A A A

Po ogłoszeniu decyzji premiera o przejściu wszystkich szkół na pracę w tzw. zdalnym trybie za wyjątkiem klas I – III szkół podstawowych, rozmawiam z nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej i członkiem NSZZ „Solidarność” kol. Joanną Maruszyj.

MĆ: Jak ocenia Pani dzisiejszą decyzję rządu o pozostawieniu nauki w młodszych klasach w trybie stacjonarnym?

JM: Jestem wychowawcą klasy pierwszej i z tej perspektywy uważam taką decyzję za słuszną. Nie ma możliwości, aby dzieci uczyły się naprawdę efektywnie w domu. Rodzice nie są przygotowani, by samodzielnie uczyć swoje dzieci, nie możemy od nich wymagać przejmowania czynności, jakie wykonujemy z uczniami w szkole. Większość moich wychowanków nie może łączyć się ze mną za pośrednictwem internetu. W przypadku dzieci w wieku 7 – 10 lat długotrwała praca przy komputerze, bez stałego nadzoru opiekuna, jest dla nich szkodliwa. Obecnie wprowadzam litery, muszę więc przytrzymać dziecku rękę z ołówkiem i wolno, razem z nim kreślić kolejne znaki. Ze względu na pandemię, nie wszyscy pierwszoklasiści są dobrze przygotowani do nauki w szkole. Stosuję indywidualne podejście i dostosowuję odpowiednie środki do każdego ucznia. Przez internet nie miałabym takiej możliwości.

MĆ: Od marca do czerwca uczyła Pani stosując metody i techniki kształcenia na odległość. Na ile efektywna była Pani praca?

JM: Pracowałam używając własnego sprzętu komputerowego, stosowałam różne komunikatory, aplikacje i pocztę elektroniczną, aby łączyć się z uczniami klasy III i ich rodzicami. Dziennie 10, czasem 12 godzin zajmowało mi przygotowywanie materiałów, odbieranie wiadomości, sprawdzanie działalności uczniowskiej, przesyłanie zwrotnej informacji na jej temat. Mimo wielkiego zaangażowania, poświęcenia i wysiłku, praca ta nie była wystarczająco efektywna. Nie wszystkie dzieci zdobyły wiedzę i umiejętności na właściwym, oczekiwanym przeze mnie poziomie. Ze względu na pracę rodziców, problemy rodzinne lub techniczne, dzieci nie mogły pracować systematycznie. Nie byłam w stanie dokonywać na bieżąco korekty tak, jak w szkolnej sali. Oceniam, że wielu uczniów zakończyło ubiegły rok szkolny z zaległościami. Dodam, że odbiór społeczny pracy nauczycieli w tym czasie był negatywny. Większość ludzi uważała, że nasze działanie sprowadzało się do zadawania partii materiału, którą należy opanować. Tak nie było, ale o tym mogli się przekonać tylko rodzice uczących się dzieci i nasze rodziny.

MĆ: Jak dzieci poradziły sobie bez codziennego kontaktu ze sobą?

JM: Dzieci bardzo dobrze funkcjonują w grupie, poznają się, uczą się wspólnego działania. Gdy nie widzą się dłużej tak, jak wiosną, zaczynają tęsknić za kolegami i nauczycielami. Zamknięte w domach, źle funkcjonują. Potrzebują kontaktu ze środowiskiem, rozmowy z nauczycielem, pedagogiem, psychologiem. Nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważne są dla nich kontakty społeczne.

MĆ: Czy udaje się Pani stosować ministerialne zalecenia bezpieczeństwa?

JM: Nad każdym dzieckiem muszę się wielokrotnie pochylić, więc nie jestem w stanie zachować dystansu społecznego. Przy stałym operowaniu głosem, stosowane przez nauczycieli maseczki lub przyłbice, stanowią duże utrudnienie. W klasie mam słabo słyszącego ucznia, muszę do niego podchodzić i pomagać mu w zrozumieniu moich poleceń. Dbam o wietrzenie pomieszczeń i mycie rąk przez uczniów po każdej lekcji. Na płyn dezynfekujący niektórzy uczniowie są uczuleni.

MĆ: Czuje się Pani zagrożona w swojej pracy?

JM: Zdaję sobie sprawę z tego, że dzieci mogą być nosicielami wirusa, więc mam pewne obawy. Jako grupa zawodowa jesteśmy szczególnie narażeni na kontakt z chorobą. Nie jest jednak możliwe, aby wszyscy pracujący ludzie pozostali w domu. Dla dzieci byłoby to bardzo złe.

Przygotowała Monika Ćwiklińska,

rzecznik prasowy KSOiW NSZZ „Solidarność”

Attachments:
Download this file (Prometheus 25.pdf)Prometheus 25.pdf[ ]949 kB

Oferta specjalna

10% zniżki (niezależnie od innych promocji)

Strona wykorzystuje pliki cookies: niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Jeśli nie wyłączysz w ustawieniach przeglądarki obsługi plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Treść zamieszczonych aktów prawnych nie stanowi źródła prawa, lecz jest tylko ich zapisem elektronicznym. Z uwagi na niedoskonałość zabezpieczeń chroniących dane zapisane w formie elektronicznej, a także możliwość błędnego wprowadzenia danych, administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tu aktów prawnych.