Czekamy na propozycje
(16.04) Komisja Trójstronna rozpoczyna prace nad przygotowaniem porozumienia
społecznego, którego jednym z elementów ma być model i kształtowanie wynagrodzeń w
sferze publicznej.
W sektorze publicznym zatrudnionych jest ponad 1 mln 300 tys. pracowników. Informacje
zebrane przez Dział Branżowo-Konsultacyjny NSZZ "Solidarność" wskazują, że
należą oni do najgorzej wynagradzanych grup zawodowych.
Uchwała Komisji Trójstronnej przyjęta 3 kwietnia br. realizuje jeden z postulatów
przedstawicieli sekcji branżowych NSZZ "S" zrzeszających pracowników sektora
publicznego, dotyczący podjęcia rozmów w sprawie rozwiązań systemowych dotyczących
płac.
- Nie wszyscy pracownicy sektora publicznego korzystają na równi z innymi z owoców
wzrostu gospodarczego. Dlatego oczekujemy na propozycje rządu dotyczące podwyżek płac
w tej branży. Podtrzymujemy wszystkie dotychczasowe postulaty dotyczące systemowych
rozwiązań wzrostu wynagrodzeń w ochronie zdrowia i oświacie - mówi Janusz Śniadek,
przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
Z informacji zebranych przez Dział Branżowo-Konsultacyjny NSZZ "Solidarność"
wynika, że są branże w sektorze publicznym, gdzie podwyżek nie było od kilku lat. Na
przykład, ostatnią podwyżkę pracownicy archiwów państwowych otrzymali w 2000 r. Od
2003 r. nie wzrosły płace pracowników muzeów i instytucji ochrony zabytków. Podwyżek
nie mieli w ostatnim czasie również pracownicy pogotowia ratunkowego i ratownictwa
medycznego, pracownicy służb weterynaryjnych, pracownicy gospodarki wodnej, czy
pracownicy parków narodowych. Niewielkie podwyżki otrzymali pracownicy wyższych
uczelni, pracownicy pomocy społecznej, uzdrowisk czy sanepidu.
- Płace szeregowych pracowników pomocy społecznej są skandalicznie niskie.
Pracownik socjalny zarabia 1 300 złotych brutto. Za takie pieniądze nie da się
przeżyć - mówią związkowcy z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Legnicy.
Brak podwyżek w sektorze publicznym potwierdzają również dane przygotowane przez
Dział Polityki Społecznej Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność". Wynika z nich, że
przez wiele lat wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej pozostawał na
poziomie inflacji. - Oznacza to, że płace realne w ogóle nie wzrastały. Natomiast w
roku 2002 i 2007 praktycznie zamrożono płace w tym sektorze, planując ich wzrost na
poziomie zerowym - mówi Zbigniew Kruszyński, z Działu Polityki Społecznej KK.
Tymczasem wysokiej jakości usługi publiczne odgrywają ważną rolę w rozwoju rynku
pracy i konkurencyjnej gospodarki. Sprawne publiczne służby zatrudnienia, systemy
zabezpieczeń społecznych, wysokiej jakości edukacja w szkołach i na uniwersytetach,
usługi opiekuńcze czy obsługa biznesu i obywateli to wszystko sektor publiczny. - Nie
da się podwyższać wskaźników zatrudnienia i budować konkurencyjnej gospodarki bez
wysokiej jakości usług. Nie będzie wysokiej jakości usług bez nakładów na sektor
publiczny i bez dobrze wynagradzanych pracowników tego sektora - uważa Janusz Śniadek,
przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
|