Redakcja Gazeta nr 226 (pdf) Archiwum Gazety

Redakcja "Gazety Solidarnej" serdecznie zaprasza
Jeśli nie są Ci obojętne sprawy zakładu, miasta, regionu - redaguj "Solidarną" razem z nami. Napisz lub zadzwoń do nas.

 

W każdy poniedziałek, środę i piątek w godz. 13.00-17.00 dziennikarze "Gazety Solidarnej" dyżurują w siedzibie Regionu Częstochowskiego NSZZ "Solidarność" (ul. Łódzka 8/12, tel. 0..34 360-55-70, 0..34 360-55-77). W pozostałych terminach prosimy się kontaktować za pośrednictwem sekretariatu

Regionu (telefony jak wyżej)

Gazeta Solidarna nr 226- kwiecień 2008 r.

W Hucie Częstochowa "Solidarność" negocjuje podwyżki
Rozpoczęły się negocjacje związków zawodowych, w tym NSZZ "Solidarność", z pracodawcą w sprawie podwyżek wynagrodzeń w ISD Huta Częstochowa. Finał rozmów jest spodziewany w połowie maja.
Negocjacje podwyżek mają już swoją krótką historię. - O podwyżkach zaczęliśmy rozmawiać jeszcze w lutym. Ale te rozmowy okazały się bezpłodne. Skierowaliśmy więc, wraz z innymi związkami zawodowymi, pismo do pracodawcy, że rozmowy nic nie dają - powiedział "Gazecie Solidarnej" Marek Lisowski, przewodniczący hutniczej "Solidarności" - Zarząd firmy poczuł się tym listem jakby urażony. By więc niepotrzebnie nie zaogniać sytuacji, zgodziliśmy się uznać list za niebyły i usiąść ponownie do stołu. Tymczasem 1 kwietnia otrzymaliśmy zarządzenie pracodawcy mówiące o podwyżkach, ale tylko takich, które wynikają z pakietu gwarancji pracowniczych i inflacji.
Dlatego związkowcy zdecydowali o ogłoszeniu sporu zbiorowego, ale po szybkiej reakcji pracodawcy, postanowili wycofać się z wszczynania tej procedury. Zaplanowano, że rozmowy potrwają do 16 maja, a wynegocjowane podwyżki wejdą w życie najpóźniej 1 lipca. Oprócz uzyskania podwyżek pensji związkowcy z "Solidarności" chcą uzyskać również udział w zyskach Huty. - Byłoby to coś na kształt trzynastej pensji - dodaje Marek Lisowski.

W Blachowni też chcą uzp
W ubiegłym tygodniu przewodniczący Zarządu Regionu Mirosław Kowalik i sekretarz ZR Robert Gonera - na zaproszenie pracowników szpitala im. Rudolfa Weigla w Blachowni - uczestniczyli w spotkaniu poświęconym planom przekształceń placówki.
Starostwo Powiatowe, do którego należy szpital w Blachowni, rozpatruje, jak powiedziała "Gazecie Solidarnej" Grażyna Krawczyk, przewodnicząca szpitalnej organizacji związkowej NSZZ "Solidarność", trzy rozwiązania co do przyszłości szpitala: restrukturyzacja liczby i samych oddziałów przy pozostawieniu dotychczasowej formy własności, oddanie szpitala tzw. spółce pracowniczej (w której udział mieliby pracownicy placówki) oraz sprzedaż szpitala inwestorowi zewnętrznemu. Spotkanie miało dać odpowiedź, które z rozwiązań jest najlepsze dla zabezpieczenia interesów pracowniczych. Na tak sformułowane pytanie przewodniczący dał jednak odpowiedź: - Forma własności pozostaje kwestią drugorzędną. Niezależnie od tego, kim jest właściciel, jedynym pewnym sposobem zabezpieczenia interesów pracowników pozostaje wynegocjowanie dobrego układu zbiorowego pracy (uzp) i, w przypadku przekształceń własnościowych, pakiet gwarancji pracowniczych. Przewodniczący sceptycznie odniósł się do idei spółki pracowniczej: - Przerabiamy to w Częstochowie w przypadku sprywatyzowanych już przychodni lekarskich. Nie ma co mamić się spodziewanymi zyskami, bo generalnie służba zdrowia, szczególnie szpitalnictwo, nie jest póki co dochodową dziedziną. A możliwe zyski, jeśli będą, pójdą zapewne na konieczne inwestycje.
Szpital w Blachowni nie jest duży, zatrudnia 270-280 osób. Podobnie jak wiele innych lecznic, jest zadłużony. Związkowcy z "Solidarności" zwrócili się już do pracodawcy o rozpoczęcie negocjacji układu zbiorowego.

Pozostałe artykuły w Gazecie - zapraszamy do lektury