Na bilbordach za dobre pieniądze prezentowali
się artyści i aktorzy sami Europejczycy. Także Pan Prezydent okazał
się być Europejczykiem, jego żona także. Z telewizji dowiedziałem
się, że w 1980 roku, to nie o wolne związki zawodowe walczono na
Wybrzeżu, to nie o wolnej Polsce marzyliśmy, a o Unii Europejskiej.
Polaków, tych, co po polsku myślą odsunięto od dostępu do środków
finansowych i możliwości organizacyjnych.
Do wszystkich gmin w Polsce skierowani zostali opłacani ze środków
unijnych agitatorzy, którym do dyspozycji dano biura, faksy i
telefony. Moja prośba skierowana do Urzędu Miasta Tarnowa o
analogiczne możliwości dla tych, co pragną wolnej i suwerennej
Ojczyzny spotkała się z ignorancją. Pan Prezydent Bień wolał się sam
rozreklamować i zaprezentować jako kolejny Europejczyk Zrozumiałem
wtedy, dlaczego nie pokazał się 3 go Maja w Tarnowskim Teatrze na
Przeglądzie Poezji i Piosenki Patriotycznej, a na sam Przegląd nie
dał nawet jednego grosza.
8 czerwca Polacy powiedzieli „tak”, oddając część swojej wolności za
lepsze jutro dla swoich dzieci i wnuków. Już na drugi dzień po
referendum w obecności Pana Prezydenta na Zamku Królewskim w
Warszawie zawieszono Flagę Unii i odśpiewano unijny hymn. Flagi Unii
zawisły na urzędach administracji państwowej i samorządowej w całym
kraju. Jakby w naturalny sposób znalazły tam swoje miejsce po
zwiniętych czerwonych sztandarach.
Polacy zafundowali sobie nowy eksperyment. Doświadczamy
prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego, mamy postkomunistyczną
większość Sejmie i Senacie a teraz na złość mamie odmrażamy sobie
uszy. Analiza mapy z wynikami referendum pokazuje, kto wycenił wyżej
sztandar Unii Europejskiej, a gdzie większą wagę przywiązuje się do
symboli narodowych. Za Unią gremialnie głosowano na ziemiach
odzyskanych, największym poparciem dla członkostwa wykazał się Śląsk
Opolski. Unię poparli mieszkańcy wielkich miast na czele z Warszawą.
Na ścianie wschodniej UE zdecydowane poparcie otrzymała od
mniejszości białoruskiej.
Agresywnej propagandzie oparło się niewiele środowisk. W Małopolsce
„nie” Unii umieli powiedzieć np. mieszkańcy Radgoszczy. Gminy, gdzie
większość dorosłych mieszkańców ma kogoś z rodziny w Unii lub w
Ameryce, tam ich krewni doświadczają losu Polaka. Jakiego losu my
doświadczymy w UE - okaże się już wkrótce. Lider PiS-u Jarosław
Kaczyński oświadcza, że zostaliśmy oszukani, bo w preambule do
konstytucji europejskiej zapomniano o 1300 latach chrześcijaństwa w
Europie. Prymas Glemp w kazaniu podczas Bożego Ciała zauważa, że
Unia boi się imienia bożego. Ale inwazja trwa. Jeden z hipermarketów
w Warszawie rozpoczął promocję „polskiego euro” a do naszych
wybrzeży dopłynął statek aborcyjny „Langenord””.
„Jeszcze Polska nie
zginęła” to słowa z naszego hymnu. Czy jest to prawda zależy od nas
samych. Oby nie sprawdziło się nieprzychylne nam przysłowie, że
„Polak i przed szkodą i po szkodzie głupi”.
Andrzej
Olejnik
powrót>>>