Przemówienie Dyrektora RDLP w Katowicach – Wiesława Kucharskiego.

30 listopada 2016 Stanisław Jeziorański Aktualności MSPL Katowice

grajki wiesiek

W  związku z odbywającym się w dniach 28-30 listopada 2016r.w Ustroniu – Jaszowcu Walnym Zgromadzeniem Delegatów NSZZ „Solidarność” Międzyregionalnej Sekcji Pracowników Leśnictwa przy RDLP w Katowicach głos zabrał nowy dyrektor RDLP Wiesław Kucharski… Przedstawiamy w całości te przemówienie pełne patriotycznych akcentów dołączając link do piosenki, która stanowiła oprawę muzyczną przemówienia.

A mury rosły, rosły, rosły
Łańcuch kołysał się u nóg…

A lud zgnębiony czekał

By nastał nowy świt

w przepastnych borach, lasach

wśród jeżyn, tarnin, traw

spętany leśny lud w milczeniu

trwał, trwał i trwał

Aż zobaczyli ilu ich,

poczuli siłę i czas
I z pieśnią, że już blisko świt,

szli ulicami wsi i miast


runęły mury,

wyrwano z pętów się,

zwalono stary pień,

co trwać miał jeszcze wiele lat

i pogrzebano stary świat

wolności nadszedł czas,

wiosna już puka do naszych drzwi,

w jedności siła, poczuj jej smak

nad nami przecież Solidarności znak!

Szanowni Goście!

Koleżanki i Koledzy Leśnicy Związkowcy NSZZ „S”!

To dla mnie wielka radość być dzisiaj wśród Was, tym bardziej, że jeszcze nie tak dawno siedziałem tam, gdzie Wy patrząc tu na prezydium i słuchając, co ma do powiedzenia mój poprzednik.

Życie lubi płatać figle, ale też pokazuje, że nic nie jest nam dane na zawsze i powinno uczyć pokory.

Pragnę dzisiaj podziękować wszystkim tym, którzy przyczynili się do zwycięstwa idei Solidarności w naszej dyrekcji, a są tutaj wśród nas.

Po raz pierwszy w historii Lasów Państwowych tej dyrekcji osiągnięty został tak spektakularny sukces na miarę Odwilży – Polskiego Października, która nastąpiła po śmierci Stalina w 1953 roku. Można powiedzieć, że Polski Październik był jednym z najdonioślejszych wydarzeń całego okresu PRL-u.

Nasz Leśny Październik jest wydarzeniem równej mu rangi tyle, że w skali mikro.

Runęły mury … nadszedł czas zmian.

Choć ciągle jeszcze zagrożeń jest cień to jednak zawodowa solidarność leśników osiągnie swój zenit i zniknie cień niczym poranna mgła.

Pragnę podziękować przewodniczącym Zarządów Regionów: Śląska-opolskiego – Cecylii Gonet, Śląsko – dąbrowskiego – Dominikowi Kolorz, Podbeskidzia – Markowi Boguszowi, Częstochowy – Jackowi Strączyńskiemu bez Waszej solidarności z leśnikami tego zwycięstwa by nie było. Dzisiejsza Wasza obecność tutaj jest czymś wyjątkowym w historii naszego MSPL-u.

Pragnę podziękować Zbyszkowi Kuszlewiczowi – Zbyszku bez Twojego zaangażowania na „samej górze” nie byłoby nas dzisiaj tutaj pod moim kierownictwem śląskiej dyrekcji LP.

Pragnę podziękować przewodniczącemu Jackowi Cichockiemu bez ciebie Jacku, bez KSPL-u nie dalibyśmy rady. Już na samym początku swego kierownictwa Krajową Sekcją Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność” udało Ci się odnieść potężny sukces.

Pragnę podziękować Grażynie Zagrobelnej – kobiecie nr 1 leśnej solidarności, Grażynko bez Ciebie nasze zamiary, nasze iskry nie rozpaliłyby tego ogniska.

Pragnę podziękować Wam moje Koleżanki i Koledzy z MSPL-u z przewodniczącym Januszem Ziółkowskim na czele, potrafiliśmy się zjednoczyć i stanąć ponad podziałami okazując prawdziwą solidarność wokół idei zmian.

Bywało różnie, bywały obozy, które próbowały się zwalczać, były czasy lepsze i gorsze, do tych gorszych lepiej nie wracać.

Faktycznie, gdybyśmy dalej tkwili w tych czasach nie byłoby nas tutaj dzisiaj tak silnych.

Raz jeszcze dziękuję wszystkim, a także tym anonimowym, którzy cicho, dobrym słowem, modlitwą wspierali nas, wspierali mnie.

To zwycięstwo nie kończy jednak walki. Przede mną, ale i przed Wami dużo pracy. Ja potrzebuję Was i nie możecie mnie pozostawić samego, ale i Wy potrzebujecie mnie.

Jestem już dzisiaj nie tylko Waszym dyrektorem, chociaż znak Solidarności jest wytatuowany na mym ciele na całe życie. Ja jednak wcale się tego nie wstydzę. Na zawsze pozostanę już dyrektorem z solidarności i tak w historii będzie zapisane, będzie też zapisane, że to solidarność związkowców uczyniła to, czego nikomu wcześniej się nie udało. Ten znak bardzo mnie mobilizuje do lepszej pracy i większego wysiłku, by w końcu przełamać mit, że ludzie solidarności nie nadają się do zarządzania.

Jestem także dyrektorem związkowców ze ZLP oraz tych, którzy stoją obok i przyglądają się biernie na to co robimy.

Jestem dyrektorem wszystkich pracowników naszej dyrekcji bez względu na przekonania, przynależność związkową czy polityczną.

Jestem dyrektorem RDLP w Katowicach zarządzającym majątkiem Skarbu Państwa zlokalizowanym na terenie 2 całych województw – śląskiego i opolskiego i częściowo woj. małopolskiego, świętokrzyskiego, łódzkiego, dolnośląskiego.

Zarządzanie tą najtrudniejszą dyrekcją to prawdziwe wyzwanie, a jak wiecie wyzwań się nie boję.

Trzeba także powiedzieć, że po raz pierwszy dzięki temu zwycięstwu mamy wpływ na sprawy pracownicze, mamy wpływ na swoje miejsca pracy, mamy wpływ na to, o czym zawsze marzyliśmy – możemy realizować nasze idee, marzenia tworząc i kształtując naszą dyrekcję nie przez dyktaturę i manipulację, nie przez obłudę i fałsz, ale przez uczciwy dialog, uczciwą pracę w prawdzie.

Powoli krok po kroku będziemy odbudowywać to, co zostało zaprzepaszczone między innymi także przez naszych kolegów wydźwigniętych na piedestały naszymi rękami, którzy szybko zapomnieli skąd wyszli.

Solidarność to nie tylko idea, ale nowa jakość zarządzania, nowoczesnego, profesjonalnego, opartego na zespole ludzi, w których palą się jeszcze płomienie chrześcijańskich wartości, dobra i patriotyzmu.

Ludzie solidarności muszą być dobrym wzorem, przykładem dla innych, muszą być skuteczni w działaniu bo tylko w ten sposób można pociągnąć za sobą innych.

Rozwoju związku, regionu, przedsiębiorstwa, państwa nie osiągnie się przez magiczne działania i oczekiwania na cud.

Rozwój można osiągnąć tylko codzienną trudną, żmudną pracą opartą na uniwersalnych wzorach i ideach.

To liderzy, przewodniczący KZ, przewodniczący regionów, kierownicy jednostek … przedkładający dobro ogółu nad swoje dobro lub garstki wiernych im klakierów, mogą osiągnąć sukces.

Osoba funkcyjna zawsze musi wybierać mądrze, rozsądnie, nie może dzielić, ale za wszelką cenę musi jednoczyć, scalać. Ktoś, kto próbuje rozrywać, dzielić, nielojalną postawą działać na szkodę organizacji powinien zastanowić się czy, aby na pewno rozumie, co oznacza słowo solidarność i czy to grono, to miejsce dla niego.

Św. Augustyn powiedział:

Błądzenie jest rzeczą ludzką, ale dobrowolne trwanie w błędzie jest rzeczą diabelską.
Zawsze jest czas dobry na zmianę myślenia, zmianę postawy, metanoie.

Może uważacie, że są to utopijne marzenia, idee, nic nie warte dyrdymały, ale ja wierzę, że można osiągnąć pełny sukces poprzez szczery i uczciwy dialog pracowniczy, szczerą i uczciwą pracę zespołową, wdrażanie odpowiednich mechanizmów i podejmowanie twórczych działań, które go zagwarantują.

Tak jestem idealistą, może i marzycielem, pewnie dlatego tak często obrywałem i przez to też tak bardzo bolało, działacze z dłuższym stażem wiedzą o czym mówię, ale mam wiarę, nadzieje i miłość i jeśli mi się uda pozostać na tym stanowisku chociaż kilkadziesiąt miesięcy, to mogę zagwarantować, że o tej dyrekcji będzie się mówić nie w kontekście klęsk przekuwanych w złoto, ale w kontekście przekuwanego zła w dobro.

Dziękuje – Darz Bór!

Komentarze wyłączone.


Wspierane przez http://wordpress.org/ and http://www.hqpremiumthemes.com/