Nie ma wolności, bez solidarności...

POWROT

WŁADZE

REGULAMIN

PROGRAM

DOKUMENTY

ARCHIWA

LIDERZY

KONTAKT

SEKRETARIAT HANDEL

UBEZPIECZENIA

 

>>>cd...     

RAPORT O BANKOWOŚCI W POLSCE

Od początku przemian ustrojowych, trwa głęboka restrukturyzacja w polskiej bankowości. Rozumiemy konieczność modernizacji i racjonalizacji pracy. Będąc  reprezentantem strony społecznej jesteśmy gotowi dyskutować z poglądami pracodawców na temat konieczności zmian strukturalnych w branży, a nawet, o konieczności ograniczenia przerostów zatrudnienia. Jednak my, związkowy, nigdy nie zgodzimy się, aby zwolnienia były traktowane jako norma, cudowne panaceum na wszelkie bolączki branży, jedyne lekarstwo na uzdrowienie sytuacji.    
    Szczególnie trudno przychodzi nam, związkowcom, pogodzić się z faktem, iż w tym roku, co półtorej godziny, któryś z naszych kolegów bankowców tracił pracę. A to jeszcze nie koniec...

Stanowisko SKB NSZZ "Solidarność" w sprawie zwolnień  w bankach przedstawione podczas konferencji w Warszawie w dniach 05-06.2002.

Według danych Sekcji Krajowej Bankowców NSZZ „Solidarność” w jednym tylko 2002 r. pracę w branży straciło ok. 14 tysięcy osób. O ile nie zmieni się strategia restrukturyzacji to, z grona 160 tysięcy osób, które jeszcze pracują w bankowości, będzie musiało odejść, kolejne 25 tysięcy, czyli ok. 15% zatrudnionych. 

Zwalniały -zarówno rynkowe giganty jak np.: BGŻ, Kredyt Bank, BZ WBK, BRE jak i małe banki spółdzielcze. Do tej pory, za główną przyczynę redukcji etatów, podawano konsolidacje i przejęcia. Nowych inwestorzy zdaje się nie obowiązują już żadne hamulce np.: Włosi z Unicredito -obecnego właściciela pakietu większościowego Pekao S.A.-przez ostatnie trzy lata zredukowali prawie 7 tysięcy stanowisk pracy. Z kolei w Citibank po przejęciu Banku Handlowego, zmniejszono zatrudnienie o ponad 1000 tysiąc osób.

Oczywiście dla pracodawców wystarczającym uzasadnieniem redukcji, jest ciągle pogarszająca się sytuacja branży bankowej. Spadają ich zyski. W pierwszym kwartale –banki, w sumie- zarobiły 1,4 mld zł, w drugim kwartale ok. 900 mln zł, a w trzecim najgorszym ok. 400 mln zł. Zysk netto banków w porównaniu z ubiegłym rokiem obniżył się o ok. 25%. Jednak trzeba to wyraźnie podkreślić, dalej mówimy o zyskach, a nie stratach! O zyskach osiąganych dzięki pracy i zaangażowaniu naszych kolegów.

Należy również podkreślić, że niektóre banki straciły sporo pieniędzy na ryzykownych operacjach kapitałowych, ale za te decyzje bezpośrednią odpowiedzialność ponosi managemant firm, nie zaś jego szeregowi pracownicy. Jednak pracownicy techniczni, ochrona, księgowe i kasjerki jako pierwsi, padają ofiarą chaotycznych programów ratunkowych.

W opinii naszych kolegów związkowców -jednocześnie fachowców z branży- istnieją poważne przesłanki na zastosowanie mniej bolesnych metody restrukturyzacji bankowości. Proszę pamiętać, że w naszym kraju na każdy oddział bankowy przypada ponad siedem tysięcy klientów, dla porównania w Unii średnia wynosi ok. dwa tysiące klientów na oddział. Ta niesłychana dysproporcja, oznacza jednocześnie szansę rozwoju sieci małych oddziałów bankowych, nastawionych na obsługę klienta indywidualnego. Tym bardziej dziwią pochopne -w naszym przekonaniu- decyzje zarządów banków idące jedynie w kierunku redukcji etatów. Miast inwestycji, rozwoju: produktów i poszerzenia zakresu usług, zamyka się punkty i oddziały mogące stanowić źródło dochodu firmy.

W związku z powyższym NSZZ „S”, będzie dążyć do zmiany koncepcji sanacyjnych branży. W tym celu skorzystamy ze wszelkich dostępnych prawem form nacisku. Liczymy na konstruktywny „Dialog Społeczny”, jednak będziemy też korzystać z naszych doświadczeń wyniesionych z historycznych dokonań „Solidarności”; w walce o godność i podmiotowość pracowniczą. Prowadząc przez wiele lat walkę z totalitarnym systemem osiągnęliśmy ten stopień wiedzy, autorefleksji i samodyscypliny, że teraz możemy bez kompleksów podjąć rokowania z każdym partnerem -o ile zaakceptuje naszą podmiotowość i prawo do wyrażania własnych poglądów.

Skorzystamy też chętnie z doświadczeń -naszych zagranicznych kolegów- w dziedzinie rozwiązywania sporów zbiorowych przedstawionych nam w trakcie warsztatów i seminariów w Polsce, Austrii i Niemczech. Korzystając z waszych doświadczeń w sposobie i technice prowadzenia „Dialogu społecznego”, w pluralistycznym systemie demokratycznym, będziemy próbowali aktywnie wpływać na naszych pracodawców, aby możliwie szybko zniwelować widoczne różnice socjalne. Celem naszej walki, będzie, upowszechnienia się w „naszej” części Europy, „waszych” standardów socjalnych.
    Osobiste spotkania z przedstawicielami zagranicznych związków branży bankowej, pozwoliły nam, porównać u źródeł „problemy banków w okresie przełomu”. Przedstawiane fakty utwierdziły nas w przekonania o istnieniu wspólnych bolączek, przed jakimi stoją obecnie wszystkie organizacje związkowe. Do podstawowych –wspólnych- problemów branży zaliczamy:

  • Zagrożenie miejsc pracy w branży bankowej

  • Pogarszająca się sytuacji materialnej pracowników.

  • Nikłe zaangażowanie pracowników, w walce o swoje prawa

  • Niski stopień „uzwiązkowienia” branży.

  • Słaby kontakt; zarówno z własnymi szeregami związkowymi jak i pracownikami nie zrzeszonymi

  • Problem „Outsourcingu”, rozumianego jako przejaw nieuczciwej konkurencji na rynku pracy.

    Różnią nas przede wszystkim kwestie standardów socjalnych. Najboleśniejszym, z naszego punktu widzenia problemem jest szczególna asymetryczność, w sposobie traktowania pracowników w Polskich bankach będących własnością obcego kapitału. Za niesprawiedliwe i krzywdzące uznajemy podwójne standardy socjalne, stosowane wobec naszych, polskich kolegów pracujących dla banków zagranicznych. Zasadniczym, bowiem kryterium określającym warunki pracy -i co gorsza- zwolnień i odpraw pracowników w firmach o charakterze międzynarodowym, jest lokalizacji filii a nie osiągane indywidualne wyniki pracy. Oznacza to, że wykonując podobną pracę, na porównywalnym stanowisku, z równym zaangażowaniem na rzecz tego samego banku można się spodziewać różnego -arbitralnie określonego traktowania -zarówno w sferze wynagrodzenia, jak i warunków socjalnych pracy. To nierówne traktowanie szczególnie boleśnie wyraża się wartościami bezwzględnymi odpraw (wyrażonych w EURO) oraz krzywdzących zasad przeliczania lat pracy w zawodzie, oceny kwalifikacji i zajmowanego stanowiska etc.  Brak systemu pomocy zwalnianym pracownikom choćby w formie poszukiwania alternatywnego stanowiska we własnej firmie lub filii, pomoc w znalezieniu nowej pracy poza bankiem lub uzyskania przekwalifikowania,

Należy stwierdzić, że podejście w Polsce i UE, do problemu pracowniczych jest zasadniczo różne a kontrasty rażące. Będziemy z determinacją walczyć o poprawę naszych warunków pracy i płacy. Nie liczymy na natychmiastowe zrozumienie ze strony pracodawców zagranicznych, jednak apelujemy już dzisiaj do Was drodzy koledzy, o poparcie naszych słusznych postulatów. Pamiętajcie, że brak równowagi socjalnej wcześniej czy później zaowocuje eksportem waszych miejsc pracy do nas.

Doceniając szczególną rolę „dialogu społecznego” w okresie przełomu popieramy kontynuację programu „BAUM”. Warto przy tym zaznaczyć, że z naszych wspólnych nabytych doświadczeń, powinni skorzystać związkowcy branży bankowej z pozostałych krajów kandydujących do Unii. Chętnie będziemy, w tym względzie, służyć pomocą oraz kontaktami w celu upowszechniania naszych wspólnych doświadczeń.

Andrzej Olejnik

powrót>>>



     Jesteśmy organizacją stowarzyszoną z europejską konfederacją związkową         
Kontakt z władzami Sekcji Bankowców NSZZ "Solidarność", pod adresem mailowym: skb@solidarnosc.org.pl
Copyright © 2003 SEKCJA BANKOWCÓW NSZZ "SOLIDARNOŚĆ"