NSZZ Solidarność - NSZZ Solidarność - Kraj http://www.solidarnosc.org.pl Mon, 24 Sep 2018 19:34:22 +0200 Joomla! - Open Source Content Management pl-pl Budżetówka dostanie więcej. To zasługa Solidarności! http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17995-budzetowka-dostanie-wiecej-to-zasluga-solidarnosci http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17995-budzetowka-dostanie-wiecej-to-zasluga-solidarnosci Budżetówka dostanie więcej. To zasługa Solidarności!

O podwyżkach w budżetówce, płacy minimalnej, Radzie Dialogu Społecznego i protestach w rozmowie z Robertem Wąsikiem z Tygodnika Solidarność - Piotr Duda, szef Solidarności.

Mamy za sobą ważne posiedzenie Rady Dialogu Społecznego, na którym rozmawiano o budżecie. Ile środków popłynie w przyszłym roku do pracowników budżetówki?

Znacząco więcej niż w latach poprzednich oraz znacznie więcej niż pierwotnie proponował rząd, choć mniej niż postulowała Solidarność. Najważniejsze i kluczowe jest to, że wreszcie o 2,3 proc. zostanie uwolniony wskaźnik waloryzacji (który od 2010 roku jest zamrożony). Pierwsza propozycja projektu budżetu, to było dalsze mrożenie wskaźnika, dopiero po spotkaniu Premiera z Solidarnością rząd zmienił zdanie. Wzrost o ten procent nastąpi poprzez wzrost kwoty bazowej dla pracowników objętych systemem mnożnikowym oraz wzrost wynagrodzenia zasadniczego pracowników niemnożnikowych. To trochę skomplikowane, ale pracownicy budżetówki wiedzą o co chodzi. I to jest pierwsza ważna wiadomość. Druga to taka, że dodatkowe środki z rezerwy budżetowej zasilą fundusze pracowników objętych tzw. niemnożnikowym systemem wynagrodzeń, czyli przede wszystkim inspektoraty, takie jak np. sanitarny, farmaceutyczny, weterynaryjny, pracy, itd. Tych inspektoratów jest ponad dwadzieścia. Dodatkowe środki otrzymają również pracownicy w administracji wojewódzkiej. Ale jest jeszcze trzecia wiadomość. Decyzje jakie podwyżki dostanie konkretny pracownik, czy grupa pracowników, będą podejmowane w uzgodnieniu z organizacjami związkowymi. I to jest tutaj dla nas najważniejsze.

Jeśli szybko policzyć, to jednak mniej niż 12 proc.

Ale więcej niż pierwotna propozycja rządu, który zakładał wzrost funduszu o 2,3 mld zł bez odmrażania wskaźnika. Zresztą z tych środków większość przeznaczona byłaby na urzędników, których wynagrodzenia regulowane są innymi ustawami (sędziowie, asesorzy, prokuratorzy itp.). A to oznacza dalsze tworzenie kominów t/z. lojalnościowych. Mówiąc krótko, dzisiaj mamy odmrożenie wskaźnika i dodatkowe środki z rezerwy budżetowej. I na tym właśnie polega kompromis. I trzeba jasno powiedzieć: korzystniejsze propozycje rządu dot. płacy minimalnej i podwyżek w budżetówce, to wyłącznie zasługa Solidarności. W mojej ocenie więcej w tym momencie nie dało się osiągnąć. Ważne jest też, że otwieramy pewien trend nadrabiania zaległości, który w przyszłym roku mam nadzieję będzie kontynuowany. W każdym razie Solidarność będzie się tego domagała.

W swojej wyliczance mówi pan o uzgodnieniu konkretnych podwyżek ze związkami zawodowymi działającymi tam gdzie te podwyżki będą dzielone. Dlaczego to takie ważne.

Jeśli spojrzymy na wynagrodzenia w budżetówce to zobaczymy ogromne kominy płacowe. Skierowanie samych procentów, nawet wyższych niż postulowane 12 proc. spowoduje, że ci najniżej zarabiający znowu otrzymają kilka złotych, a wysoko zarabiający po kilkaset. Dzięki mechanizmowi uzgadniania – zwracam uwagę na słowo uzgadniania, a nie konsultowania – te pieniądze będą bardziej sprawiedliwie dzielone. Tym samy największe środki powinny trafić do najniżej zarabiających. I to jest dla nas najważniejsze.

Jednak na RDS nie udało się uzgodnić wspólnego stanowiska, a OPZZ w ubiegłą sobotę manifestowało w Warszawie.

Nie lubię komentować działalności innych central związkowych. Wolę skupiać się na tym co my robimy. Ale to prawda. OPZZ stawia nierealne, wzięte z sufitu postulaty – byle wyższe od Solidarności – i nie chce prowadzić dialogu. Weźmy chociażby płacę minimalną. OPZZ chce od razu poziomu 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia, czyli grubo powyżej 2300. I co z tego, że to słuszne oczekiwanie, gdy nie ma najmniejszych szans na jego realizację. Jestem zły, bo od 2011 roku wspólnie z pozostałymi centralami konsekwentnie udawało nam się zbliżać do tego poziomu, dzięki czemu płaca minimalna rośnie szybciej, niż chciały kolejne rządy i pracodawcy. Przypomnę, przez 8 lat to grubo ponad 700 zł, czyli blisko 70 proc. wzrostu. Wtedy relacja do przeciętnego wynagrodzenia wynosiła poniżej 37 proc., teraz jest powyżej 47 proc. Poziom 2250, który wywalczyła Solidarność jest kontynuacją tej drogi. Jeszcze 2-3 lata i osiągniemy to, o co od lat zabiegamy.

OPZZ zarzuca Solidarności upolitycznienie i uważa, że gdyby nie uległość wobec władzy udałoby się wywalczyć więcej.


Panie redaktorze. OPZZ nie musi się oglądać na Solidarność. Jeśli jak samo twierdzi jest największym związkiem zawodowym w Polsce – co oczywiście jest bzdurą – może robić własne skuteczne akcje. Tymczasem po dwumiesięcznej akcji informacyjnej wyprowadza na ulicę kilkanaście tysięcy osób. To jest kompromitacja. Weźmy nauczycieli. Należące do OPZZ Związek Nauczycielstwa Polskiego zrzesza ok. 40 proc. wszystkich pracujących nauczycieli (Solidarność w oświacie stanowi mniejszość). Przypomnę jest ich w Polsce blisko 600 tys. I w sobotę – a więc w dzień wolny – do Warszawy przyjeżdża zaledwie kilka tysięcy.

To wina OPZZ?

Nie do końca. To szerszy problem. Związki zawodowe stwarzają możliwości pracownikom, ale ci muszą chcieć z nich korzystać. Jeśli organizujemy manifestację, to bierzemy na siebie wysiłek, odpowiedzialność, ponosimy koszty i dajemy pracownikom narzędzie. A ci muszą tylko z tego skorzystać. Mówiąc oględnie ruszyć się z fotela, wsiąść w autobus i walczyć o swoje. Byłem swojego czasu bardzo zawiedziony, gdy walcząc o wiek emerytalny przeciwko Donaldowi Tuskowi, było nas kilkadziesiąt tysięcy. A sprawa dotyczyła 16 milionów ubezpieczonych. Podobnie przy kodeksie pracy w 2013 r. Co z tego, że wspólnie z OPZZ i Forum ZZ wyprowadziliśmy na ulicę 200 tys. ludzi, gdy pozostałe 16 milionów siedziało sobie w domu i kibicowało. Podobnie dzisiaj. Co nie zmienia faktu, że ze swoimi żądaniami OPZZ powinien zejść na ziemię i współpracować.

Powiedział pan przewodniczący, że wyższy niż planowany przez rząd wzrost wynagrodzeń w budżetówce i większa płaca minimalna to wyłącznie zasługa Solidarności. To dość jednoznaczna teza.

Ale prawdziwa. Solidarność szukając bardziej skutecznych narzędzi zdecydowała się wspierać tych polityków, którzy chcą realizować postulaty pracownicze. I to jak na razie daje bardzo dobre efekty. Wiek emerytalny, ograniczenie handlu w niedzielę, klauzule społeczne w zamówieniach publicznych, minimalna stawka godzinowa, bardziej dynamiczny wzrost płacy minimalnej, lepsze zabezpieczenia dla zatrudnionych na czas określony, wyłączenie z minimalnego wynagrodzenia dodatków nocnych, lepsza ochrona dla pracowników agencji pracy tymczasowej, w tym szczególnie kobiet w ciąży, zniesienie syndromu pierwszej dniówki, zniesienie dyskryminacji przy zatrudnianiu młodych pracowników, dłuższe okresy odwoławcze w sądzie pracy, lepsze wsparcie dla rodzin wychowujących dzieci, dialog społeczny, ograniczenie umów śmieciowych, itd., itp. Mógłbym jeszcze wymieniać. Podobnie jest z obecnym budżetem. To jest właśnie zasadnicza różnica między nami, a innymi centralami związkowymi.

Ale minimalna stawka godzinowa przy umowach zleceniach to postulat OPZZ.

Tak, ale to myśmy go zrealizowali dzięki podpisaniu umowy z Andrzejem Dudą w wyborach prezydenckich i wsparciu Zjednoczonej Prawicy w wyborach parlamentarnych. Mówiąc wprost – OPZZ ma postulaty, ale to Solidarność je realizuje. Tak było m.in. ze stawką godzinową. To zrealizowany element umowy programowej. Jak większość wskazanych powyżej.

Podsumujmy. Płaca minimalna 2250 zł (zamiast 2220 zł), stawka godzinowa 14,70 zł (zamiast 14 zł), procentowy wzrost nakładów na podwyżki w budżetówce zamiast kwotowego i o kolejne dwa lata odmrożona kwota bazowa naliczania funduszu socjalnego.

Tu niestety propozycja rządu jest o jeden rok, ale zrobimy wszystko, aby w pracach nad budżetem w sejmie dołożyć kolejny rok. A więc od poziomu 2014 r. Jednoroczna waloryzacja jest dla nas nie do przyjęcia. Pamiętajmy, że rząd proponuje budżet, a przyjmuje go sejm, senat i podpisuje prezydent. Na etapie sejmowym mamy kilka możliwości zmian i będziemy robić wszystko, aby to osiągnąć. Przypomnę że poprzednie odmrożenie wskaźnika to tylko zasługa Solidarności.
Wszystko co pan wymienił, to mniej niż chciała Solidarność, ale na tym polega właśnie dialog i kompromis. Wszystkie strony nie są zadowolone. My też. Ale gdyby nie nasze działania, dialog z rządem, byłoby znacznie mniej, albo nie byłoby w ogóle.

Dziękuję za rozmowę

 

]]>
rzecznik@solidarnosc.org.pl (Biuro Prasowe) Kraj Mon, 24 Sep 2018 11:30:33 +0200
Jeśli minister Rafalska nie przedstawi konkretów, trzeba wyjść na ulicę http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17991-jesli-dzis-minister-rafalska-nie-przedstawi-konkretow-trzeba-wyjsc-na-ulice http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17991-jesli-dzis-minister-rafalska-nie-przedstawi-konkretow-trzeba-wyjsc-na-ulice Jeśli minister Rafalska nie przedstawi konkretów, trzeba wyjść na ulicę

- Jeśli dzisiaj pani minister Rafalska nie przedstawi konkretów, które zadowolą związek zawodowy „S” to my wiemy, że trzeba wyjść na ulicę. Ale wyjść na ulicę trzeba w ilości 100 tysięcy, a nie 10 czy 15 tysięcy, bo inaczej rząd nawet nie spojrzy na nas przez okno. Tu trzeba konkretu. Liczą się efekty, a nie demonstracje - powiedział o odmrożeniu płac w budżetówce Piotr Duda, przewodniczący NSZZ Solidarność, który był dzisiaj gościem Krzysztofa Świątka na antenie TVP Info.
 

Mam nadzieję, że konkrety usłyszymy na dzisiejszym plenarnym posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego. Będzie szeroka debata nt. projektu budżetu na rok 2019, ale pierwsze światełko w tunelu jest. Minimalna płaca na rok 2019 nie będzie na poziomie 2220zł jak chciał rząd, ale zostało przygotowane rozporządzenie, że 2250zł. To zasługa Solidarności, to dla nas bardzo ważne. Celowaliśmy wyżej, ale na tym polega kompromis


- powiedział Piotr Duda. Zaznaczył, że związek nie cofa się jednak jeśli chodzi o dojście minimalnego wynagrodzenia do poziomu 50% przeciętnego wynagrodzenia. Mówił także, iż czeka na informację ze strony rządu ws. odmrożenia wskaźnika wynagrodzeń w sferze budżetowej.
 

Dzisiaj na RDS mam nadzieję będzie informacja w tej sprawie ze strony minister Rafalskiej. Ten wskaźnik jest zamrożony od 2010 roku. Dzisiaj wszystkie grzechy i zaniechania Platformy Obywatelskiej trzeba nadrabiać. My jako „S” powiedzieliśmy dosyć, nie wolno zamrażać tych płac na poziomie minimalnego wynagrodzenia. Jeśli mówimy o profesjonalnym państwie, to PiS musi zdać sobie sprawę z tego, że trzeba odmrażać płace. A szczególnie największy strumień tych środków musi iść w kierunku tych, którzy zarabiają najmniej: Sanepid, Urzędy Wojewódzkie


- mówił szef Solidarności. 
 

To początkowy etap. Jeśli udałoby się w tych najgorszych miejscach, że płace na poziomie drastycznie niskim wzrosną o 7-8%, to zobaczymy. Czekamy na propozycje minister Rafalskiej. Chcemy negocjować maksymalnie. Chodzimy po ziemi i wiemy jakie są środki w budżecie. Nadszedł moment, w którym trzeba było usiąść z rządem i sobie ostro, ale i merytorycznie porozmawiać


- stwierdził. Zapytany, dlaczego OPZZ protestuje ws. płac bez Solidarności, odparł: 
 

Trzeba zadać im pytanie, dlaczego do 15 lipca nie doszliśmy do porozumienia jeśli chodzi o minimalne wynagrodzenie, dlaczego wtedy OPZZ nie mówił, że trzeba odmrażać wynagrodzenie w sferze budżetowej. Myśmy podjęli decyzje, że chcemy rozmawiać z rządem merytorycznie, prowadzić dialog, a jeśli dzisiaj ktoś z OPZZ mówi, że nie ma dialogu i porównuje te czasy z brakiem dialogu za czasów PO, to już nie jest merytoryka tylko polityka. Ale mają prawo demonstrować, bo są autonomicznym związkiem


- powiedział Piotr Duda. Zapowiedział także, że w przypadku braku satysfakcjonującej propozycji ze strony rządu Solidarność przygotuje akcje protestacyjne.
 

Jeśli dzisiaj pani minister Rafalska nie przedstawi konkretów, które zadowolą związek zawodowy „S” to my wiemy, że trzeba wyjść na ulicę. Ale wyjść na ulicę trzeba w ilości 100 tysięcy, a nie 10 czy 15 tysięcy, bo inaczej rząd nawet nie spojrzy na nas przez okno. Tu trzeba konkretu. Liczą się efekty, a nie demonstracje


- wskazał. Rozmowa dotyczyła także oceny pracy minister edukacji, Anny Zalewskiej.
 

Zarówno Solidarność, jak i ZNP, i wszystkie związki zawodowe które działają w obszarach oświaty są niezadowolone z tego, jak prowadzi dialog pani minister Zalewska. „S” dała jej czerwoną kartkę. Zobaczymy jakie będą dalsze jej działania. Szkoda, bo można było zupełnie inaczej ten dialog prowadzić. Dla nas pani minister jest niewiarygodna, bo co innego mówi na spotkaniu, a co innego robi. To dla nas kompletnie niezrozumiałe


- powiedział Piotr Duda.


Proces KOD-u i Solidarności
 

Każdy, kto ogląda demonstracje KOD w telewizji wie, kto chodzi na demonstracje tej organizacji. Pan Łoziński nigdy nie odciął się od tych demonstrantów, którzy przychodzą na manifestacje, czyli byłych SB-ków, TW i tak dalej. Przedstawialiśmy to w sądzie, złożyliśmy odpowiednie dokumenty, zobaczymy jak sąd do tego podejdzie


- mówił szef "S". Zaakcentował, że to bezczelne ze strony KOD, że chcieli zapraszać Solidarność na jej własne urodziny rok temu. 
 

Dlatego przygotowaliśmy takie stanowisko, bo jeśli Komitet Obrony Demokracji będzie wchodził w nasze obszary, to będziemy konsekwentni. Jak słyszałem w sądzie relacje przedstawicieli KOD, że ich jest 9 tysięcy, a iluś członków się wypisało, bo przyjęliśmy takie skrajne stanowisko. Powiem tak: jeśli będą się wypisywać z KOD-u, to ja jeszcze jedno takie stanowisko przygotuję. Chodzi o to, by ta organizacja przestała istnieć w takiej formie. Każdy ma prawo funkcjonować, a jeśli na demonstrację KOD przychodzą byli SB-cy, TW, to jest dla Solidarności nie do zaakceptowania. Nie mamy zamiaru przepraszać, zobaczymy jaki będzie wyrok sądu pierwszej instancji. Nie będziemy przepraszać, bo nie mamy za co. To stanowisko, impulsywne, ale od serca, pokazywało prawdę


- wskazał Piotr Duda. Opowiadał także o łamaniu prawa w korporacji JYSK. 
 

Dzisiaj jest demonstracja Solidarności w Radomsku, pod jedną z korporacji międzynarodowych, gdzie nie ma dialogu społecznego, gdzie łamana jest konstytucja i zwalnia się działaczy związkowych. Korporacja JYSK za nic ma art. 12 konstytucji, który mówi o możliwości zrzeszania się w związki zawodowe. Skoro korporacje międzynarodowe przychodzą robić tutaj biznes, to muszą przestrzegać polskiego prawa. I takich spraw Solidarność będzie pilnowała


- zapowiedział. Zapytany o komentarz do działań ministra Ziobry, który zapowiedział, że pracownicy dochodzący swoich praw pracowniczych przed sądem będą zwolnieni z opłat sądowych, odparł:
 

To pokłosie naszych spotkań i dialogu z obecnych rządem. Pracownicy nie tylko będą zwalniani, ale jest przygotowany kolejny projekt odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione. Wtedy już nie będzie można zwalniać działacza związkowego z art. 52, bo tak wymyśli pracodawca, do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd ten pracownik dalej będzie mógł funkcjonować. Czas, by firmy zaczęły odpowiadać zbiorowo, chociażby za wypadek pracownika. Bo nie ma odpowiedzialności: a to ten brygadzista, a to ten kierownik. Nie, jak stała się tragedia powinien odpowiadać podmiot zbiorowy jako firma. I te projekty przygotowane przez ministra Ziobrę są bardzo dobre, idą w kierunku cywilizacji prawa pracownika


- wskazał przewodniczący. Skomentował także protesty środowisk sędziowskich ws. reformy sądownictwa.
 

Jak widzę, jak sędziowie protestują na ulicach, nie wyobrażam sobie, że przychodzę potem na salę sądową i po drugiej stronie jest osoba, która chodzi na takie demonstracje. Taka osoba powinna się określić: albo rezygnuje i zawiesza swoją działalność, albo jest się sędzią. Nie rozumiem tego jazgotu dotyczącego wieku emerytalnego sędziów. Szkoda, że sędziowie nie stanęli po naszej stronie w 2012 roku, kiedy 16 milionów obywateli straciło prawa nabyte. Gdzie byli wtedy sędziowie Sądu Najwyższego? Gdyby wtedy stali po stronie obywatela, dzisiaj bym też stanął po ich stronie


- podsumował Piotr Duda.

 

 

]]>
rzecznik@solidarnosc.org.pl (Biuro Prasowe) Kraj Fri, 21 Sep 2018 12:33:26 +0200
Dlaczego Polacy nie chcą KOD-u? http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17984-dlaczego-polacy-nie-chca-kod-u http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17984-dlaczego-polacy-nie-chca-kod-u Dlaczego Polacy nie chcą KOD-u?

Dzisiaj (19 września) odbyła się pierwsza rozprawa wytoczona przez stowarzyszenie Komitet Obrony Demokracji przeciwko NSZZ „Solidarność”. Działacze KOD poczuli się obrażeni sformułowaniami zawartymi w stanowisku Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „S” wydanym 17 sierpnia 2017 roku.

Przypomnijmy, że rok temu tuż przed rocznicą Sierpnia, pomorski KOD zaczął sobie uzurpować prawo do organizacji uroczystości podpisania Porozumień Sierpniowych, na które zaprosił „Solidarność”. Władze Związku uznały to za prowokację. Od wielu lat „Solidarność” Regionu Gdańskiego jest gospodarzem tychże uroczystości. Uzurpowanie sobie przez organizację, która w swoich szeregach ma takie osoby, jak płk. Mazguła (autor znanych powszechnie słów o tym, że stan wojenny był kulturalnym zdarzeniem) do dziedzictwa „Solidarności” jest skandalem. KOD wytoczył „Solidarności” proces twierdząc, że po opublikowaniu stanowiska Komisji Krajowej ludzie zaczęli się od KOD-u odwracać, a sama organizacja zaczęła tracić wiarygodność.

Przed sądem zeznawało czterech przedstawicieli KOD, w tym przewodniczący Krzysztof Łoziński. „Solidarność” reprezentował zastępca przewodniczącego KK Bogdan Biś, który odpowiadając na zarzuty strony pozywającej powiedział, że na reputację sobie trzeba zapracować, i to nie stanowisko „S” wpłynęło na to, że ludzie odwracają się od KOD-u, ale obecność określonych osób (Mazguła, Dukaczewski) na wiecach organizowanych przez KOD. Przytoczył on również wiele faktów podważających tezę przedstawicieli KOD, iż zaproszenie skierowane do „Solidarności” było wystosowane w dobrej wierze i miało na celu porozumienie. Jednym z takich incydentów było wydarzenie w czasie tegorocznych sierpniowych obchodów, kiedy grupa osób w koszulkach z napisem „Konstytucja” krzycząc przez megafon z budynku ECS-u zakłócała składanie kwiatów przed Bramą nr 2.

Pod salę rozpraw dotarła liczna grupa członków i sympatyków „Solidarności”, aby wesprzeć przedstawiciela Komisji Krajowej i zarazem wyrazić swoje oburzenie wobec działaczy KOD-u, którzy nie mając własnych ideałów chcą zawłaszczyć etos „Solidarności”.

www.solidarnosc.gda.pl / mk

]]>
rzecznik@solidarnosc.org.pl (Biuro Prasowe) Kraj Wed, 19 Sep 2018 15:54:08 +0200
Piotr Duda w Naszym Dzienniku: Twardo stawiamy warunki http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17967-piotr-duda-w-naszym-dzienniku-twardo-stawiamy-warunki http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17967-piotr-duda-w-naszym-dzienniku-twardo-stawiamy-warunki Piotr Duda w Naszym Dzienniku: Twardo stawiamy warunki

Nie pozwolimy na import tanich wynagrodzeń z Filipin – mówi w wywiadzie dla Naszego Dziennika Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”. W rozmowie z Małgorzatą Rutkowską szef związku również o podwyżkach dla budżetówki i dialogu z rządem.

Odnosząc się do propozycji rządu ustalenia płacy minimalnej na poziomie 2250 Piotr Duda stwierdził:

- Jest to propozycja, która nie cofa nas w drodze minimalnego wynagrodzenia do poziomu 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Faktycznie zbliżamy się, choć niewiele, i to jest dla nas najważniejsze.


Ocenił również, że warunkiem brzegowym do zaakceptowania wzrostu kwoty bazowej naliczania funduszu socjalnego jest poziom roku 2014 (obecnie jest 2012 r.).

Odpowiadając na pytanie o poziom podwyżek w państwowej sferze budżetowej wskazał na Radę Dialogu Społecznego.

- Na 21 września planowane jest posiedzenie Rady Dialogu Społecznego, tam rząd przedstawi partnerom społecznym propozycje, o których rozmawiamy – powiedział.


Więcej w dzisiejszym Naszym Dzienniku.

ml

 

 

]]>
rzecznik@solidarnosc.org.pl (Biuro Prasowe) Kraj Fri, 14 Sep 2018 14:53:30 +0200
38. rocznica podpisania Porozumienia Katowickiego http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17962-dzis-obchody-38-rocznicy-podpisania-porozumienia-katowickiego http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17962-dzis-obchody-38-rocznicy-podpisania-porozumienia-katowickiego 38. rocznica podpisania Porozumienia Katowickiego

11 września w Dąbrowie Górniczej odbyły się obchody 38. rocznicy podpisania Porozumienia Katowickiego, czwartego i ostatniego z tzw. Porozumień Sierpniowych wynegocjowanych w 1980 roku przez robotników z komunistyczną władzą. Uczestnicy uroczystości podkreślali, że Porozumienie Katowickie dało gwarancję tworzenia na terenie całej Polski struktur Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność.

W obchodach wzięli udział uczestnicy tamtych wydarzeń, sygnatariusze Porozumienia Katowickiego, przedstawiciele krajowych i regionalnych struktur związku oraz komisji zakładowych „S” ze Śląska i z Zagłębia Dąbrowskiego wraz z pocztami sztandarowymi. Obecni byli również przedstawiciele władz samorządowych, Instytutu Pamięci Narodowej i parlamentu. Podczas uroczystości nieopodal pomnika Porozumienia Katowickiego posadzony został „Dąb Wolności”, jeden ze stu dębów poświęconych przez papieża Franciszka z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Witając uczestników obchodów Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności podkreślił, że bez uporu i bezkompromisowości robotników z Huty Katowice dokument nie zostałby podpisany. – Dzięki temu porozumieniu powstała Solidarność – podkreślił przewodniczący regionalnych struktur związku. Zaznaczył, że „S” przetrwała i w dalszym ciągu ma w swoich szeregach ludzi sumienia, którzy nigdy nie zapomną, że mają służyć drugiemu człowiekowi.

Dominik Kolorz dodał, że pamięć o kolejnych rocznicach podpisania Porozumień Sierpniowych jest bardzo ważna, ale trzeba zadbać także o to, by informacja o wydarzeniach z 1980 roku dotarła do młodych ludzi. – Do tych, którzy nie pamiętają tamtych czasów, i którzy Solidarności nie potrafią tak do końca skojarzyć, a niejednokrotnie szufladkują ją po jakiejś stronie politycznej. My wtedy wygraliśmy, dzięki temu zwycięstwu mamy wolną i demokratyczną Ojczyznę i powinniśmy się z tego zwycięstwa cieszyć – dodał przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „S” .

Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność Piotr Duda podkreślił, że Porozumienie Katowickie nie tylko doprowadziło do legalizacji „S” na terenie całego kraju, ale także stało się zalążkiem ustawy o związkach zawodowych, która została przyjęta dopiero 10 lat później. Zapisy porozumienia stanowiły m.in. o oddelegowaniu działaczy do pracy związkowej czy przekazaniu organizacji zakładowej pomieszczenia do prowadzenia działalności związkowej. – Postulaty od pierwszego do ósmego to był projekt ustawy o związkach zawodowych, a faktycznie tymczasowa ustawa o związkach zawodowych – powiedział przewodniczący Solidarności. Piotr Duda podziękował sygnatariuszom Porozumienia Katowickiego. – Wasz upór doprowadził do tego, że dzisiaj żyjemy w wolnym i demokratycznym kraju, mamy też pluralizm związkowy – dodał.

W swoim wystąpieniu Andrzej Rozpłochowski, przywódca strajku w Hucie Katowice w 1980 roku oraz jeden z sygnatariuszy Porozumienia Katowickiego podkreślił, że protest, który wybuchł w tym zakładzie był lekceważony przez komunistyczną władzę. Jej przedstawiciele podpisali porozumienia z robotnikami w Gdańsku, Szczecinie i Jastrzębiu-Zdroju, a z przyjazdem do Dąbrowy Górniczej zwlekali. – Bo mieliśmy postulat, który umożliwił tworzenie jednej organizacji związkowej, nowej, wolnej, demokratycznej na terenie całego kraju. Tego nie chciano podpisywać – mówił pod pomnikiem Porozumienia Katowickiego Andrzej Rozpłochowski.

Podczas uroczystości odczytany został list napisany do uczestników obchodów przez prezydenta Andrzeja Dudę. Prezydent przypomniał w nim, że sytuacja gospodarcza w 1980 roku była bardzo trudna. Warunki życia zwykłych ludzi ulegały pogorszeniu, na co nakładały się szykany ze strony komunistycznej władzy. – Wywołało to zrozumiały sprzeciw ludzi, których zjednoczyła wielka idea niezależności, samorządności i solidarności. Zaczęły tworzyć się struktury związku, który przerodził się w potężny ruch społecznego protestu przeciwko komunistycznej władzy – podkreślił prezydnet Andrzej Duda w liście odczytanym przez Agnieszkę Lenartowicz-Łysik, doradcę prezydenta RP.

Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że dzięki determinacji robotników w porozumieniu podpisanym w Hucie Katowice znalazł się zapis umożliwiający wolnym związkom zawodowym rozwinięcie legalnej działalności na terenie całego kraju. – Wszystkie postulaty przyczyniły się do wzmocnienia, ale przede wszystkim do wyrażenia solidarnościowych ideałów. Pokazały, że siła leży w jedności, że reżim uda się pokonać tylko wtedy, gdy społeczeństwo jak najliczniej wspólnie powstanie przeciwko totalitarnej władzy. Porozumienia katowickie stanowiły kluczowe wsparcie dla strony społecznej, stając się faktycznym dopełnieniem długotrwałej walki o suwerenność – dodał prezydent Duda.

List napisany do uczestników uroczystości przez Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego odczytał wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. Premier Morawiecki podkreślił, że bez powstania Solidarności nie byłoby dzisiejszej wolnej i suwerennej Polski. – Idee solidarności i walki o godność, jednoczące wtedy nasz naród, okazały się źródłem siły, której nie zdławiło nawet zbrojne wystąpienie władzy przeciw obywatelom. Wobec tych wartości kruszały mury okalające naszą Ojczyznę i inne kraje regionu. Już nie po raz pierwszy świat ujrzał, że zjednoczeni Polacy mogą dokonywać wielkich rzeczy – napisał w liście premier Mateusz Morawiecki.

Uroczystości pod pomnikiem Porozumienia Katowickiego poprzedziła msza św. odprawiona w sanktuarium pw. św. Antoniego z Padwy. Uczestnicy obchodów złożyli wiązanki kwiatów pod pomnikiem Porozumienia Katowickiego oraz pod krzyżem znajdującym się za bramą główną ArcelorMittal Poland.

www.solidarnosckatowice.pl / aga

 

 

]]>
rzecznik@solidarnosc.org.pl (Biuro Prasowe) Kraj Wed, 12 Sep 2018 00:00:00 +0200
Zaległy urlop wypoczynkowy do końca września http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17959-zalegly-urlop-wypoczynkowy-do-konca-wrzesnia http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17959-zalegly-urlop-wypoczynkowy-do-konca-wrzesnia Zaległy urlop wypoczynkowy do końca września

Zgodnie z przepisami prawa pracy pracodawca jest obowiązany udzielić pracownikowi urlopu wypoczynkowego w tym roku kalendarzowym, w którym pracownik uzyskał do niego prawo. Natomiast, zgodnie z art. 163 k.p. urlopy powinny być udzielane zgodnie z planem urlopów. Jeżeli pracodawca nie sporządza planu urlopu – a jest to możliwe w sytuacji, gdy u pracodawcy nie działa zakładowa organizacja związkowa albo gdy zakładowa organizacja związkowa wyraziła na to zgodę – wówczas pracodawca ustala termin urlopu po porozumieniu z pracownikiem.

Zgodnie z art. 168 k.p. urlopu niewykorzystanego w terminie ustalonym w myśl art. 163 k.p. (czyli w terminie ustalonym w planie urlopów bądź po porozumieniu z pracownikiem) należy pracownikowi udzielić najpóźniej do 30 września następnego roku kalendarzowego. Zdaniem Sądu Najwyższego w takim przypadku pracodawca nie ma obowiązku uzgadniania z pracownikiem terminu wykorzystania urlopu, lecz musi udzielić mu urlopu w terminie określonym w przywołanym przepisie. Dla zachowania wymagań wynikających z ustawy wystarczy, że udzielony urlop rozpocznie się najpóźniej dnia 30 września.

Nieudzielanie pracownikowi niewykorzystanego urlopu w terminie przewidzianym w art.168 k.p. w większości przypadków (poza przypadkami losowymi, np. chorobą pracownika) stanowić będzie wykroczenie przeciwko prawom pracownika określone w art. 282 § 1 pkt 2 Kodeksu pracy, zagrożone karą grzywny.


www.solidarnosc.gda.pl / Maria Szwajkiewicz

]]>
rzecznik@solidarnosc.org.pl (Biuro Prasowe) Kraj Mon, 10 Sep 2018 10:05:46 +0200
Sytuacja finansowa Polaków w 2018 roku http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17944-sytuacja-finansowa-polakow-w-2018-roku http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17944-sytuacja-finansowa-polakow-w-2018-roku Sytuacja finansowa Polaków w 2018 roku

4 września pojawiła się druga część raportu „Portfel statystycznego Polaka” przygotowana przez Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej, dotycząca kosztów życia w Polsce. W lipcu bieżącego roku powstała I część pt. „Kondycja finansowa Polaków”, na ostatnią część „Regulowanie płatności, czyli skąd się biorą długi Polaków” będziemy musieli jeszcze poczekać.  

Z dostępnych do tej pory danych dowiadujemy się, że sytuacja finansowa połowy Polaków w porównaniu z ubiegłym rokiem pozostaje bez zmian. Najczęściej do poprawy finansów przyznają się mężczyźni, osoby do 34 roku życia oraz osoby zarabiające powyżej 3 000 zł netto.  Natomiast, pogorszenie się kondycji finansowej najczęściej zgłaszają osoby o najniższych dochodach, z wykształceniem podstawowym oraz osoby po 60 roku życia. W porównaniu z I edycją badania zrealizowaną w 2015 roku liczba osób wskazujących swoją sytuację finansową jako bardzo dobrą wzrosła trzykrotnie (z 7% do 25%), jednak wciąż odsetek osób, którym wiedzie się gorzej stanowi 25%. Spośród nich aż 9% deklaruje, że nie wystarcza im nawet na podstawowe potrzeby. W porównaniu z 2015 rokiem jest to wzrost ponad dwukrotny. Tylko 5% z nich widzi szansę na lepsze zarobki w przyszłym roku. A podwyżek pensji jeszcze w 2018 roku spodziewa się aż 35% Polaków.

61% Polaków wskazało wzrost kosztów życia jako czynnik determinujący ich gorszą sytuacje finansową. Zdecydowana większość Polaków, bo aż 70% uważa, że koszty życia w Polsce są wysokie lub bardzo wysokie. Po opłacie wszystkich zobowiązań związanych z opłatami rachunków statystycznemu Polakowi zostaje prawie 1 679 zł. Kwota ta jest oczywiście zróżnicowana w zależności od liczby posiadanych usług, co związane jest z sytuacją zawodową, miejscem zamieszkania oraz przeciętnym miesięcznym dochodem. Respondenci badania zauważają największy wzrost kosztów w opłatach za energię cieplną (188%), rachunkach za wywóz nieczystości (93%) oraz ratach ubezpieczenia (91%) względem 2015 roku.  Według deklaracji Polaków nie ma usługi dla której koszt zmalałby w ciągu ostatnich 3 lat.  Najmniejszy wzrost kosztów dotyczy rachunków z telewizję (20%) oraz rachunki telefoniczne (24%). Od 2015 roku przeciętny koszt koszyka z comiesięcznymi opłatami i rachunkami wzrósł o 61%, dla porównania  minimalna pensja wzrosła o 20%, a przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw o 23%, stanowi to znaczną dysproporcje.

Linki do raportów:

Portfel statystycznego Polaka II-edycja

Koszty życia w Polsce


kr

 

 

 

 

 

]]>
rzecznik@solidarnosc.org.pl (Biuro Prasowe) Kraj Thu, 06 Sep 2018 00:00:00 +0200
Solidarność, godność i walka o wolność to kwintesencja polskości http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17942-solidarnosc-godnosc-i-walka-o-wolnosc-to-kwintesencja-polskosci http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17942-solidarnosc-godnosc-i-walka-o-wolnosc-to-kwintesencja-polskosci Solidarność, godność i walka o wolność to kwintesencja polskości

Sierpień 1980 roku to nie tylko historia. Robotnicy z Jastrzębia-Zdroju, ze Szczecina, Gdańska i z całej Polski powiedzieli wtedy światu, że solidarność, godność i walka o wolność są kwintesencją polskości – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas obchodów 38. rocznicy podpisania Porozumienia Jastrzębskiego i 30. rocznicy górniczych strajków z 1988 roku.

Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność podkreślił pod pomnikiem Porozumienia Jastrzębskiego, że postulaty Sierpnia 1980 roku nie są reliktem przeszłości. – To są marzenia spisane przez robotników i my jako związek zawodowy Solidarność depozytariusz tych postulatów jesteśmy zobowiązani je realizować i to robimy – zaznaczył w wystąpieniu Piotr Duda.

– Dzisiaj co niektórzy mówią, że związek zawodowy Solidarność jest polityczny, jest partyjny.  Związek zawodowy Solidarność nigdy nie był, nie jest i nie będzie partyjny. Jest polityczny - tak - bo będziemy z każdą władzą prowadzić dialog, jeżeli ta władza będzie chciała tego dialogu, a obecna władza chce rozmawiać i nie na ulicy, ale przy stole negocjacji – powiedział Piotr Duda. – Związek zawodowy Solidarność nie musi się podobać żadnemu rządowi. Jak dobrze robią, będziemy chwalić. Jak źle, będziemy ganić – podkreślał.
 
Przewodniczący dziękował premierowi za realizację przez obecny rząd postulatu wolnych od pracy niedziel w handlu oraz za przywrócenie wieku emerytalnego wynoszącego 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Dodał, że związek jednak ma też kilka gorzkich słów pod adresem rządu. Wskazał m.in. na brak dialogu i konflikt społeczny w kontrolowanej przez Skarb Państwa spółce PGE, gdzie miało dochodzić nawet do prób zastraszania działaczy związkowych. Wskazał także na przypadek bezprawnego zdaniem związku zwolnienia z pracy przewodniczącego organizacji zakładowej Solidarności w należącej do Duńczyków sieci handlowej Jysk.

Mateusz Morawiecki w swoim wystąpieniu nazwał  uczestników wydarzeń z Sierpnia 1980 roku żołnierzami wielkiej sztafety wolności. – Tej samej sztafety, w której brali udział kosynierzy Tadeusza Kościuszki, powstańcy listopadowi, powstańcy styczniowi, legioniści, później wielcy obrońcy Polski przed nawałą bolszewicką, a następnie nasi dziadkowie z czasów II wojny światowej. W tej samej sztafecie walczących o wolność byliście wy działacze, strajkujący. To było kolejne wielkie świadectwo odwagi. Odwagi, za którą dzisiejsza Polska jest wam winna dozgonną wdzięczność – mówił premier Morawiecki. 
 
Szef rządu podkreślił również ogromne znaczenie górnictwa dla polskiej gospodarki i znaczenie tej branży w procesie budowy zasobnej i bogatej Polski. – Nie byłoby dzisiaj tych sukcesów polskiej gospodarki, tego, co osiągnęliśmy przez te wszystkie lata naszej trudnej historii, również gospodarczej, bez wielkiego trudu górniczego. Trudu ludzi z Górnego Śląska, z Zagłębia. Dlatego właśnie wierzę w to, że przyszłość Polski musi polegać na tym również, żeby wykorzystać te zasoby, wasz trud, wasze doświadczenie i wasza pracę – wskazał premier.  
 
List do uczestników uroczystości skierował prezydent RP Andrzej Duda. – Śląsk to jedno z najważniejszych miejsc, gdzie wzrastała polska wolność. Z dumą pielęgnują Państwo pamięć o dokonaniach wielkiego społecznego protestu roku 1980 i historycznej roli NSZZ Solidarność. To wspaniałe dziedzictwo głęboko zapisało się w śląskiej tradycji i tożsamości. Rzeczpospolita nigdy nie zapomni, jak wiele zawdzięcza mieszkańcom tej ziemi – napisał prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym przez Andrzeja Derę, sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP.
 
Witając uczestników obchodów zgromadzonych pod pomnikiem przed jastrzębską kopalnią Zofiówka, Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności wskazał, że w 1980 roku niewielu w Polsce wierzyło, że Śląsk dołączy do robotniczych protestów rozpoczętych na Wybrzeżu. Podobnie w 1988 roku wielu brakowało wiary, że strajki doprowadzą do częściowo wolnych wyborów i odzyskania przez Polskę niepodległości. – Tutaj 30 lat temu na kopalni Manifest Lipcowy, dzisiaj Zofiówka, do samego końca na strajku wytrwało niespełna 200 niezłomnych żołnierzy Polski, żołnierzy Solidarności. Tutaj Polska mogła zobaczyć, że dla Śląska dla ludzi pracy, dla górników bardzo ważna, a może najważniejsza jest godność, szacunek i uczciwość – zaznaczył przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności. 
 
Dominik Kolorz podziękował premierowi za przyjęcie Programu dla Śląska, którego inicjatorem była śląsko-dąbrowska Solidarność oraz wyraził nadzieję, że zapisy tego dokumentu zostaną zrealizowane. Przewodniczący zaapelował również o uwzględnienie czystych technologii węglowych w rządowym programie antysmogowym. – Oczekujemy z nadzieją, ale także z niepokojem programu związanego z niską emisją. To dobrze, że głównym elementem tego programu będzie termomodernizacja, ale w tym programie nie można zapominać o węglu. Węgiel też może być czysty. W związku z tym bardzo proszę o to, żeby skorygować ten program i żeby węgla z niego nie eliminować, bo na razie niestety tak to trochę wygląda – mówił Dominik Kolorz. 
 
Przewodniczący regionalnych struktur związku w swoim wystąpieniu zaapelował też o odtworzenie  likwidowanej kopalni Krupiński w Suszcu. – Tę kopalnie w ostatnim czasie zlikwidowano, ale ona nie jest jeszcze pogrzebana. Proszę i apeluję o to zarówno do Ministerstwa Energii, jak i do pana premiera, żeby tym kilkudziesięciu milionom ton bardzo dobrego węgla nie dać umrzeć. Ta kopalnia jest jeszcze do odtworzenia – powiedział szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności. 
 
Ważną częścią uroczystości było nadanie placowi znajdującemu się przed kopalnią Zofiówka imienia Tadeusza Jedynaka, sygnatariusza Porozumienia Jastrzębskiego oraz odsłonięcie poświęconej mu tablicy pamiątkowej. Sylwetkę Tadeusza Jedynaka przypomniał zgromadzonym jego przyjaciel, również sygnatariusz Porozumienia Jastrzębskiego Grzegorz Stawski. – Tadeusz miał niezwykła umiejętność - taką, która nie jest dana każdemu - potrafił zjednywać do siebie ludzi,a jednocześnie jednoczyć ludzi. Nigdy się nie pchał do przodu. Albo był doceniany i go chciano. Albo go nie chciano i usuwał się w cień. Nigdy nie parł do tego, aby sprawować jakąkolwiek władzę – wspominał Grzegorz Stawski. 
 
Rocznicowe obchody rozpoczęły się mszą św. w kościele pw. Najświętszej Marii Panny Matki Kościoła w Jastrzębiu-Zdroju. Nabożenstwu przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej ks. Marek Szkudło. W homilii mówił o potrzebie zrozumienia siebie nawzajem i o dobru wspólnym oraz służbie człowiekowi i społeczeństwu. – W 38. rocznicę porozumień sierpniowych wspominam tych, którzy walczyli o godność człowieka. Oni cierpieli, oni się narażali. Oni nie robili kariery, nie zdobywali popularności, oni służyli - służyli społeczeństwu, służyli człowiekowi. Być może dziś warto tych właśnie ludzi postawić na piedestale i pokazać światu? Być może właśnie dzisiaj tym, którzy zajmują się służbą społeczności poprzez sprawowanie publicznych urzędów, należałoby to właśnie przypomnieć? – podkreślał bp Szkudło. 
 
Po mszy nieopodal kościoła posadzony został "Dąb Wolności", jeden ze stu dębów poświęconych przez papieża Franciszka z okazji obchodzonego w tym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. 
 
W obchodach w Jastrzębiu-Zdroju wzięły udział delegacje związkowe i poczty sztandarowe Solidarności z całego regionu i z kraju oraz uczestnicy wydarzeń sprzed 38. i 30 lat. Przybyli też przedstawiciele władz państwowych oraz samorządowych, a także mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju. Obchody zakończyły się złożeniem kwiatów pod Pomnikiem Porozumienia Jastrzębskiego.

www.solidarnosckatowice.pl / aga, łk, ny
 
 

 

]]>
rzecznik@solidarnosc.org.pl (Biuro Prasowe) Kraj Mon, 03 Sep 2018 00:00:00 +0200
Abp. Głódź: "Solidarność" nigdy nie rozszczepiała pnia Ojczyzny http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17936-abp-glodz-solidarnosc-nigdy-nie-rozszczepiala-pnia-ojczyzny http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17936-abp-glodz-solidarnosc-nigdy-nie-rozszczepiala-pnia-ojczyzny Abp. Głódź:

- Życie społeczne wymaga harmonii i nie wolno podważać praw i instytucji demokratycznych – powiedział w swojej homilii Metropolita Gdański ks. Abp Sławoj Leszek Głódź podczas mszy św. za ojczyznę w bazylice św. Brygidy w Gdańsku 38. rocznicę podpisania porozumień sierpniowych.

Samą ojczyznę zaś porównał do drzewa, które ma co prawda jeden korzeń, ale jego pień się rozszczepia.

- Solidarność nigdy w swoich działaniach nie postępowała tak, aby ten pień się rozszczepiał.

Odnosząc się do głosów, że Solidarność jest już niepotrzebna stwierdził, że Solidarność żyje, a ideałów nie można chować do gabloty.

- To nie przeszłość, ale przyszłość. Czy musiał nam o tym przypominać kardynał z Niemiec? - pytał Arcybiskup nawiązując do wizyty i wystąpienia w Europejskim Centrum Solidarności kardynała Reinharda Marxa.


Nawiązując do trwających negocjacji Solidarności z rządem powiedział, że to są rozmowy partnerskie. A starcia muszą być na racje, a nie na negacje.

- Nie możemy zgodzić się na słabość – mówił dalej Metropolita Gdański – Solidarność ma co robić. I ma co robić Krajówka [Komisja Krajowa, najwyższa władza wykonawcza Związku; przyp. red.], która zaprasza na swoje obrady ministrów. I ministrowie mają co robić. Ale Solidarność ma obowiązek pilnować i nadzorować.


Metropolita nawiązał też do do trudnych rozmów na temat podwyżek w budżetówce, nazywając działania Solidarności modelowym sposobem rozwiązywania sporów.

Podkreślając, że Solidarność zbudowana na wartościach chrześcijańskich ma po swojej stronie Kościół. I przypomniał jak dwa lata temu przewodniczący Piotr Duda w tej bazylice odbierał dekret papieża Franciszka o ustanowieniu kapelana Solidarności bł. ks. Jerzego Popiełuszki patronem Związku.

- Trzeba trwać po stronie dobra. Trzeba tego daru strzec i umacniać.


W mszy św. uczestniczyli m.in. prezydent Andrzej Duda wraz z ministrami Jego kancelarii, premier Mateusz Morawiecki wraz z ministrami, m.in. Elżbietą Rafalską, prezydent Lech Wałęsa, przewodniczący Solidarności Piotr Duda wraz z Prezydium Komisji Krajowej, poczty sztandarowe Związku i liczne delegacje Solidarności z całego kraju.

ml

 

]]>
rzecznik@solidarnosc.org.pl (Biuro Prasowe) Kraj Fri, 31 Aug 2018 20:00:00 +0200
Piotr Duda o rewitalizacji Stoczni: Ten projekt musi się udać, więcej takiej szansy nie będzie http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17934-piotr-duda-o-rewitalizacji-stoczni-ten-projekt-musi-sie-udac-wiecej-takiej-szansy-nie-bedzie http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/17934-piotr-duda-o-rewitalizacji-stoczni-ten-projekt-musi-sie-udac-wiecej-takiej-szansy-nie-bedzie Piotr Duda o rewitalizacji Stoczni: Ten projekt musi się udać, więcej takiej szansy nie będzie

- Drodzy bohaterowie wydarzeń sprzed 38-laty, czy można wymarzyć sobie lepszy prezent urodzinowy jak dzisiejsze spotkanie, które pokazuje, że warto walczyć i mieć marzenia? - powiedział w trakcie konferencji „Stocznia Gdańsk 4.0. Nowy początek”, poświęconej ogłoszeniu planów związanych z rewitalizacją terenów stoczniowych Piotr Duda, przewodniczący Solidarności.
 

- Tak jak te marzenia mieli robotnicy w 1980 r. co nie znaczy, że od wielu lat zadajemy sobie pytanie, jak to było możliwe, że główne miejsca opozycji w 1980 r., Stocznia Gdańska, Huta w Krakowie, Kopalnia Wujek, Kopania Zofiówka, Stocznia w Szczecinie. Na początku lat 90-tych rozpoczęła się ich zła droga. Te miejsca opozycji 1980 i 1988 r. w okresie transformacji przeżywały trudne chwile, a niektórych dzisiaj już nie ma. Czy to przypadek? Zadajemy sobie pytanie czy to była kara za niepokorność robotników w 1980 r. i 1988 r. Tego przykładem jest Stocznie Gdańska – nie kto inny jak minister SLD Wiesław Kaczmarek postawił Stocznię w upadek w 1996 r. Cieszę się, że możemy być w tym miejscu i świętować urodziny NSZZ Solidarność, ale także na powrót przejęcie przez kapitał polski Stocznię Gdańsk. Przypominam w 1997 r., gdy Stocznia była w stanie upadłości, kiedy nie było pieniędzy na wynagrodzenia, pokazaliśmy prawdziwą Solidarność. Patrzę na przewodniczącego Mariana Krzaklewskiego, wówczas uchwałą Komisji Krajowej powstała cała Fundacja Solidarność ze Stocznią Gdańską. Osobiści w regionie Śląsko-Dąbrowskim odpowiadałem ze sprzedaż cegiełek na Stocznię. Uwierzcie, że ta wspaniała akcja przynosiła swoje efekty, z tych cegiełek finansowane były wynagrodzenia dla pracowników Stoczni Gdańskiej. To pokazało, że trzeba być solidarnym, że to przynosi pozytywne efekty. Dobrze, że ta zła droga wreszcie się kończy 

- dodał przewodniczący Piotr Duda. 

- Niejednokrotnie jako przewodniczący Komisji Krajowej rozmawiałem ze stoczniowcami, oni mają dość niepewności, czy będzie na wypłatę, czy będzie Stocznia funkcjonować, czy jeszcze miesiąc, rok, dwa. Czas z tym skończyć. Cieszymy się, że możemy dzisiaj ogłosić tę wspaniałą decyzję. Na ten projekt ciężko pracowało bardzo wiele osób, to co mówiła minister Emilewicz – to nie ma być muzeum, takie już mamy – w Sali BHP, w miejscu podpisania Porozumień Sierpniowych. Jako strona społeczna będziemy się przyglądać temu projektowi. Ten projekt musi się udać, więcej takiej szansy nie będzie. Dziękuję wszystkim którzy pomagali, nie będę dziękował tym, którzy podkładali kłody, a byli i tacy. Wszystkiego najlepszego w dniu naszych urodzin, kiedy patrzę na bezimiennych bohaterów 1980 r. – my to robimy dla was. Porozumienia z 1980 r. – postulaty sierpnia 1980 r. – gdańskie, szczecińskie, jastrzębskie są dla nas, członków NSZZ aktualne będziemy robili wszystko aby tu, w tym miejscu, były dobrze płatne i bezpieczne miejsca pracy. Aby to była dobra firma, przemysł stoczniowy jest potrzebny. A stronie rządowej powiem krótko – będziemy się przyglądać 

- zakończył Piotr Duda.

 

 

]]>
rzecznik@solidarnosc.org.pl (Biuro Prasowe) Kraj Fri, 31 Aug 2018 13:19:18 +0200