Związkowe flagi usuwane z fabryki Fiata
(02.04) Nasila się konflikt w należącej do Fiata bielskiej fabryce GM Powertrain.
Jak informują związkowcy z "Solidarności", kierownictwo firmy zdecydowało o
usunięciu z terenu zakładu wszelkich związkowych emblematów.
Jak mówi Wanda Stróżyk, szefowa "S" w spółkach wchodzących w skład koncernu
Fiata, pomysł wyszedł od prezesa GM Powertrain Maurizio Emo. - Z terenu zakładu
usunięto w nocy wszystkie flagi "Solidarności". Co więcej, kierownicy dostali
polecenie, by z biur i hal fabryki zniknęły przedmioty z logiem naszego związku -
znaczki, kalendarze. Czujemy się trochę jak w 1981 roku, kiedy dla komisarzy stanu
wojennego wszystko, co kojarzyło się z "Solidarnością" było niebezpieczne.
Wanda Stróżyk podkreśla, że te wydarzenia są bardziej skandaliczne, jeśli zestawi
się je z oficjalnymi wypowiedziami przedstawicieli koncernu o ich rzekomym szacunku dla
"Solidarności". - W głośnej ostatnio reklamie korporacyjnej Fiata nasz związek
prezentowany jest jako powód do dumy dla Polski. Liczyliśmy, że to pozytywny sygnał ze
strony dyrekcji, że możemy się porozumieć. Po tym, co stało się dziś widać jednak,
jaki jest prawdziwy stosunek kierownictwa koncernu do "Solidarności" - oburza się
przewodnicząca związku w Fiacie. I zapowiada, że związkowcy nie pozwolą na pomiatanie
solidarnościowymi emblematami. - Jeszcze dziś oflagowana zostanie cała fabryka.
Związkowcy sprawę zamierzają również poruszyć podczas kolejnej tury negocjacji
płacowych, które mają się dziś rozpocząć o godz. 13. W trwającym od kilku
miesięcy konflikcie płacowym w GW Powertrain Solidarność" domaga się 1000 zł
podwyżki dla wszystkich zatrudnionych w dwóch ratach. Zarząd proponuje 700 zł, ale
rozłożone na trzy raty - ostatnia w lutym 2009 r.
|