Pikieta pocztowców w Warszawie
(10.06) Z powodu braku rozmów ze strajkującymi pracownikami Poczty Polskiej,
prezydium Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" na dzisiejszym posiedzeniu poparło
planowaną na piątek pikietę pocztowców przed Urzędem Rady Ministrów.
Przedstawiciele strajkujących pracowników Poczty Polskiej zdecydowali, że 13
czerwca, o godz. 12 przed Urzędem Rady Ministrów w Warszawie odbędzie się pikieta
protestacyjna.
Prezydium Komisji Krajowej zwróciło się do członków Związku o jak najliczniejszy
udział w pikiecie. Jednocześnie związkowcy ostrzegają władze przed eskalacją
konfliktu i po raz kolejny wzywają zarząd Poczty do rozmów.
Od tygodnia trwa strajk na Poczcie Polskiej. Strajkuje ponad 11 tys. pracowników. Nie
pracują sortownie w Łodzi, Gdańsku, Szczecinie, Lublinie, Krakowie. Najwięcej
urzędów pocztowych nie pracuje w Łodzi, Krakowie, Warszawie, Szczecinie, Gdańsku. Nie
słabną niestety szykany pracodawcy wobec protestujących pracowników. W związku z
łamaniem prawa przez dyrektora Poczty Polskiej przedstawiciele strajkujących pocztowców
zwrócili się do premiera Donalda Tuska o interwencję.
Powodem konfliktu na Poczcie Polskiej jest brak porozumienia płacowego. Związkowcy z
"S" uważają, że zaakceptowane pod koniec maja, przez większość związków
zawodowych warunki porozumienia, nie wpłyną znacząco na podwyżki płac najgorzej
wynagradzanych pracowników Poczty Polskiej. Niestety od początku legalnie
zorganizowanego i prowadzonego protestu, niemalże codziennie pracodawca zastrasza
protestujących pracowników. Wczoraj przedstawiciele strajkujących pracowników Poczty
Polskiej zwrócili się premiera Donalda Tuska o interwencję w związku z powtarzającymi
się przypadkami łamania praw pracowniczych i związkowych wobec protestujących.
- Premier i minister odpowiedzialny za funkcjonowanie Poczty Polskie nie mogą
milczeć, kiedy łamane jest prawo. Niedopuszczalne są szczególnie groźby kierowane w
stosunku do kobiet, które najczęściej na Poczcie sprawują funkcje kierowniczek i
naczelniczek urzędów. Eskalując konflikt dyrekcja działa na szkodę firmy i jej
klientów - mówi Bogumił Nowicki, przewodniczący "S" na Poczcie Polskiej.
"Solidarność" domaga się podwyżek płac w Poczcie Polskiej w wysokości
400 zł brutto na jeden etat od 1 stycznia 2008. Pocztowa "Solidarność" obawia się,
że porozumienie, które podpisał dyrektor Poczty Polskiej z innymi związkami zawodowymi
nie wpłynie znacząco na wysokość wynagrodzeń najgorzej zarabiających pracowników
Poczty.
Zdaniem przedstawicieli "S" z powodu niskich płac ze służb eksploatacyjnych i
doręczeniowych Poczty Polskiej masowo odchodzą pracownicy. 74 proc. załogi zarabia
poniżej średniej przedsiębiorstwa. Na przykład, początkujący listonosz zarabia 1400
zł brutto, niewiele więcej, bo 1450 zł brutto zarabiają początkujący pracownicy
obsługujący klientów w okienkach 1450 zł brutto. Kadra zarządzająca otrzymuje
średnio od 5 do 10 tys. brutto.
Decyzja Prezydium Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność"
Wobec braku rozmów ze strajkującymi pracownikami Poczty Polskiej, Prezydium Komisji
Krajowej NSZZ "Solidarność" postanawia poprzeć organizowaną przez
Międzyzakładową Organizację Związkową NSZZ "Solidarność" Pracowników Poczty
Polskiej pikietę pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w obronie pocztowców
walczących o godziwe wynagrodzenie za pracę.
Prezydium Komisji Krajowej zwraca się do członków Związku o jak najliczniejszy
udział w pikiecie.
Prezydium KK ostrzega władze przed eskalacją konfliktu, którego skutki obciążą
rządzących i po raz kolejny wzywa do podjęcia rozmów.
|