POPIERAMY STRAJKUJĄCYCH NA ŚLĄSKU- PIKIETY POD URZĘDAMI WOJEWÓDZKIMI W CAŁEJ POLSCE

wtorek, 26 marca 2013 11:25 AnPieg
Drukuj

W strajku na Śląsku wzięło udział  około 500 zakładów pracy w tym 170 placówek oświatowych. Według pierwszych doniesień były próby zastraszania nauczycieli. Nie kwestionowano legalności strajku, jednak niektórzy dyrektorzy szkół i samorządowcy straszyli nauczycieli zwolnieniami z pracy w sierpniu (ciekawe do jakie partii należą "miłujący inaczej" demokrację dyrektorzy szkół i wójtowie).

NSZZ „Solidarność” żąda od koalicji PO-PSL wycofania się z planów nowelizacji kodeksu pracy dotyczących uelastycznienia czasu pracy oraz realizacji następujących postulatów:

  1. Zaniechania likwidacji rozwiązań emerytalnych przysługującym pracownikom zatrudnionym w warunkach szczególnych i o szczególnym charakterze,

  2. Uchwalenia przez Sejm RP ustaw ograniczających stosowanie tzw. umów śmieciowych

  3. Zaprzestania likwidacji szkół i przerzucania finansowania szkolnictwa publicznego na samorządy

  4. Stworzenia osłonowego systemu regulacji finansowych oraz ulg podatkowych dla przedsiębiorstw utrzymujących zatrudnienie w okresie niezawinionego przestoju produkcyjnego,

  5. Podwyższenia wysokości płacy minimalnej zgodnie z projektem złożonym przez NSZZ „Solidarność”

  6. Stworzenia ustawy o systemie rekompensat dla przedsiębiorstw energochłonnych.

Związkowcy oczekują od rządu przedstawienia harmonogramu realizacji swoich postulatów do dnia 17 kwietnia 2013 r. w przeciwnym razie zorganizują ogólnopolską, narodową manifestację protestu. Manifestacja taka zostanie przeprowadzona do końca września.

Obradująca w Bielsku-Białej Komisja Krajowa zobowiązała również wszystkie struktury Związku do przeprowadzenia referendum w sprawie udziału w ogólnopolskiej akcji protestacyjnej do strajku włącznie.

PIKIETA POD URZĘDEM WOJEWÓDZKIM W WARSZAWIE

 

Zdjęcia z Warszawy

Wrocław

 

 

Informacja ze strony Regionu Śląsko- Dąbrowskiego 26-03-2013 godz. 10:14

Zakończył się solidarnościowy strajk generalny w regionie. Jako ostatni strajkowali kolejarze i pracownicy oświaty.

Na torach w naszym regionie strajk rozpoczął się punktualnie o 8.00 rano. Pociągi, które w momencie rozpoczęcia protestu były już w trasie, zjechały na najbliższa stację. Jak przekonuje szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz, pracownicy kolei mają szczególne powody do protestu. - Wczoraj w Sejmiku Województwa Śląskiego i w czwartek podczas obrad komisji infrastruktury marszałek Mirosław Sekuła poinformował, że rozpatrywane jest ograniczenie linii Kolei Śląskich o ok. 40 proc. linii. To niestety może oznacza kolejne zwolnienia pracowników, a na to kolejarze nie mogą już sobie pozwolić - podkreślił przewodniczący w Katowicach, gdzie związkowcy wyszli na tory.

O godz. 9.00 przedstawiciele Międzyzwiązkowego Sztabu Protestacyjno-Strajkowego spotkali się z kończącym strajk pracownikami Tauron Dystrybucja. - Energetyka zastrajkowała po raz pierwszy od 1981 roku. To pokazuje, że w tej branży tradycjnie postrzeganej jako bogata też dzieje się coraz gorzej - mówił Dominik Kolorz. - W całym regionie strajk wyszedł bardzo dobrze, dużo lepiej niż oczekiwaliśmy. Mam nadzieję, że po jak rządzący zobaczyli waszą determinację, że z pracownikami z tego regionu nie można igrać, to wrócimy do stołu rozmów i zawrzemy odpowiednie porozumienie. Jeśli jednak tego porozumienia nie będzie to trzeba będzie zrobić drugi, a nawet trzeci krok. Nie możemy zawieść waszego zaufania i albo dporowadzimy do realizacji naszych postulatów, albo poślemy ten rząd na zieloną trawkę - zapowiedział szef śląsko-dąbrowskiej "S".

O 6.00 rano dwugodzinny protest rozpoczął się w zakładach przemysłowych z regionu Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Symboliczne otwarcie strajku generalnego nastąpiło w Hucie Pokój w Rudzie Śląskiej. - W strajku generalnym uczestniczą zarówno pracownicy z dużym stażem, jak i ludzie młodzi, zarówno ci zatrudnienie na umowach śmieciowych, jak i ci, którzy utracili uprawnienia emerytalne. Ten wyraz determinacji mieszkańców Śląska to żółta kartka dla rządzących. Mamy nadzieję, że po tym strajku rząd zasiądzie do negocjacji i powrócimy do rozmów na temat naszych postulatów - mówił Dominik Kolorz pod rudzką hutą.

Pracownicy spółek z Grupy Kapitałowej Huty Pokój po rozpoczęciu strajku zgromadzili się w swoich wydziałach w wyznaczonych miejscach. Ze względu na trzyzmianowy system pracy , czynny udział w strajku biorą wyłącznie pracownicy pierwszej zmiany. - Jednak w w referendum akcje strajkową poparła zdecydowana większość pracowników Grupy Kapitałowej ze wszystkich zmian - mówi Józef Skudlik, przewodniczący Solidarności w Hucie Pokój.

Ok. godziny 6.00, czyli wraz z rozpoczęciem pierwszej zmiany, akcje strajkową rozpoczęli również górnicy. Na dół zjechały tylko służby zabezpieczające, i pracownicy odpowiedzialni za utrzymanie ruchu w kopalniach. - Reszta górników została w cechowni. Przeprowadzaliśmy tam masówki informacyjne, rozmawialiśmy o postulatach strajkowych, odpowiadaliśmy na pytania - mówi Grzegorz Sułkowski, przewodniczący Solidarności w sosnowieckiej kopalni Kazimierz-Juliusz.

Oprócz strajków w zakładach pracy, w 6 miastach naszego regionu zorganizowane zostały pikiety i demonstracje. O godzinie 14.00 w siedzibie śląsko-dąbrowskiej Solidarności Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy podsumuje przebieg generalnego strajku solidarnościowego.

Tekst ze strony:

Załączniki:
PlikOpisRozmiar
dzialania.pdf 636 Kb