądowe i nie odzwierciedlają sytuacji. Na przykład, jeśli gdzieś zdarzy się wypadek i pracownik po założeniu opatrunku idzie do domu i nie idzie do lekarza, bo takiego zwolnienia udzieli mu pracodawca, to wypadek nie będzie zarejestrowany. Niestety wypadków przy pracy mamy z roku na rok coraz więcej.

- Za to spada liczba chorób zawodowych. Czy to oznacza, że mamy coraz lepsze warunki pracy?

- Spadek liczby orzeczonych chorób zawodowych to rzeczywiście ciekawe zjawisko. W latach 90. notowaliśmy kilkanaście tysięcy przypadków chorób zawodowych, w tej chwili jesteśmy na poziomie 3 tys. przypadków. Nie oznacza to, że radykalnie uległa zmniejszeniu liczba takich przypadków. Przyczyną jest raczej rynek pracy. W l. 90 ze względu na trudną sytuację na rynku pracy i groźby zwolnień opłacało się przechodzić na emerytury z orzeczoną chorobą zawodową. Teraz jest zupełnie inaczej. Na rynku pracy jest taka sytuacja, że ludzie chcą pracować i nie ma odpływu ludzi z zawodu. Służba medycyny pracy stwierdza, że te 3 tys. przypadków nie oddaje obrazu sytuacji. Na pewno więcej ludzi choruje na choroby zawodowe niż to pokazują statystyki.

- A co może być w takim razie niepokojące?

- Niepokoi mnie, że w małych przedsiębiorstwach w ogóle pracownicy nie wychodzą z inicjatywą o uznanie choroby za chorobę zawodową. Co więcej nie bada się warunków pracy w takich małych przedsiębiorstwach. Trudno więc uznać chorobę za chorobę zawodową. Ludzie trzymają się pracy, wielu pracowników wychodzi z założenia, że teraz będę pracował intensywnie, a odpocznę na emeryturze i wtedy będę chorował. A jest to założenie błędne.

- Wypadki i choroby generują bardzo duże koszty. Czy wiemy jakie one są?

- Te koszty bardzo trudno oszacować. Ponieważ to nie tylko absencja, odszkodowania, renty ale to też koszty społeczne. Pracownik bierze zwolnienie, ktoś musi się nim opiekować, ponosi koszty związane z zakupem leków, rehabilitacji. W końcu traci rodzina cała rodzina, na przykład poprzez obniżenia standardu życia.

- Obecnie dużo mówi się o wydłużeniu okresu aktywności zawodowej. Czy warunki pracy mają coś wspólnego z aktywnością zawodową?

- Uważam, że istnieje ścisły związek między aktywnością zawodową a warunkami pracy. Jeśli chcemy utrzymać pracowników na rynku pracy jak najdłużej - musimy im zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy od początku ich aktywności zawodowej. I to nie tylko w rozumieniu tych tradcyjnych zagrożeń, jak pylice, hałas, nadmierne wibracje, ale także tych najnowszych jak dolegliwości mięśniowo-szkieletowe, stres w pracy - to również niszczy pracowników.

Wszelkie próby zmuszenia ludzi do dłużej aktywności zawodowej budzą duże emocje. Jednak w miarę poprawy warunków pracy czas aktywności zawodowej pracowników będzie się wydłużał. Tam, gdzie stworzono pracownikom dobre warunki pracy, np. w krajach skandynawskich, wskaźniki zatrudnienia osób w wieku emerytalnym są wysokie.

- Co należałoby zmienić, aby wypadków i chorób zawodowych było coraz mniej?

- Żeby eliminować wypadki i choroby zawodowe trzeba mówić o całym systemie. W Polsce mamy bardzo słabe elementy systemu ochrony pracy. Nie mamy inspekcji ubezpieczeniowej. Nie ma funduszu prewencji wypadkowej - kiedyś był, ale nie został wykorzystany. Dlatego trzeba poprawić słabe elementy systemu ochrony pracy. Po pierwsze należałoby wprowadzić kontrolę ubezpieczeniową a po drugie trzeba zachęcać pracodawców do tworzenia bezpiecznych warunków pracy.


Za wypadek przy pracy uznaje się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą;

  • podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych oraz czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia;
  • w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.