UWAGA! Od 1 października 2017 r. pracujemy od poniedziałku do piątku w godz. 7:00-15:00


Lubelski Marsz Witolda Pileckiego

15-05-2017

Lubelski Marsz Witolda Pileckiego

Wczoraj w Lublinie odbył się Marsz Pamięci rotmistrza Pileckiego w 116. rocznicę jego urodzin. W uroczystościach udział wzięły delegacje władz wojewódzkich, Urzędu Miasta oraz organizacje patriotyczne i narodowe m.in.: Stowarzyszenie KoLiber, Lubelska Chorągiew Husarska, Lubelskie Bractwo Kurkowe, Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość, Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Młodzież Wszechpolska, Obóz Narodowo-Radykalny, Legia Akademicka KUL oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy Lublina. 

Marsz poprzedziła Msza św. za Marszałka Piłsudskiego i rotmistrza Witolda Pileckiego w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej w Lublinie. 

Podczas homilii ks. prof. Jarosław Jęczeń mówił, że miniony system socjalistyczny usiłował wymazać z pamięci Polaków postaci Józefa Piłsudskiego i rotmistrza Pileckiego. –Czyny i prawdy zawsze zwyciężają, to trzeba cięgle przypominać-mówił duchowny. Podkreślił, że potrzeba nam liderów lokalnych i narodowych na miarę rotmistrza Pileckiego, który swoim zachowaniem zachwycił wielu Polaków. –Przy takich rocznicach jak ta dzisiejsza, Ojczyzna i jej historia jawią się jako skarb, który otwieramy, by z niego czerpać, by z niego się uczyć-zaznaczył ks. Jęczmień. Eksponując wartość prawdy i wolności, zaakcentował, że nie są one dane raz na zawsze, ale trzeba o nie wciąż walczyć i zdobywać.

Bezpośrednio po Mszy św. nastąpiło złożenie kwiatów w kościele  przy tablicy pamiątkowej Marszałka Piłsudskiego, po czym nastąpiło przejście uczestników marszu z placu Wolności przez Stare Miasto w kierunku Zamku Lubelskiego. Podczas pochodu odczytywano historię heroicznej walki w służbie Ojczyzny rotmistrza Pileckiego, a także jego prześladowanie przez okupanta, aż po śmierć. Skandowano również wzniosłe hasła typu: Cześć i chwała rotmistrzowi, Armio wyklęta, dziś Lublin o was pamięta, Bóg, Honor i Ojczyzna, Śmierć rotmistrza pamiętamy, komunistom żyć nie damy.

Zwieńczeniem pochodu były przemówienia na dziedzińcu Zamku Lubelskiego. Przewodniczący lubelskiego oddziału Stowarzyszenia KoLiber Nikodem Polak, apelował iż pamięć o rotmistrzu Pileckim nie powinna się sprowadzać do jednorazowego aktu w postaci marszu, ale trzeba abyśmy hołdowali i wierni byli wartościom, które były jego drogą.  Wraził obawy, że gdyby dzisiaj był z nami dobrowolny więzień Auschwitz, to nie byłby zadowolony z zastanej sytuacji. Podkreślił, że panosząca się wolność bez odpowiedzialności, szeroko rozumiana tolerancja, negacja wartości kształtują smutny obraz rzeczywistości.– Potrzebujemy bardziej człowieczeństwa niż nowoczesności- dodał Polak.

Działacz lubelskiego Stowarzyszenia KoLiber, Rafał Prost podkreślił, że tego typu inicjatywy, które wczoraj miały miejsce to szlachetne i potrzebne przedsięwzięcia.­– Od kilku lat aktywnie biorę udział w marszach ku pamięci rotmistrza Pileckiego. Muszę powiedzieć, że z każdym rokiem, cieszą się one większą popularnością, co raz więcej ludzi przychodzi na pochód- dodał Prost.

Rotmistrz Witold Pilecki walczył o wolną Polskę w kampanii wrześniowej. Jako ochotnik zgłosił się do obozu Auschwitz aby prowadzić konspiracyjną działalność. Jego celem było podnoszenie skazanych na duchu, pomaganie w zdobywaniu odzieży i pożywienia, dostarczanie informacji z zewnątrz, a przede wszystkim przygotowywanie desantu, aby w sprzyjających okolicznościach podjąć walkę. Walczył również w powstaniu warszawskim. Po wojnie nie poddał się i dążył do wyzwolenia Polski spod sowieckiej niewoli. Komuniści skazali go na śmierć. Strzałem w tył głowy zginął w 1948 roku.

Patriotyczny marsz w Lublinie został zorganizowany przez Polską Akademicką Korporacje Astrea Lublinensis oraz Stowarzyszenie Koliber przy współpracy innych organizacji. Pamięć Pileckiego uczczono także w Warszawie, Gdańsku i Poznaniu.
Galeria>>>

                                                                                                                                                                            Tomasz Kupczyk

  

Dodaj komentarz:

Komentarze:
Brak komentarzy.