Co zrobić, żeby tort był większy?
Rozmowa z Billem Attleyem, byłym sekretarzem generalnym SIPTU, współtwórcą
irlandzkich umów społecznych.
Czy widzi Pan szanse na podpisanie w Polsce porozumienia podobnego
do tego, podpisanego w Irlandii?
Bill Attley: Oczywiście. Zawsze jest taka możliwość. Aby do tego doszło musi
wystąpić odpowiedni klimat do rozmów. Każda ze stron musi się zastanowić ile może
poświęcić w imię osiągnięcia konsensusu. Wszyscy powinni zanalizować dokładnie
sytuację i zdecydować się na pewne ustępstwa. Rozmowy tego typu powinny dotyczyć
najważniejszych problemów. Przedstawiciele związków zawodowych powinni przestać
mówić tylko o wzroście poziomu wynagrodzeń a pracodawcy o maksymalizacji zysku. Nie
można ciągle zastanawiać się jak podzielić tort. Należy pomyśleć, co trzeba
zrobić aby ten tort był większy, tak ,aby starczyło dla wszystkich. Podstawową
sprawą zawsze jest tworzenie zatrudnienia.
Na co Polacy powinni zwrócić szczególnie uwagę chcąc powielić
rozwiązania Irlandczyków dotyczące paktów społecznych?
- Najważniejszą sprawą związaną z paktami irlandzkimi było stworzenie
odpowiedniego mechanizmu. W Irlandii udało się stworzyć odpowiedni system, dzięki
któremu można kontrolować postępy w pracach nad wdrażaniem poszczególnych punktów
porozumienia. Aby tak się stało należy formułować krótkoterminowe cele, które
można w miarę szybko zrealizować. Wszyscy sygnotariusze porozumienia spotykają się co
6 miesięcy i rozliczają z dotychczasowych osiągnięć. Każda ze stron porozumienia
prezentuje swój dorobek. Niezależnie od tego, czy jest to departament ministerstwa, czy
centrala związku zawodowego. W ten właśnie sposób organizujemy prace poszczególnych
komisji pracujących nad realizacją paktów. Spotykamy się co 6 miesięcy. Dzieje się
tak już od 20 lat. |