Solidarność Podbeskidzie Biskup Roman Pindel do związkowców:
– Wydobywajcie z siebie to, co najlepsze!

Biskup Roman Pindel do związkowców:
– Wydobywajcie z siebie to, co najlepsze!

Podczas spotkania opłatkowego, które odbyło się 21 grudnia w siedzibie Zarządu Regionu Podbeskidzie NSZZ “Solidarność”, ordynariusz bielsko-żywiecki  biskup Roman Pindel życzył związkowcom wytrwałości, a nawet heroizmu w działaniu i zaangażowaniu.

– To nasze doroczne spotkanie opłatkowe jest tym razem niezwykłe, bo pierwszy raz gościmy w naszym gronie nowego ordynariusza, biskupa Romana Pindla. Mieliśmy okazję kilka razy się spotykać, ale były to rozmowy bieżące, robocze, a dziś jest wreszcie okazja do odświętnego spotkania – podkreślił Marek Bogusz, przewodniczący podbeskidzkiej „Solidarności”, witając ordynariusza diecezji, a także innych gości: duszpasterza ludzi pracy ks. prałata Zbigniewa Powadę, biskupiego sekretarza ks. Piotra Górę, senatora Andrzeja Kamińskiego i byłego przewodniczącego Zarządu Regionu Henryka Keniga.

Biskup Roman Pindel nawiązał w swych życzeniach do analizy greckiego pojęcia „kairos” odwołującego się do przeżywania momentów w dziejach jako przełomowych i ważnych, wypełnionych niezwykłym znaczeniem i sensem. Zwrócił uwagę, że w  tych ważnych momentach życiowych następuje duża polaryzacja postaw. – Z jednej strony ludzie decydują się na heroiczne gesty i potrafią się zorganizować wokół dobra, z drugiej strony umacniają się siły przeciwne – dodał.

– Życzę, byście ciągle przeżywali taki czas ‘kairos’- czas niezwykły, w którym trzeba coś zrobić, czegoś dokonać i wydobyć z siebie to, co najlepsze, a nawet sięgnąć po heroiczność w swoim życiu, postawach i zaangażowaniu – zaznaczył biskup podkreślając jednocześnie potrzebę powrotu do początków ruchu solidarnościowego, by przypomnieć sobie o jego najbardziej wzniosłych założeniach.

Podczas spotkania opłatkowego swą refleksją podzielił się wieloletni kapelan podbeskidzkiej „Solidarności” ks. prałat Zbigniew Powada. Duchowny zachęcił, by ludzie „Solidarności” stale weryfikowali siebie i odnajdywali siły do wypełnienia zadań wynikających z perspektywy związku i całego ruchu. – Życzę wam, abyście się nigdy nie zrażali, abyście się nie załamali, nawet kiedy będzie trzeba doświadczyć ucieczek, tego lęku, który może wynikać ze strachu przed groźbami Heroda – powiedział zasłużony kapelan ruchu. (ak/kai)