2015 Luty

Archiwum: Luty 2015

Nowy numer “Solidarności Podbeskidzia”

Już od czwartku, 26 lutego, w tygodniku “Kronika Beskidzka” znajdziemy najnowszy numer “Solidarności Podbeskidzia”, a w nim teksty m. in. o akcji protestacyjnej “Solidarności”, o pogotowiu strajkowym w spółkach Fiata, o związkowcach z żywieckiej spółki Hutchinson 2, o osobach uhonorowanych tytułami “Zasłużony dla podbeskidzkiej Solidarności”. Jest też całostronicowy plakat z naszymi postulatami – doskonały do wywieszenia na związkowej tablicy. Zapraszamy do lektury!

Zrzut ekranu 2015-09-20 o 15.36.03

 

INFORMACJA

Zapraszam członków Komisji Zakładowych zrzeszonych w O/Skoczów na zebranie, które odbędzie się w dniu 26. 02 .2015 r. o godz. 16.00 w siedzibie Oddziału w Skoczowie przy ul. Bielskiej 18.

PROGRAM
1. Sprawozdanie z prac parlamentu – Poseł Stanisław Szwed
2. Informacje z prac Zarządu Regionu
3. Sytuacja w zakładach pracy
4. Żołnierze Wyklęci – obchody w Skoczowie
5. Sprawy różne

Serdecznie zapraszam

Przewodniczący O/Skoczów
Czesław Chrapek

Nadchodzą młodzi… ZWIĄZKOWCY W HUTCHINSONIE 2

Jeszcze niedawno na czele wielu komisji zakładowych “Solidarności” stali ludzie, którzy należeli do tego związku zawodowego od 1980 roku, czasem nawet już wówczas byli w jego władzach. Teraz tacy działacze są już rzadkością. Nadchodzą młodzi związkowcy, często nawet nie pamiętający Sierpnia’80. Zwykle oczywisty brak doświadczenia z powodzeniem nadrabiają zapałem, energią i nowymi pomysłami. To oni w następnych latach będą kształtować “Solidarność” i wytyczać kierunki jej działania. Warto ich poznać… Do takich młodych działaczy zalicza się Krzysztof Gaj, współzałożyciel i przewodniczący “Solidarności” w żywieckiej żywieckiej spółce Hutchinson 2. Sierpnia 1980 roku nie ma szans pamiętać, bo urodził się… cztery lata później. Z “Solidarnością” zetknął się, gdy podjął pierwszą pracę w spółce Cabind Polska w Żywcu i zapisał się do tego związku zawodowego. Od czterech lat pracuje jako operator autoklawu w żywieckiej spółce Hutchinson 2. Gdy rozpoczynał tam pracę, to “Solidarności” w tym zakładzie nie było. Teraz to się zmieniło, a Krzysztof może mieć satysfakcję, że ma w tym swój spory udział.

Zacznijmy od przedstawienia spółki, korzystając z oficjalnej jej strony internetowej. Czytamy tam między innymi: “Fabryka Hutchinson Poland Zakład Żywiec 2 zajmuje się produkcją przewodów niskociśnieniowych oraz układów chłodzenia, wentylacji i ogrzewania silników dla branży motoryzacyjnej. Hutchinson Poland Zakład Żywiec 2 powstał w 2000 roku i jest stosunkowo młodą i ciągle rozwijającą się firmą. Obecnie zatrudniamy ponad 1000 Pracowników i stale tworzymy nowe miejsca pracy /…/. Staramy się, przy udziale i wysiłku wszystkich Pracowników zapewnić naszym klientom produkty najwyższej jakości i w odpowiednim czasie”. Choć w tej krótkiej wizytówce słowo “Pracownicy” za każdym razem pisane jest z dużej litery, co może świadczyć o szacunku dla załogi, to w rzeczywistości różnie z tym bywało. – Mieliśmy sygnały, że ludzie narzekają na kiepskie płace, na pojawiające się co raz spięcia w kontaktach z niektórymi kierownikami. Było dla nas oczywiste, że radą na te problemy są autentyczne związki zawodowe – wspomina szef żywieckiego oddziału “Solidarności” i wiceprzewodniczący Zarządu Regionu Andrzej Madyda. Sam kilkakrotnie uczestniczył w rozdawaniu przed tym zakładem ulotek, zachęcających do założenia “Solidarności”. Wydawało się, że bez skutku…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Krzysztof Gaj pamięta jednak tamte akcje ulotowe. Już wówczas w gronie kolegów rozmawiali o problemach, z którymi stykają się w pracy, o tym, że przydałaby się autentyczna reprezentacja załogi, która mogłaby – jak równy z równym – negocjować z pracodawcą podwyżki płac czy zmiany w organizacji pracy. Nigdy jednak nie myślał, że to on będzie zakładał “Solidarność”. Liczył, że znajdą się inni… Stało się jednak inaczej, bo nie było zbyt wielu chętnych do zorganizowania zakładowej “Solidarności”. Podjął się tego wraz z małą grupką pracowników. – Ktoś musiał tym wszystkim kierować, więc zgodziłem się – wspomina Krzysztof Gaj. Pierwsze działania były podejmowane niemal w pełnej konspiracji. Zadzwonił najpierw do biura żywieckiej “Solidarności”, a następnie do Zarządu Regionu Podbeskidzie. Zdobył podstawowe informacje, jak zakładać związek, a wraz z nimi zestaw dokumentów i formularzy. To był maj ubiegłego roku. Było ich wówczas osiemnastu. Informację o powstaniu Komisji Zakładowej przekazali do dyrekcji dopiero po miesiącu, gdy było ich już blisko pół setki. – Wcześniej nie pchaliśmy się, bo mieliśmy obawy, jak kierownictwo zareaguje – tłumaczy Krzysztof. Pismo do dyrekcji zanieśli w piątek, trzynastego czerwca. Chyba nie był to jednak pechowy dzień dla załogi tej spółki.

Dość szybko związkowcy musieli przejść swój chrzest bojowy – negocjacje płacowe. Dotychczas podwyżki miały charakter więcej niż symboliczny, nie równoważyły nawet inflacji. Zakładowa “Solidarność”, której przewodniczącym został wybrany Krzysztof Gaj, wysunęła żądanie podwyżek dla wszystkich zatrudnionych, a także postulaty rozszerzenia dodatków stażowych i nagród jubileuszowych. Pierwsze rozmowy nie przyniosły żadnych rezultatów. Rozpoczął się spór zbiorowy. Po kilku turach negocjacji udało się doprowadzić do podpisania porozumienia. – To był kompromis, który na pewno wielu pracowników nie zadowolił, ale jedno jest pewne: takich podwyżek, jakie wywalczyliśmy, nigdy dotąd w naszej spółce nie było – relacjonuje Krzysztof Gaj. Andrzej Madyda, który z zewnątrz obserwował negocjacje w Hutchinsonie 2, jest pełen uznania dla młodej Komisji Zakładowej. – Negocjacje płacowe zawsze są najbardziej trudnym wyzwaniem dla związkowców, nawet tych z wieloletnim stażem i doświadczeniem. Uważam, że w tej spółce udało się wywalczyć wszystko, co było w tej chwili możliwe. Załoga ma podwyżki, a związkowcy zdobyli pierwsze doświadczenia, które z pewnością będą procentować w przyszłości, przy kolejnych rozmowach – podkreśla wiceprzewodniczący Zarządu Regionu.

W ostatnim czasie “Solidarność” spółki Hutchinson 2 negocjowała z dyrekcją bardziej korzystny dla załogi miesięczny okres rozliczeniowy oraz wprowadzenie planów urlopów, których dotąd w spółce nie było. – Mamy nadzieję, że te zmiany w marcu wejdą w życie. Powoli docieramy się w naszych kontaktach, uczymy się współpracy i są tego efekty. Ludzie to chyba widzą, bo przybywa nam członków – mówi Krzysztof Gaj. W tej chwili do zakładowej “Solidarności” należy ponad 130 osób. Przewodniczący podkreśla, że nie siedzi za biurkiem i nie czeka biernie na kolejnych chętnych. – Pracuję na hali, więc mam codzienny kontakt z innymi. Trzeba chodzić do ludzi, rozmawiać, przekonywać. To żmudna, ale chyba jedyna droga, by było nas więcej. A bardziej liczna “Solidarność” to także nasza lepsza pozycja przy następnych negocjacjach – kończy Krzysztof Gaj.

Gorąco przedwiośnie

– Ten rząd zbiera owoce siedmiu lat zaniechania. Nie chcieli rozmów przy stole, więc teraz mamy coraz więcej przypadków gwałtownych strajków i “dialogu” na ulicy. Tylko do czego to doprowadzi? – mówi przewodniczący podbeskidzkiej “Solidarności” MAREK BOGUSZ w wywiadzie, który w czwartek, 19 lutego ukazał się w “Kronice Beskidzkiej”, a następnego dnia w “Głosie Ziemi Cieszyńskiej”. Jego pełna treść dostępna jest tutaj

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ruszyła akcja informacyjna “Solidarności”

W związku z trwającym ogólnopolskim pogotowiem strajkowym, ogłoszonym przez “Solidarność”, Forum Związków Zawodowych i OPZZ, nasz związek rozpoczął szeroką akcję informacyjną. – Chcemy poinformować jak największą część społeczeństwa o naszych postulatach. Wierzymy, że docierając do ludzi z podstawowymi informacjami, dotyczącymi naszych żądań, zyskamy ich poparcie podczas czekających nas akcji protestacyjnych – mówi przewodniczący podbeskidzkiej “Solidarności”, Marek Bogusz.
Na Podbeskidziu od czwartku, 19 lutego, rozprowadzane są na ulicach i w zakładach pracy ulotki, informujące o przyczynach protestu. Postulaty związkowe znalazły się także na plakatach oraz – jako ogłoszenie – w regionalnych tygodnikach. Akcja informacyjna będzie kontynuowana…

Poprzyjmy kandydaturę dra Andrzeja Dudy

Zarząd Regionu Podbeskidzie NSZZ “Solidarność” apeluje do wszystkich członków i sympatyków naszego związku o aktywne wsparcie dr. Andrzeja Dudy – kandydata Prawa i Sprawiedliwości na urząd Prezydenta RP – nie tylko poprzez oddanie na niego głosu w majowych wyborach prezydenckich, ale też poprzez pomoc w akcji zbierania podpisów pod tą kandydaturą oraz włączenie się w jego kampanię wyborczą.

Dla “Solidarności” nie jest obojętne, kto przez najbliższe pięć lat będzie pełnił funkcję głowy państwa. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej posiada znaczące prerogatywy – między innymi inicjatywę ustawodawczą, możliwość wetowania ustaw czy kierowania ich do Trybunału Konstytucyjnego.

Andrzej Duda jako jedyny kandydat prezentuje program wyborczy najbliższy programowi NSZZ “Solidarność”. Szczególnie ważna dla świata pracy jest zapowiedź przywrócenia wieku emerytalnego na poprzednich zasadach. Jest to w ostatnich latach najważniejszy postulat “Solidarności” poparty podpisami ponad dwóch milionów obywateli!

Jesteśmy przekonani, że wybór Andrzeja Dudy na Prezydenta RP i realizowanie jego programu wyborczego stanie się początkiem przebudowy Polski na państwo przyjazne wszystkim obywatelom.

/Stanowisko Zarządu Regionu Podbeskidzie NSZZ “Solidarność” z 13 lutego 2015 roku w sprawie poparcia dla dra Andrzeja Dudy, kandydata w wyborach prezydenckich/

Pogotowie strajkowe

Wyniki głosowania przeprowadzonego w Fiat Auto Poland, Sistema oraz bielskim Magneti Marelli są jednoznaczne – grubo ponad 90 proc. głosujących opowiedziało się za przeprowadzeniem akcji strajkowej, jeśli zarządy spółek nie spełnią żądań płacowych zgłoszonych w trybie sporu zbiorowego. Dlatego też międzyzakładowa NSZZ Solidarność FAP ogłosiła w tych spółkach pogotowie strajkowe.

pogotowie strajkowe solidarnośćW głosowaniu w Fiat Auto Poland wzięło udział 1.766 pracowników, czyli frekwencja wyniosła blisko 53 proc. Za przeprowadzeniem akcji strajkowej opowiedziało się 94,9 proc. głosujących. Jeszcze więcej zwolenników przystąpienia – w razie niespełnienia żądań płacowych – do strajku było w Sistema Poland, gdzie “tak” odpowiedziało 97 proc. z 339 głosujących. Frekwencja w tej spółce wyniosła 56,1 proc. Najwyższy odsetek głosujących – 64,5 proc. załogi – był natomiast w bielskim Magneti Marelli. Za przeprowadzeniem akcji strajkowej opowiedziało się tam 93,1 proc. pracowników biorących udział w głosowaniu. We wszystkich tych spółkach trwało ono od 26 stycznia do 6 lutego 2015.

– Pogotowie strajkowe oznacza, że od dzisiaj rozpoczynamy przygotowania do czynnej akcji strajkowej. Decyzja pracowników jest jednoznaczna. Mają już dosyć tego, że zarząd unika jakichkolwiek poważnych negocjacji na temat podwyżek płac. Strajk to ostateczność, dlatego cały czas jesteśmy gotowi do rozmów. Muszą to być rozmowy o konkretach – podkreśla Wanda Stróżyk, przewodnicząca międzyzakładowej Solidarności FAP.

Równocześnie z ogłoszeniem pogotowia strajkowego NSZZ Solidarność wystąpiła do zarządów wszystkich spółek o natychmiastowe rozpoczęcie rokowań mających na celu rozwiązanie w drodze porozumienia płacowych sporów zbiorowych, trwających od połowy ubiegłego roku. Wezwanie do rozpoczęcia rokowań dotyczy również tyskiego Denso, gdzie w głosowaniu wzięła udział mniej niż połowa zatrudnionych., a tym samym jego wyniki nie są wiążące. Należy jednak podkreślić, że również w tej spółce zdecydowana większość głosujących (68,9 proc.) opowiedziała się za przeprowadzeniem akcji strajkowej.

– Pracodawca w Denso po rozpoczęciu głosowania dał sporej części pracowników podwyżki indywidualne i zaczął zamieniać umowy czasowe na umowy na czas nieokreślony. Samo głosowanie wystarczyło, żeby zaczął się tam normalny dialog z załogą – mówi Wanda Stróżyk. – Liczymy, że w przyszłości ten dialog będzie kontynuowany, bez konieczności sięgania po takie instrumenty, jak referendum strajkowe.

Podwyżek płac zarówno w Fiat Auto Poland, jak i spółkach kooperujących nie było od czterech lat, choć jednocześnie stale rosło obciążenie pracowników zadaniami. Zarząd spółki konsekwentnie unika rozmów na temat wzrostu wynagrodzeń i nie uznawał żądań zgłoszonych w ramach sporu zbiorowego. Takie postępowanie pracodawcy to nic innego jak ignorowanie pracowników, którzy wypracowują stale rosnące zyski. Tylko za lata 2011-13 zyski FAP wyniosły prawie pół miliarda złotych.

– Zyski spółki rosną, a pensje pracowników są takie, jak w 2011. Uważamy, że firma powinna podzielić się zyskami z pracownikami – podkreśla Wanda Stróżyk. – Władze koncernu co chwilę podkreślają, że jesteśmy najlepszym zakładem w Europie, a jednak wciąż zarabiamy kilkakrotnie mniej od pracowników Fiata we Włoszech.

NSZZ Solidarność zawsze walczy o godne warunki pracy oraz sprawiedliwą płacę i właśnie dlatego w styczniu 2015 w Fiat Auto Poland złożono kolejne żądania w trybie sporu zbiorowego. Kwota miesięcznej podwyżki wynagrodzeń została podniesiona do 500 zł. Równocześnie domagamy się m.in. zaprzestania wymagania od pracowników obowiązku zgłaszania tzw. sugestii (dawniej nazywanych wnioskami racjonalizatorskim), który to wymóg sądy pracy w swoich wyrokach wielokrotnie uznawały za bezpodstawny oraz wprowadzenia wymaganych prawem uregulowań związanych z przeciwdziałaniem przypadkom mobbingu i dyskryminacji.
(rd)

Źródło: http://www.solidarnoscfiat.pl/pogotowie-strajkowe.html

  • 1
  • 2