Solidarność Podbeskidzie Pogrzeb ks. Franciszka Janczego

Pogrzeb ks. Franciszka Janczego

W poniedziałek,3 lipca, w kościele Matki Bożej Bolesnej w Jawiszowicach-os. Brzeszcze odbył się pogrzeb ks. kanonika Franciszka Janczego – zmarłego tragicznie w wieku 74 lat na skutek pożaru, który wybuchł 27 czerwca w mieszkaniu kapłana w Domu Księży Emerytów w Bielsku-Białej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel. Wzięło w nich udział ponad stu kapłanów z diecezji bielsko-żywieckiej i archidiecezji krakowskiej oraz dwóch biskupów emerytów – Tadeusz Pieronek i Janusz Zimniak. Wśród uczestników żałobnych uroczystości była premier Beata Szydło, która przez wiele lat była burmistrzem Brzeszcz i znała zmarłego kapłana osobiście, a także wiceminister rodziny Stanisław Szwed. Nie zabrakło też reprezentacji „Solidarności” na czele z przewodniczącym Regionu Podbeskidzie Markiem Boguszem i jego zastępcą Stanisławem Sołtysikiem, a także przedstawicieli stowarzyszenia Podbeskidzie Wspólna Pamięć oraz dawnych działaczy Biskupiego Komitetu Pomocy Uwięzionym i Internowanym w Bielsku-Białej, z którym ks. Janczy współpracował w stanie wojennym. Przy trumnie kapłana stanęły poczty sztandarowe – m.in. „Solidarności” Regionu Podbeskidzie, Fiata Auto Poland i KWK Brzeszcze. Nie zabrakło też flisaków z rodzinnych Sromowców Wyżnych w strojach ludowych.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W pogrzebowym kazaniu biskup Tadeusz Pieronek, przyjaciel zmarłego kapłana, powiedział, że ks. Janczy był postacią nietuzinkową. Jego zdaniem, przejawiało się to w osobistej odwadze, z jaką walczył o wyznawane wartości. Biskup przypomniał, że zmarły kapłan w najtrudniejszych momentach powojennej historii Polski angażował się w działalność społeczną.

„W różnych formach protestował przeciwko władzy i naruszaniu praw człowieka” – zauważył i podkreślił, że w latach stanu wojennego kapłan, który potem został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, niósł duchową i materialną pomoc osobom uwięzionym oraz ich rodzinom, utrzymując stały kontakt z podziemnymi strukturami „Solidarności”.

„Był osobą pogodną, z subtelnym poczuciem humoru, lubiącą ludzi” – wspominał nieżyjącego kapłana biskup. „Z wiarą w Boga szedł przez życie, czemu dawał wyraz prywatnie, ale także postawą wobec spraw publicznych w czasach zniewolenia, w trudach swej pracy duszpasterskiej” – dodał.

Długoletniego proboszcza pożegnał przedstawiciel parafii, a także  wicedziekan dekanatu jawiszowickiego ks. Lech Kalinowski. Słowo nad trumną wygłosił ks. Jacek Pierwoła, który odczytał fragment testamentu swojego wujka. W ostatniej woli ks. Janczy podziękował Bogu za dar życia, powołania kapłańskiego, za spotkanych parafian; podkreślił, jak wielki wpływ na jego kapłaństwo miał Karol Wojtyła. „Dla naszego pokolenia był on prawdziwym ideałem, za którym poszlibyśmy nawet w ogień” – zapewnił, dziękując za udział w pogrzebie w imieniu rodziny zmarłego.

„Napisałeś wujku w testamencie, że jesteś pełen ufności, iż znajdziesz się w gronie zbawionych. I my wierzymy, że tam się znajdziesz. Ufamy, że spotkamy się tam razem z tobą” – dodał ks. Pierwoła, wikariusz parafii Matki Bożej Dobrej Rady w Krakowie -Prokocimiu.

Trumna z ciałem kapłana spoczęła – zgodnie z jego wolą – przy jawiszowickiej świątyni. /kai, ak/