Jan Jóśków, Uwagi do funkcjonowania gimnazjów i tworzenia klas przysposabiających do pracy


Oddziały przysposabiające do pracy

 
Stan prawny
Funkcjonowanie gimnazjów z oddziałami przysposabiających do pracy jest usankcjonowane w artykule 2 p.2, lit b ustawy o systemie oświaty.
W Rozporządzeniu MEN z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz.U. z dn. 19 czerwca 2001 r. z późn. zm.) w załączniku nr 3 – Ramowy Statut Publicznego Gimnazjum – §8 zapisano możliwość tworzenia oddziałów przysposabiających do pracy. Oddziały takie przeznaczone są dla uczniów, którzy maja ukończone 15 lat, jeden rok uczęszczali do gimnazjum i nie rokują ukończenia gimnazjum w normalnym trybie.
Rozporządzenie wymienia dalej warunki kwalifikowania uczniów do takich oddziałów, sposób tworzenia programu przysposabiającego do pracy a także sposoby ograniczenia przysposobienia do pracy w gimnazjum lub poza nim.
Zapisy rozporządzenia są w wielu przypadkach bardzo restrykcyjne. Nie można przyjąć do klasy pierwszej takiego oddziału ucznia, który przychodząc do gimnazjum już posiada roczne, albo nawet dwuletnie opóźnienie w nauce. Nie ma także znaczenia jakie wyniki osiągnął absolwent szkoły podstawowej i jaką ilość punktów uzyskał na sprawdzianie w klasie szóstej.
Szkoły, które nie posiadają odpowiedniej bazy dydaktycznej – warsztatów i pracowni, mogą zawierać porozumienia ze szkołami zawodowymi, bądź placówkami kształcenia ustawicznego.
Inne przepisy regulujące funkcjonowanie oddziałów przysposabiających do pracy:
 
Doświadczenia
Trzy lata temu jako dyrektor gimnazjum, utworzyłem w Gimnazjum nr 1 im. Ks. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Wąbrzeźnie oddział przysposabiający do pracy na poziomie pierwszej klasy gimnazjum, a w następnym roku ponownie klasę pierwszą. Obecnie w organizacji szkoły funkcjonują dwa oddziały. Jest to klasa trzecia i druga. Jednocześnie wysyłałem do wszystkich dyrektorów gimnazjów w powiecie, oraz organów prowadzących informację i propozycję dla uczniów i rodziców zainteresowanych taką formą kształcenia. Początkowo odzew był niewielki. Wynikało to z faktu, że dyrektorzy szkół i gminy nie są zainteresowane przekazywaniem uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi do innych szkół, bo to obniża subwencję oświatową. Posiadam liczne przykłady dowodzące, że niektóre szkoły nie udzielają uczniom żadnej pomocy i pozostawiają niekiedy ucznia słabego po raz trzeci lub czwarty w tej samej klasie.
Ze względu na brak własnej bazy dydaktycznej, została zawarta umowa między Starostą Wąbrzeskim i Burmistrzem Wąbrzeźna, że realizacja zajęć z przysposobieniem do pracy będzie się odbywać w warsztatach Centrum Kształcenia Praktycznego w Wąbrzeźnie, a zajęcia będą prowadzić nauczyciele zawodu z CKP. Nauczyciele ci opracowali program przysposobienia do pracy. Chłopcom zaproponowano przysposobienie do zawodu „Monter maszyn i urządzeń”. Natomiast dziewczęta realizowały wybrane treści kształcenia
w zawodzie „Krawiec”. Na początku bieżącego roku szkolnego zmieniliśmy ofertę dla dziewcząt na kierunku „Fryzjerka - kosmetyczka”, co spotkało się z entuzjazmem uczennic.
Ze względu na problemy wychowawcze uczniów, wychowawstwa dla klas powierzyłem pedagogom szkolnym. W trzecim roku funkcjonowania w gimnazjum oddziałów przysposabiających do pracy można stwierdzić, że był to pomysł udany. Uczniowie mają dużą świadomość swoich problemów i potrafią je artykułować. Wiedzą, że wiedza i umiejętności kształcenia w zawodzie jest często dla nich jedyną formą ich zdobywania, gdyż w przyszłości raczej ich nie uzyskają.
Oddziały przysposabiające do pracy stały się w obecnej chwili jedyna szansą ukończenia gimnazjum dla uczniów z problemami. W chwili obecnej do klasy trzeciej uczęszcza 7 uczniów, którzy już ukończyli 18 lat lub ukończą w trakcie roku szkolnego i
w związku z tym będą mogli być skreśleni z listy uczniów, gdyż nie podlegają obowiązkowi szkolnemu. Ogółem naukę w dwóch oddziałach kontynuuje 34 uczniów.
 
Propozycje rozwiązań
Uważam, że sytuacja w polskich gimnazjach wymaga jednoznacznych rozwiązań systemowych. Jestem wdzięczny władzom Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w Gdańsku za podjęcie inicjatywy i dyskusji w sprawie oddziałów przysposabiających do pracy. W mojej ocenie rozwiązania prawne i organizacyjne są
w chwili obecnej, a także wobec rosnących potrzeb niewystarczające. Nie wiadomo do końca, czy w algorytmie naliczania subwencji oświatowej ujęto to jako dodatkową wagę właśnie te oddziały. A przecież ich funkcjonowanie jest znacznie droższe , gdyż nauczycielom w nich pracującym należy wypłacić dodatek za trudne warunki pracy.
Uważam, że należy wyjść nie tylko z inicjatywą zachęcenia szkół i organów prowadzących do tworzenia nowych oddziałów, ale także należy, w mojej ocenie, dokonać podziału gimnazjum na część ogólnokształcącą i część przysposabiającą do pracy.
Należy tu wyjść od wielkiego przedsięwzięcia jakim corocznie jest sprawdzian
w klasie szóstej szkoły podstawowej.
To wielce kosztowne przedsięwzięcie, nic państwu nie daje. Co z tego, że uczniowie otrzymali tylko kilka punktów ze sprawdzianu? I tak trafią do obwodowego gimnazjum, w którym będą kontynuować naukę w ramach obowiązku szkolnego i nadal będą sprawiać trudności z przyswajaniem wiedzy i umiejętności określonych w podstawie programowej kształcenia ogólnego.
Funkcjonowanie w mojej szkole oddziałów przysposabiających do pracy, oraz poznanie w pewnym stopniu systemu oświaty w Belgii i Dolnej Saksonii, daje mi możliwość wysunięcia tezy o konieczności dokonania kolejnej reformy polskiego systemu oświaty. Nie zgadzam się, że należy koniecznie zlikwidować gimnazja. Byłby to krok nierozważny i nierozsądny. Uważam raczej za konieczne dokonanie reformy samych gimnazjów. Mogły by funkcjonować różne gimnazja. Jedne łączące klasy ogólnokształcące i przysposabiające do pracy oraz oddzielne, w zależności od możliwości i potrzeb. Fundusze na tworzenie pracowni i warsztatów w obecnie funkcjonujących szkołach można by pozyskać z Unii Europejskiej.
Odrzucam też całkowicie ewentualne zarzuty o stosowanie tzw. segregacji. Byłaby to, jak i dzisiaj, pomoc dla tych , którzy z różnych przyczyn jej wymagają. Byłoby to również szansa zdobycia w przyszłości odpowiednich kwalifikacji.
Oczywiście, jestem również zwolennikiem tworzenia odpowiednich ścieżek, które umożliwiłyby, w wydłużonym czasie, zdobycia wykształcenia na poziomie maturalnym, absolwentom gimnazjów przysposabiających do pracy.
 
Jan Jóśków – dyrektor Gimnazjum nr 1 w Wąbrzeźnie