Sekretariat BHiU

Sekcja Handlu

Sekcja Ubezpieczeń

Strony www Organizacji

Polecane Strony WWW

Nasze Akcje

Przemek

źródło: 

Była awantura, oskarżenia o oszustwo, interwencja policji i zatrzymanie kasjerki na oczach kupujących. Tylko że porywczy klient Lidla nie miał racji

Początek listopada tego roku, sobota. W jednym z warszawskich supermarketów Lidl przed kasami długie kolejki. Klienci robią większe zakupy, bo za dwa dni 11 listopada i wszystkie sklepy będą pozamykane.Przy kasie siedzi 50-letnia Iwona J., kasjerka od dziewięciu lat. Wcześniej pracowała na poczcie, w NBP, Biedronce. W Lidlu – od trzech lat.

Podchodzi starszy klient. Wykłada na taśmę zakupy za 16 zł. Podaje 50–złotowy banknot. Kasjerka wydaje 34 zł reszty. Klient odchodzi. Ale zaraz wraca i mówi: – Dostałem za mało reszty. Dałem 100 zł.

Kasjerka sprawdza kasetkę. Nie ma setek. Wyższe nominały wkłada się do drugiej kasetki za plecami. Iwona J. jest pewna, że się nie odwracała. – Możemy przeliczyć pieniądze przy kierowniczce – proponuje klientowi.

Idą z ochroniarzem do biura sklepu. Kierowniczka liczy. Kasa się zgadza, nie ma nadwyżki. Klient nie wierzy, dzwoni po policję. Przyjeżdża dwuosobowy patrol. Policjant i policjantka. Zaczyna się ponowne liczenie.

- Policjantka zażądała, żebym okazała dowód osobisty. Powiedziałam, że jest w szatni, że przyniosę później, bo muszę być przy liczeniu utargu. Nie była zadowolona. Była podenerwowana, mówiła, że przyjechała na interwencję. Powiedziała, że utrudniam postępowanie i że mam iść po dowód, bo spotkamy się w sądzie – opowiada kasjerka. Kasa po ponownym przeliczeniu znowu się zgadza. Kasjerka zastanawia się, czy w takiej sytuacji musi się wylegitymować. Przekonuje ją do tego kierowniczka. Iwona J. przynosi dowód, podaje policjantce. – A ta: „I tak spotkamy się w sądzie”. Ja do kierowniczki: „Co ona mówi? OK, to się spotkamy w sądzie, ja się sądów nie boję”. I wyciągnęłam dowód z jej ręki – opowiada kasjerka.

Nagle policjantka wykręca jej rękę i zakłada kajdanki. – Wyprowadziła mnie ze sklepu pochyloną do przodu, na oczach klientów – dodaje Iwona J.

Znalazła się w komisariacie w dzielnicy Włochy. – Miałam rewizję. Musiałam rozebrać się do majtek – mówi. Continue reading

 

źródło: 

Wśród pracowników Lidla narasta coraz większe rozgoryczenie tym, jak są traktowani. Tymczasem zarząd firmy próbuje ukrócić protesty próbami wyrzucenia z pracy szefowej zakładowej „Solidarności” Justyny Chrapowicz i wiceszefa Artura Szuszkiewicza. „Gazeta” dotarła do dokumentów, jakie w tej sprawie krążą między obiema stronami.

We wtorek w Katowicach doszło do kolejnego w ostatnich miesiącach protestu pracowników Lidla. Zakładowa „Solidarność” zorganizowała akcję, w trakcie której jej uczestnicy płacili za produkty w kasach jednogroszówkami. Kupione w ten sposób artykuły spożywcze mają trafić na cele charytatywne.Po co to wszystko? By zwrócić uwagę na warunki pracy w sklepach Lidla. – W sklepach rosną obroty, towaru jest coraz więcej, a pracowników coraz mniej. Dzisiaj na zmianie pracuje od trzech do sześciu osób, w zależności od obrotów sklepu. Jeszcze kilka lat temu liczba pracowników była większa o dwie-trzy osoby. Ponadto od jakiegoś czasu Lidl zatrudnia w sklepach wyłącznie na trzy czwarte lub na pół etatu – tłumaczyła ostatnio Justyna Chrapowicz, przewodnicząca „Solidarności” w sieci Lidl.

Chrapowicz i jej zastępca Artur Szuszkiewicz od dłuższego czasu są na cenzurowanym u szefostwa Lidla. Konflikt osiągnął już punkt kulminacyjny – są nim spór zbiorowy wytoczony przez „S” zarządowi Lidla oraz zakusy tegoż zarządu, by usunąć wspomnianą dwójkę z pracy. „Gazeta” dotarła do dokumentów, jakie w tej sprawie krążą pomiędzy prawnikami reprezentującymi zarząd Lidla a Waldemarem Krencem, przewodniczącym zarządu Regionu Ziemi Łódzkiej „Solidarności”. Dlaczego akurat z nim? Bo właśnie w regionie łódzkim zarejestrowana jest „S” z Lidla. Continue reading

21 grudnia związkowcy z handlowej Solidarności przeprowadzili w Katowicach akcję ulotkową pod hasłem „Nie przehandluj pierwszej gwiazdki” – To już kolejna edycja kampanii, w której apelujemy do klientów, aby nie robili zakupów w Wigilię po godz. 14.00 – mówi Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ „S”.

Ogólnopolska kampania handlowej „S” prowadzona jest od ponad 10 lat. W tym roku akcje ulotkowe w przedświątecznych dniach organizowane są także Warszawie, Bydgoszczy, Rzeszowie, Poznaniu, Bielsku-Białej, Białymstoku oraz w Krakowie. W stolicy Górnego Śląska związkowcy rozdawali ulotki przed galerią handlową Katowice, na placu Szewczyka. – Do każdej ulotki dołączony jest opłatek. Większość przechodniów kojarzy już naszą akcję z poprzednich lat i bardzo pozytywnie na nią reaguje. Uśmiechają się, mówią, że nas popierają i w Wigilię nie będą robić zakupów – mówi Alfred Bujara.

Jak podkreśla Bujara, o ile jeszcze kilka lat temu przeważająca cześć super- i hipermarketów była otwarta 24 grudnia do późnych godzin popołudniowych, w ostatnich latach czas pracy sieci handlowych został znacznie skrócony. – To nasz ogromny sukces. W tym roku większość sieci zamknie swoje sklepy o 14.00 lub godzinę później, tylko markety Auchan będą pracować do 16.00. Kiedyś sieci konkurowały między sobą, która będzie dłużej otwarta 24 grudnia. W końcu jednak właściciele sklepów wielkopowierzchniowych zrozumieli, że długi handel  w Wigilię nie opłaca się im, ani pod względem ekonomicznym, ani wizerunkowym – zaznacza przewodniczący.

Dodaje, że praca sklepu do 16.00 w Wigilię Bożego Narodzenia nie oznacza, że jego pracownicy o tej godzinie wyjdą do domów – Klient może przyjść o 15.55 i robić zakupy tak długo jak mu się podoba. Potem trzeba jeszcze posprzątać uzupełnić towar na półkach i w chłodniach oraz wykonać wiele innych czynności. Tak pracownik, wyjdzie z marketu dopiero ok. godz. 18.00. To oznacza, że do wigilijnej wieczerzy zasiądzie późnym wieczorem – mówi Bujara. Continue reading

W sobotę 21 grudnia odbędzie się kolejna edycja kampanii „Nie przehandluj pierwszej gwiazdki”. –  Będziemy apelować do klientów centrów handlowych, aby w Wigilię nie robili zakupów po godz. 14.00 – mówi Alfred Bujara, szef handlowej Solidarności.

Akcja ulotkowa zostanie przeprowadzona w ośmiu miastach: w Katowicach, Warszawie, Bydgoszczy, Rzeszowie, Poznaniu, Bielsku-Białej, Białymstoku oraz w Krakowie. – Będziemy rozdawać ulotki z dołączonym opłatkiem. Naszą kampanię prowadzimy od ponad 10 lat i jej efekty są bardzo widoczne. Udało nam się dotrzeć z naszym apelem zarówno do świadomości klientów, jak i do świadomości zarządów znacznej części sieci handlowych – mówi Bujara.

Jak informuje szef handlowej Solidarności, w tym roku większość sieci zamknie swoje sklepy 24 grudnia o godzinie 14.00, markety Real i Carrefour będą otwarte do 15.00, a Auchan do 16.00. – To, że market zamyka się o 16.00, nie oznacza, że jego pracownicy mogą od razu wyjść do domu. Muszą jeszcze posprzątać swoje stanowiska pracy i lady, zapełnić chłodnie, uporządkować towary na półkach itd. Z pracy wyjdą dopiero ok. godziny 18.00, a to oznacza że do wigilijnego stołu zasiądą z rodzinami dopiero późnym wieczorem – zaznacza przewodniczący.

„Solidarność” złoży skargę do Komisji Europejskiej na ostatnią nowelizację Kodeksu pracy – zdecydowała obradująca wczoraj w Gdańsku Komisja Krajowa Związku.

Członkowie KK przyjęli również dwa stanowiska w sprawie szykanowania działaczy związkowych. Sprawa dotyczy Lidla i zgorzeleckiej firmy FAKOS – w obu przedsiębiorstwach z pracy wyrzuceni zostali przewodniczący komisji zakładowych.

- To, niestety, coraz bardziej powszechne zjawisko – powiedział przewodniczący Związku Piotr Duda. – Musimy zdecydowanie z tym walczyć, bo wyrzucanie liderów „S” przez zwalczających związki zawodowe pracodawców wygląda już na otwartą wojnę – dodał.

Członkowie Komisji Krajowej, przyjmując stanowiska w sprawie zwolnionych związkowców, zdecydowali, że Związek udzieli wszelkiej możliwej pomocy, nie wyłączając akcji protestacyjnych wymierzonych w nieuczciwych pracodawców.

Większość decyzji ostatniej w tym roku KK dotyczyła spraw wewnątrzzwiązkowych, w tym m.in. nowego wzoru deklaracji członkowskiej czy interpretacji niektórych zapisów statutu.

Następne posiedzenie KK odbędzie się w końcu stycznia w Szczecinie.

Dzisiaj Komisja Krajowa wraz z Regionem Gdańskim spotka się w sali BHP na tradycyjnym opłatku.

Jak co roku przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda zaapelował do pracodawców z branży handlowej o skrócenie czasu pracy w Wigilię Bożego Narodzenia do godziny 14.

Z roku na rok coraz więcej pracodawców przychyla się do naszego wezwania, za co serdecznie dziękujemy. Mamy nadzieję, że w tym roku będzie jeszcze lepiej.

Do pracodawców z branży handlowej
Szanowni Państwo!

Jak co roku zwracam się do Państwa z gorącym apelem o skrócenie czasu pracy Państwa placówek handlowych w Wigilię Bożego Narodzenia.

Wigilia to dla Polaków dzień niezwykły. Dzień gorączkowych przygotowań do jednych z najpiękniejszych świąt w polskiej tradycji. Dzień, który w rodzinnym gronie zdecydowana większość z nas spędza przy Wieczerzy Wigilijnej, czekając na przyjście naszego Zbawiciela – Jezusa Chrystusa. Praca w tym dniu w godzinach popołudniowych to zdecydowanie zły obyczaj.

Dlatego też jestem niezmiernie wdzięczny tym z Państwa, którzy wysłuchali naszych argumentów i w tym roku w Wigilię Bożego Narodzenia skrócą godziny otwarcia swoich sklepów do godz.14.00, umożliwiając zatrudnionym w nich osobom świętowanie w wśród najbliższych, a nie za sklepową ladą.

Przychylając się do naszego apelu, zyskacie Państwo sympatię i zaufanie klientów, którzy w ogromnej większości popierają wigilijną kampanię NSZZ „Solidarność”. Z wielkim zadowoleniem obserwujemy, że nasze wieloletnie wysiłki przyniosły pozytywny skutek i w ubiegłym roku zdecydowana większość super- i hipermarketów 24 grudnia była czynna do godziny 14.00.

Apeluję, aby podtrzymać ten dobry obyczaj i w tym roku również zamknąć sklepy najpóźniej o godz. 14.00.

Z wyrazami szacunku
Piotr Duda

 źródło: www.solidarnosc.org.pl

Blokada kas w katowickich LidlachPrzez dwie godziny związkowcy z Solidarności blokowali kasy dwóch katowickich marketów Lidl, płacąc za zakupy groszówkami. Był to protest przeciwko złemu traktowaniu pracowników w sklepach i centrach dystrybucyjnych należących do tej sieci handlowej.

Ok. godziny 15.00 dwie grupy uczestników happeningu weszły do sklepów Lidl przy ulicy Granicznej i Słonecznej w Katowicach. – Kupowaliśmy żywność, która trafi do potrzebujących. Za wszystko płaciliśmy groszówkami. Łącznie na dwa sklepy przygotowaliśmy ponad tysiąc zł w miedziakach. Było tego kilka sporych worków – mówi Alfred Bujara, przewodniczący handlowej Solidarności.

- W trakcie happeningu wyjaśnialiśmy klientom przyczyny naszej akcji i prosiliśmy ich o wyrozumiałość. Tłumaczyliśmy, że nasz protest nie jest skierowany przeciwko nim. Znaczna cześć po chwili rozmowy po prostu rezygnowała z robienia zakupów. Niektórzy mówili nawet, że skoro Lidl tak traktuje swoich pracowników, to powinniśmy powtarzać takie happeningi codziennie  - podkreśla Bujara. Continue reading

Szanowni Państwo! Jak co roku zwracam się do Państwa z gorącym apelem o skrócenie czasu pracy Państwa placówek handlowych w Wigilię Bożego Narodzenia.

Wigilia to dla Polaków dzień niezwykły. Dzień gorączkowych przygotowań do jednych       z najpiękniejszych świąt w polskiej tradycji. Dzień, który w rodzinnym gronie zdecydowana większość z nas spędza przy Wieczerzy Wigilijnej, czekając na przyjście naszego Zbawiciela   – Jezusa Chrystusa. Praca w tym dniu w godzinach popołudniowych to zdecydowanie zły obyczaj. Continue reading

List otwarty Stowarzyszenia Stop Wyzyskowi Biedronka, skierowany do Zbigniewa Bońka Prezesa Polskiej Piłki Nożnej.

Czy portugalska „Biedronka ” naprawdę nie zasłużyła na to, aby cokolwiek mieć wspólnego  z polskimi barwami narodowymi?

List otwarty 

źródło: 

Kłótnie, pretensje, docinki – tak reagują klienci, gdy kobieta w ciąży czy rodzic z małym dzieckiem chce zrobić zakupy, korzystając z kas pierwszeństwa

Kasy pierwszeństwa są przeznaczone dla kobiet w ciąży, osób niepełnosprawnych, starszych. Zwyczajowo także dla osób z małymi dziećmi na rękach.
W hipermarketach można spotkać od jednej do trzech takich kas, przy czym najczęściej otwarta jest tylko jedna.